Budżet sporo traci na jednorękich bandytach

PAP / wab

Skarb Państwa przegrał miliard na automatach - ujawnia "Dziennik Gazeta Prawna".

Pracownicy kontroli skarbowej wzięli pod lupę duże firmy prowadzące działalność hazardową w postaci tzw. jednorękich bandytów, czyli automatów do gry o małych wygranych.

Szacuje się, że straty mogą wynieść nawet miliard złotych. Tyle pieniędzy nie wpłynęło z tytułu podatków. A to dlatego, że urządzenia do gry przerabiano w sposób niezgodny z prawem. W wyniku tego, kwoty wygranych przekraczały dopuszczalne limity.

W takim wypadku, zamiast podatku ryczałtowego, należy odprowadzać do Skarbu Państwa 45-procentową daninę.

Ponadto ujawniono rejestrowanie urządzeń na podstawione firmy. Wiele osób, uczestniczących w procederze, nie mogło lub nie chciało tego zrobić pod własnym nazwiskiem. Później między tymi, małymi przedsiębiorstwami prowadzono obrót dużymi kwotami pieniędzy w celu ich zalegalizowania.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Budżet sporo traci na jednorękich bandytach
Komentarze (11)
O
obserwator
9 kwietnia 2011, 15:55
A dziecko nie będzie miało nowych butów, bo ojca po jednym piwie skusił "jednoręki bandyta", do tego stopnia, że zostawił w nim 300 zł.  Inny ojciec po piwie uda się do ,,salonu masażu"a jeszcze inny przegra z kolegami w pokera i nic na to nie poradzisz. Co zaś tyczy automatów to chodzi ci pewnie o działania powodujące oszustwa podatkowe co powinno być oczywiście karane tak jak wszelkie oszustwa podatkowe,likwidacja niewiele tu załatwi,już budżet stracił ogromne pieniądze na ustawie likwidującej internetowe firmy bookmacherskie Polacy grają dalej a zyski czerpią firmy np.z Malty.Tak to jest jak się piszę ustawę pod wpływem emocji lub na PRowskie zapotrzebowanie.
G
Groszek
9 kwietnia 2011, 15:23
Zgadzam się z ~obserwatorem, że państwo nie powinno nadmiernie opiekować się obywatelem, jeżeli on sam pragnie narażać się na jakieś szkody. Lecz uważam, że takie automaty, które wg. obowiązującego prawa miały umożliwiać niewielkie wygrane, a są przerabiane na znacznie większe stawki, powinny być konfiskowane, a ich właściciele karani wysokimi grzywnami. Ktoś kto chce wygrać fortunę niech idzie do kasyna, a nie do pubu. Złe prawo pisane pod dyktando różnych grup nacisku prowadzi do tego, że łamiący prawo są bezkarni, bo to "niska szkodliwość społeczna czynu", lub coś innego. A dziecko nie będzie miało nowych butów, bo ojca po jednym piwie skusił "jednoręki bandyta", do tego stopnia, że zostawił w nim 300 zł. Traci i rodzina i budżet państwa. "bandyta" jest przecież minimalnie opodatkowany ze względu na niskie wygrane, a w rzeczywistości przynoszą właścicielom kolosalne zyski.
T
Teresa
9 kwietnia 2011, 09:08
 Winne są dwie strony: ci co stawiają aparaty i ci ,ktorzy chcą na nich grać.
O
obserwator
9 kwietnia 2011, 09:00
Na pewno dużo może dać edukacja, wychowanie, wpajanie ludziom od maleńkości, że hazard, dopalacze, zabijanie, wyprzedzanie na trzeciego etc. jest złe. I to jest oczywiście słuszna droga i obowiązek państwa żeby edukować i pokazywać zagrożenia i konsekwencje.Nie sprowdzjmy rzeczy do absurdu nie chodzi mi olikwidację policji czy też legalizacji zabójstwa ,gwałtu,rozboju czy kradzieży .Chodzi mi oto żeby nie penalizować czynów których człowiek dopuszcza się wobec siebie ,a które nie wyrządzdy innym bo jak tak dalej pójdzie to ,,troskliwe"państwo w swojej poprawności  może nam wprowadzić zakazy które dzisiaj mogą nam się wydawać absurdalne .np.zakaz adopcji dla nie uznającuych homoseksualizmu za jedną z norm zachowań seksualnych. 
RJ
Robert Jęczeń
9 kwietnia 2011, 08:36
Obserwator ma dużo racji. Z drugiej jednak strony wiemy, że "okazja czyni złodzieja" i mechaniczne (np. zamki w drzwiach przeciwko złodziejom) czy ustawowe zmuszanie ludzi, by nie czynili tego, co im czy innym szkodzi, daje jednak dobre rezulaty. Tylko że to jednak ogranicza wolność i mnoży przepisy i biurokrację, poza tym to, co zakazane, smakuje lepiej i jest na rękę - co przypomina obserwator - światka przestępczego (nie byłoby handlarzy narkotyków, gdyby były one dozwolone). Czy jednak w imię wolności należy zrezygnować z prawa (a więc i policji) i pozwolić np. na zabójstwa bez konsekwencji itp.? Na pewno dużo może dać edukacja, wychowanie, wpajanie ludziom od maleńkości, że hazard, dopalacze, zabijanie, wyprzedzanie na trzeciego etc. jest złe.
