Macierewicz za jawną debatą ws. Smoleńska

(fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)
PAP / mh

O otwartą dla opinii publicznej debatę naukową ekspertów parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej z ekspertami rządowymi zaapelował w sobotę w Poznaniu szef zespołu Antoni Macierewicz (PiS)

Polityk odebrał tam Wielkopolski Medal Przemysła II, przyznany mu przez Akademicki Klub Obywatelski im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu. Macierewicz jest drugą, po Jarosławie Kaczyńskim, osobą uhonorowaną tym wyróżnieniem.
W trakcie spotkania w Poznaniu Antoni Macierewicz przedstawił dotychczasowe rezultaty prac kierowanego przez niego zespołu. Jak podkreślił, czeka na wyrażoną przez Donalda Tuska propozycję "naukowej, uczciwej i jawnej" debaty jego ekspertów z ekspertami reprezentującymi rząd. 
Wykluczył możliwość, by debata odbywała się za zamkniętymi drzwiami i "była przedmiotem jakiegoś politycznego kompromisu".
"Taki jest pomysł tych, którzy myślą, że można handlować nauką. Tych, którzy tak głęboko zanurzyli się w trującej moralnie atmosferze Okrągłego Stołu, że chcą zrobić okrągły stół naukowców"- powiedział.
"Jesteśmy gotowi do każdej debaty w tej sprawie, ale musi to być debata naukowa, uczciwa, transparentna. Taka, którą będzie kontrolowało społeczeństwo. Nie musi być przy pełnej sali (…) ale niech będzie kamera. Niech będzie możliwość bezpośredniego weryfikowania, jak wyglądają dowody obu stron. Niech to nie będzie Magdalenka, bo Magdalenki w sprawie Smoleńska, póki ja żyję, nie będzie" - dodał.
Antoni Macierewicz zaproponował w trakcie spotkania, by, ze względu na obecność w Poznaniu Akademickiego Klubu Obywatelskiego, to w tym mieście odbyła się debata.   
"Najlepiej w AKO, najlepiej w tym miejscu, gdzie tak wspaniale są odbudowywane wielkie tradycje polskiej nauki i polskiego patriotyzmu. Co do jednego nie mamy chyba żadnej wątpliwości: poznaniacy uczciwości dopilnują" - powiedział.
Jak podkreślił, przyznane mu przez AKO wyróżnienie przyjmuje jako "świadectwo docenienia naukowego znaczenia pracy naszych ekspertów".
Przewodniczący AKO prof. Stanisław Mikołajczak powiedział, że Klub przyznaje swoje wyróżnienie raz do roku, "za działalność całego życia, która służy upowszechnianiu nowoczesnego polskiego patriotyzmu, walkę o odzyskanie przez Polskę niepodległości i walkę z komunizmem". Przemysł II, koronowany 26 czerwca 1295 r. w Gnieźnie, po 200-letniej przerwie związanej z rozbiciem dzielnicowym,  rozpoczął proces jednoczenia państwa. Od jego czasów utrwalił się też wizerunek orła białego, jako godła państwa polskiego.
W skład kapituły przyznającej medal weszli m.in. Jarosław Marek Rymkiewicz, Wojciech Kilar, prof. Andrzej Nowak, Janusz Śniadek i Ernest Bryll. Pierwszym laureatem był w 2012 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński. On również wszedł w skład kapituły.
Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powstał w 2011 roku w Poznaniu, został założony przez pracowników naukowych z poznańskich uczelni. Zrzesza obecnie ponad 260 osób, przedstawicieli świata nauki z całego kraju. Celem AKO jest - według jego działaczy - propagowanie postaw upowszechniających nowoczesny polski patriotyzm, który łączy pamięć o dokonaniach i tradycjach z działaniami na rzecz rozwoju kraju i przyszłych pokoleń. 
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Macierewicz za jawną debatą ws. Smoleńska
Komentarze (35)
30 kwietnia 2013, 08:21
~pg Ale dlaczego partyjna komisja Macierewicza nie piętnuje spraw, o których piszesz w swoim poście? Dlaczego tak niewiele mówi o błedach, niedociągnięciach, złym przygotowaniu wizyty przez obie kancelarie? Dlaczego woli mówić o różnych przyczynach zamachu z resztąze sobą zupełnie sprzecznych, o osobach które go przezyły, wytwarza magiczną aure wokół tego zdarzenia? Zastanowiłes się choc przez chwile? Czy tylko tak jak ci sie wpaja atakujesz tych, którzy twierdzą co innego niż jedynie słuszna linia PIS? 
