Ikea zwolniła mężczyznę za naruszenie godności pracowników LGBT. Zwolniony: Ikea cenzuruje Biblię

Ikea zwolniła mężczyznę za naruszenie godności pracowników LGBT. Zwolniony: Ikea cenzuruje Biblię
(fot. pixabay)

Pracownik krakowskiej Ikei został zwolniony po tym, jak we wpisie na wewnętrznym forum określił homoseksualizm "dewiacją" i napisał, co według Biblii grozi za "sianie zgorszenia".

Cała sprawa ma związek z opublikowanym na wewnętrznym forum pracowników artykule prezentującym wartości i stanowisko w sprawie IDAHOT, Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii (niestety nie udało nam się dotrzeć do tego tekstu). Pod artykułem wypowiedział się Tomasz (imię zmienione), pracownik Ikei.

"Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia" - napisał Tomasz, a następnie powołał się na cytaty z Nowego i Starego testamentu ("Pismo Święte mówi: biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich" oraz "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich").

Komentarz został uznany przez pracodawcę za "niezgodną z wartościami Ikea". "Tym samym nie jest akceptowana w naszej organizacji" - napisali przedstawiciele Ikei. Po rozmowach indywidualnych z Tomaszem, firma zdecydowała się rozwiązać z nim umowę.

Pracownik opublikował swoje oświadczenie, w którym zapewnił, że każdemu należy się szacunek i ochrona godności. "Tym bardziej karygodne wydaje mi się wykorzystywanie haseł o godności człowieka w celu poniżania mojej osoby poprzez przypisywanie mi działań, których nie podejmowałem i intencji, których nigdy nie miałem".

Oskarżył również pracodawcę o "indoktrynację". "Narzucany pracownikom IKEA stosunek do postulatów ruchu LGBT radykalnie różni się od nauczania Kościoła katolickiego wypływającego z Pisma Świętego" - czytamy w oświadczeniu Tomasza, który twierdzi, że był "zmuszany do zmiany światopoglądu".

"Szanuję każdego człowieka niezależnie od koloru skóry, narodowości, wyznania czy jego sfery prywatnej (np. seksualnej). W swojej codziennej pracy absolutnie nigdy nie przejawiałem braku szacunku wobec koleżanek i kolegów, którzy nie podzielali ważnych dla mnie wartości oraz prowadzili styl życia niezgodny z zasadami klasycznej etyki i nauczania katolickiego" - pisze Tomasz, uznając, że działania pracodawców polegały na próbie "cenzurowania Biblii".

"Mam prawo wskazywać na te fragmenty Pisma Świętego, świętej księgi chrześcijan i żydów, które zawierają ocenę aktów homoseksualnych jako głęboko nieuporządkowanych" - stwierdził Tomasz.

Zagroził również Ikei oraz mediom, które miałyby naruszać jego dobra osobiste, że wystąpi na drogę prawną.

W oświadczeniu Ikei uzasadniającym decyzję o zwolnieniu, czytamy: "W przypadku, gdy istnieje chociażby ryzyko naruszenia dóbr lub godności osobistej innych pracowników podejmujemy działania, zawsze zgodnie z prawem pracy i naszymi wartościami. We wspomnianym w piśmie przypadku, w naszej ocenie, taka właśnie sytuacja miała miejsce".

Zgodnie z Kodeksem pracy (art. 94) pracodawca ma obowiązek przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu (m.in. ze względu na przekonania, religię czy orientację seksualną) oraz wpływać na kształtowanie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Formą dyskryminacji jest również molestowanie, a więc tworzenie "zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery" (art. 18 3a § 5 Kodeksu pracy).

Ikea odwołała się również do wykorzystania cytatów z Biblii: "Pracownik faktycznie wykorzystał cytaty ze Starego Testamentu mówiące o śmierci, krwi w kontekście tego, jaki los powinien spotkać osoby homoseksualne".

Jak podkreśliła firma: "Wielu pracowników poruszonych tym wpisem kontaktowało się z naszym działem kadr (…). Nie poglądy stanowiły problem, ale sposób wyrażania swoich opinii, który wyklucza inne osoby. Podobne działania podjęlibyśmy w przypadku naruszenia godności każdej innej grupy, np. katolików".

Tomasz chce od sieci Ikea 2250 zł dla siebie i 1000 zł na cel charytatywny. Żąda również uznania wypowiedzenia umowy o pracę na czas nieokreślony za bezskuteczne, a po upływie okresu wypowiedzenia przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach.

Sprawa wywołała duże poruszenie w mediach. Na ten temat wypowiedzieli się już m.in. czołowi politycy, różne organizacje pozarządowe.

Sprawą Tomasza z urzędu zajął się również Rzecznik Praw Obywatelskich. W opublikowanym komunikacie czytamy, że "dyskryminacja ze względu na wyznanie w miejscu pracy może dotyczyć zarówno przedstawicieli mniejszości religijnych, jak i dominującej większości".

Jak czytamy w komunikacie na stronie RPO "czynnikiem zwiększającym ryzyko dyskryminacji jest silne utożsamianie się z daną religią i ujawnienie swojego zaangażowania w miejscu pracy".

