Większość Żydów nie przyjęła Jezusa i Jego Ewangelii. Czy to oznacza, że są odrzuceni przez Boga?
Jaki jest stosunek Kościoła katolickiego do judaizmu? Dlaczego wizyta Jana Pawła II w rzymskiej synagodze w 1986 roku była wydarzeniem przełomowym? Jak Kościół po Soborze Watykańskim II zmienił swoje nauczanie o odpowiedzialności Żydów za śmierć Jezusa? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w pierwszej części analizy dotyczącej nauczania Kościoła nt. Żydów i judaizmu, której autorem jest Marcin Przeciszewski.
Wizyta Jana Pawła II w rzymskiej synagodze, której 40. rocznicę niebawem obchodzimy, była symbolem przełomu w relacjach Kościoła z Żydami zapoczątkowanego przez Sobór Watykański II. Od deklaracji Nostra aetate, poprzez kolejne dokumenty, dialog i gesty papieży, Kościół stopniowo przezwyciężał wielowiekowe uprzedzenia, obwiniające Żydów za śmierć Jezusa oraz uznające ich za przeklętych i wykluczonych z możliwości zbawienia. Od tego czasu podkreśla, że bez poznania wspólnych korzeni i dziedzictwa religii żydowskiej nie sposób w pełni zrozumieć własnej tożsamości.
Jan Paweł II w rzymskiej synagodze
13 kwietnia 1986 r. przeszedł do historii jako dzień pierwszej w dziejach wizyty Następcy św. Piotra w synagodze. Dokładnie 40 lat temu Jan Paweł II odwiedził Wielką Synagogę Rzymską przy Lungotevere. Wchodzącego w uroczystej procesji papieża powitali prof. Giacomo Saban, przewodniczący miejscowej gminy żydowskiej i Elio Toaff, główny rabin Rzymu.
Ojciec Święty już w pierwszych słowach odniósł się do bolesnej historii, przyznając, że Kościół "ubolewa nad nienawiścią, prześladowaniami i wszelkimi objawami antysemityzmu, skierowanymi przeciw Żydom w każdym czasie i przez kogokolwiek". Zapewnił, że chce jeszcze raz "dać wyraz zgrozie, jaką budzi dokonana na Żydach w okresie ostatniej wojny, zadekretowana zbrodnia ludobójstwa, która przyniosła zagładę milionom niewinnych ofiar". Następnie zacytował fragment swoich słów z Auschwitz-Birkenau, wypowiedzianych 7 czerwca 1979 r. pod tablicą w języku hebrajskim, mówiących, że "ten naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie «Nie zabijaj», w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania".
Wyraził pragnienie, aby ta wizyta w synagodze "przyczyniła się w sposób zasadniczy do utrwalenia dobrych stosunków pomiędzy naszymi wspólnotami zgodnie z przykładem wielu mężczyzn i kobiet, którzy z jednej i z drugiej strony pracowali i pracują nad przezwyciężeniem starych uprzedzeń i zbudowaniem podstaw coraz pełniejszego uznania tej więzi i tego wspólnego duchowego dziedzictwa, jakie istnieją pomiędzy Żydami i chrześcijanami".
Następnie, odwołując się do soborowej deklaracji "Nostra aetate", wskazał na trzy podstawowe punkty, na których powinny się opierać relacje katolicko-żydowskie.
Po pierwsze, podkreślił, że "religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym", a "stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii".
Po drugie, że "nie można Żydom jako narodowi przypisywać żadnej dziedzicznej i zbiorowej winy za to, co popełniono podczas męki Jezusa. (…) Nie ma więc żadnych podstaw do jakiejkolwiek rzekomo teologicznie usprawiedliwionej dyskryminacji czy - co gorsza - prześladowań Żydów".
Po trzecie, podkreślił, że "nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych, rzekomo na podstawie Świętych Ksiąg Starego czy Nowego Testamentu". A Żydzi "pozostają przedmiotem miłości Boga, który powołał ich wezwaniem nieodwołalnym", a więc trwającym do dziś.
Przyznał, że "zasadniczą różnicą" pomiędzy chrześcijaństwem a judaizmem jest "przylgnięcie chrześcijan do osoby i nauczania Jezusa z Nazaretu, syna waszego narodu", ale jednocześnie podkreślił gotowość do "pogłębiania dialogu w duchu lojalności i przyjaźni, z wzajemnym poszanowaniem naszych najgłębszych przekonań, w oparciu o te elementy Objawienia, które są dla nas wspólne".