L
leszek
30 kwietnia 2013, 00:02
Jak wiadomo, wieże WTC zawaliły gdyż ich konstrukcja została osłabiona wskutek uderzenia, zaś dzieła zniszczenia dopełnił pożar. Wyznawcy teorii spiskowych podważają jednak te ustalenia i uważają, że zawalenie wież spowodowały ładunki wybuchowe. Tej teorii jest poświęcone nawet osobne hasło w wiki. [url]http://en.wikipedia.org/wiki/World_Trade_Center_controlled_demolition_conspiracy_theories[/url] Jest to oparte np na. - Inne budynki o podobnej konstrukcji nie zawaliły się pomimo, że dotknął je znacznie dłużej trwający pożar - Samoloty nie spowodowały znaczących uszkodzeń, istnieją symulacje pokazujące, że po prostu uległy unicestwieniu w wyniku zderzenia i jedynym skutkiem był pożar - Istnieją liczne filmy video, zeznania świadków wskazujące, że bezpośrednio przez zawaleniem się konstrukcji słychać było wyraźnie eksplozje i wybuchy - W zgliszczach znaleziono stopione fragmenty metalu jakie mogły powstać wyłącznie w wyniku wybuchu - Pożar na górnych piętrach mógł jedynie spowodować zawalenie tych pięter, a nie zwalenie całej konstrukcji - Zawalił się także budynek WTC7, w który przecież nic nie uderzyło - Liczni naukowcy, specjaliści od inżynierii materiałowej opublikowali prace, wskazujące, że uderzenie i pożar nie były dostatecznymi przyczynami do zawalenia się wież, musiał być jeszcze dodatkowy czynnik który to spowodował - W próbkach pyłu powstałego od katastrofy naukowcy znaleźli wyraźne ślady materiału wybuchowego, termitu. itp itd.
T
tak
29 kwietnia 2013, 23:50
A kogóż jak nie reżimowe media może cytować leszek , ten kiepski propagandzista
G
Google
29 kwietnia 2013, 23:17
Poniższe (cytaty Beniamina) pochodzą od Mariusza Janickiego i Wiesław Władyki z tygodnika Polityka. Czy może w związku z tym dziwić ich treść? I tak dobrze, że oszczędzono nam cytatów z Janiny Paradowskiej.
29 kwietnia 2013, 22:41
Podsumowanie ,,Jeśli jednak koncepcja zamachu, w ten czy inny sposób nie wygra, nie będzie to oznaczało, że przesądzone jest, że to była lotnicza katastrofa. Niestety, nie ma tu symetrii. Zwykła katastrofa nie ma tej siły epickiej co zamach, nie tworzy legendy. Jest „za mała”, aby obsłużyć mitologię tak idealnie wpisującą się w ideologię jednej partii. Jest w tej mitologii wszystko, co nagromadziło się w XIX i XX w.: martyrologia, polegli bohaterowie, zły car i jego namiestnik, knowania, podłość elity i wielkość nieskażonego ludu. Ten mit jest zbyt politycznie cenny, aby od niego odstąpić, i żadne dowody nie sprawią, że PiS z niego zrezygnuje. Tu finału nie będzie, chyba że Amerykanie mają nagrany przez kamerę z satelity przebieg wydarzeń i go oficjalnie ujawnią. Tylko takie nagranie, gdzie byłoby uderzenie o brzozę, oderwanie skrzydła i runięcie samolotu na plecy bez żadnego wybuchu, może byłoby w stanie zmienić przekonanie zwolenników opcji zamachowej. Ale czy na pewno? Czy nie pojawiłyby się zarzuty, że USA gra swoją grę, że nadal przyjaźnie resetuje się z Rosją, aby załatwiać swoje globalne interesy? Kto by zagwarantował, że nagranie jest autentyczne? Obama? A kimże jest Obama przy panu Antonim?
