W Kościele jest więcej McCarricków, którzy dopuszczali się przestępstw? Abp Scicluna: nie wiemy jeszcze, gdzie są

(fot. youtube, public domain)
"Crux" / pch

Abp Scicluna z Malty, który zajmował się tematem ks. Degollado z Legionistów Chrystusa, biskupami w Chile, a teraz jest powołanym przez papieża ekspertem watykańskim, mówi że jeśli jakichś przestępców, jak McCarrick, "nie odkryliśmy jeszcze teraz, to dlatego, że nie wiemy jeszcze, gdzie są".

W wywiadzie dla portalu "Crux" przed zaplanowanym przez papieża spotkaniem w Rzymie nt. nadużyć seksualnych w Kościele i dróg do rozwiązania tego problemu, arcybiskup Malty Charles Scicluna, jeden z najważniejszych reformatorów w Kościele w temacie nadużyć, mówi o braku świadomości wśród wielu duchownych tego problemu, o zwiększeniu odpowiedzialności biskupów oraz wciąż nieodkrytej skali tego zjawiska.

"Musimy odejść od przekonania, że biskupa, który popełnia wykroczenia, będziemy traktowani albo łagodnie, albo że będzie się cieszyć jakąś bezkarnością. Jest to bycie złym świadkiem, to totalnie sprzeczne z Ewangelią. Jeśli w Ewangelii jest jakieś kryterium, to właśnie tam, gdzie Jezus mówi Piotrowi, że im więcej dostaliśmy, tym więcej będzie się od nas wymagać. Standard powinien być wyższy."

CZYTAJ: Theodore McCarrick nadal będzie mieszkał w klasztorze. Wciąż nie jest jasne, z czego będzie się utrzymywał »

DEON.PL POLECA

Arcybiskup wskazał na to, że problem z nadużyciami biskupów leży w motywacjach do służby Kościołowi, a także z podejściem wiernych do hierarchów.

"Myślę, że naszym dzisiejszym wyzwaniem jest zrozumienie, jakimi powinniśmy być szafarzami pojednania, między sobą i z naszymi bliźnimi. Struktury są ważne, ale to, czego potrzebujemy w sposób radykalny, to właściwa motywacja. Musimy porzucić wszelkie pokusy podchodzenia do biskupa jako monarchy, a przejść do traktowania go jako współsługę, sługę z resztą wiernych."

Abp Scicluna mówi, że spotkanie papieża z hierarchami o charakterze globalnym nie rozwiąże wszystkich problemów od razu, które pojawiają się na poziomach lokalnych różnych kontynentów. "Są aspekty kulturowe, które na pewno potrzebują czasu i innego stanowiska".

"Pamiętam, jak słuchałem kardynała Chito Tagle'a podczas sympozjum zorganizowanego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w 2012 r., podczas którego przedstawił on wkład w kulturową reakcję na wykorzystywanie seksualne w Azji. I jedną z rzeczy, które podkreślał, było to, że istnieje tam kultura wstydu, która chroniła prywatność osoby, godność rodziny, zwłaszcza rodziny wielodzietnej, i co jest czymś, co warunkowało ujawnienie informacji: ludzie mają traumatyczne przeżycia, ale nie rozmawiają na ten temat, bo to poczucie wstydu to również mechanizmem obronnym, który chroni ich prywatność, ale także godność w społeczeństwie. Bycie znanym jako ofiara odbija się piętnem na niej."

Arcybiskup do współpracy przy zajmowaniu się problemem nadużyć seksualnych w Kościele zaprosił wiele świeckich osób, większość kobiet, ze względu na to, że nie powielają one "klerykalnych zwyczajów".
"Większość kobiet na stanowiskach kierowniczych w Kościele, o których wiem, nie chce powielać zwyczajów klerykalnych. Interesuje je wspólne wędrowanie w Kościele pielgrzymującym. Myślę, że to gwarantuje pewien dystans, a jednocześnie standard opieki dla ofiar, a nawet dla sprawców."

Hierarcha zaznaczył także, że w całym spotkaniu duży udział będzie miał głos kobiet - liderek w Kościele. Ich instykt macierzyński i wrażliwość odgrywa kluczową rolę przy trosce o przeciwdziałanie nadużyciom.

"Nie możemy ignorować faktu, że instynkt macierzyński, który jest gwarancją ochrony i opieki, musi być nie tylko promowany, ale i wzmacniany. Oznacza to, że lider musi być liderem w łączności z ludźmi. Jestem arcybiskupem na Malcie, i deleguję wszystkie dochodzenia na świeckich, w większości kobiety, które są ekspertami w różnych dziedzinach nauk społecznych: psychologii, prawa, opieki społecznej, dochodzeń. I uważam, że ich mądrość i troska są nadzwyczajnym darem dla naszego Kościoła i naszej polityki na rzecz ochrony."

