Zajmą się koncepcją finansowania Kościoła

(fot. JorgeBRAZIL / flickr.com)
KAI / pz

Episkopat rozpocznie prace nad dokumentem, który w skali ogólnopolskiej nakreśliłby normy dotyczące spraw majątkowych i finansowych Kościoła - powiedział w rozmowie z KAI bp Wiktor Skworc. - Chodzi też o to, żeby przełamać pewne mity, bo powtarzanie plotek o bogactwie Kościoła nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - dodał. Jednocześnie wyjaśnia sprawę tzw. drugiego procenta na rzecz wybranego Kościoła.

Bp Skworc w wypowiedzi dla KAI przypominał, że sprawa dokumentu dotyczącego finansów Kościoła była już poruszana w sierpniu w Częstochowie na zebraniu biskupów diecezjalnych, a następnie w ubiegłym tygodniu podczas zebrania plenarnego Episkopatu w Przemyślu.

- Jeśli weźmiemy do ręki uchwały II Synodu Plenarnego z 1997 r., to nie znajdziemy tam ani słowa na temat spraw finansowych Kościoła - administracji majątkiem kościelnym. Trzeba opracować jakiś aneks, który byłby wskazaniem dla całej Polski - mówił bp Skworc.

- Jeżeli chcemy jakiejś reformy finansów Kościoła w Polsce, to musimy je uporządkować. Posłuży to przejrzystości, ukazaniu finansów kościelnych zarówno na poziomie parafialnym jak i diecezjalnym. Przecież ci, którzy powierzają nam swoje ofiary mają prawo do tego, żeby wiedzieć jak są one administrowane, ja są wykorzystywane przez Kościół dla celów duszpasterskich!- powiedział biskup tarnowski. Zauważył zarazem, że wielu księży już to robi, zarówno proboszczów jak i biskupów - i wierni mają już wiele informacji na ten temat, zwłaszcza dotyczy to działalności charytatywnej.

Biskupi utworzą zatem zespół, złożony z przedstawicieli poszczególnych metropolii, którego zadaniem będzie opracowanie wskazań, które po zatwierdzeniu przez Konferencję Episkopatu Polski będą obligatoryjne dla całego Kościoła w Polsce. Biskup tarnowski zaznaczył, że będzie to wymagało trochę czasu. Zespół ma wypracować dokument, który będzie dla biskupów diecezjalnych punktem odniesienia.

- Chodzi też o to, żeby przełamać pewne mity, bo powtarzanie plotek o bogactwie Kościoła nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. My biskupi wiemy, z jakimi problemami borykają się diecezje i parafie. Dobrze, żeby tę rzeczywistość także od strony finansów poznali wierni i wszyscy obywatele naszego kraju. Bo przecież sprawy te nie są nikomu zastrzeżone. Możemy o tym mówić, sprawy jasno przedstawiać i o nich informować - stwierdził bp Skworc.

- Istnieje potrzeba pełnej jawności w zakresie finansów Kościoła. Nie mamy tutaj nic do ukrycia, a otaczanie tych spraw tajemnicą nie ma sensu, staje się bowiem pożywką antyklerykalnych fobii i różnych mitów na temat rzekomo bajońskich sum, którymi obraca Kościół - wyjaśnia biskup tarnowski.

- Winniśmy wykazywać bilans przychodów i wydatków. Zresztą wielu księży proboszczów już to robi składając wobec wiernych stosowne sprawozdania. Sprawozdania finansowe winny publikować wszystkie diecezje czy instytucje katolickie. Transparentność wzmacnia wiarygodność - dodaje.

Bp Skworc wyjaśnia przy okazji na czym polega koncepcja wprowadzenia dodatkowego procenta w ramach PIT, który przeznaczany byłby na cele wybranego przez podatnika Kościoła. Chodziłoby tu o odpis podatkowy w postaci drugiego procenta, niezależnie od istniejącej już możliwości przekazania jednego procenta na rzecz organizacji pożytku publicznego. Tak zrobiono np. na Węgrzech. Nieco podobny system działa we Włoszech, gdzie oparty jest na odpisie w wysokości 8 promili od podatku. Zupełnie inny system obowiązuje w Niemczech, gdzie podatek na Kościół jest obowiązkowy i nikt wpisany jako członek określonego Kościoła nie może od niego uciec.

Pomysł "drugiego procenta" nie jest nowy, gdyż dobrowolne odpisy podatkowe na rzecz wybranego Kościoła istnieją już od dawna we Włoszech - jest to 8 promili od podatku, a dodatkowy "drugi dobrowolny procent" od kilkunastu lat funkcjonuje na Węgrzech i dobrze się sprawdza. Węgry były pierwszym krajem postkomunistycznym, który wprowadził takie rozwiązanie.

Bp Skworc tłumaczy, że Episkopat gotów jest - w zamian za przyjęcie możliwości "drugiego procenta" - zrezygnować z tzw. Funduszu Kościelnego, na który państwo corocznie wpłaca ok. 90 mln. zł. Oczywiście taka forma wymaga porozumienia między państwem a Kościołem. Dodaje, że fundusze jakie mogłyby być uzyskane przez Kościół z "drugiego procenta" - o ile takie rozwiązanie zostałoby przyjęte, byłyby przeznaczane na liczne dzieła społeczne, jakie Kościół prowadzi.

Pytany czy widzi wolę polityczną w tym zakresie ze strony ugrupowań rządzących, odpowiada, że niezależnie czy taka wola będzie czy nie, to Kościół na taką możliwość powinien być dobrze przygotowany.

Bp Skworc dodaje, że Kościół - uzyskawszy możliwość "drugiego procenta" - mógłby wyrzec się ponadto dalszych roszczeń w sprawie zwrotu majątku kościelnego zabranego w okresie powojennym. Zwrócona dotąd została tylko część tego majątku. Jest to ta część, która została skonfiskowana z pominięciem komunistycznego prawa, a w rękach państwa pozostają nadal te kościelne dobra, które zabrano na mocy wprowadzonych przez komunistów ustaw. - Polska jako jedyny kraj postkomunistyczny nie podjęła się rozwiązania tego problemu - wyjaśnia biskup.

Przypomina ponadto, że premier Tusk, będąc w Nowym Jorku, w marcu 2008 r., obiecywał ustawę reprywatyzacyjną, która miała dotyczyć zarówno osób fizycznych jak i prawnych. Potem w Ministerstwie Skarbu stworzono projekt, z którego wypadły osoby prawne.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zajmą się koncepcją finansowania Kościoła
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.