„Zażądali od nas wyrzeczenia się wiary, a kiedy odmówiliśmy, zaczęli nas bić”. Wstrząsający raport o prześladowaniach chrześcijan
fot. Vatican Media
vaticannews / Beata Zajączkowska / DEON.pl / red.
Konflikty zbrojne i prześladowania zmuszają wspólnoty chrześcijańskie w Afryce i Azji do porzucenia swoich domów. W innych częściach świata rosnącym zagrożeniem stają się represje ze strony autorytarnych władz oraz nacjonalizm religijny. Raport „Prześladowani i zapomniani?”, przygotowany przez Fundację Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) alarmuje, że 220 mln chrześcijan doświadcza przemocy i prześladowań.
Według autorów raportu w ciągu ostatnich dwóch lat w ponad połowie spośród 18 analizowanych krajów sytuacja chrześcijan uległa pogorszeniu. Opracowanie PKWP obejmuje okres od sierpnia 2024 do czerwca 2026 roku i koncentruje się na krajach, w których naruszenia wolności religijnej dotykające chrześcijan budzą szczególny niepokój. Autorzy wskazują, że w wielu przypadkach prześladowania nasiliły się w określonych regionach danego kraju, a nie na obszarze całego państwa.
Tortury i kajdany
„Zażądali od nas wyrzeczenia się wiary, a kiedy odmówiliśmy, zaczęli nas bić. Biczowali nas. Związali nam ręce, a na nogi założyli kajdany”. Takim świadectwem podzielił się Solomon Ako, 33-letni chrześcijanin z Nigerii, który cudem przeżył nieludzkie tortury islamistów: przez wiele godzin on i inni zakładnicy byli trzymali zanurzeni w zimnej wodzie po szyję, pod ciągłą groźbą śmierci, jeśli nie wyrzekną się swojej wiary.
Raport PKWP podkreśla, że jego historia nie jest niestety odosobnionym przypadkiem, lecz brutalnym obliczem globalnej katastrofy w zakresie praw człowieka. Papieska fundacja zauważa, że w ponad połowie badanych krajów prześladowania chrześcijan znacznie wzrosły w porównaniu z poprzednim dwuletnim okresem, a w żadnym z analizowanych państw nie odnotowano poprawy. 413 mln wyznawców Chrystusa mieszka w krajach, w których dochodzi do poważnych naruszeń wolności religijnej, a 220 mln jest bezpośrednio narażonych na najokrutniejsze formy prześladowań.
Prześladowani i zapomniani?
„Za tymi przerażającymi liczbami kryją się konkretne twarze, ludzie, rodziny” – wskazuje Marta Petrosillo, odpowiedzialna za przygotowanie raportu PKWP. Wyznaje, że ilekroć rozmawiała z chrześcijanami, którzy doświadczyli przemocy, dyskryminacji, a nawet okrutnych prześladowań, to wszyscy mieli jedną prośbę: aby świat o nich nie zapominał. „W ciągu 20 lat publikacji raportu staraliśmy się nie tylko potępiać i analizować te zjawiska, ale także sprawić, by ich dramat stał się znany na całym świecie i zapobiec sytuacji, w której do prześladowań dołączyłaby jeszcze obojętność” – podkreśla Petrosillo.
Plaga hiper-ekstremizmu w Afryce
Z porównania raportu fundacji z danymi zawartymi w „Global Terrorism Index 2026” wyłania się jednoznaczny wniosek: Afryka Subsaharyjska stała się głównym ogniskiem przemocy związanej z islamskim fundamentalizmem. Sześć z dziesięciu krajów najbardziej dotkniętych globalnym terroryzmem znajduje się w tym regionie: Burkina Faso, Niger, Nigeria, Mali, Somalia i Demokratyczna Republika Konga. Panuje tam niszczycielska przemoc, mająca na celu czystki etniczne i religijne.
