Wielkimi krokami zbliża się zakończenie roku szkolnego i wyczekiwane przez dzieci (i nauczycieli zapewne też…) wakacje. Jako mama czwartoklasisty ze zdumieniem patrzę na to, co dzieje się w szkole i klasie syna. Zaczął się wyścig z czasem i zbyt "niskimi" ocenami. Nie mam pojęcia jak sytuacja wygląda w innych szkołach czy grupach, ale to, co widzę u nas trochę mnie przeraża. Walka o czerwony pasek, o jak najwyższą średnią, bo inaczej… no właśnie.
Wielkimi krokami zbliża się zakończenie roku szkolnego i wyczekiwane przez dzieci (i nauczycieli zapewne też…) wakacje. Jako mama czwartoklasisty ze zdumieniem patrzę na to, co dzieje się w szkole i klasie syna. Zaczął się wyścig z czasem i zbyt "niskimi" ocenami. Nie mam pojęcia jak sytuacja wygląda w innych szkołach czy grupach, ale to, co widzę u nas trochę mnie przeraża. Walka o czerwony pasek, o jak najwyższą średnią, bo inaczej… no właśnie.
Facebook.com / mł
Co do zasady, kościół nie jest tylko dla dorosłych. Każdy może być na mszy św. czy nabożeństwie. Praktyka wielowiekowa uczyła, że warto małe dzieci brać do kościoła, ale jak zaczynały przeszkadzać, to się z nimi wychodziło za zewnątrz czy do zakrystii. Pierwszym jednak problemem jest to, że zazwyczaj poziom, który nazywamy "przeszkadzaniem" inaczej odbiera ksiądz, inaczej ludzie obok a jeszcze inaczej rodzice - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak. 
Co do zasady, kościół nie jest tylko dla dorosłych. Każdy może być na mszy św. czy nabożeństwie. Praktyka wielowiekowa uczyła, że warto małe dzieci brać do kościoła, ale jak zaczynały przeszkadzać, to się z nimi wychodziło za zewnątrz czy do zakrystii. Pierwszym jednak problemem jest to, że zazwyczaj poziom, który nazywamy "przeszkadzaniem" inaczej odbiera ksiądz, inaczej ludzie obok a jeszcze inaczej rodzice - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak. 
o2.pl / pk
Gdy rodzice świętowali komunię syna w Sheratonie, zdjęcie chłopca trafiło do sieci. Do sprawy odniósł się ks. Rafał Główczyński.
Gdy rodzice świętowali komunię syna w Sheratonie, zdjęcie chłopca trafiło do sieci. Do sprawy odniósł się ks. Rafał Główczyński.
Gdy pojawia się fajna propozycja, a ja odmawiam, bo chcę mieć czas dla dzieci, są tacy, których szokuje tak jasne postawienie sprawy. Uważają, że „się marnuję”, że jestem źle zorganizowana – wszak świetnie zorganizowana matka-Polka z pieśnią na ustach biegnie na osiem godzin do pracy, ma posprzątane, wyprane, wychodzi z domu, kiedy zechce i jest tym, kim była wcześniej, zanim urodziła. A ja?
Gdy pojawia się fajna propozycja, a ja odmawiam, bo chcę mieć czas dla dzieci, są tacy, których szokuje tak jasne postawienie sprawy. Uważają, że „się marnuję”, że jestem źle zorganizowana – wszak świetnie zorganizowana matka-Polka z pieśnią na ustach biegnie na osiem godzin do pracy, ma posprzątane, wyprane, wychodzi z domu, kiedy zechce i jest tym, kim była wcześniej, zanim urodziła. A ja?
Kiedy ktoś pyta, co zmieniło we mnie macierzyństwo, odpowiadam: „Zmieniło wszystko, wszystko przewartościowało”. Pewne sprawy zblakły lub w ogóle straciły na znaczeniu, inne przeciwnie – stały się najważniejsze - pisze Katarzyna Olubińska w swojej nowej książce "Mama w wielkim mieście". 
Kiedy ktoś pyta, co zmieniło we mnie macierzyństwo, odpowiadam: „Zmieniło wszystko, wszystko przewartościowało”. Pewne sprawy zblakły lub w ogóle straciły na znaczeniu, inne przeciwnie – stały się najważniejsze - pisze Katarzyna Olubińska w swojej nowej książce "Mama w wielkim mieście". 
