Pauliński klasztor w rękach jezuitów
Z zewnątrz wygląda jak wiele kościołów i klasztorów z epoki. Dwie majestatyczne wieże wpisują się w malowniczy krajobraz zielonych pagórków Podkarpacia. Kiedy jednak wejdzie się do środka, okazały główny ołtarz bazyliki do złudzenia przypomina inny, znany chyba wszystkim Polakom – jest prawie identyczny jak ten w bazylice częstochowskiej. To właśnie ten ołtarz jest jednym z wielu świadków bogatej historii tego miejsca, tworzonej niegdyś przez paulinów, a od przeszło dwóch stuleci przez jezuitów.
Początki Starej Wsi sięgają roku 1359, kiedy to król Kazimierz Wielki nadał akt lokacyjny dla osady leżącej nad rzeką Stobnica. Historiografowie wskazują pierwotną nazwę wsi jako Brzozów. W 1384 roku wieś ta oraz pobliski Domaradz przekazano jako ofiarę biskupom przemyskim. W tym samym czasie na południe od wsi założono miasto, które posiadało taką samą nazwę. Do lokalizacji miasta przyczyniły się częste wylewy rzeki, dlatego wybrano wzgórze posiadające również lepsze warunki obronne. Wkrótce miasto stało się siedzibą tzw. klucza biskupiego, a dla określania wsi zaczęto używać nazwy Stara Wieś. Pierwszy dokument potwierdzający zmianę nazwy jest datowany na 1460 rok.
Zapiski z połowy XV wieku wspominają o parafii w Starej Wsi. W następnych latach kościół w Starej Wsi stał się filialnym dla parafii w Brzozowie. Z kronik wiadomo, że w II połowie XVII wieku tutejszy kościół był zbudowany z drewna i posiadał w wyposażeniu trzy ołtarze. W 1698 roku wybudowano obecny kościół i prawdopodobnie do niego przeniesiono wyposażenie starszej świątyni.
W roku 1726 proboszcz brzozowski i kanonik przemyski podjął zobowiązanie przekazania 80 tysięcy złotych polskich biskupowi Aleksandrowi Fredrze na cele rozbudowy kościoła w Starej Wsi. Biskup zwrócił się do prowincjała paulinów na Jasnej Górze z propozycją sprowadzenia zakonników do Starej Wsi, gdzie za przekazane środki rozpoczęłoby budowę nowej świątyni i klasztoru. Pierwsi paulini przybyli do Brzozowa w 1728 roku i przejęli kościół pod wezwaniem Zaśnięcia Matki Boskiej w Starej Wsi.
Prace nad budową świątyni, po wielu burzliwych dyskusjach pomiędzy paulinami a biskupem Fredrą, rozpoczęto w roku 1730. Niedługo po śmierci biskupa Fredry, protektora budowy, wikarzy brzozowscy wraz z kapitułą kolegiacką wystąpili przeciw paulinom. Spór o sprawy materialne i obowiązki duszpasterskie ciągnął się kilkanaście lat i został zakończony dopiero ugodą w 1746 roku. Nowy kościół został konsekrowany dopiero 2 lipca 1760 roku i otrzymał wezwanie Wniebowzięcia NMP. W roku 1766 paulini otworzyli tam nawet swój nowicjat.
W 1772 roku nastąpił pierwszy rozbiór Polski. Ruś Czerwona została włączona do Austrii i stała się częścią składową nowej prowincji nazwanej później Galicją. Po śmierci Marii Teresy władcą Austrii został jej syn Józef II, który w 1781 roku wydał rozporządzenie o zniesieniu klasztorów kontemplacyjnych. Dekret kasacyjny konwentu paulinów w Starej Wsi został wydany w 1786 roku. Tym samym kościół, klasztor i folwark pauliński przeszły na własność funduszu religijnego. W latach 1786-1821 administratorem kapelanii starowiejskiej został proboszcz z Brzozowa. Raz na miesiąc w kościele starowiejskim Msze Św. odprawiał proboszcz lub któryś z wikarych brzozowskich.
