RPO: "Nie" dla rasistowskich incyndentów

Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz (P) i komendant główny policji Andrzej Matejuk (L) podczas konferencji, 2 bm. w Warszawie. (fot. PAP/Paweł Supernak)
PAP / apio

Incydenty o rasistowskim i ksenofobicznym charakterze, jakie ostatnio miały miejsce w kraju, są plamą na naszym honorze i zagrożeniem dla dobrego imienia Polski, i wymagają stanowczej reakcji - powiedziała w piątek rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz.

Na piątkowej konferencji prasowej Lipowicz oceniła, że przeciw tego typu incydentom należy podjąć działania choćby w kontekście mistrzostw Euro 2012, które w przyszłym roku odbędą się w Polsce i na Ukrainie. "Nie wystarczy zbudować dróg i stadionów. Stadiony będą piękne, ale jeśli staną się stadionami naszej hańby narodowej, Polska będzie na ustach świata nie w taki sposób, w jaki by chciała" - powiedziała RPO.

W jej ocenie obecna sytuacja spowodowana jest m.in. brakiem szkoleń międzykulturowych dla uczniów. "Oczekuję od Ministerstwa Edukacji Narodowej, że zaproponuje specjalne lekcje, pokazujące, że różnorodność jest bogactwem, a nie zagrożeniem" - powiedziała. Drugim jej postulatem jest zamieszczenie w serwisie internetowym dla nauczycieli "Scholaris" scenariuszy lekcji poświęconych tej problematyce.

Lipowicz podkreśliła, że specjalne szkolenia powinni też przechodzić urzędnicy i funkcjonariusze publiczni, m.in. sędziowie i prokuratorzy, którzy - jej zdaniem - zbyt pobłażliwie traktują przestępstwa w tej kategorii. Wyjaśniła, że dzięki takim kursom można dowiedzieć się m.in., że osoby z Afryki Subsaharyjskiej nigdy nie patrzą w oczy przedstawicielom władzy, bo jest to uznawane w tym rejonie za przejaw agresji, a szarpanie, czy poszturchiwanie muzułmanki w obecności jej męża zobowiązuje go do natychmiastowej reakcji w jej obronie.

RPO zaapelowała też do polityków o złagodzenie języka debaty publicznej, zwłaszcza w czasie trwającej kampanii wyborczej. - Nie możemy zakładać, że w kampanii można powiedzieć wszystko, a po wyborach sytuacja wróci do normy. Ślady w świadomości społecznej pozostaną - podkreśliła.

Komendant główny policji Andrzej Matejuk podkreślił, że odnalezienie sprawców ostatnich aktów wandalizmu jest priorytetem policji, jednak - jak ocenił - winne jest w ich przypadku przede wszystkim przyzwolenie społeczne, które jest podobne do przyzwolenia na prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Zaznaczył, że policja prowadzi specjalne szkolenia dla funkcjonariuszy, by ci wiedzieli, jak postępować w przypadku przestępstw o podłożu rasistowskim. W komendach wojewódzkich działają zaś pełnomocnicy ds. ochrony praw człowieka. Komendant podkreślił, że już na etapie rekrutacji kandydatów na policjantów prowadzone są badania psychologiczne, na podstawie których określany jest m.in. ich poziom tolerancji na incydenty rasistowskie.

Pełnomocnik wojewody podlaskiego ds. mniejszości narodowych i etnicznych Maciej Tefelski zwrócił z kolei uwagę, że Podlasie jest specyficznym regionem w skali kraju, jeśli chodzi o liczebność mniejszości. Według przedstawionych przez niego danych, na tym terenie żyje sześć mniejszości narodowych, które stanowią 4,6 proc. ludności (średnia krajowa to 0,7 proc.). Dodał także, że w ocenie władz Puńska i Jedwabnego aktów wandalizmu dokonały osoby przyjezdne.

W konferencji uczestniczyli też przedstawiciele organizacji pozarządowych. Rafał Pankowski ze Stowarzyszenia "Nigdy Więcej" zwrócił uwagę, że w Polsce wciąż otwarcie i jawnie działają organizacje o charakterze rasistowskim i neofaszystowskim, m.in. Obóz Narodowo-Radykalny, Narodowe Odrodzenie Polski, czy Falanga. Ta ostatnia organizacja zamalowanie litewskojęzycznych tablic w Puńsku określiła na swojej stronie internetowej mianem "rajdu na Puńsk" i udzieliła "pełnego poparcia politycznego" dla tej "śmiałej i niekonwencjonalnej akcji".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

RPO: "Nie" dla rasistowskich incyndentów
Komentarze (2)
J
ja
2 września 2011, 15:32
A nikt nie będzie badał poziomu tolerancji na kradzieże i gwałty?  Właściwym miejscem dla tego pytania będzie komentarz pod artykułem dotyczącym kradzieży i gwałtów.
J
jus
2 września 2011, 15:22
Komendant podkreślił, że już na etapie rekrutacji kandydatów na policjantów prowadzone są badania psychologiczne, na podstawie których określany jest m.in. ich poziom tolerancji na incydenty rasistowskie. A nikt nie będzie badał poziomu tolerancji na kradzieże i gwałty? Podstawowym zadaniem policji będzie ochrona mniejszości?