PAP / mł
- Kiedy dziecko dostaje "cyfrowy smoczek" w postaci smartfonu, tabletu czy nieograniczonej dostępności do komputera - to początek końca utraty relacji z dzieckiem. Na szczęście są rodzice w wieku 40+, którzy się otrząsają, otwierają oczy i zauważają: "okej, mówiliście nam o nie stawianiu granic, o tym, że wszystko wolno, że bezstresowe wychowanie jest najlepszą drogą do rozwoju młodego człowieka, ale zrobiliście nas po prostu w konia" - mówi psychoterapeuta i psycholog Daniel Dziewit w rozmowie z PAP. 
- Kiedy dziecko dostaje "cyfrowy smoczek" w postaci smartfonu, tabletu czy nieograniczonej dostępności do komputera - to początek końca utraty relacji z dzieckiem. Na szczęście są rodzice w wieku 40+, którzy się otrząsają, otwierają oczy i zauważają: "okej, mówiliście nam o nie stawianiu granic, o tym, że wszystko wolno, że bezstresowe wychowanie jest najlepszą drogą do rozwoju młodego człowieka, ale zrobiliście nas po prostu w konia" - mówi psychoterapeuta i psycholog Daniel Dziewit w rozmowie z PAP. 
aciprensa.com / opoka.org.pl / tk
W piątek 10 maja zmarł Rafael Benítez, mężczyzna związany z hiszpańską Drogą Neokatechumenalną. Znany był jednak z tego, że wraz ze swoją żoną doczekali się aż 19 dzieci. Kiko Arguello, ks. Mario Pezzi i Maria Ascencion Romero, członkowie międzynarodowego zespołu Drogi Neokatechumenalnej stwierdzili, że „umarł jak święty”.
W piątek 10 maja zmarł Rafael Benítez, mężczyzna związany z hiszpańską Drogą Neokatechumenalną. Znany był jednak z tego, że wraz ze swoją żoną doczekali się aż 19 dzieci. Kiko Arguello, ks. Mario Pezzi i Maria Ascencion Romero, członkowie międzynarodowego zespołu Drogi Neokatechumenalnej stwierdzili, że „umarł jak święty”.
PAP / tk
52-latek z Chełma (woj. lubelskie) strzelał z wiatrówki w kierunku bawiących się pod blokiem dzieci. Jedno z nich doznało niegroźnych obrażeń – poinformowała policja. Podejrzany tłumaczył, że chciał je przestraszyć, bo przeszkadzał mu hałas.
52-latek z Chełma (woj. lubelskie) strzelał z wiatrówki w kierunku bawiących się pod blokiem dzieci. Jedno z nich doznało niegroźnych obrażeń – poinformowała policja. Podejrzany tłumaczył, że chciał je przestraszyć, bo przeszkadzał mu hałas.
Krzysztof Bronk / vaticannews.va / KAI / tk
- Ilekroć spotykam się z ukraińskimi dziećmi, uderza mnie jedna rzecz, że się nie uśmiechają, że straciły uśmiech – powiedział papież na audiencji dla zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich z Ploërmel.
- Ilekroć spotykam się z ukraińskimi dziećmi, uderza mnie jedna rzecz, że się nie uśmiechają, że straciły uśmiech – powiedział papież na audiencji dla zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich z Ploërmel.
KAI / Vatican News / pk
W kościele św. Jana Marii Vianneya w rzymskiej dzielnicy Borghesiana Franciszek zainaugurował "Szkołę modlitwy" z udziałem dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii św. w Roku Modlitwy ogłoszonym z okazji Jubileuszu 2025. Około godziny rozmawiał z dziećmi na tematy życia i śmierci, znaczenia modlitwy i zachęcał, żeby zawsze dziękować nawet w "ciemnych chwilach".
W kościele św. Jana Marii Vianneya w rzymskiej dzielnicy Borghesiana Franciszek zainaugurował "Szkołę modlitwy" z udziałem dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii św. w Roku Modlitwy ogłoszonym z okazji Jubileuszu 2025. Około godziny rozmawiał z dziećmi na tematy życia i śmierci, znaczenia modlitwy i zachęcał, żeby zawsze dziękować nawet w "ciemnych chwilach".