8 września 1821 roku cesarz Franciszek I, na prośbę biskupa przemyskiego Antoniego Gołaszewskiego, pozwolił oddać klasztor z przeznaczeniem na nowicjat i dom dla emerytów jezuitom, którzy przybyli do Galicji z Białorusi w 1820 roku, po dekrecie wysiedleńczym Aleksandra I. Tak to spełniły się słowa, które w sposób cudowny padły z ust św. Franciszka Ksawerego. Ten jezuicki święty, w chwili, gdy wyjeżdżający ze Starej Wsi paulini chcieli zabrać jego obraz ze sobą, odezwał się stwierdzając: „Zostawcie. poczekam tu na moich współbraci, którzy wnet przybędą”.
Od roku 1821 jezuici obsługiwali kościół starowiejski. W 1848 roku wybuchła Wiosna Ludów, m. in. jezuitom przypisywano współudział w ruchach wyzwoleńczych i społecznych. W związku z tym cesarz austriacki Ferdynand I podpisał dekret banicyjny skazujący wszystkich jezuitów na opuszczenie monarchii. Od lipca 1848 do czerwca 1852 kościół starowiejski znów obsługiwali księża z Brzozowa.
W 1852 roku cesarz Franciszek Józef I przywrócił jezuitów w Austrii. W tym samym roku rząd oddał jezuitom kościół i klasztor w Starej Wsi. W tym samym roku biskup przemyski erygował w Starej Wsi oddzielną parafię. Od 1852 roku do dziś kościół parafialny w Starej Wsi jest obsługiwany przez jezuitów.
Za pierwszego pobytu jezuitów w Starej Wsi (1821-1848) kult maryjny był propagowany dość skromnie. Od 1852 roku rozpoczyna się drugi pobyt jezuitów w Starej Wsi i druga połowa XIX wieku stanowi okres szczytowy w dziejach kultu Matki Boskiej Starowiejskiej.
Tragicznym wydarzeniem w dziejach kultu Matki Boskiej w Starej Wsi było spalenie cudownego obrazu Zaśnięcia i Wniebowzięcia NMP. Wydarzenia te miały miejsce nad ranem 6 grudnia 1968 roku. Komuniści chcieli zniszczyć kult maryjny. Całość staranie zaplanowano i przeprowadzono używając napalmu. Od początku śledztwa prokuratorzy fałszując fakty, kierowali podejrzenia na samych jezuitów, którzy mieliby przez zaniedbanie lub celowo dla rozgłosu podpalić obraz. Pożar w starowiejskim sanktuarium nie był odosobnionym wypadkiem. Z „niewyjaśnionych przyczyn” spłonęło wiele kościołów lub wnętrz kościelnych na terenie całego kraju. W samej tylko diecezji przemyskiej odnotowano kilkadziesiąt podpaleń i pożarów.
10 września 1972 roku kopię obrazu Matki Boskiej Starowiejskiej powtórnie koronował, za pozwoleniem Stolicy Apostolskiej, ocalonymi złotymi koronami z 1877 roku, kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski, w asyście biskupów przemyskich i biskupa opolskiego.
Obecnie w sanktuarium maryjnym w Starej Wsi obchodzone są szczególnie dwie uroczystości: Wniebowzięcia (15 VIII) i Narodzenia NMP (8 IX). Pielgrzymi, odwiedzający Starą Wieś, oprócz kościoła mogą dziś zwiedzić także muzeum, w którym zgromadzono wiele cennych pamiątek łącznie ze szczątkami spalonego obrazu. Mogą też spędzić czas w ogrodzie biblijnym. Przy okazji warto też zajrzeć do domowej kaplicy, w której bogatych wnętrzach swe pierwsze kroki zakonne odbywały całe pokolenia jezuitów. Dziś jest to miejsce naznaczone przede wszystkim obecnością tego zakonu, ale nie należy zapominać o pierwszych jego mieszkańcach – paulinach, którzy choć przebywali tam stosunkowo krótko, zostawili w tych murach swego ducha i kawałek swojej historii.


Skomentuj artykuł