Czas Zbigniewa Ziobry w PiS dobiega końca

(fot. PAP/Radek Pietruszka)
"Rzeczpospolita" / PAP / pz

Według nieoficjalnych informacji "Rzeczpospolitej" decyzja rzecznika dyscypliny PiS o dalszych losach Zbigniewa Ziobry zapadnie najwcześniej w połowie przyszłego tygodnia. Powód? - Władze partii badają jak jej działacze przyjmą wyrzucenie znanego europosła.

Jak ustaliła gazeta, przed podjęciem decyzji, ludzie z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego badają jak wyborcy i lokalni działacze PiS przyjmą decyzję o ewentualnym wyrzuceniu Ziobry (i być może kilku jego zwolenników) z partii. I na razie są z efektów zadowoleni.

- Coraz więcej pojawia się głosów, że "Ziobro to zdrajca" - nie skrywa zadowolenia w rozmowie z "Rz" jeden z partyjnych baronów. Inny dodaje, że czas gra na korzyść Kaczyńskiego.

- Na początku była dezorientacja w partii, wielu ludzi kręciło głowami i mówiło "coś w tym jest, co mówi Zbyszek". Ale im więcej czasu upływa, tym bardziej to się zmienia - opowiada gazecie jeden z bardziej znanych regionalnych działaczy PiS.

- Ziobro traci na popularności w stukturach. Można powiedzieć, że każdego dnia ubywa mu szabel - zdradza "Rz" członek władz PiS i zaufany współpracownik prezesa Kaczyńskiego.

Scenariusz jest taki, by doprowadzić do sytuacji, w której Ziobro sam odszedł by z partii. Trzeba go zatem jeszcze bardziej przeczołgać. - Takim rozwiązaniem byłaby np. kara nagany z wpisem do akt i zakaz publicznego występowania - mówi "Rz" członek Komitetu Politycznego PiS.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Czas Zbigniewa Ziobry w PiS dobiega końca
Komentarze (3)
W
wsyp
29 października 2011, 11:17
zgadzam się z Dominikiem, PiS będzie się zżerał w swoich szeregach, a PO sobie zbuduje silną "prawicę". Pan prezes marzył o Węgrach, ale tu trzeba czegoś więcej - zaangażowania społecznego, organizacji, dyskusji. A tak jest bałagan. 
D
dominik
29 października 2011, 11:05
On po prostu mówi otwarcie o tym, e PiS popełnia pewne błędy i próbuje je naprawić i ma na to receptę. I za to, ze chce naprawy i się wychylił poza ramy ustalone przez prezesa prezesowe pupilki, które się go boją zlinczują Ziobrę
G
Gog
29 października 2011, 10:55
Jako minister nie miał zadnych osiągnięć, niczym się nie wyróznił. Jedyne co Go wyróżniało to medialna paplanina z której nic nie wynikało, no poza smrodem. Ten człowiek merytorycznie nie miał nic do powiedzenia. Dla różnych adajkisów... to wystarczy.