Socjusz jezuitów ws. sytuacji o. Mądla

(fot. Andrea Kirkby/flickr.com/CC)
DEON.pl / Jakub Kołacz SJ

W związku z doniesieniami medialnymi odnośnie sytuacji o. Krzysztofa Mądla poniżej zamieszczamy list, jaki w tej sprawie do wszystkich jezuitów oraz redakcji DEON.pl skierował o. Socjusz Towarzystwa Jezusowego Prowincji Polski Południowej, o. Jakub Kołacz SJ.

Treść listu:

W związku z doniesieniami medialnymi na temat sytuacji naszego współbrata o. Krzysztofa Mądla, w porozumieniu z o. Prowincjałem i z jego polecenia, przekazuję informacje o prawdziwym przebiegu zdarzeń oraz o wynikających stąd konsekwencjach:

1. Po swoim powrocie z wizyty w Rosji - co miało miejsce 12 sierpnia - o. Prowincjał został poinformowany o sytuacji, jaka zaszła w naszej wspólnocie w Nowym Sączu przy ul. Skargi oraz o roli, jaką w tej sprawie odegrał o. Mądel. Wobec powagi sytuacji o. Prowincjał - aż do wyjaśnienia całej sprawy - zakazał o. Mądlowi odprawiania Mszy w kościele oraz spowiadania - decyzję tę przekazał mu przez Superiora, ponieważ o. Mądel nie odbierał telefonów od Prowincjała, ani też sam nie zadzwonił do Prowincjała, pomimo iż takie polecenie zostało mu przekazane przez Superiora. O. Superior został też poproszony o to, aby poinformował miejscową wspólnotę o zakazie oraz o powodach tej decyzji. Wbrew doniesieniom medialnym, jest to jedyna - jak do tej pory - sankcja dyscyplinarna nałożona na o. Mądla.

DEON.PL POLECA

2. O. Prowincjał zaprosił następnie o. Mądla na rozmowę w Krakowie w domu kurialnym. Rozmowa ta miała miejsce 17 sierpnia, a w jej trakcie o. Mądel przedstawił swój opis wydarzeń (wcześniej przesłał go o. Prowincjałowi drogą mailową). Oprócz kwestii związanych z sytuacją we Wspólnocie w Nowym Sączu, o. Prowincjał rozmawiał z nim na temat jego statusu w Towarzystwie Jezusowym, warunków odnoszących się do możliwości ostatecznego włączenia w Towarzystwo (przedstawionych o. Mądlowi przez naszego o. Generała) oraz pozwoleń odnoszących się do publikowania i wypowiedzi w mediach, przypominając ogólne zasady obowiązujące w tym względzie każdego jezuitę. Rozmowa ta - trwająca niespełna godzinę - nie została jednak zakończona, ponieważ o. Mądel, pomimo wyraźnych próśb, opuścił pokój Prowincjała.

3. Tego samego dnia, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, o. Prowincjał wyjechał na swoje rekolekcje. Po ich zakończeniu podejmie on kolejne próby kontaktu i rozmowy z o. Mądlem oraz Współbraćmi z Nowego Sącza w celu wyjaśnienia całej sprawy.

Bardzo proszę wszystkich Współbraci o uszanowanie prywatności całej sprawy i zachowanie się zgodnie z naszym sposobem postępowania. Proszę, aby nikt w tej sprawie nie tylko nie ferował wyroków, nie osądzał i nie komentował, ale też aby nie wypowiadał się publicznie, lecz aby wszystkie ewentualne zapytania kierował do Kurii Prowincji, gdyż tylko ona jest w pełni poinformowana o wszystkim.

Proszę o modlitwę w intencji o. Mądla, o. Prowincjała, Współbraci z Nowego Sącza i wszystkich nas w Prowincji - módlmy się o dobre, pełne i sprawiedliwe wyjaśnienie i rozwiązanie tego problemu.

AMDG

Jakub Kołacz SJ

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Socjusz jezuitów ws. sytuacji o. Mądla
Komentarze (66)
RZ
rana z przeszłości
23 sierpnia 2013, 17:16
Widać jak bardzo zranienia odbijają się na człowieku, że nie mozna się uwolnić od nich przez szereg lat. Nawet taka ukształtowana duchowo osoba, jak kapłan, ma problemy z przeszłością. Potrzeba terapii i większego współczucia dla ofiar: molestowania, gwałtów, alkoholizmu, przemocy, zdrad. Jednakże zazwyczaj "pomoc" ogranicza się do słów: przebacz i zapomnij, bo tego wymaga od ciebie Bóg. Potem to wymuszone przebaczenie wychodzi bokiem. Nie da się zamiatać pod dywan, wypowiadając słowo "przebaczam"
A
Ata
23 sierpnia 2013, 10:47
Smutno mi, że o. Krzysztof i jezuici  znależli się się w takiej sytuacji. Ale to o. Mądel potrzebuje wsparcia. Bardzo źle się stało, że sprawa została upubliczniona i to podwójnie, również przez wypowiedź socjusza. Może należy uważnie przyglądnąć się temu kto sytuację sprowokował, a potem zadbał o jej nagłośnienie ?  Po co to zrobil ? Czy tak bardzo nienawidzi ? Boi się ?  A może zazdrości ? Czy przedstawienie O. Mądla jako człowieka, który wpełni nie panuje nad sobą i nie może sprawować posługi kapłana jest sprawiedliwe ? O.Mądel to bardzo inteligentny człowiek, widać jak mocno to zdarzenie odbiło się na nim i jak bardzo zależy mu na wyjaśnieniu ( usprawiedliwieniu) tej sytuacji. Niepotrzebnie, bo sprawa nadal się rozwiją.  Wierzę, że jezuici znajdą mądre rozwiązanie, bo miejsce o. Mądla jest wśród nich nie bez powodu...    Z modlitwą.
G
Gog
22 sierpnia 2013, 17:46
zmarnował sobie życie; Osiągnął 46 lat , a mówi, postępuje  jak  niewyważony młodzieniec przed maturą. Pragnie jak mówi złożyc śluby ostateczne. I śmiać się i płakać.
LS
le sz
22 sierpnia 2013, 17:46
http://natemat.pl/72269%2Co-krzysztof-madel-o-przyczynach-bojki-w-zakonie-wybuchl-bo-wrocily-wspomnienia-gdy-byl-molestowany-przez-ksiedza http://www.fronda.pl/a/nowe-fakty-ws-o-madla-przyczyna-bojki-bylo-wspomnienie-o-molestowaniu-seksualnym,30209.html http://www.fronda.pl/a/terlikowski-na-marginesie-slow-o-madela-czyli-nie-lekcewazmy-problemu-pedofilii-w-kosciele,30211.html @lektor, linki które podajesz są jedynie utwierdzeniem mnie w moich wątpliwościach i podejrzeniach, że wpis nie jest autentyczny, a jedynie jakiś szurnięty nawiedzony podszył się pod o.Mądela komponując swój wpis z tego co wyczytał.