Zwłaszcza w Nigerii nasilenie ataków dokonywanych przez islamistów i zradykalizowanych pasterzy Fulani w regionie Middle Belt (Pas Środkowy) przekształciło całe wioski w masowe groby, przyczyniając się do szokującej liczby ponad 3,5 mln osób wewnętrznie przesiedlonych. Raport dokumentuje makabryczne okrucieństwa, takie jak masakra w mieście Yelewata, gdzie w ciągu jednej nocy ponad 200 chrześcijan zostało zabitych ciosami maczet lub spalonych żywcem podczas snu.
W Burkina Faso grupy dżihadystyczne powiązane z Al-Kaidą kontrolują obecnie co najmniej 40 proc. terytorium kraju, a chrześcijanie na tym terenie są systematycznie zabijani. Raport przypomina dramat 26 chrześcijan, którym podcięto gardła w diecezji Nouna. Wskazuje, że islamiści nakładają na chrześcijańskie rodziny całkowity zakaz przekazywania wiary swym dzieciom.
W Burkina Faso grupy dżihadystyczne powiązane z Al-Kaidą kontrolują obecnie co najmniej 40 proc. terytorium kraju, a chrześcijanie na tym terenie są systematycznie zabijani. Raport przypomina dramat 26 chrześcijan, którym podcięto gardła w diecezji Nouna. Wskazuje, że islamiści nakładają na chrześcijańskie rodziny całkowity zakaz przekazywania wiary swym dzieciom.
Ten sam scenariusz ma miejsce w Mali, gdzie według raportu niektóre wspólnoty chrześcijańskie zostały zmuszone do dostosowania się do islamskich nakazów dotyczących ubioru i zachowania społecznego, podczas gdy wielu chrześcijan doznało przemocy lub zostało zmuszonych do porzucenia swej ziemi.
W Mozambiku, a zwłaszcza w prowincji Cabo Delgado, która zgodnie z deklaracjami tzw. Państwa Islamskiego ma stać się stolicą nowego kalifatu rządzonego zgodnie z prawem szariatu, zabito ponad tysiąc chrześcijan, a przemoc stosowana wobec wyznawców Chrystusa obejmuje takie haniebne praktyki, jak ścięcie głowy i masowe gwałty.
Przemoc w Azji
W Azji przemoc wobec chrześcijan przybiera inne formy, ale jest tak samo okrutna. Stoi za nią totalitarny ucisk reżimów komunistycznych i wzrost radykalnego nacjonalizmu religijnego. W Korei Północnej państwo uznaje chrześcijaństwo za szkodliwy wpływ Zachodu i bezpośrednie zagrożenie dla systemu, dlatego wiara musi być praktykowana w tak wielkiej konspiracji, że wierzący ukrywają Biblię nawet przed najbliższymi. Chrześcijanie nakryci na praktykowaniu swej wiary narażeni są na tortury, zsyłkę do obozów przymusowej pracy lub egzekucję. Szacuje się, że wyznawcy Chrystusa stanowią znaczną część spośród około 190 tys. osadzonych w koreańskich łagrach dla więźniów politycznych.
W Chinach prześladowania przybrały formę przymusowej „sinizacji”. W praktyce oznacza to m.in. podporządkowanie Kościołów i wspólnot religijnych ideologii Komunistycznej Partii Chin, usuwanie zagranicznych wpływów oraz adaptację kulturową i liturgiczną do wymogów państwa (np. eksponowanie symboli państwowych czy portretów władz w świątyniach). Komunistyczne władze zintensyfikowały kontrolę cyfrową poprzez wprowadzenie w 2025 roku „Kodeksu postępowania w sieci dla personelu religijnego”, co spowodowało, że wszelkie streamingi czy treści religijne nieautoryzowane przez państwo stały się nielegalne. Chrześcijanie, którzy odmawiają podporządkowania się tym zasadom, jak na przykład członkowie „podziemnych” Kościołów, padają ofiarą masowych aresztowań, a ich miejsca kultu są niszczone.
W Indiach i Pakistanie głównym zagrożeniem jest wrogość społeczna podsycana przez religijny ekstremizm o charakterze nacjonalistycznym. W kontekście indyjskim radykalna retoryka ideologii Hindutvy uzasadniła ponad 700 przypadków przemocy wobec chrześcijan tylko w 2025 roku. Do tego dochodzą surowe ustawy „antykonwersyjne” przyjmowane przez kolejne indyjskie stany. Ekstremiści przerywają nabożeństwa, fizycznie atakują wiernych, a nawet odmawiają chrześcijanom prawa do pochówku.
