Gdzie Bóg szuka uczniów, gdy seminaria pustoszeją? Czy współczesne chrześcijaństwo imprezowe dla młodzieży jest adekwatną odpowiedzią na wezwanie Chrystusa: „Pójdź za Mną”? Czy grupy rekonstrukcyjne rozmiłowane w dawnej liturgii budują królestwo Boże na ziemi, czy mury wokół piaskownicy z zabawkami? Gdy widzę, jak ludzie bawią się w chrześcijaństwo, wydeptują ścieżki do miejsc prywatnych objawień albo uprawiają turystykę religijną, to cierpliwie czekam aż spotkają Chrystusa, który zapyta: Nie widzieliście moich owiec?
Gdzie Bóg szuka uczniów, gdy seminaria pustoszeją? Czy współczesne chrześcijaństwo imprezowe dla młodzieży jest adekwatną odpowiedzią na wezwanie Chrystusa: „Pójdź za Mną”? Czy grupy rekonstrukcyjne rozmiłowane w dawnej liturgii budują królestwo Boże na ziemi, czy mury wokół piaskownicy z zabawkami? Gdy widzę, jak ludzie bawią się w chrześcijaństwo, wydeptują ścieżki do miejsc prywatnych objawień albo uprawiają turystykę religijną, to cierpliwie czekam aż spotkają Chrystusa, który zapyta: Nie widzieliście moich owiec?
noizz.pl / red.
Historię chrześcijaństwa zna niemal każdy – przynajmniej w ogólnym zarysie. Narodziny Kościoła, prześladowania, edykt mediolański, sobory. Są jednak fakty, które rzadziej pojawiają się w podręcznikach czy homiliach. Nie dlatego, że są niewygodne, ale dlatego, że pokazują pierwsze wieki chrześcijaństwa w znacznie bardziej złożonym świetle.
Historię chrześcijaństwa zna niemal każdy – przynajmniej w ogólnym zarysie. Narodziny Kościoła, prześladowania, edykt mediolański, sobory. Są jednak fakty, które rzadziej pojawiają się w podręcznikach czy homiliach. Nie dlatego, że są niewygodne, ale dlatego, że pokazują pierwsze wieki chrześcijaństwa w znacznie bardziej złożonym świetle.
Mija ćwierć wieku od śmierci człowieka, który jak nikt inny potrafił potrząsnąć sumieniami Polaków, nie tracąc przy tym góralskiego dystansu i duszpasterskiej czułości. Józef Tischner – filozof, kapłan, „siewca niepokoju” – doczekał się portretu, jakiego dotąd nie było: widzianego nie z perspektywy akademickich katedr, lecz z domowej kuchni w Łopusznej. Michał Lewandowski, teolog i autor książki „Mój brat Józiu”, w rozmowie z Łukaszem Sośniakiem odsłania kulisy życia człowieka, który nie znosił pomników, a którego proroctwa o Kościele i społeczeństwie wydają się dziś bardziej aktualne niż w dniu jego śmierci. Zapraszamy do lektury pasjonującej podróży przez historię rodziny, polityczne zawirowania i filozofię spotkania, która wciąż rzuca wyzwanie naszym podziałom.
Mija ćwierć wieku od śmierci człowieka, który jak nikt inny potrafił potrząsnąć sumieniami Polaków, nie tracąc przy tym góralskiego dystansu i duszpasterskiej czułości. Józef Tischner – filozof, kapłan, „siewca niepokoju” – doczekał się portretu, jakiego dotąd nie było: widzianego nie z perspektywy akademickich katedr, lecz z domowej kuchni w Łopusznej. Michał Lewandowski, teolog i autor książki „Mój brat Józiu”, w rozmowie z Łukaszem Sośniakiem odsłania kulisy życia człowieka, który nie znosił pomników, a którego proroctwa o Kościele i społeczeństwie wydają się dziś bardziej aktualne niż w dniu jego śmierci. Zapraszamy do lektury pasjonującej podróży przez historię rodziny, polityczne zawirowania i filozofię spotkania, która wciąż rzuca wyzwanie naszym podziałom.
Po spotkaniu z prezydentem Ukrainy w Warszawie Karol Nawrocki stwierdził: „Polacy odnoszą wrażenie, że nasz wysiłek oraz wielowymiarowa pomoc Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji nie spotkały się z należytym docenieniem i zrozumieniem”. Przyznaję otwarcie: ja takiego wrażenia nie podzielam. Słuchając tych słów, mam ochotę zapytać: panie prezydencie, w czyim imieniu pan mówi? Proszę mówić za siebie.
Po spotkaniu z prezydentem Ukrainy w Warszawie Karol Nawrocki stwierdził: „Polacy odnoszą wrażenie, że nasz wysiłek oraz wielowymiarowa pomoc Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji nie spotkały się z należytym docenieniem i zrozumieniem”. Przyznaję otwarcie: ja takiego wrażenia nie podzielam. Słuchając tych słów, mam ochotę zapytać: panie prezydencie, w czyim imieniu pan mówi? Proszę mówić za siebie.