29 kwietnia 2013, 22:39
,,Nie ma wspólnego stołu do rozmowy, jest ulica i są słowa prezesa oraz wszystkich, którzy dodają swoje, uzupełniające i rozwijające. A jaka jest prawda – Polacy, gdy już wrócą z marszów i manifestacji, mają rozstrzygnąć przy urnach wyborczych. Bo prawda o Smoleńsku ma być ustalona przez głosowanie patriotów popierających PiS. To zwycięzcy zdecydują, co stało się pod Smoleńskiem. Jeśli PiS wygra w 2015 r., to będzie oznaczało, jak chcą ludzie z tej formacji, że prezydent Kaczyński, „najwybitniejszy polski mąż stanu”, zginął w zamachu. Jest też drugi nurt: oto sprawa smoleńska ma taką moc moralną, że usprawiedliwia przejęcie władzy także w wyniku insurekcji, w sposób gwałtowny, po zamieszkach, splamieniu się rządu przemocą i przejęciu steru przez „gorącą lawę”, czyli żądający prawdy lud. Bo prawda smoleńska, podobnie jak prawo naturalne, w gruncie rzeczy nie podlega głosowaniu. Demokratyczna procedura jest w jakimś sensie tylko koniecznym złem. Jak mawia ulubiony poeta PiS Jarosław Marek Rymkiewicz, wyłącznie przelana krew daje prawdziwe oczyszczenie. Jak w powstaniu warszawskim. Wszak można było kiedyś przeczytać na prawicowych forach, że polegli w powstaniach i Katyniu to niedoszli wyborcy PiS."
L
leszek
29 kwietnia 2013, 19:14
[url=http://en.wikipedia.org/wiki/9/11_conspiracy_theories]http://en.wikipedia.org/wiki/9/11_conspiracy_theories ----------[/url] Other critics of the accepted account of the September 11... ---- Inni oponenci rządowej wersji wydarzeń z 11/9 nie tyle co atakują przedstawione tam stwierdzenia, ale usiłują przekonać, że ogólnie cała wersja jest wątpliwa ... Uważają, że ich misją jest pokazanie, że cała oficjalna wersja jest nieprawidłowa. I kiedy uda się do tego przekonać opinię publiczną, to naród podniesie głowę i zażąda nowego dochodzenia rządowego i dopiero to dochodzenia wykaże, co się naprawdę zdarzyło.
R
ROTFL
29 kwietnia 2013, 18:36
Pierwsze trzy teorie spiskowe w sprawie Smoleńska wyśmiewane na lewo i prawo: katastrofa nie mogła mieć miejsca o 8:56 tylko wcześniej, nie było 4 prób podejścia do lądowania, przed Tutką lądował inny samolot.
P
pg
29 kwietnia 2013, 18:24
@leszek,balin,Beniamin,josh Poświęcacie wiele wysiłku na obronę przegranej sprawy. Nie dostrzegłem żadnych argumentów merytorycznych. Przekłamania,psychologizowanie, jak zwykle próba ośmieszania, kompletnie nietrafione analogie leszka z teoriami spiskowymi z zamachu 9/11. Każde wasze zdanie jest do podważenia.Ale jak wiadomo kłamstwo potrzebuje wielu słów. Dla wiekszości Polaków działania rządu przed i po katastrofie to jest jeden wielki skandal. Chyba, że jak powiedział Nałęcz, "poprawa stosunków z Rosja warta jest każdej ofiary" . Teoretycznie najbardziej na wyjaśnieniu do końca całej sprawy powinno zależeć PO. Bronią się przed tym, ponieważ mają nieczyste sumienie. Inaczej tej gry nie da się wytłumaczyć. Tusk myślał,że ludzie zapomną, tak jak zapomnieli o wielu jego kłamstwach. W tym celu oddał śledztwo Rosjii. Myśla,że się pozbędzie kłopotu, co robi bardzo sprawnie w sprawach bardziej błahych. Tego kłopotu nie pozbędzie się nawet po śmierci. Polacy będą pamiętali. A w/w panowie leszek i inni członkowie "sekty pancernej brzozy", którzy  bronicie złej sprawy i swych nietrafionych sympatii politycznych. Naprawdę, oszczędzajcie swojej inteligencji na inne cele, a sprawę katastrofy zostawcie fachowcom, których publicznej konfrontacji się doczekamy. A jeśli się nie doczekamy to będzie to przecież jasny dowód na to kto ma rację. Ci, którzy nie boją się otwartej dyskusji na argumenty. I żadne propagandowe komisje rządowe opłacane za nasze pieniądze tego nie zmienią.    
