Grę rozpoczyna grupa D. Kto faworytem?

(fot. EPA/ROBERT GHEMENT)
PAP / psd

W poniedziałek udział w piłkarskich mistrzostwach Europy rozpoczną współgospodarze turnieju - Ukraińcy, którzy o godz. 20.45 w Kijowie zmierzą się ze Szwedami. O godz. 18 w Doniecku Francja zagra z Anglią. W grupie D wszyscy boją się roli faworyta.

Trener Ukraińców Oleg Błochin przyznał, że zna już jedenastkę, która rozpocznie mecz, ale nazwisk nie zdradził. Wszystko wskazuje jednak na to, że o miejsce w składzie nie powinni się martwić najbardziej doświadczeni i najstarsi w zespole Anatolij Tymoszczuk oraz Andrij Szewczenko.

- Oni mają dać przykład i być na boisku przewodnikami młodszych kolegów, którzy czasem bardziej grają sercem niż głową - podkreślił Błochin.

Ofensywny trójkąt uzupełni grający na co dzień w Rosji Andrej Woronin. Z respektem o ukraińskim zespole wypowiadał się szkoleniowiec Szwedów Erik Hamren, który od swojej drużyny wymaga 90 minut pełnej koncentracji.

- Czeka nasz ekstremalnie trudny mecz, bo rywalizować będą dwie wyrównane jedenastki. Nie pokusiłbym się o wskazanie faworyta - podkreślił i jak cały naród najbardziej liczy na Zlatana Ibrahimovica.

Reprezentacja Francji do 31. w historii spotkania z Anglią przystąpi z chęcią kontynuowania trwającej już 21 miesięcy serii meczów bez porażki. Ten licznik również wskazuje na... 21.

Jednak bilans konfrontacji z rywalem zza miedzy "Trójkolorowi" mają wyjątkowo niekorzystny. Z 30 meczów wygrali ledwie dziewięć, czterokrotnie zremisowali i doznali 21 porażek. To może być jedna z przyczyn, że trener Laurent Blanc broni się przed przypisywaniem jego zespołowi roli faworyta.

- Reprezentacja Francji przystępuje do ME z innymi ambicjami niż Hiszpania czy Niemcy - powiedział na konferencji prasowej 46-letni szkoleniowiec.

- Co więcej, nie jesteśmy nawet faworytem grupy. W gronie tych czterech drużyn wszystko może się zdarzyć - dodał.

Ostrożny w prognozach jest również prowadzący Anglików Roy Hodgson, którego najbardziej cieszy powrót do pełni sił Johna Terry'ego i Ashleya Cole'a. Nie będzie mógł skorzystać tylko z zawieszonego za kartki Wayne'a Rooneya.

- Dla każdej drużyny, w tym naszej, absencja piłkarza tej klasy to wielka strata - podkreślił kapitan zespołu Steven Gerrard.

Anglików zabrakło na Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii. "Teraz wracamy i będziemy mogli się przekonać, gdzie jest nasze miejsce" - zaznaczył Hodgson.

Przed przyjazdem na turniej Anglicy rozegrali dwa spotkania towarzyskie. Oba wygrali po 1:0.

- Sześć zwycięstw w takich rozmiarach podczas ME w pełni mnie zadowoli - powiedział prezes angielskiej federacji David Bernstein.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Grę rozpoczyna grupa D. Kto faworytem?
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.