Jezuickie redukcje i walka z niewolnictwem. Kościół ma „dbać o wolność, sprawiedliwość i godność każdej osoby”
W dzisiejszym świecie wiele form zniewolenia dotyka każdego z nas. Papież w sposób szczególny porusza problem technologii i wielkich koncernów, które mają dziś czasami większą, choć bardziej subtelną, władzę niż dawniej królowie potęg kolonialnych.
Kilka dni temu miałam okazję odwiedzić tzw. redukcje paragwajskie, czyli jezuickie misje znajdujące się na terenie dzisiejszego Paragwaju, Argentyny, Brazylii i Boliwii, które powszechnie znane są z filmu "Misja" z lat 80. z kultową muzyką Ennio Morricone. Niesamowitym doświadczeniem było chodzić pomiędzy murami z XVII czy XVIII wieku i wyobrażać sobie miasteczka tętniące życiem, gdzie jezuici wraz z rdzennymi mieszkańcami tworzyli wspólnoty oparte o zasady Ewangelii. Było to miejsce, gdzie Indianie Guarani mogli pracować, uczyć się, odpoczywać i tworzyć. W warsztatach w ponad 30 różnych misjach powstawały instrumenty muzyczne, sprzęt astronomiczny i mnóstwo sztuki sakralnej. Mieszkańcy mieli usystematyzowany dzień pracy, odpowiednio się odżywiali, ale przede wszystkim żyli w bezpiecznych warunkach. Dzięki temu ich liczba w misjach wzrastała, podczas gdy Indianie poza misjami umierali z głodu i niewolniczej pracy. Właśnie temat niewolnictwa był jedną z przyczyn krwawej likwidacji misji w 1767 roku. Zmiana granic między koloniami sprawiła, że misje na terenach należących do Hiszpanii przejęli Portugalczycy, którzy uznawali niewolnictwo za legalne i porywali w tym celu rdzennych mieszkańców.
Papież Leon XIV w IV rozdziale encykliki Magnifica Humanitas, pośród wielu ważnych tematów, porusza właśnie ten związany z niewolnictwem, przyznając, że można było w przeszłości zrobić więcej. "Nie możemy zaprzeczać ani umniejszać opóźnienia, z jakim Kościół i społeczeństwo potępiły plagę niewolnictwa" (MH 176). Tym bardziej cieszy, że w takich oazach jak redukcje, tę walkę Kościół prowadził z ogromną odwagą i determinacją.
Oprócz odwiedzenia samych ruin, mieliśmy okazję porozmawiać z paragwajskim jezuitą. Adán opowiadał nam, że dla niego najbardziej inspirujące było to, że jezuici razem z rdzennymi mieszkańcami zbudowali braterskie relacje oparte na wzajemnym szacunku i wierze, pokazując, że Królestwo Boże jest możliwe. Patrzenie na ruiny nie miałoby jednak sensu, gdybyśmy nie zadawali sobie pytania: W jaki sposób dzisiaj jezuici mogą być kontynuatorami tego dziedzictwa w świecie współczesnym, ze wszystkimi wyzwaniami, które teraz mamy i jak dzisiaj możemy wcielić w życie to, w co wierzymy? Wyzwania w społeczeństwie są wciąż aktualne. Nadal trzeba walczyć o sprawiedliwość, bo ludzie doświadczają prześladowań i marginalizowania. Do dziś w samym Paragwaju rdzenni mieszkańcy są wysiedlani przez wielkie plantacje soi pod pretekstem tego, że nie potrafią właściwie zająć się swoją ziemią. Trafiają do miast i jedyne co im pozostaje to życie żebracze. Co więcej, nadal w różnych formach trwa niewolnictwo. Choć jest one już dawno zakazane, wciąż ok. 50 milionów ludzi jest dzisiaj ofiarami handlu ludźmi.
Papież Leon mówi o tym w sposób dobitny: "Handel ludźmi należy uznać za współczesną formę niewolnictwa i za ciężkie pogwałcenie godności człowieka; brak stanowczej reakcji albo jakakolwiek tolerancja wobec tych praktyk oznacza dziś - w pewnej mierze - współudział w winach popełnianych dawniej, gdy niewolnictwo bywało usprawiedliwiane lub przemilczane" (MH 175). "Jeżeli nie chcemy w przyszłości prosić o przebaczenie za to, że nie byliśmy wierni skarbowi godności ludzkiej, który zawiera nasza wiara, to dziś do nas należy, byśmy bezpośrednio i stanowczo piętnowali handel ludźmi w jego wielu przejawach i wspierali, krok po kroku, wraz ze wszystkimi zaangażowanymi w tę sprawę, rzeczywiste drogi zapobiegania, ochrony, wyzwolenia i rehabilitacji" (MH 177).
W dzisiejszym świecie wiele innych form zniewolenia dotyka każdego z nas. Papież w sposób szczególny porusza problem technologii i wielkich koncernów, które mają dziś czasami większą, choć bardziej subtelną, władzę niż dawniej królowie potęg kolonialnych. "Wolność w epoce cyfrowej nie jest jedynie sprawą wewnętrzną: jest także kwestią publiczną, która domaga się jasnych regulacji, przejrzystości, możliwości odwołania się i proporcjonalnych ograniczeń w stosowaniu inwazyjnych technologii, tak aby technika pozostawała w służbie osoby, a nie stawała się formą panowania nad sumieniami" (MH 171). Rola Kościoła jest nadal taka sama jak przed wiekami - dbać o wolność, sprawiedliwość i godność każdej osoby, bez względu na to gdzie żyje i co ją w życiu spotyka.


Skomentuj artykuł