L
leszek
29 kwietnia 2013, 17:05
Zdecydowanie zalecam uważną lekturę hasła w wiki dotyczącego teorii spiskowych związanych z zamachem 9/11, mam wrażenie, że praktycznie każdy wątek teorii spiskowych związanych z katastrofą smoleńską jest tam pokryty; [url]http://en.wikipedia.org/wiki/9/11_conspiracy_theories[/url] Jak wiadomo, jeden z czterech samolotów porwanych przez terrorystów rozbił się w otwartym terenie na wskutek buntu pasażerów. Jednak są tacy, który uważają, że samolot został zestrzelony. --- David Ray Griffin and Alex Jones say that large parts of the plane ... ---  .. uważają, że duże cześci samolotu łącznie z silnikami spadły o całą milę od miejsca, katastrofy, to zdecydowanie zbyt duża odległość jak na typowy wypadek. Jones twierdzi, że na ogół samoloty tworzą małe miejsca skupienia szczątków w miejscu zdarzenia i stoi to w sprzeczności z tym wypadkiem, gdzie szczątki zostały rozrzucone na dużym obszarze. Zaś tutaj główne części silnika zostały znalezione w znacznej odległości od miejsca upadku i typ uszkodzeń jest bardzo podobny do uszkodzeń powodowanych przez rakietę naprowadzaną na cel poprzez wykrywanie wysokiej temperatury. ------------------
T
tak
29 kwietnia 2013, 15:59
Beniamin, leszek, balin, oni poprostu nie słyszą i nie rozumieją nic co nie jest zgodne z ich poglądami. Dla nich jest normalne , że komisja MAK i Millera wypowiada się przed zakończeniem śledztwa przez odpowiednie słuzby. Nie dziwi ich, że połowy samolotu już nie ma , że go niszczono na naszych oczach, że miejsce upadku samolotu po 3 dniach zostało przykryte płytami betonowymi, że brakuje 2 sekund w czarnych skryznkach o czym mówili niedawno polscy prokuratorzy  że urządzenia pomiarowe wykazały istnienie materiałów wybuchowych o czym znowu niedawno mówili polscy prokuratorzy, że rzekome scięcie brzozy odbyło się na wysokości 5 m gdy sam samolot ma więcej , więc jakim cudem się obrócił , że wiadomo, że spadający na miękki grunt samolot nie może rozbić się na setki małych części, że przy każdej katastrofie lotniczej pierwszą rzecz, którą się robi to odtworzenie z części całego samolotu, że prokurator , który zwrócił się o zdjęcia do USA został natychmiast zdymisjonowany, że kilka ważnych osób , które mogły zeznawać niezgodnie z twierdzeniamim rządowej komisji  popełniło samobójtwo, że wbrew wszelkim miedzynarodowym zasadom usunięto BOR z lotniska przed lądowaniem samolotu itd. To po prostu w/g tych ludzi nieznaczące sprawy. Nie rozumiem ich i nie chcę zrozumieć. Obym nigdy taki nie był.
