Zmarł o. Feliks Dziadczyk SJ. Ceniony spowiednik

O. Feliks Dziadczyk SJ
pz

O. Feliks Dziadczyk SJ urodził się 4 listopada 1931 r. w Psarach Lechawie, pow. Piotrków Trybunalski. Rodzice Michał i Marianna z d. Justyna byli rolnikami i miał troje rodzeństwa, dwie starsze siostry i młodszego brata. Czas II wojny światowej spędził przy rodzinie. Po wyzwoleniu w 1945 r. rozpoczął gimnazjum im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim, które ukończył w 1949 r.

Do Towarzystwa Jezusowego został przyjęty przez o. Prowincjała Edwarda Bulandę. Nowicjat rozpoczął w Kaliszu 14 sierpnia 1949 r. i pierwsze śluby zakonne złożył w Kaliszu 15 sierpnia 1951 r. podczas mszy celebrowanej przez o. rektora Paulina Zabdyra.

Dwuletnie humaniora (1951-1953) odbył w Starej Wsi, które zakończył zdaniem matury. Filozofię studiował w Krakowie (1953-1956), a następnie przez rok odbywał praktykę duszpasterską (tzw. magisterkę) w Lublinie jako pracownik biblioteki. Studia teologiczne odbywał w Warszawie (1957-1961). Święcenia kapłańskie przyjął 22 sierpnia 1960 r. w Warszawie z rąk bpa Zygmunta Choromańskiego.

Jego pierwszą placówką duszpasterską była parafia św. Andrzeja Boboli w Szczecinie (1961-1964). Katechizował i w latach 1962-1964 pełnił także obowiązki wikariusza w parafii. W roku 1964/65 odbył III probację w Czechowicach i po probacji na krótko zatrzymał się w Bydgoszczy. Dnia 21 października 1965 r. został mianowany superiorem i proboszczem w Gdyni w parafii św. Stanisława Kostki. W 1968 zamieszkał na ul. Świętojańskiej w Warszawie i pełnił obowiązki promotora powołań w Prowincji i magistra kandydatów. W roku 1969/70 przebywał w Lyonie we Francji i uczył się języka francuskiego. Po powrocie kontynuował poprzednią pracę. W latach 1972-1979 pełnił obowiązki superiora i proboszcza parafii św. Szczepana w Warszawie przy ul. Narbutta 21 i kontynuował rozpoczęte w 1970 r. studia na Wyższym Studium Życia Wewnętrznego w Warszawie.

W latach 1979-1984 pełnił obowiązki proboszcza parafii św. Andrzeja Boboli w Warszawie i był ekonomem Kolegium Warszawskiego przy ul. Rakowieckiej 61. W latach 1984-1990 w Gdańsku-Wrzeszczu był superiorem i proboszczem, a następnie ponownie w Warszawie u św. Szczepana przy ul. Narbutta 21 był superiorem i proboszczem w latach 1990-1993.

Od 1993 r. zamieszkał w jezuickiej wspólnocie w Toruniu i pracował tam przy naszym kościele p.w. Ducha Świętego przede wszystkim jako spowiednik. Był cenionym spowiednikiem i wiele osób korzystało z jego posługi w konfesjonale. Posługiwał również jako spowiednik w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Toruńskiej oraz był duchownym dla wielu kapłanów.

Zmarł w Toruniu, 8 maja 2013 roku. Odszedł do Pana w 82. roku życia, 64. powołania zakonnego i 53. kapłaństwa.

