Przemoc w Indiach: hinduizm a hinduskość

Przemoc w Indiach: hinduizm a hinduskość
(fot. Malcolm Browne / (CC BY-ND 2.0) / flickr.com)

Hipisi mogą się dziwić: przecież hinduizm kojarzy się z pacyfizmem i non-violence. Ateiści będą się cieszyć: a nie mówiliśmy, wszystkie religie są niebezpieczne i prowadzą do rozlewu krwi. Chrześcijanie będą demaskować zachodnie kontrkulturowe narracje odwołujące się do hinduizmu i cieszyć z ich niepowodzenia (czytałem takie wypowiedzi). Rzeczywistość przemocy społecznej w Indiach jest jednak dosyć złożona. Spójrzmy na mały jej wycinek.

Polskę z Indiami dzieli prawie wszystko. Trudno wskazać aspekt, pod którym byłyby podobne. Niemniej nie oznacza to, że nie można zdobyć cennych wskazówek, które sugeruje ta odległa indyjska rzeczywistość. Procesy kulturowe oraz społeczno-polityczne na całym świecie mają pewne podobieństwa. Na przykład, zadaję sobie pytanie, co mogłaby nam powiedzieć przemoc społeczna w Indiach. Dużo słyszymy o zagrożeniach, presji, ograniczeniach, jakim są poddawani chrześcijanie indyjscy. W roku 2008 poruszyły świat akty przemocy przeciwko chrześcijanom w dystrykcie Kandhamal, w stanie Orissa. Zginęło wtedy ok. 100 osób, zmuszono do zmiany miejsca zamieszkania 56 tysięcy ludzi, zniszczono 295 kościołów i miejsc kultu. Prześladowania wciąż trwają. Incydenty zdarzają się w całym kraju. Słyszymy tylko o chrześcijanach, ale przecież głównym obiektem tej przemocy są muzułmanie. Kilkanaście lat wcześniej, w 1992 roku, głośne było zniszczenie szesnastowiecznego meczetu w Ajodhji, co wywołało krwawe zamieszki i spowodowało wiele ofiar nie tylko w Indiach. Echa tych wydarzeń wciąż są żywe.

Hipisi mogą się dziwić: przecież hinduizm kojarzy się z pacyfizmem i non-violence. Ateiści będą się cieszyć: a nie mówiliśmy, wszystkie religie są niebezpieczne i prowadzą do rozlewu krwi. Chrześcijanie będą demaskować zachodnie kontrkulturowe narracje odwołujące się do hinduizmu i cieszyć z ich niepowodzenia (czytałem takie wypowiedzi). Rzeczywistość przemocy społecznej w Indiach jest jednak dosyć złożona. Spójrzmy na mały jej wycinek.

Na początek trochę kontekstu. Jeszcze w XVIII wieku tradycje hinduskie pozostawały w izolacji i bezwładzie zgniecione przez imperium Mongołów. Brytyjskie panowanie i kolonizacja Indii w XIX wieku zmieniły tę sytuację. Szczególnie po roku 1810, kiedy zintensyfikowano chrześcijańską działalność misyjną. Ewangelizacyjnej działalności towarzyszyła bardzo ostra krytyka hinduizmu. W reakcji na tę kulturową agresję niektórzy przedstawiciele wysokich kast (bramińskiej elity) podjęli zadanie reformy społeczeństwa i praktyk religijnych. Druga połowa XIX wieku to czas "hinduskiego renesansu". W dużej mierze był to wysiłek transformacji hinduizmu w kontekście nowożytności zachodniej, przy jednoczesnych staraniach, by zachować filary własnej tożsamości (tak jak ją rozumiały wysokie kasty).  Ten "hinduski renesans" był ruchem religijnym złączonym z rodzącym się nacjonalizmem indyjskim, który miał na celu wywalczenie niezależnego wolnego państwa (to samo działo się w XIX wieku również w Polsce pod rozbiorami). W XX wieku m.in. dzięki Gandhiemu i jego wielkiej pracy, by ideały duchowe hinduizmu przenieść w przestrzeń społeczną, dokonało się pozbawione przemocy wyrwanie Indii spod kolonialnej zależności od Brytyjczyków. W roku 1947 ustanowiono Indie jako niezawisłe państwo.