L
leszek
29 kwietnia 2013, 14:33
Zalecam uważną lekturę teorii spiskowych związanych z zamachem 9/11 pod linkiem. [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Teorie_spiskowe_o_zamachach_z_11_wrze%C5%9Bnia_2001[/url] Podobieństwo pewnych schematów nie jest przypadkowe. np. pierwszy od góry -------- Osoby domagające się ponownego śledztwa utrzymują, że żadna stalowa konstrukcja jeszcze nigdy nie zawaliła się na skutek pożaru[15]. Tymczasem 11 września 2001 zawaliły się dwie główne wieże WTC oraz stojący nieopodal 47-piętrowy budynek WTC7, w który bezpośrednio nie uderzył żaden samolot[16]. --------- W Smoleński, jak wiadomo, musiało dojść do zamachu bo na to wskazuje rozrzucenie szczątków, gdyby nie było zamachu, to ktoś by przeżył, inne samoloty się z czyms zderzyły i nie straciły skrzydła itp itd. To takie spekulowanie na zasadzie podobieństw i przypuszczeń. Następny przykład niżej. ------------ Według organizacji Pilots for 911 truth na jedną sekundę przed uderzeniem samolot znajdował się powyżej poziomu budynku wnioskując, że albo zapis jest sfałszowany, albo pochodzi z innego samolotu[27]. ------------ Jak wiadomo, TU 154 przeleciał nad brzozą, zapisy z czarnych skrzynek albo zostały sfałszowane, albo tendencyjnie odczytane. Następny przykład: ----------- W przypadku każdej katastrofy budowlanej lub lotniczej obowiązujące procedury zabraniają niszczenia dowodów przed oficjalnym stwierdzeniem przyczyn tejże katastrofy i wyciągnięciem wniosków umożliwiających zapobieganie podobnym wypadkom w przyszłości. Zgodnie z teorią spiskową uprzątnięcie terenu po zniszczonych wieżach WTC było przypadkiem skrajnie odmiennego działania[39]. ----------- Komentarz chyba zbyteczny.
L
leszek
29 kwietnia 2013, 14:05
Widać to wyraźnie na podstawie linku podanego trochę niżej. Jakieś dwa zdanka w szkolnym podręczniku i wyznawcy teorii spiskowych dorzucają kolejne cegiełki do tych urojeniowych konstrukcji. Spiskowcy nie tylko doprowadzili do katastrofy, ale jeszcze podstępne macki wyciągają dalej, a mianowicie chcą zatruć umysły dziatwy szkolnej. 
L
leszek
29 kwietnia 2013, 13:58
Teorie spiskowe były, są i będą. Masa ludzi jest przecież przekonanych, że Ziemię regularnie nawiedzają kosmici, ale władze ten fakt ukrywają, lądowanie na Księzycu to była zainsenizowana ściema,  znają " prawdziwą prawdę" o zamachu nad szkockim miastem w Lockerby w 1988 roku. Zaś teoriom spiskowym związanym z zamachem 9/11 jest przecież poświecone hasło w wikipedii [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Teorie_spiskowe_o_zamachach_z_11_wrze%C5%9Bnia_2001[/url] Angielska wersja tego hasła jest kilka razy dłuższa.  Dyskusja z wyznawcami teorii spiskowych jest pozbawiona sensu, gdyż takie teorie są niemożliwe do obalenia czy udowodnienia na drodze racjonalnego rozumowania, natomiast organizowanie publicznych debat jest szkodliwe, gdyż przydaje tym teoriom wyłącznie powagi i autorytetu. Poza tym, im więcej racjonalnych argumentów się przytacza tym bardziej wyznawcy takich teorii się utwierdzają w swoich przekonaniach, że coś musi być na rzeczy, skoro takie armaty są wytaczane. 
29 kwietnia 2013, 12:38
~ciekawy Prędzej, czy później prawda wyjdzie na jaw. Obawiam się, że Macierewicz i PIS zrobią wszystko, aby prawda nie wyszła na jaw. Zbyt wiele punktów procentowych poparcia by ich to kosztowało.
