Benedykt XVI: dialog nie zastępuje misji

(fot. Grzegorz Gałązka/galazka.deon.pl)
KAI / psd

Benedykt XVI oświadczył, że dialog z innymi religiami nie zastępuje głoszenia Ewangelii niechrześcijanom. Jego zdaniem prawdziwa motywacją pracy misyjnej jest dzielenie się radością z poznania Chrystusa. Opinie te znalazły się w przesłaniu, jakie papież senior przekazał na uroczystość nazwania jego imieniem wielkiej auli Papieskiego Uniwersytetu Urbaniańskiego w Rzymie, należącego do Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Słowa Benedykta XVI odczytał jego sekretarz, abp Georg Gänswein, prefekt Domu Papieskiego, podczas ceremonii, która odbyła się 21 października.

Jest to jeden z nielicznych upublicznionych tekstów papieża seniora od czasu jego rezygnacji w lutym 2013 r.

Benedykt XVI przypomniał, że zmartwychwstały Pan wezwał Apostołów, a za ich pośrednictwem swych uczniów wszystkich czasów, by zanieśli Jego słowo na krańce Ziemi i czynili wszystkie narody Jego uczniami. Wielu ludzi w Kościele i poza nim pyta jednak: Czy jest to wciąż aktualne? Czy bardziej właściwym nie byłby dziś dialog między religiami, aby wspólnie służyć sprawie pokoju na świecie? Czy dialog może zastąpić misje?

- Wielu uważa dzisiaj, że religie powinny się szanować nawzajem i w dialogu stać się wspólną siłą na rzecz pokoju. Zgodnie z tym sposobem myślenia zazwyczaj przyjmuje się, że różne religie są odmianami jednej i tej samej rzeczywistości. Pytanie o prawdę, które pierwotnie motywowało chrześcijan bardziej niż jakiekolwiek inne, jest tutaj wzięte w nawias. Zakłada się, że autentyczna prawda o Bogu jest w ostatecznym rozrachunku nieosiągalna i że w najlepszym razie to, co niewypowiedziane można przedstawić różnorodnością symboli. Ta rezygnacja z prawdy wydaje się realistyczna i użyteczna dla pokoju między religiami świata. Ale jest zabójcza dla wiary. W istocie bowiem wiara traci swój wiążący charakter i powagę, wszystko jest sprowadzone do zamiennych symboli, zdolnych jedynie z daleka odsyłać do nieosiągalnego misterium boskości - zauważył papież senior.

Podkreślił, że niektóre religie, zwłaszcza "religie plemienne" czekają na spotkanie z Jezusem Chrystusem. Ale "spotkanie zawsze jest wzajemne", więc także "Chrystus czeka na ich historię, ich mądrość, ich ogląd spraw". Spotkanie to może również dać nowe życie chrześcijaństwu, które na swych historycznych terenach uległo zmęczeniu.

- Głosimy Jezusa Chrystusa nie po to, aby zdobyć jak najwięcej członków dla naszej wspólnoty, a tym bardziej nie dla władzy. Mówimy o Nim, ponieważ poczuwamy się do obowiązku przekazywania radości, jaka została nam dana - wyjaśnił Benedykt XVI.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Benedykt XVI: dialog nie zastępuje misji
Komentarze (13)
P
Piotr_W
25 października 2014, 20:40
Zwolennicy Marii Miłosierdzia Bożego (jak się okazuje: Mary McGovern) zmobilizowali się chyba na jakimś forum do klikania, ale rzeczywistości tym się zmienić nie da.
I
Izydor
25 października 2014, 18:41
Gdyby to kard. Ratzinger miał stać nadal na czele Kościoła, Pan Bóg dałby mu siły do tej misji. Jednak ON natchnął go do odejścia. Ja również - jak AUROR - uważam podobne interwencje za "niestosowne" i niekonsekwentne i wskazujące na niepokojący brak jedności z Piotrem, a gdzie Piotr tam Kościół. Niewiele taka postawa i takie słowa mają wspólnego z deklarowaną chęcią wyłącznie modlitwy w ukryciu.
W
WDR
25 października 2014, 18:47
ON natchnął go do odejścia, a teraz ON natchnął go do napisania oświadczenia.
F
Fabian
24 października 2014, 17:25
Papieżu Benedykcie XVI wróć na tron Piotrowy !!! 
K
Ksenia
25 października 2014, 18:51
Papież Benedykt odszedł do historii na własne życzenie 13 lutego 2013. Sądząc z jego deklaracji, a także widząc jego stan (podczas uroczystości, na jakich bywa) nie ma sił już nawet fizycznych, aby dźwigać tak ciężkie brzemię, jakim jest odpowiedzialność za Kościół.
O
ona
25 października 2014, 19:10
Lepszy byłby papież słaby fizycznie, ale silny duchowo, niż odwrotna sytuacja.
K
Ksenia
25 października 2014, 20:42
Pan Bóg Cię wysłuchał i takiego dał nam podczas ostatniego konklawe. Gdzie Piotr, tam Kościół.
A
Auror
24 października 2014, 16:42
W Kościele rzymskokatolickim jest naczelna zasada: sub Petro et cum Petro. Piotrem jest Franciszek, czy się to komuś podoba, czy nie. Biskup Joseph Ratzinger niegdyś był Piotrem, dziś jest osobą prywatną. Jego przesłania czy oświadczenia nie mają w żadnym wymiarze większej wiarygodności urzędowej, aniżeli przesłanie czy oświadczenie dowolnego Kowalskiego czy Nowaka - bp Joseph Ratzinger nie jest Papieżem. Papież jest jeden i jedyny, dzisiaj jest nim Franciszek. A swoją drogą ciekawe, jak ma się deklarowane przez Niego "zniknięcie z oczu świata" i "klasztorne zamknięcie w kontemplacji" do publikowania oświadczeń czy przesłań innych, niż dotyczących własnej osoby.
W
WDR
25 października 2014, 18:53
Ani śmierć, ani rezygnacja z urzędu w trakcie życia nie zmieni tego, że ktoś był Ojcem Świętym i jego wypowiedzi, w sprawach wiary, mają większy ciężar gatunkowy.
25 października 2014, 18:59
papieże umarli nie przestali być papieżami. Tak samo BXVI
MAŁGORZATA PAWŁOWSKA
24 października 2014, 16:23
Ta rezygnacja z prawdy wydaje się realistyczna i użyteczna dla pokoju między religiami świata. Ale jest zabójcza dla wiary. W istocie bowiem wiara traci swój wiążący charakter i powagę, wszystko jest sprowadzone do zamiennych symboli, zdolnych jedynie z daleka odsyłać do nieosiągalnego misterium boskości Głosimy Jezusa Chrystusa nie po to, aby zdobyć jak najwięcej członków dla naszej wspólnoty, a tym bardziej nie dla władzy. Mówimy o Nim, ponieważ poczuwamy się do obowiązku przekazywania radości, jaka została nam dana Franciszek bardzo słabo odbija się w tych poglądach - dialog i radość ponad wszystkim, ale zupełnie inaczej pojmowane i realizowane. Kochany Benedykcie umacniaj nas jak najczęściej w tym czasie zamętu.
E
Ewelina
25 października 2014, 18:45
Jesli nie umacnia Cię Ewangelia, sakramenty i codzienne nauczanie Papieża Franciszka, to już chyba nic nie jest zdolne Cię umocnić...
G
gosc
24 października 2014, 15:55
Benedykt - prosto, klarownie, prawdziwie. Jak zawsze :)