Karol Wilczyński - redaktor DEON.pl. Współtwórca islamistablog.pl. Członek wspólnoty Hanna działającej w Krakowie na rzecz wykluczonych. Członek Rady Dialogu Międzyreligijnego i Ekumenizmu Archidiecezji Krakowskiej

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Opracowanie: Karol Wilczyński
11,99 zł
19,99 zł

Pięć słów, które mogą zmienić wszystko

„Jezu, Ty się tym zajmij – i wszystko jasne. Cudowna modlitwa, dzięki której rozwiążą się wszystkie moje problemy”.

Ale czy na pewno? I czy na pewno zadziała w taki...

Skomentuj artykuł

Ikea zwolniła mężczyznę za naruszenie godności pracowników LGBT. Zwolniony: Ikea cenzuruje Biblię
Komentarze (7)
3 lipca 2019, 19:04
Ten artykuł pewnie zawierał treści podobne jak tutaj [url]https://www.ikea.com/gb/en/this-is-ikea/work-with-us/diversity-and-inclusion-pub86a2cb59[/url] Tam nic szczególnego nie ma,  trudno to nazywać jakąś "propagandą LGBT+". Istnieje inicjatywa  [url]https://open-for-business.org/[/url] "Open For Business is a coalition of leading global companies dedicated to LGBT+ inclusion" Delegacja firm należących to "Open For Business" była przyjęta w Watykanie przez kardynała Pietro Perolino, który w Watykanie jest odpowiednikiem premiera.  Np. jeden z komentarzy: “We have a responsibility to both business and society to work with influential platforms that advocate for a more inclusive and just world. Deutsche Bank is committed to advancing LGBT+ rights around the world. We are grateful for the Vatican hosting us to discuss this topic and look forward to continue partnering with other companies, civil society organizations and governments to advance this important human rights issue.” – Karl von Rohr, President and Member of the Management Board, Deutsche Bank Jakoś kardynał ich nie wyzwał, że promują sodomię i zepsucie i zasługują na ogień piekielny. Więc mniemanie, że "pan Tomasz" opowiada się za "nauczaniem Kościoła Katolickiego" będzie trudne do obronienia.
3 lipca 2019, 16:35
Pytanie jest raczej, co dokładnie było w tym artykule, czego konkretnie firma oczekiwała od pracowników. Ale zaryzykuję stwierdzenie, że niczego tam specjalnego nie było, raczej przypomnienie o prawach osób homoseksualnych, podkreślanie, że wszyscy są tak samo traktowani niezależnie od swojej orientacji, ze obowiązkiem wszyskich jest przeciwdziałanie dyskryminacji itp itd. W mojej firmie, w firmowym intranecie tego typu treści się pojawiają regularnie i nikomu to guli do góry nie podnosi. Zresztą ów "pan Tomasz" sam przyznał, że dokładnie nie czytał, wyraźnie artykuł na temat LGBT podniósł mu ciśnienie. Zresztą wyraźnie jest napisane: ------------ Oskarżył również pracodawcę o "indoktrynację". "Narzucany pracownikom IKEA stosunek do postulatów ruchu LGBT radykalnie różni się od nauczania Kościoła katolickiego wypływającego z Pisma Świętego" - czytamy w oświadczeniu Tomasza, który twierdzi, że był "zmuszany do zmiany światopoglądu". ------------ Wynikałoby z tego, że to nie jest tak, ze firma zmuszała "pana Tomasza" do jakichś działań, ale że samo głoszenie tolerancyjnego stosunku do LGBT było niezgodne z katolickim światopoglądem "pana Tomasza". Raczej nie rokuję "panu Tomaszowi" dużych szans przed sądem, wygląda na to, ze jednak firma obroni swoją decyzję.
KN
Krzysiek Niepiekło
3 lipca 2019, 16:23
Wyjdźcie z Sodomy, bo czas jest bliski. 
3 lipca 2019, 15:38
Bardzo dobra decyzja ikei. Nie można fragmentami Pisma Świętego uderzec w człowieka o innej orientacji seksualnej. To hańba. Słuszne zwolnienie! ;) 
SK
Stanisław Kolis
3 lipca 2019, 15:33
''12 A Jezus wszedł do świątyni6 i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie. 13 I rzekł do nich: «Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców»7.'' ''13 Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. 14 W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. 15 Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. 16 Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!»''
JM
Jerzy Matejko
3 lipca 2019, 15:09
Prawdą możn zabić. W Bibli można znaleść multum cytatów i bić nimi jak młotem w inaczej myślących.  Tymczasem  każdy ma prawo do własnego zdania. I nie wolno atakować tym bardziej w taki sposób drugiego człowieka. W tym samym piśmie jest napisane by upominać twarzą w twarz a ten Pan publicznie uderza w osoby o odmiennej orientacji. Nie dorzeczne zachowanie. Pokazujące jak coraz więcej jest w nas katolikach agresji, braku elementarnego szacunku wbrew deklaracją.
SK
Stanisław Kolis
3 lipca 2019, 15:27
mianownik, niedorzeczny, niedorzeczna, niedorzeczne, niedorzeczni, niedorzeczne. dopełniacz, niedorzecznego, niedorzecznej, niedorzecznego ...

Skomentuj artykuł

Ikea zwolniła mężczyznę za naruszenie godności pracowników LGBT. Zwolniony: Ikea cenzuruje Biblię
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.