"Reforma oświaty jest wdrażana, nie wycofamy się z niej"

(fot. PAP/Radek Pietruszka)
PAP / kw

Reforma oświaty jest już wdrażana, nie wyobrażam sobie, byśmy mogli się z niej wycofać - oświadczyła w sobotę premier Beata Szydło. Zaapelowała też do polityków opozycji o spokój w tej sprawie. "To jest dobra, potrzebna reforma" - podkreśliła szefowa rządu.

"Reforma oświaty jest już wdrażana i nie wyobrażam sobie w tej chwili, abyśmy mieli się z niej wycofywać, dlatego że właśnie samorządy się już do niej przygotowały, szkoły się do niej przygotowały, rodzice, w tej chwili już cała ta machina organizacyjna jest uruchomiona" - powiedziała Szydło.

Szefowa rządu była w sobotę pytana w RMF FM o pomysł Związku Nauczycielstwa Polskiego, popierany m.in. przez partie opozycyjne, zorganizowania referendum w sprawie reformy edukacji. ZNP zapowiada zbieranie podpisów pod taką inicjatywą.

"Przede wszystkim my musimy w tej chwili bardzo spokojnie tę reformę przeprowadzić i to jest odpowiedzialność zarówno oczywiście rządu, pani minister Zalewskiej i całego jej zespołu, wszystkich kuratorów, wojewodów, ale też i dyrektorów szkół i samorządowców. Po to, żeby rodzice byli spokojni (...), to jest reforma, która poprawi jakość polskiej szkoły, bo o to nam chodzi, żeby była szkoła lepsza, żeby młodzież była lepiej przygotowana, miała większe szanse. I też nauczyciele, żeby mieli poczucie tego, że są bezpieczni i mogą spokojnie myśleć o swoim zawodzie" - przekonywała Szydło.

DEON.PL POLECA

Premier podkreśliła też, że wprowadzenie obecnej reformy edukacji wiąże się z niżem demograficznym w Polsce. "Trzeba wprowadzić zmiany, bo w przeciwnym razie rzeczywiście byłby również problem, jeżeli chodzi o zatrudnienie nauczycieli" - tłumaczyła.

Pytana o zarzuty dotyczące małej ilości konsultacji rządu w tej sprawie m.in. z nauczycielami oraz rodzicami Szydło odpowiedziała, że "konsultacje reformy oświaty (...) były bardzo szerokie". "Pani minister Zalewska prowadziła te konsultacje od początku 2016 roku. W tej chwili i to chcę bardzo mocno podkreślić, każdy rodzic może pójść do swojej szkoły, może się skontaktować z kuratorium, może się skontaktować również z ministerstwem i otrzyma pełną informację na temat wprowadzanych zmian" - mówiła.

"To jest dobra, potrzebna reforma, potrzebny jest tylko (...) spokój i to jest też apel do polityków opozycji, również do środowisk tych, które chcą protestować, żeby w tej chwili skupić się na wprowadzeniu tej reformy, bo ona jest już faktem" - stwierdziła premier.

Zgodnie z reformą oświaty w miejsce obecnie istniejących szkół wprowadzone zostaną: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum, dwustopniowe szkoły branżowe i szkoły policealne; gimnazja mają zostać zlikwidowane. Zmiany mają być wprowadzane stopniowo począwszy od roku szkolnego 2017/2018.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Reforma oświaty jest wdrażana, nie wycofamy się z niej"
Komentarze (10)
WDR .
28 stycznia 2017, 18:17
+ Szkoły zajmą miejsce TK. Opozycja potrzebuje paliwa do ulicznych zadym.
Lucjan Drobosz
28 stycznia 2017, 18:33
81% wyborców nie głosowało na PiS. To nie opozycja, to zwykli ludzie. Co najwyżej to "osoby specjalnej troski".
WDR .
28 stycznia 2017, 19:13
Podawanie procentów kto na kogo nie głosował to narracja wymyślona na początku rządów PiS i skończy się jak PiS przestanie rządzić. Rozumiem jak używają jej przeciwnicy demokracji i zwolennicy monarchii. Rozumiem jak używają jej PRowcy i politycy. Ale jako argument w niezobowiązującej dyskusji w interncie? Proszę mnie nie rozśmieszać. Chyba, że zobaczę listę reform wprowadzonych w przeszłości wraz z procentem osób, którzy nie głosowali za tymi, którzy je wprowadzali i będzie można porównać.
28 stycznia 2017, 20:56
Głupców nie sieją. Tacy jak WRD sami się rodzą. 
WDR .
28 stycznia 2017, 21:31
Wybaczam Ci.
MR
Maciej Roszkowski
22 lutego 2017, 17:11
Zbiór "Polacy" dzieli się na uprawnionych do głosowania i nieuprawnionych. Uprawnieni dzielą się na tych którzy głosowali i tych, którzy nie. Podstawą procentowania są ci którzy głosowali. I od nioch zależy wynik wyborów.  Jaki wynik procentowy miał PiS?
28 stycznia 2017, 15:12
Czy ta kobieta ma pojęcie o tym co mówi? czy po prostu uczą ją co ma powiedzieć? Ta reforma sensowana? A jakieś argumenty umie podać, czy wystarczy jedynie powtarzać fazmazony i elektorat PiS natychmiast przeżywa orgazm?
MR
Maciej Roszkowski
22 lutego 2017, 17:19
Dokładnie taka sama dyskusja, argumenty i "argumenty" protesty i strajki ( w tym ZNP) towarzyszyły reformie Handtkego 18 lat temu. cvzy będzie lepiej zależy od programów i pracą nad stanem nauczycielskim. Wyniki zobaczymy za kilka lat. Wyniki reformy Handtkego widzimy dziś. Piszę o tym poniżęj
Lucjan Drobosz
28 stycznia 2017, 14:43
No tak. Ale do dzisiaj nie usłyszałem odpowiedzi na pytanie: Po co? Czy ktoś wyjaśnił dlaczego cofa się szkołę do czasów sprzed 20 lat? Myślę, że nauczyciele inaczej podeszliby do tej radykalnej zmiany, gdyby ktoś wyjaśnił im powody.  Chyba, że nie ma żadnego sensownego powodu.
MR
Maciej Roszkowski
22 lutego 2017, 17:22
W porównaniu z PRL( o zgrozo!) ówczesny maturzysta w porównaniu z dzisiejszm licencjatem, a nawet magistrem,  to był erudyta. Widzę to w Muzeum w którym pracuję i oprowadzam m.in. grupy szkolne. Potwierdzają to często wykładowcy wyższycch uczelni.