L
lektor
22 sierpnia 2013, 16:22
Moi Drodzy, sytuacja mnie przerosła. [...] no i wtedy pękłem. Nie bardzo wiem jak taktować ten sławetny już wpis dokonany przez niezalogowanego gościa podpisującego się jako "Krzysztof Mądel SJ". Przecież dosłownie KAŻDY może dokonać takiego wpisu i tak się podpisać. Dziwię się więc, że nikt nie ma jakichkolwiek wątpliwości co do autentyczności wpisu i podpisu I niniejszym zwracam się z prośbą aby ktoś kto ma taką możliwość dokonał weryfikacji autentyczności tego wpisu jako wpisu o.Krzysztofa Mądel SJ. ... http://natemat.pl/72269%2Co-krzysztof-madel-o-przyczynach-bojki-w-zakonie-wybuchl-bo-wrocily-wspomnienia-gdy-byl-molestowany-przez-ksiedza http://www.fronda.pl/a/nowe-fakty-ws-o-madla-przyczyna-bojki-bylo-wspomnienie-o-molestowaniu-seksualnym,30209.html http://www.fronda.pl/a/terlikowski-na-marginesie-slow-o-madela-czyli-nie-lekcewazmy-problemu-pedofilii-w-kosciele,30211.html
LS
le sz
22 sierpnia 2013, 13:48
Moi Drodzy, sytuacja mnie przerosła. [...] no i wtedy pękłem. Nie bardzo wiem jak taktować ten sławetny już wpis dokonany przez niezalogowanego gościa podpisującego się jako "Krzysztof Mądel SJ". Przecież dosłownie KAŻDY może dokonać takiego wpisu i tak się podpisać. Dziwię się więc, że nikt nie ma jakichkolwiek wątpliwości co do autentyczności wpisu i podpisu I niniejszym zwracam się z prośbą aby ktoś kto ma taką możliwość dokonał weryfikacji autentyczności tego wpisu jako wpisu o.Krzysztofa Mądel SJ.
J
janek
22 sierpnia 2013, 13:30
A na natemat.pl cytują Madela, który miał stwierdzić, że to wszystko z powodu, że był molestowany przez księdza.
P
p
22 sierpnia 2013, 13:15
... @~psychologiczny punkt widzenia: Wyrazy współczucia dla ks.Mądla. Nie można obarczać winą dziecka za alkoholizm ojca. Bo cóż winne jest to dziecko? Trauma przeżyć z dzieciństwa idzie za człowiekiem przez całe życie - niestety ale taka jest prawda. Dlatego "wytykanie" czegoś takiego dorosłemu już człowiekowi jest co najmniej wielkim nietaktem.  ... Czegoś nie zrozmiałeś, ludzie którzy doznali w dzieciństwie  przemocym, mają często gdy wpadną w panikę, tendencję do posługiwania się przemoca, stąd nie tyle im się to wypomina iile zachęca do leczenia.
F
f
22 sierpnia 2013, 13:11
... @Elutka89: Nawet Prowincjał prosi o nieupublicznianie takich wewnętrznych spraw zakonu, a ojciec usilnie to robi, tłumacząc na forum publicznym dlaczego tak się stało, zamiast wyjaśnić to swojemu bezpośredniemu przełożonemu, któremu ślubował posłuszeńtwo..  ... Każdy  ma prawo się bronić.
T
tak
22 sierpnia 2013, 12:24
Z cytowanego oświadczenia nie wynika , że ktoś komuś coś wytykał. To nadinterpretacja tekstu , chyba, że Pan/i zna lepiej sytuację.
PP
psychologiczny punkt widzenia
22 sierpnia 2013, 10:26
Moi Drodzy, sytuacja mnie przerosła. Musiałem przerwać rozmowę z ojcem Prowincjałem, bo się rozpłakałem jak dzieciak, tu jednak nie chodzi ucieczkę w zachowania szczenięce, ale o przykre wspomnienia z dzieciństwa. Prowincjał dość sensownie zasugerował, że moje zachowanie wobec jednego z ojców (spoliczkował mnie, więc go z całej siły odepchnąłem), to echo choroby alkoholowej mojego ojca i że powinienem podjąć terapię, ja tego nie wykluczyłem, ale powiedziałem, że ta sutuacja była jakby żywcem wyjęta z dużo boleśniejszych wspomnień, no i wtedy pękłem. ... Wyrazy współczucia dla ks.Mądla. Nie można obarczać winą dziecka za alkoholizm ojca. Bo cóż winne jest to dziecko? Trauma przeżyć z dzieciństwa idzie za człowiekiem przez całe życie - niestety ale taka jest prawda. Dlatego "wytykanie" czegoś takiego dorosłemu już człowiekowi jest co najmniej wielkim nietaktem. 
E
Elutka89
22 sierpnia 2013, 09:11
@Krzysztof Mądel SJ: "Moi Drodzy, sytuacja mnie przerosła. Musiałem przerwać rozmowę z ojcem Prowincjałem, bo się rozpłakałem jak dzieciak, tu jednak nie chodzi ucieczkę w zachowania szczenięce, ale o przykre wspomnienia z dzieciństwa. Prowincjał dość sensownie zasugerował, że moje zachowanie wobec jednego z ojców (spoliczkował mnie, więc go z całej siły odepchnąłem), to echo choroby alkoholowej mojego ojca i że powinienem podjąć terapię, ja tego nie wykluczyłem, ale powiedziałem, że ta sutuacja była jakby żywcem wyjęta z dużo boleśniejszych wspomnień, no i wtedy pękłem." ... życie jest żywe ... Nawet Prowincjał prosi o nieupublicznianie takich wewnętrznych spraw zakonu, a ojciec usilnie to robi, tłumacząc na forum publicznym dlaczego tak się stało, zamiast wyjaśnić to swojemu bezpośredniemu przełożonemu, któremu ślubował posłuszeńtwo.. 
22 sierpnia 2013, 08:46
Jestem po stronie obu stron, zarówno Ojca jak i Ojca Prowincjała. To raczej nie są dwie strony. ... Właściwie słuszna uwaga. Chodziło mi mniej więcej o to, że trochę sytuację naświetlono jako konflikt, ale w gruncie rzeczy masz rację.
Jadwiga Krywult
22 sierpnia 2013, 08:07
Jestem po stronie obu stron, zarówno Ojca jak i Ojca Prowincjała. To raczej nie są dwie strony.
