"Paweł ma piątkę, a ty tylko trójkę". Tak rodzice obniżają poczucie wartości dziecka

"Paweł ma piątkę, a ty tylko trójkę". Tak rodzice obniżają poczucie wartości dziecka
Fot. depositphotos

Czas podsumowań roku szkolnego trwa w najlepsze. Zostały ostatnie zaliczenia, sprawdziany i oceny do wystawienia. To moment, w którym wielu młodych ludzi żyje pod większą presją niż zwykle. Dlatego właśnie teraz najmocniej powinno wybrzmiewać przesłanie, że oceny nie są w życiu najważniejsze.

Prawdopodobnie każdy pamięta z dzieciństwa ten czas, kiedy jedną nogą był już na wakacjach, ale szkolna codzienność nie pozwalała jeszcze o sobie zapomnieć. Dla jednych ostatnie dni roku szkolnego są okresem walki o zaliczenie przedmiotu i przejście do następnej klasy. Dla drugich to moment udowadniania, że zasługują na lepszą ocenę niż ta zaproponowana przez nauczyciela. Jeszcze inni śrubują średnią, aby wreszcie zobaczyć na kalkulatorze wynik gwarantujący świadectwo z czerwonym paskiem. W tym wszystkim bardzo łatwo jednak przesadzić i dać się zwariować presji ocen.

DEON.PL POLECA



Tego nigdy nie mów dziecku

Ile dzieci w tych dniach usłyszy od własnych rodziców zdania typu: “Paweł ma piątkę z matematyki, a ty tylko trójkę”? Żeby usłyszeć mówiące w ten sposób matki i ojców, wystarczy w najbliższym czasie przysłuchać się chociażby rozmowom w komunikacji miejskiej. Ilekroć zdarza mi się zetknąć z podobnymi przemowami rodziców wobec dzieci, tylekroć korci mnie, by zareagować i zapytać: „Człowieku, czy wiesz, że właśnie rujnujesz poczucie wartości własnego dziecka?”

Najgorsze jest to, że nikt z nas nie lubi być porównywany z innymi. Mało kto chciałby usłyszeć, że gorzej wykonuje swoje obowiązki niż kolega z pracy. A jednak mówimy takie rzeczy własnym dzieciom. Oczywiście szkoła w pewnym sensie przygotowuje do dorosłego życia, w którym bardzo często jesteśmy oceniani i porównywani z innymi. Niewielu pracodawców interesuje, czy bardzo się staraliśmy. Niestety, liczy się przede wszystkim to, co potrafimy. Najczęściej oceniane są konkretne efekty naszej pracy. Przeniesienie takiej logiki na szkołę ma jednak sens wyłącznie wtedy, gdy chcemy, aby nasze własne dziecko widziało w nas surowego i oceniającego pracodawcę, a nie wyrozumiałego, kochającego i doceniającego rodzica.

Oceny czy zdrowie psychiczne?

Wspomniana wcześniej postawa rodziców bardzo często wynika z nadziei i pokładanych w dziecku oczekiwań. Niejeden ojciec i niejedna matka marzą o tym, by ich pociecha przynosiła im powody do dumy i dawała możliwość chwalenia się szkolnymi sukcesami. Jednak częstym podłożem tych aspiracji są własne niespełnione ambicje z czasów młodości. Wówczas szkolne lata dzieci stają się próbą odbicia sobie dawnych niepowodzeń.

Czasami jednak rodzice po prostu chcą, aby ich dziecko stawiało sobie poprzeczkę wysoko. Wynika to z troski i dobrych intencji. Kto nie chciałby, aby jego dzieci dobrze radziły sobie w życiu i nie musiały martwić się o swoją przyszłość? Wielu rodziców właśnie w ocenach upatruje miernika szans na osiągnięcie sukcesu. Tymczasem przesadna presja związana z wynikami w nauce może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Chcąc za wszelką cenę wychować pewnego siebie człowieka sukcesu, bardzo łatwo ukształtować osobę wycofaną, nieustannie porównującą się z innymi i wątpiącą we własne możliwości.

DEON.PL POLECA


Niezależnie od motywacji warto na chwilę się zatrzymać i zadać sobie proste pytanie: na czym tak naprawdę powinno zależeć rodzicom. Na ocenach dziecka czy na jego dobrostanie psychicznym? Jeśli ktoś wierzy, że porównywanie wyników z rówieśnikami i dokładanie presji przełoży się na lepszą przyszłość, za kilka lat może boleśnie przekonać się o własnym błędzie. Najbardziej niesprawiedliwe jest to, że ceny za to nie poniesie rodzic, lecz dziecko, które nawet jako dojrzały już człowiek może zmagać się z trudnościami w akceptacji samego siebie.

Wsparcie buduje trwałe relacje

Jeśli celem rzeczywiście jest zmotywowanie dziecka do osiągania sukcesów, powinno się ono zaczynać od docenienia najmniejszych powodzeń. Dla jednych może jest to samo zaliczenie przedmiotu po wielu trudnościach. Dla innych podwyższenie oceny o stopień w górę. A dla kogoś innego podciągnięcie średniej do wyróżnienia. Być może jest to także utrzymywanie od dłuższego czasu równego poziomu.

W momencie, gdy młody człowiek zostaje porównany do kolegi z ławki, który ma lepszą ocenę, czuje, że rozczarował rodzinę. Wolimy myśleć, że gorsza ocena jest skutkiem lenistwa, niechęci do nauki czy grania na komputerze. Tego tak naprawdę nigdy nie wiemy. Na różnice w wynikach wpływają różne czynniki – od wrodzonych predyspozycji, przez stosunek ucznia do danego przedmiotu, aż po samopoczucie w dniu sprawdzianu. Pominięcie tego wszystkiego i sprowadzenie do cyferki w szkolnym dzienniku stanowi tylko dodatkowy cios. A jest to cios, który nadchodzi z kierunku, który powinien gwarantować poczucie bezpieczeństwa, zrozumienie i wsparcie.

Wielu rodziców po latach nie potrafi zrozumieć, dlaczego ich relacje z nastoletnimi czy dorosłymi dziećmi są tak skomplikowane. Nieraz to właśnie takie sytuacje, kiedy zamiast wsparcia otrzymywali słowa krytyki i porównywania z innymi, sprawiają, że przestają liczyć na zrozumienie. Jeśli rodzic nie będzie stał po stronie dziecka, a zamiast tego będzie bardziej doceniał syna koleżanki czy kolegi, trudno oczekiwać, że po latach to dziecko będzie stało po jego stronie. Ten specyficzny czas końca roku szkolnego jest szansą, aby zweryfikować swoją postawę w tym zakresie. Po latach może okazać się, że jest już na to o wiele za późno.

Dziennikarz i publicysta. Pisze o Kościele i wyzwaniach współczesnego świata. Ukończył z wyróżnieniem Dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W 2023 roku nominowany do Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Monika Szubrycht

To, że jesteśmy mniejsi, nie oznacza, że nasze problemy również takie są.

Dzieci. Doświadczają odrzucenia, chorują na depresję, zaburzenia lękowe, samookaleczają się, targają się na własne życie. One równie mocno, co dorośli, doświadczają kryzysów psychicznych....

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

"Paweł ma piątkę, a ty tylko trójkę". Tak rodzice obniżają poczucie wartości dziecka
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.