Jaki jest powód organizacji tego, zarządzonego przez Franciszka, spotkania około 200 hierarchów i przewodniczących episkopatów? "Ochrona naszej młodzieży, czynienie Kościoła takim, jakim powinien być, bezpiecznym miejscem, chroniącym przez nadużyciami, a kiedy nadużycie się zdarza, ustaleniem kryteriów zarządzania taką sytuacją" - mówi arcybiskup. "Uważam, że jest to główny cel i to jest powód, dla którego będziemy mówić [na tym spotkaniu] o odpowiedzialności, słowności i przejrzystości".

Spotkanie to nie będzie trzydniowym cudem, rozwiązującym każdy problem, przed którym stoimy z podręcznikiem [w dłoni], ale bardzo ważnym ćwiczeniem, przed którym stajemy wspólnie.

To trzydniowe spotkanie ma także kształcić podejście wspólnotowe w rozwiązywaniu różnych problemów wśród biskupów. Ma także za zadanie zwiększyć otwartość oraz przejrzystość

"To właśnie oznacza synodalność: idziesz wspólnie, ale jesteś sam odpowiedzialnym. Nie jesteś ponad prawem. Nie ukrywasz spraw, to znaczy, że to musisz być przejrzysty. A przy tym jesteś szafarzem, jesteś odpowiedzialny za swoje stado. Nie jest to "twoje", bo kiedy Piotrowi powierzono stado, Jezus mówi "nakarm moje owce", co jest bardzo ważnym stwierdzeniem. "Moje owce, moje jagnięta". Oni nie są naszymi, nie ma potrzeby, aby być w tym posiadaniu. Ale musisz świadczyć. Im więcej ci się powierzy, tym więcej się od ciebie oczekuje. I to jest zasada odpowiedzialności, którą Jezus wyjaśnia Piotrowi w Ewangelii Łukasza, rozdział 12."

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

W Kościele jest więcej McCarricków, którzy dopuszczali się przestępstw? Abp Scicluna: nie wiemy jeszcze, gdzie są
Komentarze (5)
Ewa Zawadzka
19 lutego 2019, 17:56
"Nie wiemy gdzie się ukrywają" To jakiś nowy żart? Tam gdzie były zgłoszenia tam są sprawcy, chyba że Kościół nie panuje nad tym gdzie kogo przenosił tuszujące te sprawy. Gdy KEP nie wiedziała to podpowiadam:  W Polsce w Poznaniu ukrywa się abp. Juliusz P.  - już 1999 roku sprawa czeka na wyjaśnienie.
18 lutego 2019, 19:27
Niedawno bardzo jasno kwestie orientacji i pedofilii rozróżnił ojciec Adam Żak. Ten jezuita, który jest koordynatorem ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski, przytomnie stwierdził, że problem pedofilii nie jest problemem orientacji seksualnej, ale wynika z niedojrzałości psychoseksualnej — zarówno osób homoseksualnych, jak i heteroseksualnych. Dotyczy to 80 proc. wszystkich przypadków. „Mamy tutaj do czynienia z ignorancją i uproszczeniem. Osoby, które używają takich argumentów, nigdy nie widziały akt postępowań ani opinii biegłych w sprawach o wykorzystywanie seksualne małoletnich”. Stanowisko w tej sprawie zajął zresztą w 2017 roku Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Czytamy w nim: „Przypisywanie osobom homoseksualnym szczególnej – w porównaniu do heteroseksualnych – skłonności do seksualnego wykorzystania dzieci stanowi nieuprawnione nadużycie
MarzenaD Kowalska
18 lutego 2019, 18:40
[url]https://twitter.com/dkowalczyk63/status/1097181397209485317?s=20[/url]
M
Marzena
18 lutego 2019, 18:18
"Martel przeprowadził wywiady m.in. z 41 kardynałami, 52 biskupami i 200 księżmi. Na podstawie tych rozmów stwierdził, że 80 proc. duchownych pracujących w Watykanie to homoseksualiści." [url]https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/frederic-martel-80-procent-ksiezy-w-watykanie-to-geje/5j6qk6j[/url] "Ratzinger przyznaje, że dowiedział się o istnieniu gejowskiego lobby w Watykanie, złożonego z czterech, pięciu osób i stwierdza, że zdołał rozwiązać tę wpływową grupę". [url]https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/525237,benedykt-xvi-ujawnia-w-watykanie-istnialo-lobby-gejowskie.html[/url] Gdzie oni się kryją:)?
M
Marzena
18 lutego 2019, 18:35
"McCarrick prosi wszystkie osoby posiadające jakąś wiedzę o zgłaszanie się do powołanej przez niego grypy <Prawda, dobro, piękno>. Kardynał przypomina, że każdy przypadek zostanie dokładnie zbadany."