Zakończyły się uroczystości 145. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie

Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej (fot. YouTube/Sanktuarium Maryjne w Gietrzwałdzie)
PAP/mk

Tysiące pielgrzymów uczestniczyły w niedzielnych uroczystościach odpustowych w Gietrzwałdzie na Warmii, które odbywały się 145. rocznicę objawień maryjnych. Mszę św. przy polowym ołtarzu na błoniach celebrował metropolita gdański abp Tadeusz Wojda.

- Pielgrzymujemy do tego miejsca, bo wierzymy, że jak kiedyś tak i dzisiaj stąd może wyjść odrodzenie społeczne naszego narodu - mówił w homilii abp Wojda, który podkreślał w homilii, że jedno z najważniejszych przesłań płynących z objawień gietrzwałdzkich można określić słowem "wolność". Jak zaznaczył, dotyczy to wolności w różnych aspektach życia. Przypomniał, że w czasach objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie toczyła się pod zaborami walka z polskością, katolicyzmem i kulturą narodową. Dlatego - jak wskazał - objawienia można było rozumieć jako zapowiedź końca niewoli i powrotu niepodległości Polski.

Abp Wojda dodał, że maryjne przesłanie dotyczyło również życia osobistego, odzyskania wewnętrznej wolności, wyzwolenia się ze słabości i grzechów, a także nawrócenia, czyli - jak mówił - formowania życia indywidualnego i społecznego na fundamencie przykazań Bożych i nauczania Chrystusa.

- Przyjeżdżamy tu, bo widzimy, że w Polsce dzisiaj dzieje się wiele zła. Nasze społeczeństwo jest mocno podzielone i skłócone, wylewa się wiele nienawiści i hejtu. Promowane są postawy, które nie mają nic wspólnego z dobrem społecznym, ani godnością człowieka. Wręcz przeciwnie, aborcję i eutanazję zaczyna nazywać się "prawem" i "osiągnięciem cywilizacyjnym"! - mówił metropolita gdański.

Wskazał również, że wielu nie ma odwagi dawać świadectwo swojej wiary, ani też bronić wartości, które tak mocno zakorzenione były w chrześcijańskiej kulturze.

- Jak kiedyś tak i dziś Maryja tu mówi nie językiem nienawiści, ale językiem serca i miłości; nie językiem wroga, ale językiem poszanowania godności drugiego człowieka; nie językiem poprawności społecznej i politycznej, ale językiem miłosierdzia, wzajemnego przebaczenia i wzajemnej za siebie modlitwy - podkreślił arcybiskup.

- Przybywamy jako pielgrzymi do tego sanktuarium, bo wierzymy, że ona jako nasza matka i królowa może nam pomóc w zachowaniu naszej wiary i naszej tożsamości narodowej w poszanowaniu wartości, które jednoczą i budują zgodnie z wolą Bożą. Pielgrzymujemy do tego sanktuarium, aby Maryi polecać nasze rodziny, ich świętość i poszanowanie w nich życia od poczęcia aż do naturalnego końca - mówił abp Wojda.

Gietrzwałd jest jedynym w Polsce i jednym z 12 na świecie miejsc objawień maryjnych uznanych oficjalnie przez Watykan. Trwały one od 27 czerwca do 16 września 1877 r. Głównymi wizjonerkami były 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska. Jak wynika z relacji, Maryja miała przemawiać do nich po polsku. Wzywała do głębokiej przemiany życia, zachowania trzeźwości, nawrócenia i modlitwy, podkreślała wagę życia sakramentalnego, zwłaszcza uczestnictwa we mszy. Objawienia spowodowały odrodzenie życia religijnego, obyczajowego i świadomości narodowej polskiej ludności na Warmii, która poddawana była wówczas przez pruskie władze silnej germanizacji.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zakończyły się uroczystości 145. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.