W Pakistanie przemoc przejawia się w endemicznym dramacie porwań, przymusowych nawróceń i małżeństw nieletnich dziewcząt należących do mniejszości religijnych z dużo od nich starszymi muzułmanami. Praktyki te popierają pakistańskie sądy, które przedkładają prawo islamskie (szariat) nad kodeks cywilny.
Zniszczenie Bliskiego Wschodu i przypadek Nikaragui
Bliski Wschód, kolebka chrześcijaństwa, nadal boryka się z zagrożeniem egzystencjalnym. W Syrii, po upadku reżimu Assada i dojściu do władzy przywódcy dżihadystów Ahmeda Al-Sharaa, ludność chrześcijańska, już wcześniej zdziesiątkowana przez emigrację, stoi w obliczu nowej fali terroru. Pomimo zapewnień rządu przejściowego o tym, że będzie chronił wyznawców Chrystusa, postępująca islamizacja przestrzeni publicznej prowadzi do kolejnych aktów przemocy. Przykładem może być zamach na kościół św. Eliasza w Damaszku, w którym zginęło 25 wiernych, a ponad 60 zostało rannych.
Raport zwraca również uwagę na Amerykę Łacińską, gdzie Nikaragua wybija się represjami określonymi przez międzynarodowe komisje jako „katastrofalne”. Rząd Daniela Ortegi systematycznie atakuje Kościół katolicki: konfiskując budynki seminariów, zamykając dzieła charytatywne, delegalizując Caritas oraz skazując na wygnanie setki kapłanów i sióstr zakonnych. Władze posunęły się nawet do wprowadzenia zakazu wjazdu do kraju dla osób posiadających Biblie.
Współwinne milczenie
Najbardziej niepokojącym aspektem wynikającym z raportu PKWP jest nie tylko różnorodność i powszechność aktów przemocy, ale także milcząca obojętność, z jaką te wiadomości są przyjmowane, a co gorsza – ignorowane na Zachodzie. Mówił o tym na forum ONZ abp Ettore Balestrero, wskazując, że „wrogość wobec chrześcijan zbyt często jest bagatelizowana lub ignorowana przez międzynarodowe media”.
Raport PKWP zauważa, że kiedy w Syrii czy Nigerii dochodzi do zamachów na kościoły, to zarówno zachodni politycy, jak i media głównego nurtu, dążą do „zeświecczenia męczeństwa”, przedstawiając antychrześcijańską przemoc wyłącznie przez pryzmat konfliktów etnicznych, sporów o zasoby wodne i grunty (jak w przypadku starć między rolnikami a pasterzami Fulani) lub niestabilności geopolitycznej po upadku reżimu. Jedyny element, na który ofiary i oprawcy wyraźnie wskazują – wiara w Chrystusa i specyfika męczeństwa religijnego – jest pomijany niemal ze wstydem.
Papieska fundacja zauważa, że ta zniekształcona narracja uniemożliwia poznanie prawdy o tym, że w wielu częściach świata chrześcijanie stanowią ubogą i bezbronną mniejszość, pozbawioną praw i ochrony. Raport podkreśla, że dla prześladowanych, świadomość o tym, że ktoś o nich jednak pamięta i się za nimi wstawia, jest źródłem nadziei i siły. Fundacja przywołuje świadectwo Solomona Ako, który pozostał wierny Chrystusowi pomimo kajdan i tortur: „Każdej nocy, kiedy nasi porywacze spali, modliliśmy się. Modliliśmy się, wiedząc, że nie jesteśmy sami, że Bóg jest z nami i że są ludzie, którzy nigdy nas nie opuszczą. To dało nam wtedy siłę, by wytrwać, i to nadal daje nam siłę dzisiaj”.
Źródło: Vatican News
Źródło: Vatican News
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Skomentuj artykuł