N
n.
22 sierpnia 2013, 05:00
no i wtedy pękłem - i dopiero teraz zaczęło się oczyszczenie. Wszystko będzie dobrze, ojcze Krzysztofie. Za grzeszników ktoś inny musi wejść w wymiar Krzyża.
G
gapa
22 sierpnia 2013, 01:00
Ojcze Krzysztofie !  Bardzo poruszylo mnie to osobiste wynurzenie na forum. Dalo mi wiele do przemyslenia. A tak szczerze przeplakalam ten tekst.  Tak mysle, ze urosnie cos duzego z calego tego zametu.  Bede pamietac w modlitwie.
UE
Umberto Eco
22 sierpnia 2013, 00:41
@Krzysztof Mądel SJ: "Moi Drodzy, sytuacja mnie przerosła. Musiałem przerwać rozmowę z ojcem Prowincjałem, bo się rozpłakałem jak dzieciak, tu jednak nie chodzi ucieczkę w zachowania szczenięce, ale o przykre wspomnienia z dzieciństwa. Prowincjał dość sensownie zasugerował, że moje zachowanie wobec jednego z ojców (spoliczkował mnie, więc go z całej siły odepchnąłem), to echo choroby alkoholowej mojego ojca i że powinienem podjąć terapię, ja tego nie wykluczyłem, ale powiedziałem, że ta sutuacja była jakby żywcem wyjęta z dużo boleśniejszych wspomnień, no i wtedy pękłem." ... życie jest żywe
S
Słaba
22 sierpnia 2013, 00:33
Ojcze Krzysztofie, będę się modliła. Bóg poprowadzi ku dobru!
U
Umberto
22 sierpnia 2013, 00:30
Wojna powszechna. Jak zabieżeć złemu, W kącie z proboszczem wicesgerent radzą; A chcąc usłużyć dobru powszechnemu, Doktora tamże do siebie prowadzą: Każdy z nich daje zdanie po swojemu. Prałat, gdy postrzegł, że się w domu wadzą, Biorąc w głąb rzeczy, przez swój wielki rozum, Rozkazał przynieść vitrum gloriosum. Co niegdyś w Troi był posąg Pallady, Co w Rzymie wieczne Westalskie ognisko; Tym był ten puhar, czczony przez pradziady: Starożytności wdzięczne widowisko. Wyjęto ze czcią z najpierwszej szuflady. Przytomni zatem skłonili się nisko; I tę wieczystej załogę rozkoszy W obiedwie ręce wziął xiądz podkustoszy. Któż cię nad niego mógł lepiej piastować, Zacny puharze? kto nosić dostojnie? On jeden z tobą umiał dokazować; On cię wart dźwigać w pokoju i w wojnie. Szli dalej, żeby ten skarb uszanować, Dzwonnik z szafarzem ubrani przystojnie: I Krzysztof trębacz, co w post i wielkanoc, Z kościelnej wieży trąbił na dobranoc. Już się zbliżają ku miejscu strasznemu, Gdzie się zwaśnione mnichy potykają. Czynią plac wszyscy dzbanu poważnemu, Wszyscy ciekawie skutku wyglądają. Mężny nosiciel, jednak po staremu Myśli trwożliwe pokoju nie dają: Umysł wspaniały podłej trwodze przeczy, Orzeźwia dobro pospolitej rzeczy. Już są u fórty: ta stoi otworem: Zły znak! w tym punkcie zdaleka postrzegli, Jako mecenas, prałat wraz z doktorem, Na przywitanie szybkim krokiem biegli; I żeby z zwykłym wprowadzić honorem, Niektórych ojców i braci przestrzegli. Wchodzi szczęśliwie puhar między braty, Do doktorowskiej zaniesion komnaty. Monachomachia - Pieśń V http://pl.wikisource.org/wiki/Monachomachia/Pie%C5%9B%C5%84_V 3/3
U
Umberto
22 sierpnia 2013, 00:29
Coraz się mnożą i krzyki i wrzaski, Hałas zmięszany powstaje, aż zgroza! Ojciec Remigi, sążnisty, a płaski, Używa żwawo zgrzebnego powroza; Wziął w łeb Kapistran obręczem od faski, Dydak półgarcem ranił Symforoza; Skacze Regalat do oczów, jak zmija, Longin się z rożnem walecznie uwija. Już był wyciskał talerze i szklanki: Pękły i kufle na łbach hartowanych; Porwał natychmiast xiążkę z za firanki, Wojsko affektów zarekrutowanych. Nią się zakłada, pędzi poza szranki Rycerzów długą bitwą zmordowanych, Tak niegdyś sławny mocarz Palestyny, Oślą paszczęką gromił Filistyny. Widzi to Rajmund, ozdoba Karmelu, Widzi w tryumfie syna Dominika; Wyjeżdża na harc, i wpada wśród wielu, Godnego siebie szuka przeciwnika. Rafał z nim obok: «Ratuj przyjacielu!» Rzekł, seraficzna w tym punkcie kronika Padła nań z góry; legł i ręką kiwnął, Dwa razy jęknął, cztery razy ziéwnął. Zapłakał Rafał: a mądry po szkodzie, Wtenczas błąd poznał, że wróżkom nie wierzył: Dotrzymał jednak kroku na odwodzie, A gdy Gaudenty na niego się mierzył; Z mokrem kropidłem w poświęconej wodzie, Oczy mu zalał, trzonkiem w łeb uderzył. Nie spodziewając się takowej wanny, Stanął Gaudenty zmoczony i ranny. Otrząsł się wkrótce; a nabrawszy duchu, W dwójnasób czyny heroiczne mnożył. Ojcze Barnabo! lepiej było w puchu. Pocoś wszedł w wojnę, pocoś się tak srożył? I ty Pafnucy, ległeś w tym rozruchu, I ty Gerwazy, słusznieś się zatrwożył. Nikt go nie wstrzyma w zemście przedsięwziętéj, Na waszą zgubę odetchnął Gaudenty. Tak, gdy z wierzchołka Alpów niebotycznych Mały się strumyk sącząc wydobędzie; Wzmaga się coraz w spadaniach rozlicznych, Już brzeg podrywa, już go słychać wszędzie: Echo szum mnoży w skałach okolicznych, Staje się rzeką; a w gwałtownym pędzie Pieni się, huczy, i zżyma w bałwany; Tym sroższy w biegu, im dłużej wstrzymany. 2/3
U
Umberto
22 sierpnia 2013, 00:29
Tylko poczucie humoru może nas uratować, Franciszkowe czy wprost Boskie: I śmiech niekiedy może być nauką, Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa; I żart dowcipną przyprawiony sztuką Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa. I krytyk zda się, kiedy nie z przynuką, Bez żółci łaje, przystojnie się dąsa. Szanujmy mądrych przykładnych, chwalebnych, Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych. Wpada Hyacynt, nowa postać rzeczy! Miejsce dysputy zastał placem wojny; Jeden drugiego rani i kaleczy, Dostał po uchu nasz rycerz spokojny: Widzi, że skromność już nie ubezpieczy; Więc dzielny w męztwo, w oddawaniu hojny, Jak się zawinął i z boku i z góry, Za jednym razem urwał dwa kaptury. Lecą sandały, i trepki i pasy, Wrzawa powszechna przeraża i głuszy. Zdrętwiał Hyacynt na takie hałasy, Chciałby uniknąć bitwy z całej duszy: A przeklinając nieszczęśliwe czasy, Resztę kaptura nasadził na uszy. Już się wymykał... w tem kuflem od wina Legł z sławnej ręki ojca Zefirina. Ryknął Gaudenty, jak lew rozjuszony, Gdy Hyacynta na ziemi zobaczył: Nową więc złością znagła zapalony, Żadnemu z ojców, braci, nie przebaczył: Padł i mecenas z krzesłem przewrócony; Definitora za kaptur zahaczył. Łukasz raniony, zwinął się w trzy kłęby, Stracił Kleofas ostatnie dwa zęby. 1/3
