[Pogodny wierszyk na dobranoc] Chory kotek
Kolejny „Pogodny wierszyk na dobranoc” to znów rym bliski sercu wielu z nas. A czy wiemy, kto jest jego autorem? Założę się, że nie! Otóż napisał go urodzony pod koniec XVIII wieku Stanisław Jachowicz, wychowawca, pedagog i poeta, uważany za jednego z pionierów literatury dziecięcej.
Żył w latach 1796-1857. Za przynależność do Związku Wolnych Polaków otrzymał zakaz pracy w urzędach publicznych, utrzymywał się więc z udzielania prywatnych lekcji, a w końcu podjął się prowadzenia domu sierot dla chłopców w Warszawie. Jego rewolucyjne podejście do literatury dziecięcej polegało na tym, że zrezygnował ze stosowania trudnych do zrozumienia alegorii na rzecz konkretnych przykładów – wiedział, że do dzieci należy przymawiać ich językiem, a nie językiem dorosłych. W ten sposób wytyczył nowy trend w literaturze. Pisał umoralniające bajki i opowiastki, często za ich bohaterów obierając zwierzęta.
Wierszyk o chorym kotku znamy wszyscy (oczywiście my z pokolenia 50+). Zawiera bardzo pożyteczne wskazania nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych i jest aktualny zwłaszcza teraz, kiedy piękna pogoda sprawiła, że tradycyjnie „cała Polska znów grilluje”. Stańmy się więc znów na chwilę dziećmi i przypomnijmy sobie obrazek chorego kotka pod pierzyną…
Chory kotek
Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,
I przyszedł kot doktor: „Jak się masz, koteczku?”.
„Źle bardzo” – i łapkę wyciągnął do niego.
Wziął za puls pan doktor poważnie chorego
i dziwy mu prawi: „Zanadto się jadło…
Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
źle bardzo… gorączka! Źle bardzo, koteczku!
Oj! Długo ty, długo poleżysz w łóżeczku.
I nic jeść nie będziesz: kleiczek i basta.
Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!”.
„A myszki nie można? – zapyta koteczek –
Lub z ptaszka małego choć parę udeczek?”.
„Broń Boże! Tylko pijawki oraz dieta ścisła,
od tego pomyślność w leczeniu zawisła”.
I leżał koteczek. Kiełbaski i kiszki
nietknięte; z daleka pachniały mu myszki.
Patrzcie, jak złe jest łakomstwo! Kotek przebrał miarę,
musiał więc, nieboraczek, srogą ponieść karę.
Tak więc się i z wami, dziateczki, stać może.
Strzeż was od łakomstwa, dobry Panie Boże!
Skomentuj artykuł