G
Groszek
8 kwietnia 2011, 13:46
A Rycho, Miro i Zbycho są niewinni. Nie było żadnej afery hazardowej, a że spotykali się na cmentarzach to przecież nic złego. Biznesmeni mogą się spotykać nawet tam. Przynajmniej mają grobową ciszę i nikt im nie przeszkadza.
O
obserwator
8 kwietnia 2011, 11:50
Puenta jest taka, że podobnie jak narkotyki, hazard powinien być zabroniony, bo podobnie uzależnia i niszczy życie. Nie cierpię jak państwo decyduje co dla obywatela dobre a co szkodliwe,uzależnić się można od wielu rzeczy np.sexu czy pracy czy to oznacza że trzeba tego zakazać,co bardziej zabija marihuana czy tłuste i niezdrtowe żarcie itd itd Czym więcej zakazów tym bardziej ręce zaciera świat przestępczy.Ironizując to właśnie przestępcy są największymi zwolennikami  ,,szlachetnych "postulatów  o zakaz hazardu,prostytucji czy narkotyków ,na pewno nie pogniewali by się gdyby wprowadzono nowe zakazy sprzedaży np.alkoholu czy tytoniu .A ktoś jeżeli tylko zechce to mimo zakazów będzie uprawiał hazard ,brał prochy ,korzystał z usług ;;salonów masaży"  palił tytoń i pił alkohol n nabijając kabzę mafii.Samobójstwo w tym eutanazja też są zabronione (rocznie popełnia samobójstwo ok.4555 ludzi)
J
jer
8 kwietnia 2011, 11:29
No - i dla tego obecny rzad dazy do legalizacji tak jednego jak i drugiego.... a celem prac nad ustawa, bylo tez to by przepisy sie nie zmienily...cel zostal osiagniety...kasa plynie druga rzeczka...deficyt w głownej rosnie.. wiec podnosimy VAT,WIBOR a niedlugo CIT i PIT....by zylo sie lepiej Mam taką małą prośbę jeśli już układasz słowa w zdania to używaj też przy tym mózgu. NMam wrażenie że nie wiesz co niektóre słowa oznaczają, a wypisujesz je mając pewnie nadzieje że tak jest mądrzej.
A
anty-POfil
8 kwietnia 2011, 10:41
Puenta jest taka, że podobnie jak narkotyki, hazard powinien być zabroniony, bo podobnie uzależnia i niszczy życie. No - i dla tego obecny rzad dazy do legalizacji tak jednego jak i drugiego.... a celem prac nad ustawa, bylo tez to by przepisy sie nie zmienily...cel zostal osiagniety...kasa plynie druga rzeczka...deficyt w głownej rosnie.. wiec podnosimy VAT,WIBOR a niedlugo CIT i PIT....by zylo sie lepiej
RJ
Robert Jęczeń
8 kwietnia 2011, 08:49
Słusznie Dami ironizuje, pisząc jednak bardziej wprost, czy hazard nie powinien zostać zakazany, a zwłaszcza automaty? Rozmaiwałem niedawno z kolegą X, który ma firmę rozprowadzającą internet. A że widzieliśmy się chwilę z jego byłym pracownikiem Y, który ma około 30 lat i jest kawalerem, później pytam X-a co tam u Y-a słychać. X mi na to mówi, że Y stoczył się na złą drogę. "Co masz na myśli?" - pytam. "Ano - mówi X - wszystkie pieniądze przegrywa na automatach. Raz, jak jeszcze u mnie pracował, dałem mu przed świętami premię 400 zł, poszedł do salonu gier i w godzinę wszystko przegrał". Summa summarum Y jest na zasiłku i utrzymaniu rodziców, a wszystkie pieniądze, jakie gdzieś na czarno zarobi albo dostanie z urzędu, przetraca na automatach. Puenta jest taka, że podobnie jak narkotyki, hazard powinien być zabroniony, bo podobnie uzależnia i niszczy życie.
D
Dami
7 kwietnia 2011, 10:34
W końcu mamy od paru lat cywilizowane podejście do hazardu i brak jakichkolwiek afer (sądy to potwierdzają), kraj z trudem bo z trudem ale staje się coraz mniej dziki. Wszystko jest OK, nikt nikomu nie pomagał i nie pomaga, nikt nic nie załatwiał i nie załatwia, nie było i nie ma żadnych nielegalnych działań. I tylko nieodpowiedzialni, zawistni i sowicie opłacani dziennikarze zamiast o stratach, niedoli i cieniach życia przedsiębiorców z branży hazardowej perorują o wydumanych nadużyciach i stratach Skarbu Państwa, o oszustwach i przekrętach. W naszym kraju prawdziwi przedsiębiorcy (branża hazardowa, paliwowa, alkoholowa, handel bronią) urabiający się po łokcie i pracujący 25 godzin na dobę nie mają lekko przez garstkę zawistników i podżegaczy ;)