PP
POlszewicka prawda
28 kwietnia 2013, 22:45
Oburzające słowa o katastrofie smoleńskiej w szkolnym podręczniku Od dwóch lat uczniowie liceów ogólnokształcących w całej Polsce uczą się z podręcznika do wiedzy o społeczeństwie, że katastrofa smoleńska może wpłynąć na... "poprawę stosunków polsko-rosyjskich". Młodzi Polacy są w skandaliczny sposób okłamywani tezą "o wszechstronnej pomocy" okazanej rzekomo przez Rosjan po tragedii 10 kwietnia 2010 roku. Na stronie 86, podręcznika dla Liceum Ogólnokształcącego autorstwa Zbigniewa Smutka, Janusza Maleski i Beaty Surmacz można również przeczytać zdanie, które nastolatkom ma wmówić, że po katastrofie smoleńskiej współpraca Rosji i Polski przebiegała wręcz wzorowo. "Empatia i wszechstronna pomoc, okazana władzom polskim i Polakom, znacznie ociepliły wizerunek Rosji w Polsce"  [url]http://niezalezna.pl/40820-oburzajace-slowa-o-katastrofie-smolenskiej-w-szkolnym-podreczniku[/url]
28 kwietnia 2013, 20:55
,,Jeśli mówi się, że przyczyną katastrofy były błędy, niedbalstwo i zaniechania organizatorów lotu, więc może teoria o wybuchu i zamachu jest już niepotrzebna, pada sugestia, że specjalnie źle przygotowano lot, by zamach był łatwiejszy. I tak dalej. Tylko naiwni mogą mieć nadzieję, że z taką mitologią w ogóle da się dyskutować, siadać do stołu i konfrontować ze sobą argumenty. W najlepszym razie pojawia się kuriozalna, ale zyskująca na popularności, teza, że „prawda leży pośrodku”, trochę zamach, trochę katastrofa. Absurdalność takich dyskusji skłania do niepodejmowania ich i wyniosłego milczenia. Ale wtedy słychać tylko drugą stronę. Jedna strona chce respektować fakty, a druga nie musi tego robić (wręcz przeciwnie), aby zyskać poklask. W rezultacie jedni dostają metkę sługusów rządu, a drudzy niepokornych rycerzy jasnej strony. Można się z tego śmiać, ale ten śmiech, jak pokazują sondaże, w których coraz więcej Polaków stwierdza, że „nie wiadomo, co się stało” i że zamach jest „niewykluczony”, nie jest politycznie zasadny.''
28 kwietnia 2013, 20:53
,,Po tym spektaklu pomówień i oskarżeń Jarosław Kaczyński w swoim znanym stylu „wiem, ale jasno nie powiem” dał do zrozumienia, że Radosław Sikorski jest nie nasz, znaczy szpieg. Prezes PiS dopisał to do rozbudowanego leksykonu, którym się kilka razy już posłużył, a występują w nim i takie słowa jak „zdrada”, „zbrodnia”, „mord”. Kaczyński zrezygnował też z usług mecenasa Rafała Rogalskiego, tak ofiarnie od początku reprezentującego prawnie tematykę smoleńską, który ponoć nie był zwolennikiem tez Antoniego Macierewicza o dwóch wybuchach w Tupolewie. Ba, zdarzyło się mu pozytywnie wypowiedzieć o jakiejś procedurze zastosowanej przez prokuraturę. Tu nie może przecież pojawić się jakakolwiek wątpliwość i jakikolwiek gest wobec drugiej strony. Ta strategia, aby być skuteczna, musi być całkowicie zamknięta i nieprzemakalna. Argumentów przeciwnych albo się po prostu nie słyszy, albo zaraz wyciąga się kolejne oskarżenie i nową tezę. Jeśli mówi się na przykład, że Arabski faktycznie nie przygotowywał podróży prezydenta do Katynia, bo była za to odpowiedzialna Kancelaria Prezydenta, pada odpowiedź, że nieważne, przecież był facetem od samolotów i w ogóle od bezpieczeństwa podróży dyplomatycznyc"
N
neuropsychiatra
28 kwietnia 2013, 20:39
Wyższa szkoła bełkotu w wykonaniu Beniaminka z psychologią konia wyniesioną do poziomu spraw ostatecznych w której ustalanie prawdy dokonuje się demokratycznie poprzez szukanie jakiejś ugody, porozumienia, przynajmniej zawieszenia broni. Odjazd zupełny... 
28 kwietnia 2013, 17:33
,,Nieprzypadkowo to rodziny ofiar związanych z PiS są najbardziej aktywne w atakowaniu rządu. Tak działa polityczna adrenalina, a także być może jakiś rodzaj ideowej lojalności wobec przyjaciół zmarłych bliskich. Można próbować zrozumieć psychologiczny mechanizm stojący za takimi zachowaniami, ale trzeba też mieć na uwadze, że napędza on czysto polityczną grę o władzę. Wprowadza do polityki obcy gen, nadaje jednej stronie sporu wymiar jedynych sprawiedliwych, nie dopuszcza normalnego w demokracji szukania jakiejś ugody, porozumienia, przynajmniej zawieszenia broni. To, co byłoby możliwe bez tego genu moralnej wyższości, z jego udziałem staje się wykluczone. Byłoby „zdradą”. Spór został wyniesiony do poziomu spraw ostatecznych."
