Londyn: Mamy pierwszy medal olimpijski!

(fot. EPA/GEOFF CADDICK)
PAP / im

Aleksander Winokurow z Kazachstanu zdobył złoty medal olimpijski w kolarskim wyścigu szosowym. Pierwszy krążek dla reprezentacji Polski na igrzyskach w Londynie wywalczyła Sylwia Bogacka, która była druga w strzelaniu z karabinu pneumatycznego na 10 m.

Niewiele brakowało, by 30-letnia zawodniczka Gwardii Zielona Góra powtórzyła wyczyn sprzed 16 lat Renaty Mauer-Różańskiej, która na igrzyskach w Atlancie była pierwszym złotym medalistą.

Polka wygrała poranne eliminacje, ustanawiając rekord życiowy. Finał rozpoczęła od niemal idealnego trafienia na 10,8 i prowadziła aż do siódmej rundy. W ósmej zanotowała 9,7 i spadła na drugą pozycję, a po przedostatnim strzale - 10,0 - była trzecia. Zakończyła jednak tak, jak zaczęła, co pozwoliło jej awansować na drugie miejsce. Przegrała tylko z mistrzynią i rekordzistką świata Chinką Siling Yi.

Dosyć niespodziewane rozstrzygnięcie nastąpiło w sobotnim wyścigu kolarskim. Rywalizacja nie ułożyła się po myśli Brytyjczyków. Chcieli doprowadzić do finiszu z peletonu, a wówczas wielkie szanse na zwycięstwo miałby Mark Cavendish, który sześć dni wcześniej w popisowym stylu wygrał w Paryżu ostatni etap Tour de France.

Dziewięć kilometrów przed metą zaatakował jednak 38-letni Winokurow. Dołączył do niego Kolumbijczyk Rigoberto Uran i w dwójkę dojechali razem do ostatniej prostej. Na finiszu kolarz z Kazachstanu nie dał żadnych szans rywalowi. Osiem sekund za nimi linię mety minął najszybszy z czołowej grupy Norweg Alexander Kristoff, zapewniając sobie brązowy medal.

Polacy podzielili los gospodarzy. Z zapowiedzi Michała Kwiatkowskiego, który szykował się do walki o medal, niewiele wyszło. Drugi kolarz tegorocznego Tour de Pologne przyjechał do mety w drugiej grupie razem z Maciejem Bodnarem, tracąc 40 sekund do Winokurowa. Michał Gołaś nie ukończył wyścigu.

Sobota była bardzo pechowa dla polskich tenisistów. Nie zawiodła tylko Urszula Radwańska, która na wimbledońskiej trawie pokonała Niemkę Monę Barthel 6:4, 6:3. W drugiej rundzie zmierzy się z Amerykanką Sereną Williams.

Łukasz Kubot przegrał z Bułgarem Grigorem Dimitrowem. W pierwszej rundzie zawodów odpadli też debliści: Klaudia Jans-Ignacik i Alicja Rosolska oraz Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski.

Niepowodzenie na inaugurację zanotowali również siatkarze plażowi. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel przegrali z Łotyszami Aleksandrsem Samoilovsem i Ruslansem Sorokinsem 1:2 (21:12, 15:21, 12:15). W grupie czekają ich jeszcze dwa pojedynki.

Żadnej walki nie wygrały polskie florecistki i wszystkie odpadły w 1/16 finału.

Największy zawód sprawiła Sylwia Gruchała, która uległa Japonce Kanae Ikehacie 8:9. Prowadziła nawet 5:3, ale pięć kolejnych trafień zadała rywalka. W nerwowej i szarpanej końcówce Polka zbliżyła się na punkt, ale Azjatka nie dała sobie odebrać zwycięstwa.

Poniżej oczekiwań spisał się czternastokrotny mistrz olimpijski Michael Phelps, który dopiero z ósmym czasem awansował do pływackiego finału 400 m stylem zmiennym igrzysk olimpijskich w Londynie. Złoto na tym dystansie zdobywał przed ośmioma laty w Atenach i cztery lata temu w Pekinie.

Apelacja południowokoreańskiego pływaka Park Tae-hwana, mistrza olimpijskiego z 2008 roku, który został zdyskwalifikowany w eliminacjach wyścigu na dystansie 400 m stylem dowolnym, została rozpatrzona pozytywnie. Mistrz olimpijski z Pekinu wygrał w sobotę swoją serię eliminacyjną, ale później zdyskwalifikowano go za falstart. Koreańczycy złożyli jednak odwołanie i ich zawodnik - po analizie materiału wideo - został przywrócony do rywalizacji. Finał konkurencji zaplanowano na sobotni wieczór.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Londyn: Mamy pierwszy medal olimpijski!
Komentarze (1)
M
moher
28 lipca 2012, 17:23
Gratulacje dla Sylwii. Bardzo miłą niespodziankę nam zrobiła. Ma oko!