Festiwal Życia / pk
Już w najbliższy poniedziałek, 7 lipca, w Kokotku na Śląsku rozpocznie się Festiwal Życia  największy plenerowy festiwal chrześcijański dla młodzieży w Polsce. Organizatorzy zdradzają kolejne szczegóły, a do wydarzenia wciąż można dołączyć.
Już w najbliższy poniedziałek, 7 lipca, w Kokotku na Śląsku rozpocznie się Festiwal Życia  największy plenerowy festiwal chrześcijański dla młodzieży w Polsce. Organizatorzy zdradzają kolejne szczegóły, a do wydarzenia wciąż można dołączyć.
PAP
Liczba wyznawców islamu na świecie rośnie szybciej niż chrześcijaństwa - wynika z badania opublikowanego przez amerykańskie Pew Research Center. Choć chrześcijanie są nadal największą grupą religijną, to stanowią coraz mniejszy odsetek ludzkości - zauważył we wtorek "Washington Post".
Liczba wyznawców islamu na świecie rośnie szybciej niż chrześcijaństwa - wynika z badania opublikowanego przez amerykańskie Pew Research Center. Choć chrześcijanie są nadal największą grupą religijną, to stanowią coraz mniejszy odsetek ludzkości - zauważył we wtorek "Washington Post".
Na szczęście są tacy chrześcijanie jak św. Karol de Foucauld i jest takie oblicze chrześcijaństwa, które autentycznie umiłowało ostatnie miejsce dla siebie, aby w centrum swego doświadczenia postawić najsłabszych, najbardziej kruchych, bezdomnych, pozbawionych praw, zranionych w Kościele, marginalizowanych z powodu swojego statusu ekonomicznego, pochodzenia, języka, religii, orientacji…
Na szczęście są tacy chrześcijanie jak św. Karol de Foucauld i jest takie oblicze chrześcijaństwa, które autentycznie umiłowało ostatnie miejsce dla siebie, aby w centrum swego doświadczenia postawić najsłabszych, najbardziej kruchych, bezdomnych, pozbawionych praw, zranionych w Kościele, marginalizowanych z powodu swojego statusu ekonomicznego, pochodzenia, języka, religii, orientacji…
Piotr Kropisz SJ / youtube.com / pk
To może się wydawać zaskakujące, ale na początku wiele symboli rywalizowało o pierwszeństwo w kulturze chrześcijańskiej. Jednak to właśnie prosty krzyż stał się symbolem Miłości. Jak to się stało?
To może się wydawać zaskakujące, ale na początku wiele symboli rywalizowało o pierwszeństwo w kulturze chrześcijańskiej. Jednak to właśnie prosty krzyż stał się symbolem Miłości. Jak to się stało?
"Bardzo ważną postacią w misterium jest Kajfasz, którego rolę znacząco rozbudowałem. Chciałem w ten sposób pokazać człowieka, który radykalnie odrzuca Chrystusa, równocześnie podejrzewając, kim jest i bojąc się Go. Szczególnie porusza mnie scena, w której żydowscy przywódcy religijni idą do Piłata, prosząc go o to, żeby postawił przy grobie strażników. Nie wystarczyło im nawet to, że zabili Jezusa, chcą jednocześnie uśmiercić wiarę w Niego. Myślę, że właśnie w taki sposób działa świat, który tak a nie inaczej odpowiada na chrześcijaństwo" - mówi Przemysław Wysogląd, jezuita i autor misterium pasyjnego "Dzieci Golgoty", zrealizowanego przez Studio Inigo. Pokaz przedpremierowy filmu odbędzie się 4 kwietnia na Uniwersytecie Ignatianum w Krakowie, a premiera na YouTube - 6 kwietnia.
"Bardzo ważną postacią w misterium jest Kajfasz, którego rolę znacząco rozbudowałem. Chciałem w ten sposób pokazać człowieka, który radykalnie odrzuca Chrystusa, równocześnie podejrzewając, kim jest i bojąc się Go. Szczególnie porusza mnie scena, w której żydowscy przywódcy religijni idą do Piłata, prosząc go o to, żeby postawił przy grobie strażników. Nie wystarczyło im nawet to, że zabili Jezusa, chcą jednocześnie uśmiercić wiarę w Niego. Myślę, że właśnie w taki sposób działa świat, który tak a nie inaczej odpowiada na chrześcijaństwo" - mówi Przemysław Wysogląd, jezuita i autor misterium pasyjnego "Dzieci Golgoty", zrealizowanego przez Studio Inigo. Pokaz przedpremierowy filmu odbędzie się 4 kwietnia na Uniwersytecie Ignatianum w Krakowie, a premiera na YouTube - 6 kwietnia.