A
Argentyńczyk
22 sierpnia 2013, 00:07
...sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna... coś mi sie zdaje, że kroi nam się telenowela latynoamerykańska http://www.youtube.com/watch?v=bXhQNRsH3uc
21 sierpnia 2013, 23:53
Moi Drodzy, sytuacja mnie przerosła. Musiałem przerwać rozmowę z ojcem Prowincjałem, bo się rozpłakałem jak dzieciak, tu jednak nie chodzi ucieczkę w zachowania szczenięce, ale o przykre wspomnienia z dzieciństwa. Prowincjał dość sensownie zasugerował, że moje zachowanie wobec jednego z ojców (spoliczkował mnie, więc go z całej siły odepchnąłem), to echo choroby alkoholowej mojego ojca i że powinienem podjąć terapię, ja tego nie wykluczyłem, ale powiedziałem, że ta sutuacja była jakby żywcem wyjęta z dużo boleśniejszych wspomnień, no i wtedy pękłem. ... O.Krzysztofie, wobec tak mocnego wyznania obiecuję moją modlitwę. Jestem po stronie obu stron, zarówno Ojca jak i Ojca Prowincjała. Sytuacja jest trudna, ale wierzę, że wszystko wyprostuje się. Naprawdę do głowy by mi nie przyszło, że coś może zahaczać o tak trudne sprawy...Serdecznie pozdrawiam jezuitów.
S
Stokrotka
21 sierpnia 2013, 23:22
lato 2013 sezon ogórkowy dla narcyzów
21 sierpnia 2013, 23:10
Ojcze Krzysztofie obiecuję modlitewne wsparcie. Odwagi,Szczęść Boże
21 sierpnia 2013, 23:03
Ojcze Krzysztofie - pozostajemy solidarni w modlitwie, Natomiast mam prośę o wyjasnienie, czy otrzymał Ojciec zakaz medialnych wypowiedzi? Bo od wczoraj toczy sie jakas burza medialna, która z tego co dziś czytam, nie opiera sie chyba na faktach.
KM
Krzysztof Mądel SJ
21 sierpnia 2013, 22:55
Moi Drodzy, sytuacja mnie przerosła. Musiałem przerwać rozmowę z ojcem Prowincjałem, bo się rozpłakałem jak dzieciak, tu jednak nie chodzi ucieczkę w zachowania szczenięce, ale o przykre wspomnienia z dzieciństwa. Prowincjał dość sensownie zasugerował, że moje zachowanie wobec jednego z ojców (spoliczkował mnie, więc go z całej siły odepchnąłem), to echo choroby alkoholowej mojego ojca i że powinienem podjąć terapię, ja tego nie wykluczyłem, ale powiedziałem, że ta sutuacja była jakby żywcem wyjęta z dużo boleśniejszych wspomnień, no i wtedy pękłem.
T
tak
21 sierpnia 2013, 16:36
PR to łagodniejsze, a zarazem mylące,  określenia kłamstwa. PR polityczny i polityków służy oszukiwaniu wyborców. PR różnych instytucji służy ukształtowaniu u odbiorców obrazu, który zbyt często, daleko odbiega od prawdy. Proponować Kościołowi PR oznacza zachęcać go aby jego słowa nie były zgodne z żądaniem   Chrystusa: niech Wasza mowa będzie tak tak, nie nie,  a wszystko  co inne od złego pochodzi.
P
P
21 sierpnia 2013, 15:30
"Uderzył Gazetą..." - śmiechu warte. Dawniej to się klechy nawalały: .... Wpada Hyacynt, nowa postać rzeczy! Miejsce dysputy zastał placem wojny; Jeden drugiego rani i kaleczy, Dostał po uchu nasz rycerz spokojny: Widzi, że skromność już nie ubezpieczy; Więc dzielny w męztwo, w oddawaniu hojny, Jak się zawinął i z boku i z góry, Za jednym razem urwał dwa kaptury. Lecą sandały, i trepki i pasy, Wrzawa powszechna przeraża i głuszy. Zdrętwiał Hyacynt na takie hałasy, Chciałby uniknąć bitwy z całej duszy: A przeklinając nieszczęśliwe czasy, Resztę kaptura nasadził na uszy. Już się wymykał... w tem kuflem od wina Legł z sławnej ręki ojca Zefirina. Ryknął Gaudenty, jak lew rozjuszony, Gdy Hyacynta na ziemi zobaczył: Nową więc złością znagła zapalony, Żadnemu z ojców, braci, nie przebaczył: Padł i mecenas z krzesłem przewrócony; Definitora za kaptur zahaczył. Łukasz raniony, zwinął się w trzy kłęby, Stracił Kleofas ostatnie dwa zęby. Coraz się mnożą i krzyki i wrzaski, Hałas zmięszany powstaje, aż zgroza! Ojciec Remigi, sążnisty, a płaski, Używa żwawo zgrzebnego powroza; Wziął w łeb Kapistran obręczem od faski, Dydak półgarcem ranił Symforoza; Skacze Regalat do oczów, jak zmija, Longin się z rożnem walecznie uwija. Już był wyciskał talerze i szklanki: Pękły i kufle na łbach hartowanych; Porwał natychmiast xiążkę z za firanki, Wojsko affektów zarekrutowanych. Nią się zakłada, pędzi poza szranki Rycerzów długą bitwą zmordowanych, Tak niegdyś sławny mocarz Palestyny, Oślą paszczęką gromił Filistyny. .... pl.wikisource.org/wiki/Monachomachia/Pie%C5%9B%C5%84_V Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,14467555,Bojka_u_Jezuitow___Jeden_ze_wspolbraci_uderzyl_go.html?v=1&obxx=14467555#opinions#ixzz2cbsgh1Ut
W
www
21 sierpnia 2013, 14:35
Jeżeli prawdą jest to, w jaki sposob współbrat potraktował ojca Krzysztofa, to jego zachowanie było w pełni zrozumiałe. Każdy normalny facet tak własnie by się zachował, a z kolei widać wyraźnie, że Prowincjał z całą sytuacją sobie nie poradził. Podejrzewam, że nie potrafił on rozmawiając z ojcem Krzysztofem zachować spokój i obiektywizm, a tym samym w pośredni sposób doprowadził do upublicznienia całego zdarzenia. Kompromitacja Jezuitów, za którą to sytuację odpowiedzialnym jest również ojciec Prowinciał.