Nacjonalizm w Indiach po odzyskaniu niepodległości zaczął ukazywać swoją rzeczywistą wielopostaciowość, która wcześniej była przysłonięta przez ogólne dążenie do niepodległości.  Socjologowie i politolodzy mówią często o dwóch rodzajach nacjonalizmu: nacjonalizmie uniwersalistycznym i nacjonalizmie etnicznym. Widać to wyraźnie w Indiach. Trzeba to dostrzegać, by móc sprawiedliwie ocenić sytuację.

W Indiach nacjonalizm uniwersalistyczny to nacjonalizm indyjski Gandhiego i Nehru, który znalazł swój wyraz w konstytucji indyjskiej z roku 1950. Wariant etniczny nacjonalizmu to nacjonalizm hinduski, który rości sobie prawo do wcielania narodowej tożsamości Indii. Tendencja uniwersalistyczna dobrze wpisuje się w kulturę globalną współczesności. Najlepiej jest znana i ceniona na Zachodzie. Dzięki reformatorom, takim jak Mohan Roy, Wiwekanada, a później Gandhi, pod wpływem tego uniwersalizmu powstał "hinduizm" jako religia mająca własną tożsamość, jako religia tolerancyjna, otwarta, "naukowa", z której Hindusi są dumni. Hinduizm ten podkreśla i pielęgnuje etyczną duchowość Upaniszad i Bhagawad Gity (ale znacznie umniejsza rolę sanskryckich i tamilskich tradycji oraz rytuałów ludowych). Kładzie on nacisk na uniwersalne wartości duchowe: sprawiedliwość społeczną, pokój i duchową przemianę. Jest to więc religia w znacznym stopniu zmodernizowana. Jako taka stała się religią światową, która wywiera ogromny wpływy na Indie i Zachód, na wszystkich poziomach kulturowych. Hinduizm uniwersalistyczny, choć jest świadomy narodowego państwa, jakim są Indie, przekracza granice narodowe.

Jednak w Indiach już od końca XIX wieku istnieje druga potężna siła kulturowa, która rozwinęła się w opozycji do tendencji uniwersalistycznych. Jest to hinduski nacjonalizm polityczny, łączący hinduizm jako religię (hinduską dharmę) z koncepcją państwa narodowego. Ideologia nacjonalizmu hinduskiego zasadniczo została sformułowana przez V.D. Savarkara już w roku 1923. Wysunął on termin "Hindutwa", hinduskość. Wyrażał w nim przynależność do wspólnoty etnicznej, która posiada pewne terytorium i ma te same cechy rasowe. W nacjonalizmie hinduskim widać jasno klasyczne wyznaczniki nacjonalizmu etnicznego: jeden lud, jedno terytorium, jedna kultura, a wszystko to poddane reinterpretacji w perspektywie nowego odczytywania własnej historii, zwłaszcza mitu "złotego wieku wedyjskiego".

Oprócz idei "Hindutwy", która miałaby zjednoczyć wszystkich hindusów przeciwko obcym wpływom, Savarkar skonstruował też ideę Indii jako pewnego terytorium, "Hindustanu". Ma ona usprawiedliwiać dążenie do ustanawiania prawa i sprawowania władzy zgodnie z poglądami hinduskimi. Subtelnie reinterpretując znaczenia słów hindu i sindhu (znaczy: Indus, ale też morze - granice kraju) Savarkar ukuł termin "Sindhustan", kraj pomiędzy Indusem i morzem. Dalej zmienił sindhustan na Hindustan. Hindustan jako terytorium determinuje jedność biologiczną populacji. W ten sposób przezwycięża się wewnętrzne różnice w społeczeństwie hinduskim i jednocześnie odwołuje się do więzów krwi: w żyłach ludzi mieszkających w Hindustanie płynie krew, która pochodzi od wedyjskich ojców. Terytorium i jedność etniczna są filarami hindutwy. Sugeruje się także jedność kulturalną, religijną i językową - gdyż  większość języków Indii ma związek z sanskrytem - świętym językiem Wed. Te idee Savarkara, rozwijane później przez Gowalkara oraz Upadhyaya (obaj związani z nacjonalistyczną organizacją RSS) są wciaż żywe i stanowią ideologiczne zaplecze w nacjonalistycznych partiach i ugrupowaniach, które dzisiaj często sięgają po władzę w Indiach.

Hinduski nacjonalizm rozrasta się w Indiach, które doświadczają obecnie "inwazji" zachodnich idei i dóbr materialnych. Istnieje pewna tęsknota za wspaniałą przeszłością Indii, pragnienie wyrazistych, tradycyjnych wartości związanych z antycznymi zasadami podziału na klasy społeczne i stada życia (tzw. warnaśramadharma). Rządząca obecnie BJP to hinduska partia nacjonalistyczna (premierem Indii jest członek tej partii, Narenda Modi). Jej celem jest zachowanie praw hindusów oraz wprowadzenie w Indiach hinduskiego systemu wartości i przeciwstawienie go pochodzącym z Zachodu świeckim wartościom.