Jan Paweł II nakreślił też pola możliwej współpracy między chrześcijanami a Żydami, a wśród nich współdziałanie "na rzecz człowieka i jego życia od chwili poczęcia aż po naturalną śmierć, troskę o jego godność, jego prawa, jego rozwój w społeczeństwie". Mówił o potrzebie współpracy na rzecz moralności i etyki wiernej Dziesięciorgu Przykazaniom oraz potrzebie budowy takiego świata, w którym będzie rządzić sprawiedliwość i "pokój - szalom". "Niechaj to współistnienie nie będzie odmierzane skąpą miarą, niechaj nie będzie «istnieniem obok siebie», przerywanym jedynie ograniczonymi i okolicznościowymi spotkaniami, ale ożywionym braterską miłością współżyciem" - podsumował.
O ile wizyta 13 kwietnia 1986 r. była pierwszą wizytą papieża w synagodze, nie była to pierwsza wizyta Karola Wojtyły w żydowskim domu modlitwy. Rzecz wydarzyła się w 1969 r. podczas wizytacji kanonicznej parafii Bożego Ciała na Kazimierzu w Krakowie. W piątek 28 lutego, w towarzystwie proboszcza, kardynał, ubrany w czarną sutannę i płaszcz, udał się na ulicę Szeroką. Był to piątek i Żydzi zgromadzili się na modlitwę. Kardynał wszedł do synagogi i tam, stojąc z tyłu, pozostał dłuższy czas. Później z proboszczem nawiedził jeszcze drugą, znajdującą się nieopodal czynną synagogę.
Sobór Watykański II: reorientacja stosunku Kościoła do Żydów
Radykalna przemiana w stosunkach katolicko-żydowskich stanowi jeden z kluczowych elementów dziedzictwa soboru. Zapoczątkowała ją deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich "Nostra aetate", uchwalona 28 października 1965 r. Był to pierwszy od początku istnienia Kościoła oficjalny głos Magisterium dotyczący stosunku do religii niechrześcijańskich, a najważniejszą częścią jest punkt czwarty, traktujący o relacji z judaizmem. Komentatorzy zgodnie określali ten fragment jako "akt metanoi", etap zwrotny w historii stosunków między Żydami a katolikami.
Na czym to polegało? Przede wszystkim deklaracja mówi o wspólnym dla chrześcijan i Żydów duchowym dziedzictwie, a jest nim przymierze zawarte przez Boga z Izraelem. "Kościół Chrystusowy uznaje, iż początki jego wiary i wybrania znajdują się według Bożej tajemnicy zbawienia już u Patriarchów, Mojżesza i Proroków" (NA 4). Odwołując się do Listu do Rzymian św. Pawła, autorzy deklaracji tłumaczą, że w korzeń dobrej oliwki, jaką był lud pierwszego przymierza, "wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów" pogańskich i tak zrodził się Kościół (NA 4). Przypominają, że zarówno Jezus, Maryja, jak i wszyscy Apostołowie byli Żydami i to oni byli fundamentami Kościoła, którzy znieśli światu Ewangelię (NA 4).
Deklaracja przyznaje, że przymierze z narodem wybranym nigdy nie zostało odwołane. I choć większość Żydów nie przyjęła Jezusa i Jego Ewangelii, to "Żydzi nadal ze względu na swych przodków są bardzo drodzy Bogu, który nigdy nie żałuje darów i powołania" (NA 4). I "chociaż Kościół jest nowym Ludem Bożym, nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych przez Boga" (NA 4). W ten sposób anulowana została wyznawana w Kościele przez wieki "teologia zastępstwa", która wychodziła z założenia, że Stare Przymierze straciło swoją aktualność z chwilą wydania Jezusa przez Żydów, a nowym Izraelem jest teraz Kościół. Żydzi natomiast mieli być przeklęci, gdyż wyparli się Boga w Chrystusie.
Przełomowe są także inne słowa "Nostra aetate", stwierdzające, że odpowiedzialnością za śmierć Jezusa nie można obarczać ani wszystkich Żydów wówczas żyjących, ani Żydów dzisiejszych (NA 4).
W deklaracji Kościół zapewnił, że opłakuje krzywdy motywowane antysemityzmem, które "kiedykolwiek i przez kogokolwiek były kierowane przeciwko Żydom" (NA 4).
Ważne jest też spojrzenie w przyszłość. Dokument zachęca do podjęcia dialogu katolicko-żydowskiego "celem obustronnego poznania się i poszanowania, które można osiągnąć zwłaszcza przez studia biblijne i teologiczne oraz braterskie rozmowy" (NA 4).