Ks. Michał Olszewski SCJ / Facebook / pk
"Staraliśmy się wprowadzać pokój (...). Wichry okazały się silniejsze, ale pozostanie to, co udało nam się zrobić” - napisał na Facebooku ks. Michał Olszewski SCJ.
"Staraliśmy się wprowadzać pokój (...). Wichry okazały się silniejsze, ale pozostanie to, co udało nam się zrobić” - napisał na Facebooku ks. Michał Olszewski SCJ.
Wstawiennictwo braci, doświadczenie wspólnoty jest kluczowe dla naszej wiary. Istnieje solidarność w złu, ale mocniejsza jest solidarność w dobru. Chrześcijaństwo nie jest religią indywidualistyczną. Realizuje się we wspólnocie.
Wstawiennictwo braci, doświadczenie wspólnoty jest kluczowe dla naszej wiary. Istnieje solidarność w złu, ale mocniejsza jest solidarność w dobru. Chrześcijaństwo nie jest religią indywidualistyczną. Realizuje się we wspólnocie.
Według patriarchy Cyryla gdyby doszło do ponownego zjednoczenia Kościołów rosyjsko-prawosławnego i katolickiego, byłby to cud Boży. Czy jednak w kontekście jego działań z ostatnich lat taki cud jest możliwy?
Według patriarchy Cyryla gdyby doszło do ponownego zjednoczenia Kościołów rosyjsko-prawosławnego i katolickiego, byłby to cud Boży. Czy jednak w kontekście jego działań z ostatnich lat taki cud jest możliwy?
Uniwersytet Szczeciński / YouTube / pk
- Uważam 313 rok, czyli edykt mediolański, nie za dar wolności dla Kościoła tylko za utratę niepodległości. Kościół po prostu przestał być niezależny, wszedł w ręce cesarstwa. (...) Cesarz chętnie daje pieniądze, jak ktoś jest grzeczny - powiedział ks. prof. Henryk Pietras SJ na konferencji z okazji 1700-lecia zwołania Pierwszego Soboru Powszechnego w Nicei, która odbyła się 4 listopada 2024 roku w Szczecinie.
- Uważam 313 rok, czyli edykt mediolański, nie za dar wolności dla Kościoła tylko za utratę niepodległości. Kościół po prostu przestał być niezależny, wszedł w ręce cesarstwa. (...) Cesarz chętnie daje pieniądze, jak ktoś jest grzeczny - powiedział ks. prof. Henryk Pietras SJ na konferencji z okazji 1700-lecia zwołania Pierwszego Soboru Powszechnego w Nicei, która odbyła się 4 listopada 2024 roku w Szczecinie.
KAI / pk
- Gdy więc człowiek goni za namiastkami, nie może się dziwić, że przychodzi zniesmaczenie i zblazowanie, że nie tylko nie ma spełnienia i szczęścia w jego codzienności, ale nawet sił do podjęcia nowej drogi i nie wie, co robić dalej i gdzie szukać światła. Nie gwarantuje tego samo bycie chrześcijaninem i dlatego tak ważna jest nie tylko troska o komfort psychiczny i w razie potrzeby korzystanie z usług psychologa, czy psychiatry. Trzeba w naszym życiu większego dziś zatroskania o zdrowie duchowe i duchowy rozwój - uważa bp Andrzej Czaja. Duchowny dodaje, że skomplikowaliśmy i zaciemniliśmy chrześcijaństwo i jesteśmy winni przywrócenie jego blasku młodemu pokoleniu.
- Gdy więc człowiek goni za namiastkami, nie może się dziwić, że przychodzi zniesmaczenie i zblazowanie, że nie tylko nie ma spełnienia i szczęścia w jego codzienności, ale nawet sił do podjęcia nowej drogi i nie wie, co robić dalej i gdzie szukać światła. Nie gwarantuje tego samo bycie chrześcijaninem i dlatego tak ważna jest nie tylko troska o komfort psychiczny i w razie potrzeby korzystanie z usług psychologa, czy psychiatry. Trzeba w naszym życiu większego dziś zatroskania o zdrowie duchowe i duchowy rozwój - uważa bp Andrzej Czaja. Duchowny dodaje, że skomplikowaliśmy i zaciemniliśmy chrześcijaństwo i jesteśmy winni przywrócenie jego blasku młodemu pokoleniu.
KAI / mł
Przez setki lat kawa miała w Europie opinię "napoju diabła". Zmienił to dopiero papież Klemens VIII, który według legendy zachwycił się jej aromatem i orzekł: "doprowadzimy Szatana do szaleństwa, czyniąc z niej prawdziwy napój chrześcijański”.