WP
warto przeczytać...
21 sierpnia 2013, 13:36
Komentarz dotyczy "wysypu" kapłanów niepokornych. Warto przeczytać. http://rosemann.salon24.pl/528231,dogmat-o-nieomylnosci
jazmig jazmig
21 sierpnia 2013, 11:35
Wirus ks. Lemańśkiego rozpowszechnia się. Kolejny ksiądz lekceważy przełożonych, ignoruje ich polecenia i jest głęboko przekonany, że on wszystko wie najlepiej. Czytywałem teksty o. Mądla i stąd jest mój wniosek. O. Mądel nie toleruje reczowej polemiki zawierającej argumenty.
R
rozwaga
21 sierpnia 2013, 11:31
nie znam ks. K. Mądla ale osobiście BARDZO  mu współczuję osamotnienia i ostracyzmu, który go spotyka. Są rzesze ludzi, którzy popierają takich mądrych księży.
Jadwiga Krywult
21 sierpnia 2013, 10:59
Dyscyplinuje się niektórych księży i zakonników, którzy stracili umiar w wyrażaniu własnych prywatnych opinii Przecież nie o to tym razem chodzi.
Ż
żołnierz
21 sierpnia 2013, 09:41
Jestem żołnierzem i miałem kiedyś podobną sytuację. Mówi się o jezuitach, że to tacy żołnierze Pana Boga. Otóż miałem strasznego kaprala: był niesprawiedliwiy, złowśliwy, rozdrażniał innych żołnierzy, ale... był z jakichś względów bezkarny. I kiedyś nie wytrzmałem i dałem mu w gębę. Oczywiście dostałęm karę i to wielką. Po wyjściu z karceru wielu innych żołnierzy podchodziło do mnie i mówiło: Wreszcie kapral dostał w papę. Należało mu się. I... tenże kapral się zmienił. A i ja sporo przemyślałem. I odtąd jesteśmy przyjaciółmi. Czasem pytam się siebie, czy to nie był palec (no bo przecież nie ręka!) boży... Wszystkich ukaranych, w tym żołnierzy, a i kaprali, pozdrawiam, żołnierz
21 sierpnia 2013, 09:20
Po pierwsze nie wydaje mi się, żeby był Pan człowiekiem wszechwiedzącym a co za tym idzie nie powinien wyrażać pewnych sądów, że coś się stanie na pewno. Jezuici na pewno sobie poradzą – sąd oparty na wierze i doświadczeniu. 2000 lat Kościoła wystarcza, aby pewne sądy można było wydawać. Po drugie to co się dzieje w Polskim Kościele to nie jest tania sensacja, tylko poważna sprawa i bardzo dobrze się dzieje, że massmedia się tym zajmują. Poważna sprawa?, Raczej drobiazg, rozdmuchany przez media w poszukiwaniu taniej sensacji. Zamyka się usta księżom, którzy prowadząc swoje blogi docierali z przekazem do tysięcy ludzi. Dyscyplinuje się niektórych księży i zakonników, którzy stracili umiar w wyrażaniu własnych prywatnych opinii, szczególnie, gdy te opinie mogą być odbierane, jako oficjalne nauczanie Kościoła. Dyscyplinuje się dla ich dobra, choć oczywiście opinia „medialnych, wybitnych specjalistów” jest inna. I na koniec – w tym wypadku jest to wyłączna sprawa zakonu, jej medialne roztrząsanie nie ma żadnego znaczenia, ani żadnego sensu. I by tego medialnego szumu nie było, gdyby poszanowana została zasada prywatności zakonu. Ale wielu żądnych jest krwi, nie uszanuje, więc żadnych zasad.
C
czujny
21 sierpnia 2013, 08:45
"Doradadcy" ds PR, "specjaliści" od spraw krzyzysowych - Kościoł sobie poradzi, jezuici sobie poradzą, bez względu na oczekiwania mas i masmediów poszukujących taniej sensacji. ...Po pierwsze nie wydaje mi się, żeby był Pan człowiekiem wszechwiedzącym a co za tym idzie nie powinien wyrażać pewnych sądów, że coś się stanie na pewno. Po drugie to co się dzieje w Polskim Kościele to nie jest tania sensacja, tylko poważna sprawa i bardzo dobrze się dzieje, że massmedia się tym zajmują. Zamyka się usta księżom, którzy prowadząc swoje blogi docierali z przekazem do tysięcy ludzi. Ci ludzie wcale nie mają obowiązku czytać portalu deon.pl albo fronda.pl żeby dowiadywać się co się stało z księżmi blogerami, których byli czytelnikami. List ten powinien zostać wysłany do tych portali, na których ksiądz Mądel prowadził swojego bloga czyli np. natemat.pl, salon24.pl czy aeropag21.pl Osoby z zakonu jezuitów nie wysyłając tego listu do tych portali w mojej ocenie okazały brak szacunku dla wiernych Kościoła.
K
KRis
21 sierpnia 2013, 07:49
a wystarczyłoby: "Bogu co boskie cesarzowi co cesarskie". Dzieci to niby rozumieją.
LS
le sz
21 sierpnia 2013, 07:40
"Bardzo proszę wszystkich Współbraci o uszanowanie prywatności całej sprawy i zachowanie się zgodnie z naszym sposobem postępowania. Proszę, aby nikt w tej sprawie nie tylko nie ferował wyroków, nie osądzał i nie komentował, ale też aby nie wypowiadał się publicznie, lecz aby wszystkie ewentualne zapytania kierował do Kurii Prowincji, gdyż tylko ona jest w pełni poinformowana o wszystkim" - zatem dlaczego powyższe pismo znalazło się na stronie deon.pl?. No to czytaj ze zrozumieniem: "W związku z doniesieniami medialnymi odnośnie sytuacji o. Krzysztofa Mądla poniżej zamieszczamy list, jaki w tej sprawie do wszystkich jezuitów oraz redakcji DEON.pl skierował o. Socjusz Towarzystwa Jezusowego Prowincji Polski Południowej, o. Jakub Kołacz SJ."
