Chcieli zabrać na zagraniczne wakacje syna skierowanego na kwarantannę

(Fot. Sergey Furtaev/ depositphotos.com)
PAP/mk

500 zł mandatu i odwołane zagraniczne wakacje to koszt, na jaki naraziła się rodzina, która chciała zabrać ze sobą do Turcji 14-letniego syna, który miała przebywać w izolacji domowej.

Funkcjonariusze Straży Granicznej kontrolując na lotnisku w Pyrzowicach pasażerów udających się do Turcji stwierdzili, że 14-latek podróżujący z rodzicami powinien przebywać w izolacji domowej.

Jak poinformował w poniedziałek pełniący obowiązki rzecznika komendanta śląskiego oddziału Straży Granicznej chorąży sztabowy Szymon Mościcki, rodzice z synem stawili się do odprawy samolotu czarterowego lecącego do tureckiej Antalyi. W trakcie kontroli granicznej okazało się, że na 14-latka sanepid nałożył obowiązek odbycia 10-dniowej izolacji domowej. W dniu kontroli chłopcu pozostało jeszcze siedem dni do jej zakończenia.

- Tym samym rodzice dziecka nie dopełnili obowiązku dopilnowania przestrzegania zasad przebywania na izolacji domowej przez syna - powiedział PAP chorąży Mościcki.

DEON.PL POLECA

Zgodnie z kodeksem wykroczeń ojciec, jako opiekun prawny osoby małoletniej, został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Kapitan samolotu nie zezwolił na zabranie chłopca na pokład, w związku z czym cała rodzina zrezygnowała z lotu. Prawdopodobnie to nie koniec jej kłopotów, bo funkcjonariusze Straży Granicznej powiadomili o sytuacji sanepid.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Chcieli zabrać na zagraniczne wakacje syna skierowanego na kwarantannę
Komentarze (3)
MS
~Monika Szczyk
23 marca 2021, 22:58
Deon schodzi na psy. Piszecie o tej sytuacji jakby to było coś wspaniałego że rodzina została ukarana. Przecież to jawna paranoja i bardzo piękny przykład jak państwo nas kontroluje i sprawdza.
JB
~Jan Bober
25 marca 2021, 09:27
To nie Deon schodzi na psy tylko Pan ma problem ze zrozumieniem państwa prawa. Do ustalenia zasad kontroli państwa służy konstytucja wraz z przepisami wykonawczymi. A jak władza je przestrzega to inna kwestia. No ale przecież jestesmy państwem demokratycznym i władza pochodzi z wyboru. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia ze skrajną nieodpowiedzialnoscią rodziców i demoralizowaniem własnego syna. Pozdrawiam
KN
Krzysiek Niepiekło
22 marca 2021, 22:49
Teraz już nie trzeba udowodnić, że chory. starczy, że podejrzany i na tej postawie jest karany. Urządzono nam obóz koncentracyjny i jesteśmy traktowani jak zwierzęta.