Polacy i Ukraińcy wspólnie konserwują Lwów

PAP / im

Nagrobki m.in. Gabrieli Zapolskiej, Antona Schimsera, Iłariona Elijasewycza na Cmentarzu Łyczakowskim oraz polichromię Jana Henryka Rosena w katedrze ormiańskiej odnawiają we Lwowie polscy i ukraińscy konserwatorzy zabytków. Wyniki ich prac będą kontrolowane 25 i 26 sierpnia.

- W dniach 25-26 sierpnia 2011 r. Departament Dziedzictwa Kulturowego w resorcie kultury, w porozumieniu z Zarządem Ochrony Środowiska Historycznego Lwowskiej Rady Miejskiej, planuje organizację we Lwowie cyklu spotkań polsko-ukraińskich komisji konserwatorskich, nadzorujących tegoroczne prace w obiektach wspólnego dziedzictwa kulturowego - poinformował PAP dyrektor Departamentu Dziedzictwa Kulturowego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jacek Miler.

Posiedzenia komisji odbędą się na Cmentarzu Łyczakowskim, gdzie prowadzone są prace nad sześcioma zabytkowymi nagrobkami wybitnych lwowian, bez różnicy narodowości. W tym roku są to nagrobki m.in.: pisarki Gabrieli Zapolskiej, filantropa Iłariona Elijasewycza oraz rzeźbiarza Antona Schimsera.

- W wyborze obiektów przeznaczanych do renowacji brane są pod uwagę takie kryteria jak rola historyczna zmarłej osoby, ale również wartość artystyczna nagrobka - powiedział PAP Michał Michalski z Departamentu Dziedzictwa Kulturowego MKiDN.

Podczas spotkania polsko-ukraińskiej komisji, złożonej m.in. z historyków sztuki, konserwatorów zabytków, przedstawicieli Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie, Lwowskiej Kurii Metropolitalnej oraz społeczności ormiańskiej Lwowa, zaplanowano także ocenę konserwacji polichromii autorstwa Jana Henryka Rosena i drewnianego ołtarza "Ukrzyżowanie" w katedrze ormiańskiej oraz Kaplicy Wiśniowieckich w stojącej na lwowskim rynku katedrze łacińskiej.

- W katedrze łacińskiej już od kilkunastu lat finansujemy prace konserwatorskie wyposażenia wnętrz. W ciągu ostatniej dekady udało się w zasadzie w całości odnowić prezbiterium, a ogromny projekt renowacji ołtarza głównego zakończył się przed trzema laty - przypomniał Michalski.

Konserwację zabytków finansuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W tym roku koszt lwowskich renowacji wynosi ponad 1 mln złotych. Podsumowanie tegorocznych prac konserwatorskich we Lwowie odbędzie się w październiku.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Polacy i Ukraińcy wspólnie konserwują Lwów
Komentarze (3)
1
12:13
23 sierpnia 2011, 12:13
Konserwacja, odbudowa zabytków leży w interesie Ukraińców, tak samo jak Polaków na ziemiach uzyskanych. Tego wymaga patriotyzm lokalny: "Litwo, ojczyzno moja!" Chyba że kto nie kocha heimatu... Nota bene w wojnach XVII-wiecznych w dużej mierze przeciw spolonizowanej magnaterii, szlachcie ruskiej walczyli zrutenizowani polscy chłopi... Te granice polskości-ukraińskości są... jak w strefie Schengen. Bardziej naturalna dla Polski byłaby Unia Jagiellońska, Środkowoeuropejska. Trzeba budować dobrą atmosferę. Nie wiadomo jak długo potrwa UE.
SK
szary kot
23 sierpnia 2011, 11:24
   Czy wybitny łobuz i hochsztapler polityczny - Józef Piłsudski, działający na terenie Polski od końca XIXw. aż do swojej śmierci w maju 1935r. - miał rację , mówiąc, że "Polacy - to naród idiotów" - ?  
S
szary
23 sierpnia 2011, 11:09
   Ten  PAP-owski artykuł to typowe, politycznie poprawne mydlenie oczu.   Fakty są takie, że zabytki swiadczące o polskości Lwowa, Małopolski Wschodniej, Podola, Wołynia, Polesia i Podlasia  giną z powierzchni ziemi w zastraszającym tempie.  Trzy tygodnie temu np.  zawaliła się  w  Kamieńcu Podolskim wieksza część  największej zewnętrznej -  zachodniej baszty  (pisała o tym  "Rz." 2 VIII b.r.).  Zabytki polskie giną nie tylko jako ofiary celowych zaniedbań i warunków atmosferycznych,  ale także jako ofiary "wandali", którzy dziwnym trafem - działają bardzo metodycznie.   No, ale przecież  najważniejsze jest  EURO 2012.