Kiedy zdałam sobie sprawę, że dziecko nie jest moją własnością, ale darem od Pana Boga, którym mam się zająć, sprawa okazała się niezwykle trudna. Łatwo jest kimś sterować, trudniej pokazać mu sens.
Kiedy zdałam sobie sprawę, że dziecko nie jest moją własnością, ale darem od Pana Boga, którym mam się zająć, sprawa okazała się niezwykle trudna. Łatwo jest kimś sterować, trudniej pokazać mu sens.
KAI / pk
- Często obserwuję taki sztuczny obraz, a mianowicie, kiedy jest Dzień Osób z Zespołem Downa, to wszyscy robią sobie zdjęcia, zakładają kolorowe skarpetki, obejmują chore dzieci swoim ramieniem, a potem jak jest temat aborcji - "wybijmy ich wszystkich" - mówi Marta Osińska, która wspólnie z mężem Andrzejem, wychowują sześcioro dzieci. Ich syn Szymon ma Zespół Downa, podobnie jak przyjęty przez nich do rodziny zastępczej Kuba. Szymon w tym roku skończy 23 lata, a Kuba 18 lat. Państwo Witeccy czują się spełnionymi rodzicami.
- Często obserwuję taki sztuczny obraz, a mianowicie, kiedy jest Dzień Osób z Zespołem Downa, to wszyscy robią sobie zdjęcia, zakładają kolorowe skarpetki, obejmują chore dzieci swoim ramieniem, a potem jak jest temat aborcji - "wybijmy ich wszystkich" - mówi Marta Osińska, która wspólnie z mężem Andrzejem, wychowują sześcioro dzieci. Ich syn Szymon ma Zespół Downa, podobnie jak przyjęty przez nich do rodziny zastępczej Kuba. Szymon w tym roku skończy 23 lata, a Kuba 18 lat. Państwo Witeccy czują się spełnionymi rodzicami.
PAP / mł
Ponad 3,1 mln dzieci ma już przyznane świadczenie z programu "Rodzina 800 plus" na kolejny okres świadczeniowy – poinformował PAP rzecznik ZUS Paweł Żebrowski. Od 1 lutego 2024 r. rodzice złożyli 2,5 mln wniosków o 800 plus, które objęły 3,9 mln dzieci.
Ponad 3,1 mln dzieci ma już przyznane świadczenie z programu "Rodzina 800 plus" na kolejny okres świadczeniowy – poinformował PAP rzecznik ZUS Paweł Żebrowski. Od 1 lutego 2024 r. rodzice złożyli 2,5 mln wniosków o 800 plus, które objęły 3,9 mln dzieci.
KAI / pk
W ciągu kilku dni w trzech polskich miastach: Wrocławiu, Toruniu i Łodzi w oknach życia odnaleziono pozostawione niemowlęta. To dwie dziewczynki i chłopiec. Okna życia, których jest w Polsce 60, to specjalne miejsca, w których można bezpiecznie i anonimowo pozostawić noworodki, jeśli rodzice nie są w stanie ich samodzielnie wychowywać. Inicjatywna od początku miała na celu ocalenie życia tych dzieci i zapewnienie im szansy na przyszłość.
W ciągu kilku dni w trzech polskich miastach: Wrocławiu, Toruniu i Łodzi w oknach życia odnaleziono pozostawione niemowlęta. To dwie dziewczynki i chłopiec. Okna życia, których jest w Polsce 60, to specjalne miejsca, w których można bezpiecznie i anonimowo pozostawić noworodki, jeśli rodzice nie są w stanie ich samodzielnie wychowywać. Inicjatywna od początku miała na celu ocalenie życia tych dzieci i zapewnienie im szansy na przyszłość.