Wskazania watykańskiej komisji ds. relacji z judaizmem
W październiku 1974 r. papież Paweł VI powołał Komisję ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem, działającą w ramach Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, a nie w strukturach dykasterii zajmującej się dialogiem międzyreligijnym. Podkreślało to szczególny charakter relacji Kościoła z judaizmem. Na jej czele postawił kard. Johannesa Willebrandsa, prymasa Holandii, pioniera dialogu ekumenicznego po Soborze Watykańskim II. W tym samym roku Komisja opublikowała podstawowy i kierunkowy dla całego Kościoła dokument: "Wskazówki i sugestie w sprawie wprowadzania w życie soborowej deklaracji «Nostra aetate»".
Kluczowe w tym dokumencie jest podkreślenie znaczenia dialogu z Żydami dla Kościoła jako elementu niezbędnego do poznania własnych źródeł. Czytamy tam, że problem stosunków między Żydami i chrześcijanami dotyczy Kościoła jako takiego, skoro właśnie budując swą własną tajemnicę, spotyka się z tajemnicą Izraela. Wynika stąd apel, by rozwijać dialog, który "stanowi uprzywilejowany sposób wzajemnego poznawania się, a w szczególnym przypadku dialogu Żydów i chrześcijan - pogłębiania bogactw własnej tradycji" (nr 1).
Dokument zawiera dalej konkretne wytyczne dotyczące studiów biblijnych, homilii oraz dialogu z Żydami. Zachęca do badań egzegetycznych, teologicznych i historycznych, a także uniwersytety katolickie do tworzenia katedr studiów żydowskich. Odnośnie do homilii i czytań liturgicznych zwraca się uwagę, że "powinny być one interpretowane w sposób sprawiedliwy, szczególnie gdy zawierają ustępy, które zdają się stawiać naród żydowski jako taki w niekorzystnym świetle" (nr 2).
Wśród konkretnych wskazówek duszpasterskich Komisja proponuje, by przypominać, że:
- Stary Testament i oparta na nim tradycja żydowska nie powinny być przeciwstawiane Nowemu Testamentowi, a "Bóg, inspirator i autor obu, tak mądrze tego dokonał, że Nowy Testament ukryty został w Starym, a Stary znalazł w Nowym wyjaśnienie";
- Jezus i Apostołowie byli Żydami, a On sam jako Mesjasz mówił, iż dopełnia wcześniejsze objawienie;
- wina za śmierć Jezusa nie może być przypisywana "ani wszystkim bez różnicy Żydom, ani Żydom dzisiejszym";
- historia przymierza zawartego z narodem wybranym nadal trwa w judaizmie, który zachowuje wielkie bogactwo wartości religijnych;
- Żydzi nie są wyłączeni z planu zbawienia. "Kościół oczekuje dnia tylko Bogu znanego, w którym wszystkie narody wzywać będą Imienia Pana i służyć Mu pod jednym jarzmem" (nr. 3).
Dokument wzywa również do podjęcia wspólnych działań na polu społecznym, gdyż "tradycja żydowska i chrześcijańska, oparte na Słowie Bożym, mają świadomość wartości osoby ludzkiej jako obrazu Boga". Podkreśla się, że powinno się to robić "zarówno na szczeblu lokalnym, jak państwowym i międzynarodowym" (nr 4).
Ponadto zobowiązuje się lokalne episkopaty, by stworzyły u siebie "komisje lub sekretariaty", których zadaniem będzie przygotowanie wykonania dyrektyw soborowych w zakresie relacji katolicko-żydowskich. Takie komisje powstawały w strukturach lokalnych konferencji biskupich, w Polsce jednak dopiero po wizycie Jana Pawła II w rzymskiej synagodze.
Wizyta Jana Pawła II w Auschwitz-Birkenau
"Zatrzymuję się przy tej tablicy z napisem w języku hebrajskim. Napis ten przywołuje pamięć narodu, którego synowie i córki byli przeznaczeni na całkowitą zagładę. Ten naród ma swój początek w Abrahamie, który jest naszym ojcem w wierze (por. Rz 4,11-12). Właśnie ten naród, który otrzymał od Boga przykazanie: «Nie zabijaj», sam w szczególnej mierze doświadczył tego, co znaczy zabijanie. Nie wolno przechodzić obojętnie obok tej tablicy" - mówił Jan Paweł II 7 czerwca 1979 r. podczas wizyty w Auschwitz-Birkenau.
Wizyta Jana Pawła II w Auschwitz wprowadziła pamięć o Zagładzie do centrum refleksji Kościoła nad własną historią i relacją z narodem żydowskim. Papież, modląc się w miejscu symbolizującym skrajne odrzucenie godności człowieka, wyraźnie uznał szczególny wymiar cierpienia Żydów i wskazał Shoah jako dramat o znaczeniu nie tylko historycznym, ale także teologicznym i moralnym.
Koniec części pierwszej.


Skomentuj artykuł