C
ciekawy
28 kwietnia 2013, 17:23
Prędzej, czy później prawda wyjdzie na jaw. I jestem ciekaw czy takiemu Beniaminowi wystarczy wtedy zmiana samego nicka ?
28 kwietnia 2013, 16:28
Oto jak będzie wyglądać ew.dyskusja Kiedy przyjąłem zaproszenie do studia TVP wydawało mi się, że mamy dyskutować o filmach. W praktyce o filmach nie rozmawialiśmy prawie wcale: nie powiedzieliśmy ani słowa o "Anatomii upadku" i tylko kilka zdań o filmie "Śmierć prezydenta". Teraz jednak sądzę, że to dobrze, a poniedziałkową dyskusję oceniam jako ciekawą i ważną. Nie dlatego, że powiedziano tam wiele mądrych rzeczy, ale wręcz przeciwnie – dlatego, że powiedziano tam wiele bardzo dziwnych rzeczy, które doskonale ilustrowały metody pracy zespołu parlamentarnego pod przewodnictwem pana Macierewicza. Proszę sobie przypomnieć, że kiedy rozpoczęła się dyskusja profesor Rońda zaczął dryfować na inne tematy, pokazywać jakieś wydruki, o których mówił tylko, że są tajne. Dopiero przyciskany przez redaktora Kraśko powiedział, że są jakoś uzyskane, kupione od kogoś, "nie wiem", "nie mogę powiedzieć". Dzięki temu każdy mógł się zorientować jak działa zespół pana Macierewicza - tak właśnie, jak profesor Rońda w poniedziałkowym programie. Nie czuł się pan jak zwolennik teorii heliocentrycznej, któremu na równych prawach każe się rozmawiać ze zwolennikiem teorii geocentrycznej? Rzeczywiście trochę tak się czułem. To tak, jakbym chciał dyskutować o tym, że człowiek pochodzi od małpy, a z drugiej strony siedziałby ktoś mówiący, że od nietoperza albo od słonia. Dyskusja byłaby trudna, bo ja przedstawiałbym logiczny ciąg myślowy oparty na dowodach, a on zaprzeczałby i mówił, że nie mam racji, bo w podręczniku do biologii jest jeden błąd, więc cały podręcznik trzeba wyrzucić do kosza.
P
POlszewia
28 kwietnia 2013, 14:55
Kraków dostał patriotyczny knebel od Jerzego Millera. Wojewoda nie zezwolił na tradycyjny marsz w Święto Konstytucji 3 Maja, bo świętować należy radośnie! Zasłużony dla rosyjsko-polskiego pojednania utrwalaniem smoleńskiego kłamstwa MAK-u Jerzy Miller, w charakterze wojewody małopolskiego podejmuje kolejne kroki eliminujące wspólne celebrowanie patriotycznej jedności. Zdecydował, że 3 maja w Krakowie nie odbędzie się tradycyjny pochód patriotyczny z Wawelu na Plac Jana Matejki. Zabraknie także uroczystej zmiany warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza.  [url]http://wpolityce.pl/wydarzenia/52430-krakow-dostal-patriotyczny-knebel-od-jerzego-millera-wojewoda-nie-zezwolil-na-tradycyjny-marsz-w-swieto-konstytucji-3-maja-bo-swietowac-nalezy-radosnie[/url]
M
mosze
28 kwietnia 2013, 12:18
Macierewicz: "Magdalenki w sprawie Smoleńska, póki ja żyję, nie będzie". Potrzebna jest debata jawna dla opinii publicznej. To skandal ! Czyli te ciemne POlaczki mają coś wiedzieć, w czymś brać nawet bierny udział aby mieć własne zdanie i kiedyś podejmować jakieś decyzję ? Trzeba za wszelką cenę uchronić ten mniej wartościowy naród tubylczy przed genetyczną i wyssaną z piersi matki głupotą ! Tak być nie może !