Spotkałam się jakiś czas temu ze znajomą, która pracuje jako psycholog dziecięcy. Trudno było umówić się na to spotkanie, bo jej grafik wypchany jest po brzegi. Rozmawiałyśmy o pracy, terapiach, wyzwaniach rodzicielstwa. Usłyszałam to, co słyszę ostatnio od wielu psychologów, z którymi mam kontakt: nie ma do mnie miejsc, nie przyjmuję już nowych osób, jest zdecydowanie za dużo potrzebujących dzieciaków. Smutna prawda o stanie psychicznym najmłodszych, z resztą nie trzeba mówić wiele, wystarczy sprawdzić, ile czasu trwa oczekiwanie na przyjęcie na dziecięcy oddział psychiatryczny…
Spotkałam się jakiś czas temu ze znajomą, która pracuje jako psycholog dziecięcy. Trudno było umówić się na to spotkanie, bo jej grafik wypchany jest po brzegi. Rozmawiałyśmy o pracy, terapiach, wyzwaniach rodzicielstwa. Usłyszałam to, co słyszę ostatnio od wielu psychologów, z którymi mam kontakt: nie ma do mnie miejsc, nie przyjmuję już nowych osób, jest zdecydowanie za dużo potrzebujących dzieciaków. Smutna prawda o stanie psychicznym najmłodszych, z resztą nie trzeba mówić wiele, wystarczy sprawdzić, ile czasu trwa oczekiwanie na przyjęcie na dziecięcy oddział psychiatryczny…
PAP / pk
W parafii p.w. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Pleszewie powstał pokój zabaw dla dzieci. Zdaniem proboszcza ks. Dariusza Brylaka, celem jest stworzenie przyjaznego kościoła.
W parafii p.w. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Pleszewie powstał pokój zabaw dla dzieci. Zdaniem proboszcza ks. Dariusza Brylaka, celem jest stworzenie przyjaznego kościoła.
Nie wszystko jest kwestią organizacji, a na pewno nie życie z dziećmi. Deprywacja snu od nieustannych pobudek, zęby, szczepienia, choroby, gotowanie dziwnych rzeczy, byleby dziecko coś zjadło, czytanie o rozwoju najmłodszych – z dnia nadzień rodzicom dochodzi całe mnóstwo nowych obowiązków, na które trzeba znaleźć czas. Nie ma czasu na seriale, spokojne śniadania, trzeba ograniczyć czas na hobby. A co z czasem dla Boga?
Nie wszystko jest kwestią organizacji, a na pewno nie życie z dziećmi. Deprywacja snu od nieustannych pobudek, zęby, szczepienia, choroby, gotowanie dziwnych rzeczy, byleby dziecko coś zjadło, czytanie o rozwoju najmłodszych – z dnia nadzień rodzicom dochodzi całe mnóstwo nowych obowiązków, na które trzeba znaleźć czas. Nie ma czasu na seriale, spokojne śniadania, trzeba ograniczyć czas na hobby. A co z czasem dla Boga?
PAP / tk
- Na naszych oczach dochodzą do dorosłości tzw. Zetki. Pokolenie, dla którego posiadanie życiowego partnera, dziecka, nie jest już wyznacznikiem dorosłości, sukcesu życiowego – powiedział prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego tłumacząc zmniejszającą się liczbę urodzeń.
- Na naszych oczach dochodzą do dorosłości tzw. Zetki. Pokolenie, dla którego posiadanie życiowego partnera, dziecka, nie jest już wyznacznikiem dorosłości, sukcesu życiowego – powiedział prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego tłumacząc zmniejszającą się liczbę urodzeń.
PAP / pk
Od stycznia do listopada 2023 r. zarejestrowano 1966 prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. To nieprawda, że mamy rekordowy wzrost liczby prób samobójczych - to niewielki wzrost w stosunku do 2022 r. - powiedziała PAP dr Halszka Witkowska, ekspert serwisu "Życie warte jest rozmowy".
Od stycznia do listopada 2023 r. zarejestrowano 1966 prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. To nieprawda, że mamy rekordowy wzrost liczby prób samobójczych - to niewielki wzrost w stosunku do 2022 r. - powiedziała PAP dr Halszka Witkowska, ekspert serwisu "Życie warte jest rozmowy".
PAP / pk
- Wszyscy mogą mieć pieska, ale trzeba mieć dzieci. Włochy, Hiszpania potrzebują dzieci - powiedział papież Franciszek w sobotę podczas audiencji dla przedstawicieli włoskiego stowarzyszenia działającego na rzecz pomocniczości i modernizacji lokalnych urzędów. Obecnych było około 200 burmistrzów.
- Wszyscy mogą mieć pieska, ale trzeba mieć dzieci. Włochy, Hiszpania potrzebują dzieci - powiedział papież Franciszek w sobotę podczas audiencji dla przedstawicieli włoskiego stowarzyszenia działającego na rzecz pomocniczości i modernizacji lokalnych urzędów. Obecnych było około 200 burmistrzów.