Wszystkie te nacjonalistyczne idee kreują poczucie hinduskiej tożsamości, które jest zbudowane na opozycji w stosunku do obcego i dają usprawiedliwienie różnorakiej przemocy społecznej, z fizyczną włącznie. Obcymi są przede wszystkim muzułmanie, ale także misjonarze, chrześcijanie, modernizacja i sekularyzm Zachodni. Od lat 80. XX wieku organizacje takie jak RSS i VHP starają się zmobilizować szerokie masy społeczne wokół idei etniczno-religijnych, które jeszcze lepiej rezonują w sercach prostych ludzi. W ten sposób chcą też przezwyciężyć ograniczenie tego ruchu do tych jedynie obszarów, w których używa się języka hindi, czyli północnych Indii (z tą częscią Indii związana jest wielka tradycja sanskrycka, którą eksploatuje nacjonalizm).

Na koniec kilka nierozwiniętych wskazówek, jakie nasuwają się mi z powyższych analiz sytuacji dla naszych polskich sporów o patriotyzm, tożsamość narodową i kulturową, i miejsce w tym wszystkim chrześcijaństwa.

Po pierwsze, okazuje się, że konstruowanie tożsamości narodowej w sposób, który jest mieszanką elementu etnicznego, terytorialnego, kulturowego i religijnego, bardzo często prowadzi do budowania kategorii "obcego", "innego", który zagraża "nam" i "naszym" interesom. Zideologizowany nacjonalizm ma na celu ostatecznie nie jakąś tożsamość narodową, lecz władzę i jej niepodzielność, totalność władzy. To musi rodzić konflikty i prowadzić do przemocy i rozlewu krwi oraz nietolerancji. Jak my konstruujemy polską tożsamość narodową?

Po drugie, chrześcijanie indyjscy doświadczają przemocy dlatego, że nie są hinduistami w sensie etniczno-kulturowo-religijnym, są traktowani jako element obcy, kojarzony z kolonializmem zachodnim, obcymi wartościami, które miałyby niszczyć świetną i dawną kulturę Indii oraz rozbrajać narodową tożsamość. Kto jest dla nas obcym?

Po trzecie, w całej kwestii przemocy hinduizm jako religia jest raczej ofiarą niż katem, choć zapewne i w nim, jak w każdej religii, można wskazać motywy do przemocy (np. w Bhagawadgicie czy Ramajanie). Jest po prostu wykorzystywany przez nacjonalistyczne ideologie dla wzmocnienia swojego przekazu. W tym procesie hinduska religia naznaczana jest elementem ksenofobicznym oraz integrystycznym. Jakie jest miejsce religii katolickiej w naszym nacjonalizmie?

Po czwarte, reformowanie religii przez oświecone elity zawsze jest wystawione na nieprzewidywalne procesy społeczno-kulturowe. Zreformowany hinduizm, oświecona i uniwersalistyczna religia, jest żywa głównie na poziomie średniej klasy społecznej i w diasporze hinduskiej na całym świecie. Jednak ten skonstruowany hinduizm zlekceważył wiele tradycji ludowych, rytualnych i pobożnościowych, przez co stracił kontakt z niższymi warstwami społecznymi w Indiach. Natomiast warstwy najwyższe dystansują się wobec hinduizmu uniwersalistycznego, gdyż zagraża on ich uprzywilejowaniu wynikającemu z systemu kastowego. Obie więc grupy społeczne są podatne na wpływy  nacjonalistycznych idei, jeśli tylko odpowiednio zadba się o ich potrzeby religijne. Czy czasem nie konstruujemy własnych katolicyzmów, które odpowiadałyby naszym ulubionym ideologiom?

Być może - przy całej różnorodności tak odmiennych "tekstów i kontekstów" w Indiach i Polsce -  historia rozwoju hinduizmu i hinduskości może nas czegoś nauczyć, albo przed czymś przestrzec.

Korzystałem m.in.:

Ch. Jaffrelot, "Nationalisme hindou, territoire et société", w: Hérodote 71(1993), 93-111.

G. Flood, Hinduizm. Wprowadzenie, Kraków 2008.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Przemoc w Indiach: hinduizm a hinduskość
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.