T
tak
28 kwietnia 2013, 10:56
balin, czemu udajesz, że nie rozumiesz o co chodzi? Macierewicz proponuje naukową dyskusję a nie siebie jako dyskutanta. Czy to tak strasznie trudno zrozumieć?  Jeżeli komukolwiek przeszkadza, że to proponuje Macdierewicz to przecież to samo kilka dni temu proponował Prezes Polskiej Akademii Nauk Prof. Kleber. Czy według Ciebie on też nie ma kwalifikacji? A jednak paniecznie boisz się prawdziwej, kompetentnej i naukowej dyskusji. Tak samo jak PO.
28 kwietnia 2013, 09:30
~tak balin, Beniamin, ale Wy sie boicie naukowej dyskusji. Jeszcze raz zapytam powiedz nam bojącym się jakie to Antoni Macierewicz ma kwalifikacje i osiągnięcia w dziedzinie badań katastrof lotniczych?
T
tak
28 kwietnia 2013, 01:30
balin, Beniamin, ale Wy sie boicie naukowej dyskusji. Jatrztyycie, kłam iecie , udajecie, że nie rozumiecie na cvzym dyskusja anukowa miała by wyglądać.  Prezes Polskiej Akademii Nauk Prof. Kloeber zaproponoiwał, że on jest Gotów w PANie zorganizować dyskusje ekspertów. Mogliby występowac tylko uczeni a nie politycy. Pana Prof. Kolebera zwymyślał Pan Poseł PO Niesiołowski. Dyskusja winna być nagłośniona tak aby wszyscy mogli sie przekonać jakie racje padają ze strony uczonych. Co jest w tym takiego zlego? Przeciez tak sie robi w calym cywilizowanym swiecie.
K
Katia
27 kwietnia 2013, 23:21
~Beniaminie,nie wiem skąd w Tobie tyle niechęci do Macierewicza. Gdyby nie on, sprawa wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej pozostałaby zakłamana i jdnostronna zgodna z Raportem Anodiny. TYlko jego determinacji i i jego zespołowi zawdzięczamy nadzieję,że może wreszcie prawda o rzeczywistych przyczynach tej tragedii ujrzy światło dzienne.
27 kwietnia 2013, 21:09
Jeżeli Pan Antoni się rozkręci to okaże się że na L.Kaczyńskiego było więcej zamachów niż na de Gaulla
A
AP
27 kwietnia 2013, 21:03
Eksperci rządowi nadają się do walki w kisielu, a nie do debaty naukowej.
27 kwietnia 2013, 20:36
A pierwszy był zamach gruziński - wtedy testowano reakcje polskich służb specjalnych, elit i mediów powiedział Macierewicz
27 kwietnia 2013, 19:16
~tak jak Ty łatwo wierzysz pisowskim manipulacjom. Powiedz jakie to tytuły naukowe czy doświadczenie predysponują Macierewicza do wypowiadania się w sprawie katastrofy smoleńskiej? Sama obecnośc Macierewicza wyklucza jakiekolwiek dyskusje, tu sie liczy tylko pisowska propaganda, w której Macierewicz jest niedoścignionym mistrzem.
T
tak
27 kwietnia 2013, 19:02
Josh, czego się boisz? Jeżeli będzie dyskusja, którą będą mogli śledzić Polacy to prawda wyjdzie na wierzch.  Jeżeli PiS nie ma racji to się skompromituje i będzie koniec problemu kto jest winien katastrofy smoleńskiej. Przecież w ten sposób w cywilizowanych krajach rozstrzyga sie kto ma rację a kto nie. Ale Ty jak widzę wolisz wyzywać i jątrzyć. To Ty masz problem a nie Pan Macierewicz. Chciałem Ci zwrócić uwage, że w polskim języku istnieje słowo Pan tak jak jest Pan premier Tusk , Pan prezydent itd. Przynajmniej w taki sposób wyrażają się osoby kulturalne.
J
Josh
27 kwietnia 2013, 18:08
Macierweicz kapie sie we wwlasnym sobie pisowskim, wiec nie dziwie, ze w tym sobie chce prowadzic debate, aby jego ludzie zakrzyczeli naukowe komentarze..... i poszli za jego urojeniami.......To czlowiek nie zdolny do naukowej prawdy a zdominowany ideolgia pisu.......
Bogusław Płoszajczak
27 kwietnia 2013, 17:25
"...myślą, że można handlować nauką..." Obawiam się, że ludzi handlujących nauką jest teraz większość i to nie tylko w Polsce!