Polsce potrzebna nowa polityka prorodzinna

Polsce potrzebna nowa polityka prorodzinna (fot. PAP/Paweł Supernak)
PAP / ad

Lider Polska Jest Najważniejsza Paweł Kowal powiedział w niedzielę w Gdańsku podczas konwencji wojewódzkiej tej partii, że w sprawach rodziny Polska "potrzebuje nowego otwarcia".

"Słyszeliście wczoraj taką cienką muzyczką, cienki pisk z jednej i drugiej konwencji. Śpiewali: rodzinka, rodzinka, rodzinka. A co zrobili przez ostatnie cztery lata, żeby pomóc rodzinie? Rządzili już jedni i drudzy. Dlaczego Polska jest dziś jedynym krajem w Europie, w którym nie ma normalnej polityki prorodzinnej? Dlaczego nie są w stanie tego zrozumieć, że rodzina lepiej podzieli pieniądze, które i tak są w budżecie, niż urzędnicy?" - pytał Kowal.

Dodał, że "oni piszczą rodzinka tylko przed wyborami". "Tylko, że jesteśmy krajem, z którego najwięcej ludzi wyjeżdża (...) Tylko, że jesteśmy krajem, w którym warunki mieszkaniowe są najgorsze w Europie, nie licząc dwóch, czy trzech innych krajów" - argumentował.

Kowal podkreślił, że PJN musi mieć swoje miejsce w Sejmie, aby "przerwać walkę kogutów". "Mamy szansę się jeszcze pogodzić, zasługujemy na szansę, żeby wzywać do zgody i gospodarności"- mówił

DEON.PL POLECA

"Pytają nas jakie jest nasze hasło? A my mówimy, co się zmieniło w ostatnim roku, w ostatnich miesiącach. Hasło mamy jedno: Polska jest jedna, Polska jest najważniejsza" - powiedział szef PJN.

"Mamy bardzo dobry, najlepszy kolor. Pytali, dlaczego amarantowy? A czy jest bardziej polski kolor? Czy jest kolor, który bardziej kojarzy się z legionami i szwoleżerami? Czy jest kolor, który bardziej kojarzy się ze zwycięstwem? Wy musicie się poczuć pod tym najbardziej polskim kolorem silni, musicie pokazać, że to jest możliwe, musicie dać nadzieję innym - apelował do kilkudziesięciu uczestników konwencji.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Polsce potrzebna nowa polityka prorodzinna
Komentarze (1)
P
PanSatyros
11 września 2011, 21:57
Niech w d... wsadzą sobie jakąkolwiek polityke prorodziną... Bo w polskich realiach sprowadzi się ona i tak do zachęcenia do powiększenia rodziny i ewentualnie do jakiegoś  śmiesznego zwiekszenia tej dziwnej jałmużny zwanej becikowym. A prawdziwy problem dalej pozostanie nie ruszony - chodzi mi o problem powrotu do pracy kobiet po urlopie macierzyńskim, preferowaniu przez pracodawców osób stanu wolnego (a już na pewno bez dzieci - bo w delegacje łatwiej wysłac no i czystrze sumienie gdy trzeba zwolnic, bo kuzyn/brat/kolega potrzebuje naszego stanowiska w firmie). Tego nie da się zmienić, bo rzucanie haseł propagandowych i tak nic nie zmieni, bo rząd nie ma wpływu na pracodawców, a jesli ma - to jeszcze gorzej, bo znaczy, że nasza kulawą gospodarke znów starają się formowac kompletnie niekompetentni w tej dziedzinie ludzie, zrzeszeni w jakiś smiesznych prawych, lewych, środkowych, kościółkowatych i komuchowatych partiach zasiadających w sejmie. Jedyne wyjście to odpowiedni socjal (na wzór na przykład wysp Brytyjskich) pomagających rodziną. Ale dokąd z naszego budżetu finansujemy tyle bzdór - nie stac nas na to.