Pogrzeb odbędzie się 14 maja, we wtorek, w Toruniu. O g. 12.00 rozpocznie się Msza św. pogrzebowa w kościele akademickim pw. Świętego Ducha, a następnie obrzędy pogrzebowe na Cmentarzu św. Jerzego przy ul. Gałczyńskiego.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zmarł o. Feliks Dziadczyk SJ. Ceniony spowiednik
Komentarze (17)
P
Piotr
24 stycznia 2017, 01:17
Wspaniały człowiek, ksiądz i wytrawny zakonnik Jezuita, ze wspaniałą przenikliwością podczas spowiedzi. bardzo uczynny i kochany przez Naszą rodzinę. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie - oby więcej takich kapłanów.
K
Krzysztof
18 sierpnia 2013, 16:31
Był moim spowiednikiem i jednocześnie przyjacielem. Dziękuję Ci z te rozmowy...będzie mi Ciebie bardzo brakować.
SG
Stanisław Gdańsk
10 maja 2013, 22:15
Spotkałem wspaniałego człowieka z którym jeszcze 8 maja rozmawiałem i planowałem spotkanie na czerwiec. Dziękuję mu za czas, który mi poświęcił. Był wspaniałym Kapłanem i Przyjacielem. 
H
han
10 maja 2013, 21:10
Byłem jednym z wielu penitentów o. Feliksa. Zawsze cierpliwy i ukryty jakby zanurzony w ciszy. Teraz zadziwia mnie, że te wszystkie spotkania z nim odbywały się szeptem. Myślę że to był jakiś jego podstawowy rys duchowości. Miał wielki dar rozeznania i pewność, której dziś chyba nam wszystkim brak.
M
Marcin
9 maja 2013, 21:30
zmarł mój NAJLPESZY przyjaciel. ZAWSZE BĘDZIE W MOIM SERCU O. Feliks był dla wszystkich AUTORYTET
M
m
9 maja 2013, 21:02
żadne z poniższych słów o śp. Feliksie nie będzie na wyrost - ojciec, przyjaciel, kapłan. teraz zrozumiałem słowa, które wypowiadano po smierci Jana Pawła II, że zostaliśmy sierotami...
J
Joanna
9 maja 2013, 20:31
Cudowny człowiek, przyjaciel, a właściwie ojciec. Niezastąpiony spowiednik, bliska osoba, właściwie nie umiem tego opisać... Bardzo będzie go brakowało... Boży człowiek z niebem w oczach
MR
Maciej Roszkowski
9 maja 2013, 19:01
Pamiętam Go jako proboszcza naszej parafii Św, Andrzeja Boboli. Wiele skorzystałem na jego kazaniach.Organizował kontakty z bratnia parafią z Paryża. Na wyjeździe do Paryża była z  w grupie moja Matka, wspominała Go i wyjazd wspaniale To był piękny czas, mimo okoliczności "zewnetrznych"
S
SG
9 maja 2013, 16:07
odszedł dobry człowiek. Dzięki jego służbie w konfesjonale wielu wróciło do Pana. R.I.P.
L
Leonard
9 maja 2013, 15:38
Był moim kierownikiem duchowym i spowiednikiem. Bardzo mądry kapłan, wiele dobra mu zawdzięczam. +
M
malgorzata
9 maja 2013, 15:24
Odszedł do Pana prawdziwy, serdeczny, kapłan. W Wwie,będąc proboszczem na Narbutta prowadził Synodalne Koło Małżenstw. I tak się zrodziła przyjażń z o.Feliksem, ktora jak z Ojcem trwała do dziś.
M
Marek
9 maja 2013, 11:19
Cały Toruń może się u niego nie spowiadał, ale połowa na pewno... ... też kiedyż należałem do tej połowy :-) Ale i po zmianie kierownika duchowego pozostaliśmy w kontakcie, żałuję tylko że nie tak bliskim jak bym tego chciał... To był świety kapłan i takim pozostanie w naszej pamięci.
T
t
8 maja 2013, 20:14
Miałem zaszczyt znać o. Feliksa prawie 20 lat. Był jak Ojciec. Ojcze, dzięki za wszystko.
X
xsa
8 maja 2013, 18:30
Cały Toruń może się u niego nie spowiadał, ale połowa na pewno...
P
Przyjaciej
8 maja 2013, 18:22
Boży kapłan, wspaniały człowiek, oddany przyjaciej. Taki był ojciec Feliks, "dziadek" Feliks ...
K
katolik
8 maja 2013, 18:13
R.I.P. Czas ucieka wieczność czeka! Zawsze warto poświęcić trochę czasu dla wieczności. http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
K
Krzysztof
8 maja 2013, 17:39
Informację tę uzyskałem od znajmoego księdza. Mój spowiednik, ojciec duchowy, przyjaciel. Nie mam złudzeń, że przez minionych kilkanaście lat, dobry Bóg dał mi łaskę obcowania ze Świętym naszych czasów..