M
magis10
21 sierpnia 2013, 07:17
A TE SŁOWA FRANCISZKA WYJAŚNIAJĄ JAK WIELKĄ POKUSĄ JEST POSTAWIENIE SIEBIE W CENTRUM I NIEKTÓRZY JEJ ULEGAJĄ. MÓDLMY SIĘ ZATEM, TYM USILNIEJ, ABY PRZECIWNIK CHRYSTUSA, NASZ I KOŚCIOŁA PRZEGRYWAŁ W KAŻDEJ POKUSIE U JEJ POCZĄTKU: "Zawsze istnieje w nas pokusa, by sądzić, że to my jesteśmy w samym środku wszystkiego. Kiedy Jezuita stawia w tym miejscu siebie, a nie Chrystusa, popełnia błąd. W pierwszym czytaniu Mojżesz powtarza ludowi z naciskiem, żeby kochał Pana, żeby szedł jego drogami, "bo tu jest jego życie" (Pwt 30,16.20). Chrystus jest naszym życiem! Tak samo jest z Kościołem - są to dwa płomienie, których nie można od siebie odseparować. Mogę iść za Chrystusem tylko w Kościele i z Kościołem. Także w tym wypadku my, Jezuici, i całe Towarzystwo nie jesteśmy w centrum, jesteśmy "odsunięci", jesteśmy w służbie Chrystusa i Kościoła, Oblubienicy Chrystusa, Pana naszego, a jest nią nasza święta Matka - Kościół Hierarchiczny (ĆD 353). Jezus chce, byśmy byli ludźmi zakorzenionymi i ugruntowanymi w Kościele. Nie ma innych równoległych czy odizolowanych dróg. By iść w kierunku peryferii, tak wielu peryferii, potrzeba kreatywności, ale zawsze we wspólnocie, w Kościele, ze świadomością przynależności, która dodaje odwagi, żeby iść dalej. Służyć Chrystusowi oznacza kochać ten konkretny Kościół, czyli służyć mu hojnie i w duchu posłuszeństwa". ODSYŁAM DO: [url]http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/dokumenty/homilie-papiez-franciszek/art,21,franciszek-do-jezuitow-chrystus-i-kosciol-w-centrum-zycia.html[/url]
M
magis10
21 sierpnia 2013, 07:01
pokory brak... wykształcenie, duchowe wyrobienie, pozycja... nawet więtość - bez pokory są nic nie warte i tyle. Nie jeden jezuita pogubił się ulegając pysze tego świata jak i nie jedna osoba zakonna z innych zgromadzeń i czy inny kapłan... szatan mami a w sferze intelektualnej jest łatwo pójść za własnymi myślami zamiast za Bożymi, które zawsze są różne od naszych. Tak sobie myślę, aby zamiast krytykować i mnożyć osądy uznać dla samych siebie tę prawdę i ćwiczyć się w pokrze czyli prawdzie tego kim jesteśmy i kim jest Bóg i Kościół a jednocześnie modlić się za wszystkich chrześcijan o pokorę a szczególnie za osoby poświęcone Bogu, bo kiedy ja pobłądzę, nie ma tak wielkiej szkody, jak wtedy gdy pobłądzi ktoś postawiony na świeczniku, znany i ceniony. Wielu świętych nie jest świętymi z powodu braku pokory a wielu wielkich grzeszników jest świętymi z powodu wielkiej pokory. Pokora słucha Słowa Bożego i rozważa je w sercu, pokora jest posłuszna przełożonym - a swięta Faustyna przekazała nam od Pana Jezusa, że diabeł potrafi przybrać nawet pozę pokory (i czasem robimy wrażenie pokornych) ale nigdy nie przybierze pozy posłuszeństwa i uległości przełożonym (i tu jest sprawdzian prawdziwej pokory). Módlmy się o tę cnotę i ćwiczmy się w niej.
F
f
21 sierpnia 2013, 03:23
Cała sprawa jest bardzo przykra i wielu ludzi w tej sytuacji śmieje się z Kościoła. Nawet jeżeli w calym zdarzeniu w Nowym Sączu ojciec Krzysztof zachował się niewłaściwie, to osobiście rozumiem jego wzburzenie, z pewnością ma poczucie dużego osamotnienia i niezrozumienia, i to jest duży minus dla Współbraci ojca Krzysztofa. Ciekawy jestem ilu Jezutiów po przyjacielsku pomoże ojcu Krzysztofowi i nie powtórzy sie sytuacja jaka w przeszłości miała miejsce z ojcem Musiałem. Wszyscy wiedza jakie sympatie społeczno - polityczne ma prowinciał, stąd nie ma zaufania do wyjasnień obecnych władz Jezuitów. Wydaje się, że przy obecnym Prowincjale zyskiwać będzie opcja "Mierny, bierny, ale wierny". ... szczujesz
O
onorata
20 sierpnia 2013, 22:28
@do dell. Tak. tak. Niedługo bedzie więcej rzeczników niż pracowników. 
C
cogito
20 sierpnia 2013, 22:25
Zdaje się, problemu by nie było, gdyby ktoś bardzo się nie starał nagłośnić całej sprawy, łącznie z ujawnieniem szczegółów kłótni - wszystko można znaleźć na Onet.pl, który powołuje się właśnie na relacje o. Mądla. To jest smutne, że człowiek w tak poważnym wieku i z takim wykształceniem robi takie rzeczy. List Socjusza rzeczywiście wydaje się być pismem wewnętrznym. Widać kogoś bardzo kusiło upublicznienie, albo po prostu już nie było innego wyjścia. Szkoda, bo prośba o dyskrecję brzmi śmiesznie, kiedy żyje już tym newsem cała Polska. Szkoda, że Prowincjał nie może się nawet spokojnie na rekolekcje udać. Szkoda, że za jednego człowieka cierpi cała instytucja zakonna, Kościół i zaufanie ludzi.
20 sierpnia 2013, 22:24
"Doradadcy" ds PR, "specjaliści" od spraw krzyzysowych - Kościoł sobie poradzi, jezuici sobie poradzą, bez względu na oczekiwania mas i masmediów poszukujących taniej sensacji.