Przez setki lat kawa miała w Europie opinię "napoju diabła". Zmienił to dopiero papież Klemens VIII, który według legendy zachwycił się jej aromatem i orzekł: "doprowadzimy Szatana do szaleństwa, czyniąc z niej prawdziwy napój chrześcijański”.
rp.pl / tk
- Tak jak polityka na świecie woła o nowego Gandhiego, tak chrześcijaństwo woła o nowego św. Franciszka, bo jak najbardziej mogę sobie wyobrazić prawdziwe odrodzenie – powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Krzysztof Zanussi. Reżyser, scenarzysta filmowy i autor książek odpowiadał na pytania o wierze w Boga, szczęściu czy małżeństwie.
- Tak jak polityka na świecie woła o nowego Gandhiego, tak chrześcijaństwo woła o nowego św. Franciszka, bo jak najbardziej mogę sobie wyobrazić prawdziwe odrodzenie – powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Krzysztof Zanussi. Reżyser, scenarzysta filmowy i autor książek odpowiadał na pytania o wierze w Boga, szczęściu czy małżeństwie.
Pokój jest wielką wartością. Jedynie ludzie niespełna rozumu twierdzą inaczej. Historia podaje jednak wiele przypadków, gdy to nie amoralni dyktatorzy, ale chrześcijanie stawali przed alternatywą wojny i pokoju. Każde z rozwiązań miało swoje uzasadnienie i swoją cenę.
Pokój jest wielką wartością. Jedynie ludzie niespełna rozumu twierdzą inaczej. Historia podaje jednak wiele przypadków, gdy to nie amoralni dyktatorzy, ale chrześcijanie stawali przed alternatywą wojny i pokoju. Każde z rozwiązań miało swoje uzasadnienie i swoją cenę.
Czy należy się cieszyć, z tego powodu, że chrześcijaństwo kulturowe chyli się ku upadkowi i mieć nadzieję, że wreszcie Ewangelia będzie przekazywana z poszanowaniem wolności każdego człowieka, a nie pod kulturową presją? Pierwszą moją reakcją na tak postawione pytanie jest entuzjastyczne "tak". Należy się z tego cieszyć! Wydaje się jednak, że relacja między Ewangelią a kulturą jest o wiele bardziej złożona.
Czy należy się cieszyć, z tego powodu, że chrześcijaństwo kulturowe chyli się ku upadkowi i mieć nadzieję, że wreszcie Ewangelia będzie przekazywana z poszanowaniem wolności każdego człowieka, a nie pod kulturową presją? Pierwszą moją reakcją na tak postawione pytanie jest entuzjastyczne "tak". Należy się z tego cieszyć! Wydaje się jednak, że relacja między Ewangelią a kulturą jest o wiele bardziej złożona.
KAI / pk
Dobrą Nowiną nie jest jakaś historia czy teoria, ale osoba. Chrześcijaństwo rozpoczyna się wtedy, gdy człowiek spotyka się z osobą Jezusa Chrystusa. Opowiadamy ludziom wiele, ale wcale nie prowadzimy ich do spotkania z żywą Osobą - Jezusem Chrystusem, a to Jezus jest Dobrą Nowiną - mówił kard. Grzegorz Ryś w czwartek przy grobie Jana Pawła II w Watykanie.
Dobrą Nowiną nie jest jakaś historia czy teoria, ale osoba. Chrześcijaństwo rozpoczyna się wtedy, gdy człowiek spotyka się z osobą Jezusa Chrystusa. Opowiadamy ludziom wiele, ale wcale nie prowadzimy ich do spotkania z żywą Osobą - Jezusem Chrystusem, a to Jezus jest Dobrą Nowiną - mówił kard. Grzegorz Ryś w czwartek przy grobie Jana Pawła II w Watykanie.
W czasie tegorocznego Triduum Paschalnego, w kościele kapucynów przy Loretańskiej w Krakowie, pod „ciemnicą”, znajdowały się takie słowa świętego Augustyna: „Miłość własna posunięta aż do pogardy Boga. Miłość Boga, posunięta aż do pogardzenia sobą”. Tą pierwszą miłość każdy z nas zna aż za dobrze. Druga Miłość dokonała się na krzyżu Chrystusa - tym samym, który nosimy na szyi, który wisi w naszym mieszkaniu i który został sprofanowany w Bogatyni.
W czasie tegorocznego Triduum Paschalnego, w kościele kapucynów przy Loretańskiej w Krakowie, pod „ciemnicą”, znajdowały się takie słowa świętego Augustyna: „Miłość własna posunięta aż do pogardy Boga. Miłość Boga, posunięta aż do pogardzenia sobą”. Tą pierwszą miłość każdy z nas zna aż za dobrze. Druga Miłość dokonała się na krzyżu Chrystusa - tym samym, który nosimy na szyi, który wisi w naszym mieszkaniu i który został sprofanowany w Bogatyni.