Proces lustracyjny Andrzeja Towpika

(fot. ipn.gov.pl)
PAP/ ad

W poniedziałek zaczął się niejawny proces lustracyjny Andrzeja Towpika, b. wiceszefa MSZ i głównego negocjatora sprawy wstąpienia Polski do NATO. Zaprzecza on zarzutowi IPN, by był tajnym i świadomym współpracownikiem wywiadu PRL.

Jak dowiedziała się PAP w poniedziałek w źródłach sądowych, tego dnia w specjalnie zabezpieczonej sali Sądu Najwyższego Towpik składał wyjaśnienia. Jako świadek zeznawał też b. oficer służb specjalnych PRL. Sprawę odroczono do 19 grudnia.

Pion lustracyjny IPN podejrzewa, że 72-letni Towpik (ostatnio przedstawiciel RP przy ONZ w Nowym Jorku) zataił w oświadczeniu lustracyjnym związki ze służbami specjalnymi PRL. Wniosek IPN o stwierdzenie jego "kłamstwa lustracyjnego" trafił do sądu w maju 2010 r.

Sąd ujawnił, że IPN uznał jego wyjaśnienia za niewiarygodne, uznając (po przesłuchaniu m.in. oficerów służb PRL i analizie akt IPN), że Towpik w latach 80. podjął tajną i świadomą współpracę z departamentem I MSW.

Towpik mówił wtedy PAP, że nie był agentem. Wyjaśnił, że podczas swej służby dyplomatycznej rozmawiał z różnymi osobami, nie zawsze wiedząc, kim naprawdę jest rozmówca. Dodał, że jego wcześniejszych oświadczeń lustracyjnych nie zakwestionował Rzecznik Interesu Publicznego.

W sprawie nie spełniono żadnej przesłanki, by sąd mógł uznać "kłamstwo lustracyjne" - uważa adwokat Towpika, mec. Czesław Jaworski. Podkreślił, że w aktach sprawy nie ma ani zobowiązania do współpracy, ani własnoręcznych doniesień, ani żadnych pokwitowań.

Według IPN Towpik jest lustrowany jako "osoba wchodząca w skład służby zagranicznej", obecnie jest on w tzw. dyspozycji kadr MSZ.

Towpik jest absolwentem SGPiS i Szkoły Służby Zagranicznej. Skończył studia podyplomowe na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. Na Uniwersytecie Jagiellońskim zdobył stopień doktora nauk prawnych. Od 1975 r. w MSZ. Od 1977 do 1981 był I sekretarzem ambasady PRL w Hiszpanii, potem radcą-ministrem w Polskiej Misji przy Biurze ONZ w Genewie. W 1990 r. przewodniczył polskiej delegacji na rozmowy w sprawie rozwiązania Układu Warszawskiego. Od 1994 do 1997 był wiceszefem MSZ, gdzie odpowiadał za politykę bezpieczeństwa. Był szefem polskiej delegacji prowadzącej negocjacje w sprawie wstąpienia naszego kraju do NATO.

W 1997 r. został przedstawicielem Polski przy NATO, a w 1999 r. stałym przedstawicielem RP w Radzie Północnoatlantyckiej. Od 2002 r. - wiceszef MON ds. współpracy międzynarodowej i polityki obronnej. Od 2004 r. szef Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ.

W 2009 r. - w 10. rocznicę wstąpienia Polski do NATO - prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Prezydent podkreślał wtedy, że Towpik odegrał wielką rolę w niełatwej drodze Polski do NATO, a odznaczenie jest także dowodem uznania za jego wieloletnią działalność w polskiej dyplomacji.

W warszawskim sądzie trwa lustracja kilkunastu przedstawicieli MSZ, w tym innego b. wiceszefa MSZ Macieja Kozłowskiego. Według IPN, w latach 1965-1969 miał on być najpierw kandydatem, a potem tajnym współpracownikiem SB w Krakowie. Kozłowski - opozycjonista z PRL, skazany na kilka lat więzienia - zaprzecza, by złożył nieprawdziwe oświadczenie. Za kłamców uznano już m.in. ambasadora tytularnego Tomasza Turowskiego z ambasady w Moskwie, b. konsula generalnego RP w Montrealu Włodzimierza Zdunowskiego i b. konsula RP w Grodnie Witolda Raczkowskiego.

"To nie jest liczne grono jak na 3,6 tys. pracowników MSZ. Każdy przypadek należy rozpatrywać oddzielnie oraz poczekać na wyrok" - komentował wcześniej rzecznik MSZ Marcin Bosacki. "Ktoś składa oświadczenie lustracyjne, ja nie mam powodu, żeby je podważać. To trafia do IPN, a IPN się ustosunkowuje do tego dopiero, gdy ta osoba jest za granicą. My wtedy podejmujemy odpowiednią decyzję" - mówił Radosław Sikorski.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Proces lustracyjny Andrzeja Towpika
Komentarze (1)
J
joanna
5 grudnia 2011, 22:56
jak się okazuje to "zamach nocnej zmiany" z 1992 pod wodzą tw bolka (sam się przznała w wywiadzie m.olejnik) i w obecności tuska  zatrzymała u władzy służby i komuchów.