Limit 100 ml odchodzi do przeszłości. Pyrzowice zmieniają zasady odprawy
Pasażerowie odlatujący z lotniska w Pyrzowicach już wkrótce zapomną o uciążliwym przelewaniu kosmetyków do małych butelek. Port lotniczy Katowice Airport zainwestuje w nowoczesne skanery, które pozwolą na zniesienie limitu 100 ml płynów w bagażu podręcznym. Zmiana ta nie tylko poprawi komfort podróży, ale znacząco przyspieszy kontrolę bezpieczeństwa przed wejściem na pokład. To dobra wiadomość dla milionów osób, które co roku korzystają ze śląskiego terminalu, szukając spokoju i sprawności w drodze do celu.
Artur Tomasik, prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, zapowiedział wprowadzenie nowej technologii na antenie Radia Katowice. Nowoczesne urządzenia pojawią się w terminalach A i B. Inwestycja zostanie zrealizowana przed rozpoczęciem sezonu letniego w 2027 roku. Dzięki temu pasażerowie będą mogli przewozić w bagażu podręcznym płyny w opakowaniach o objętości do dwóch litrów.
Rewolucja dotyczy również przewożonego sprzętu elektronicznego. Laptopy, aparaty czy tablety będą mogły pozostać w torbach podczas przechodzenia przez bramki bezpieczeństwa. Podobne rozwiązania, ułatwiające życie podróżnym, działają już na lotniskach w Krakowie, Poznaniu oraz Rzeszowie. Artur Tomasik przyznał, że osobiście odwiedził kilka portów, aby sprawdzić, co taka zmiana oznacza dla funkcjonowania lotniska.
Wygoda zamiast kolejek
Głównym argumentem za wprowadzeniem nowej technologii jest duży wzrost przepustowości punktów kontroli. Nowoczesne skanery pozwalają obsłużyć ponad 300 osób w ciągu godziny. Przy obecnie stosowanych metodach wynik ten oscyluje w granicach 200 osób. Przyspieszenie odprawy ma kluczowe znaczenie w obliczu rosnącej liczby pasażerów, których w tym roku w Pyrzowicach ma być prawie 8 milionów.
Władze lotniska testowały różne rozwiązania, w tym tak zwane body scannery. Ostatecznie postawiono na technologie, które realnie skracają czas oczekiwania w kolejkach i oszczędzają stresu podróżnym. Jak podkreśla Artur Tomasik, celem jest podniesienie komfortu podróży przy jednoczesnym zastosowaniu nowoczesnych technologii.
Wyzwania na Bliskim Wschodzie
Mimo napiętej sytuacji geopolitycznej, lotnisko w Pyrzowicach utrzymuje stabilny wzrost ruchu. Konflikt na Bliskim Wschodzie nie wpłynął znacząco na statystyki. Artur Tomasik poinformował w Radiu Katowice, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy odnotowano jedynie niewielki spadek w ruchu czarterowym, wynoszący od 1 do 1,5 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Kierunki bliskowschodnie są obecnie niemal niedostępne dla lotów rejsowych i czarterowych z Europy. Lukę tę wypełniają jednak inne destynacje europejskie, których oferta w tym roku jest bardzo duża. Dzięki temu straty finansowe lotniska wynikające z sytuacji w tamtym regionie świata nie są dotkliwie odczuwalne.
Paliwo pod kontrolą
Ważnym tematem dla pasażerów i całej branży jest stabilność dostaw paliwa lotniczego. Artur Tomasik zapewnił w rozmowie z rozgłośnią, że w Polsce nie ma zagrożenia jego brakiem. Zaopatrzenie w stu procentach zapewnia Orlen, który zwiększył swoje moce przerobowe. Polska jest w dobrej sytuacji, ponieważ importuje ropę rurociągiem przez Morze Czerwone, a nie przez zagrożoną Cieśninę Ormuz.
Krajowe zapasy paliwa lotniczego pozwalają na utrzymanie ciągłości ruchu przez 30 dni. Zdaniem Artura Tomasika to wystarczająca rezerwa, aby uniknąć problemów w szczycie sezonu wakacyjnego. Branża lotnicza zmaga się jednak z rosnącymi kosztami. Szacuje się, że udział paliwa w wydatkach linii lotniczych przekroczy w tym roku 30 proc., podczas gdy wcześniej wynosił on od 20 do 24 proc. Pasażerowie mogą jednak liczyć na stabilność i bezpieczeństwo lotów ze śląskiego portu.
Polskie Radio Katowice/łs
Skomentuj artykuł