20 sierpnia 2013, 22:21
@dell Mnie, o dziwo, wydaje się, że jezuici wiedzą, co robią w tej sytuacji. Wydaje mi się też, że w kwestii duchowieństwa specjaliści od wizerunku i "mass" nie są tym, czego Kościół potrzebuje najbardziej. Nie potrafię do końca pojąć, na czym polega życzliwość życzliwych, którzy teraz nawołują zakon do ...no właśnie, czego? Wypowiedzi w tonie oczekiwanym przez pewne jakże zakonne i mainstreamowe jednocześnie media? Według mnie powiedziano to, co powiedziane być powinno.
D
dell
20 sierpnia 2013, 22:10
ks. kołaczowi radzę zatrudnić kogoś kto ma pojęcie jak funkcjonują współczesne media. list do jezuitów nie jest dobrym oświadczeniem prasowym. taki zakon powinien mieć kogoś od kształtowania wizerunku i polityki medialnej zwanej PR.  przydaje się to najlepiej w sytuacjach kryzysowych. powodzenia jezuici
20 sierpnia 2013, 21:21
Zdaje się że coś nie gra u jezuitów, niepojęte żeby swoje wewnętrzne sprawy roztrząsać przed całą Polską. Rozumu i opamiętania życze. ... To raczej nie było celowe. Po prostu zawsze w takiej sytuacji znajdą się "życzliwi", którzy sprawę rozdmuchają, a i pytanie, czy w tym wypadku sam o. Krzysztof nie przyczynił się do nagłośnienia sprawy choćby na natemat.pl. Można za to przecież pomilczeć samemu, o co zresztą poproszono.
PO
proszę o odpowiedź
20 sierpnia 2013, 21:19
a czy ktoś wie, co dzieje się z suspendowanym o. Fabianem? Czy można już słuchać jego rekolekcji i kazań? ..Można słuchać. Kara na ojca Fabiana nie została nałożona za tresci, które głosił. .. dziękuję za odpowiedź. Ale gdzie można posłuchać?
Grzegorz Kramer SJ
20 sierpnia 2013, 21:14
a czy ktoś wie, co dzieje się z suspendowanym o. Fabianem? Czy można już słuchać jego rekolekcji i kazań? ..Można słuchać. Kara na ojca Fabiana nie została nałożona za tresci, które głosił.
PO
proszę o odpowiedź
20 sierpnia 2013, 21:09
a czy ktoś wie, co dzieje się z suspendowanym o. Fabianem? Czy można już słuchać jego rekolekcji i kazań?
A
adwoj
20 sierpnia 2013, 20:58
Cała sprawa jest bardzo przykra i wielu ludzi w tej sytuacji śmieje się z Kościoła. Nawet jeżeli w calym zdarzeniu w Nowym Sączu ojciec Krzysztof zachował się niewłaściwie, to osobiście rozumiem jego wzburzenie, z pewnością ma poczucie dużego osamotnienia i niezrozumienia, i to jest duży minus dla Współbraci ojca Krzysztofa. Ciekawy jestem ilu Jezutiów po przyjacielsku pomoże ojcu Krzysztofowi i nie powtórzy sie sytuacja jaka w przeszłości miała miejsce z ojcem Musiałem. Wszyscy wiedza jakie sympatie społeczno - polityczne ma prowinciał, stąd nie ma zaufania do wyjasnień obecnych władz Jezuitów. Wydaje się, że przy obecnym Prowincjale zyskiwać będzie opcja "Mierny, bierny, ale wierny".
T
Tomek
20 sierpnia 2013, 20:55
Zdaje się że coś nie gra u jezuitów, niepojęte żeby swoje wewnętrzne sprawy roztrząsać przed całą Polską. Rozumu i opamiętania życze.
G
glonojad
20 sierpnia 2013, 20:38
Czy przez ostatnie lata nie byla stosowana wobec o. Krzysztofa marginalizacja, izolowanie go do parafii z trudnymi czlonkami zakonu, ponizanie w imie pokory i posluszenstwa we funkcji operariusza czyli takiego do wszystkiego na zawolanie superiora, proba wywarcia psychicznego nacisku we wspolnotach, w ktorych byl pod wzgledem opini osamotniony i nieakceptowany, uwazany za dziwaka i moze tez wiecej. Czlowiek tak oczytany i swiatly, majacy swoje osobiste przemyslenia i tak zredukowany do bycia w sumie ... nikim, jedynie przez pryzmat problemu dla zakonu i co z nim zrobic. A moze wiecej go docenic, a gdyby tak sam Jezus przez niego mowil, czyzby nie zawstydzil tych poprawnych wspolczesnie faryzeuszy i sadyceuszy, ktorzy jasno maja, co jest dobre a co zle. tylko ze samo wasze serce dzieli sie na to co zle i dobre.
K
karol
20 sierpnia 2013, 20:31
"Bardzo proszę wszystkich Współbraci o uszanowanie prywatności całej sprawy i zachowanie się zgodnie z naszym sposobem postępowania. Proszę, aby nikt w tej sprawie nie tylko nie ferował wyroków, nie osądzał i nie komentował, ale też aby nie wypowiadał się publicznie, lecz aby wszystkie ewentualne zapytania kierował do Kurii Prowincji, gdyż tylko ona jest w pełni poinformowana o wszystkim" - zatem dlaczego powyższe pismo znalazło się na stronie deon.pl?. ... Proszę zapytać o. Kołacza, w jakim celu wysłał to pismo do redakcji tego portalu. Zresztą, na stronie jezuici.pl też zostało opublikowane. ...ponieważ zrobił się szum medialny, powtarzeam szum i wiele jest niedomówień i zakłamań, więc wystosowano list żeby przeciąć spekulacje. Bardzo słusznie
PS
prosty spawacz
20 sierpnia 2013, 20:28
Oto wpis ks. Mądla na deonie: "~Krzysztof Mądel SJ @ T7HRR wiesz, że nie masz racji, więc możesz kłamać tylko anonimowo, a miejsce anonimów jest tam gdzie Przeglądu Powszechnego, czyli w koszu redagowanym przez twoich kolegów. Michnik coś jest wart, bo ma nazwisko i dorobek, a ty chłopie nie masz nawet nazwiska. Michnik jest świętszy od wszystkich świętych, ale z tego nie wynika, że ty możesz nim czy kimkolwiek pomiatać. Nie wstydź się kim jeteś, a potem może cię ktoś potraktuje poważnie, a jak będziesz przypisywał innym swoje obsesje, to zostaniesz nietylko anonimem z wyróżniającą się obsesją." Oto wpis ks. Mądla na deonie: ~Krzysztof Mądel SJ @ T7HRR wiesz, że nie masz racji, więc możesz kłamać tylko anonimowo, a miejsce anonimów jest tam gdzie Przeglądu Powszechnego, czyli w koszu redagowanym przez twoich kolegów. Michnik coś jest wart, bo ma nazwisko i dorobek, a ty chłopie nie masz nawet nazwiska. Michnik jest świętszy od wszystkich świętych, ale z tego nie wynika, że ty możesz nim czy kimkolwiek pomiatać. Nie wstydź się kim jeteś, a potem może cię ktoś potraktuje poważnie, a jak będziesz przypisywał innym swoje obsesje, to zostaniesz nietylko anonimem z wyróżniającą się obsesją." ...No i już wiadomo że chodzi o pieniądze. Tak sie domyslałem, kiedy zachodziłem w głowę, o co poszło.
K
ktoś
20 sierpnia 2013, 20:14
A ja bardzo jednak chciałbym przeczytać wyjaśnienie samego księdza Mądla. Niestety ale po tym co się w polskim Kościele dzieje, straciłem zaufanie zarówno do biskupów jak i przełożonych zakonników jeśli chodzi o zamykanie ust księżom. Poza tym proszę się nie zasłaniać stwierdzeniem, że coś sprawą Kościoła. Przypominam wszystkim, że Kościół stanowią wszyscy wierni a nie tylko sami ci, co noszą sutanny. Chcę także, aby zakonnik który uderzył księdza Mądla gazetą w twarz także został ukarany a o jego karze mają zostać poinformowani wierni. Domagam się także zajęciem się zakonnikami którzy w otwarty sposób sprzyjają partii Prawo i Sprawiedliwość. Pozdrawiam! Szczęść Boże. ...A to dziwne. Jesteś  Grzegorzu za wolnością słowa a "domagaszsię " kary dla tych co popierają PiS. Smieszne
K
Kinga
20 sierpnia 2013, 19:36
"Bardzo proszę wszystkich Współbraci o uszanowanie prywatności całej sprawy i zachowanie się zgodnie z naszym sposobem postępowania. Proszę, aby nikt w tej sprawie nie tylko nie ferował wyroków, nie osądzał i nie komentował, ale też aby nie wypowiadał się publicznie, lecz aby wszystkie ewentualne zapytania kierował do Kurii Prowincji, gdyż tylko ona jest w pełni poinformowana o wszystkim" - zatem dlaczego powyższe pismo znalazło się na stronie deon.pl?. ... Proszę zapytać o. Kołacza, w jakim celu wysłał to pismo do redakcji tego portalu. Zresztą, na stronie jezuici.pl też zostało opublikowane.
AK
Agata Krukowska
20 sierpnia 2013, 19:24
http://madel.sj.deon.pl/ - ks. Krzysztof chyba wie, jak się jego własne nazwisko odmienia?
AK
Agata Krukowska
20 sierpnia 2013, 19:23
W ogóle nie odmienia się tego nazwiska jako Mądelowi, a nie Mądlowi? 
T
Tak
20 sierpnia 2013, 18:39
Oto wpis ks. Mądla na deonie: "~Krzysztof Mądel SJ @ T7HRR wiesz, że nie masz racji, więc możesz kłamać tylko anonimowo, a miejsce anonimów jest tam gdzie Przeglądu Powszechnego, czyli w koszu redagowanym przez twoich kolegów. Michnik coś jest wart, bo ma nazwisko i dorobek, a ty chłopie nie masz nawet nazwiska. Michnik jest świętszy od wszystkich świętych, ale z tego nie wynika, że ty możesz nim czy kimkolwiek pomiatać. Nie wstydź się kim jeteś, a potem może cię ktoś potraktuje poważnie, a jak będziesz przypisywał innym swoje obsesje, to zostaniesz nietylko anonimem z wyróżniającą się obsesją." Oto wpis ks. Mądla na deonie: ~Krzysztof Mądel SJ @ T7HRR wiesz, że nie masz racji, więc możesz kłamać tylko anonimowo, a miejsce anonimów jest tam gdzie Przeglądu Powszechnego, czyli w koszu redagowanym przez twoich kolegów. Michnik coś jest wart, bo ma nazwisko i dorobek, a ty chłopie nie masz nawet nazwiska. Michnik jest świętszy od wszystkich świętych, ale z tego nie wynika, że ty możesz nim czy kimkolwiek pomiatać. Nie wstydź się kim jeteś, a potem może cię ktoś potraktuje poważnie, a jak będziesz przypisywał innym swoje obsesje, to zostaniesz nietylko anonimem z wyróżniającą się obsesją."
20 sierpnia 2013, 18:20
Abstrahując od oceny tej konkretnej sytuacji, bo jest to wewnętrzna sprawa zakonna i nic postronnym do decyzji, warto popatrzyć, jak kreuje się medialną sensację. Od wczoraj pełno medialnych komentarzy, znów pojawili się „specjaliści” od spraw Kościoła. I to zarówno w mediach ateistycznych i tych uchodzących podobno za katolickie. Tyle tylko, ze komentowano pewne wyobrażenie, wirtualną rzeczywistość, która jednak odbiega od faktów.
E
ewa
20 sierpnia 2013, 18:19
To nie jest oświadczenie do mediów, tylko list do współbraci.
JA
Jan Antoni Kłys
20 sierpnia 2013, 17:54
Ad maiorem Dei gloriam! Tak trzymać Ojcowie. Popieram szczerze i z serca. A i cokolwiek modlę się w intencjach oczywistych.
G
Grzesiek
20 sierpnia 2013, 17:42
A ja bardzo jednak chciałbym przeczytać wyjaśnienie samego księdza Mądla. Niestety ale po tym co się w polskim Kościele dzieje, straciłem zaufanie zarówno do biskupów jak i przełożonych zakonników jeśli chodzi o zamykanie ust księżom. Poza tym proszę się nie zasłaniać stwierdzeniem, że coś sprawą Kościoła. Przypominam wszystkim, że Kościół stanowią wszyscy wierni a nie tylko sami ci, co noszą sutanny. Chcę także, aby zakonnik który uderzył księdza Mądla gazetą w twarz także został ukarany a o jego karze mają zostać poinformowani wierni. Domagam się także zajęciem się zakonnikami którzy w otwarty sposób sprzyjają partii Prawo i Sprawiedliwość. Pozdrawiam! Szczęść Boże.
ks. Łukasz
20 sierpnia 2013, 17:41
"Bardzo proszę wszystkich Współbraci o uszanowanie prywatności całej sprawy i zachowanie się zgodnie z naszym sposobem postępowania. Proszę, aby nikt w tej sprawie nie tylko nie ferował wyroków, nie osądzał i nie komentował, ale też aby nie wypowiadał się publicznie, lecz aby wszystkie ewentualne zapytania kierował do Kurii Prowincji, gdyż tylko ona jest w pełni poinformowana o wszystkim" - zatem dlaczego powyższe pismo znalazło się na stronie deon.pl?.