Rząd zdemolował nasz system emerytalny

Rząd wczoraj zdemolował nasz system emerytalny nie dając nic w zamian (fot. stuartpilbrow / flickr.com)
PAP / slo

Rząd zdemolował nasz system emerytalny nie dając nic w zamian - w ten sposób politycy klubu Polska jest Najważniejsza podsumowują czwartkowe propozycje zmian w OFE. Zapowiedzieli własną inicjatywę w tej sprawie.

Premier Donald Tusk zapowiedział w czwartek, że Otwarte Fundusze Emerytalne będą otrzymywać 2,3 proc. składek zamiast 7,3 proc. Pozostałe 5 proc. trafi na indywidualne konta osobiste zarządzane przez ZUS. Dzięki temu OFE nie będą zwiększać długu państwa.

- Rząd wczoraj zdemolował nasz system emerytalny nie dając nic w zamian. Osiąga bardzo krótkotrwałą korzyść obniżając co nieco dziurę w budżecie, ale w długim dystansie to jest wyłącznie demolka, za którą będziemy płacić my wszyscy dzisiaj pracujący - mówiła na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie szefowa PJN Joanna Kluzik-Rostkowska.

Jak podkreśliła, jest przekonana, że o systemie emerytalnym opartym na ZUS marzy większość polityków, bo jest to system pod kontrolą państwa. - Rząd decydując o zmniejszeniu tego żywego strumienia pieniądza kapitałowego, przesunięciu go do ZUS-u, tak naprawdę zdecydował o wzięciu pod kontrolę znacznie większej ilości pieniędzy. To marzenie polityka, który zamiast reformować, sięga po nasze pieniądze - zaznaczyła.

Przypominała, że dług publiczny naszego kraju wynosi ponad 100 mld zł, a dzięki decyzji zmieniającej system OFE w budżecie w 2011 r. zostanie 12 mld zł, zaś w 2012 r. 16 mld. Pytała, po co rząd decyduje się na takie działania, skoro nie załata to ani dziury budżetowej, ani długu publicznego.

Kluzik-Rostkowska zaapelowała do Tuska, żeby zapewnił, że podczas przygotowywania budżetu na 2012 r. nie zdecyduje się na wykorzystanie tych 16 mld zł jako "kiełbasy wyborczej".

Wiceszef klubu PJN Paweł Poncyljusz ocenił, że decyzja rządu podwójnie bije w emerytów, bo z jednej strony zmniejsza strumień pieniędzy do OFE, a z drugiej osłabia pozycje grających na giełdzie funduszy. - To może znaczyć również, że te papiery wartościowe, w które już dziś fundusze emerytalne w imieniu emerytów zainwestowały, staną się coraz mniej warte - mówił.

Poseł tłumaczył na przykładzie własnej składki, że po zmianach zaproponowanych przez rząd z 7 tys. zł, które rocznie trafiały z jego pensji do OFE, wpłynie do nich jedynie nieco ponad 2 tys.

- Resztą tych pieniędzy będą zarządzali magowie z Ministerstwa Finansów. Mag minister Rostowski i wielu innych magów. Szczerze mówiąc, jak mam do wyboru maga ministra Rostowskiego, czy maga w czerwonych szelkach na giełdzie, to ja wolę w czerwonych szelkach na giełdzie, bo wierzę, że on lepiej moje pieniądze będzie pomnażał - oświadczył Poncyliusz.

Jego zdaniem decyzje rządu nie tylko rujnują system, na który państwo się umówiło z obywatelami 10 lat temu, ale wpływają też niekorzystnie na przyszłe emerytury. Mówił, że jeśli ministrowi finansów ciężko idą rozmowy z Komisją Europejską odnośnie kwalifikowania transferów z ZUS do OFE, można przyjąć rozwiązanie obligatoryjnego gromadzenia pieniędzy na emerytury dla każdego obywatela, ale z pominięciem ZUS, czy budżetu państwa.

- To znaczy, że każdy z nas miałby obowiązek ulokowania konkretnej kwoty pieniędzy, czy też konkretnego procenta swoich dochodów w OFE, czy też innych instytucjach, które by miały konkretne propozycje zarządzania pieniędzmi przyszłych emerytur i naszą powinnością, jako podatnika, byłoby raz na rok wylegitymowanie się tymi wpłatami - wyjaśniał.

Argumentował, że wówczas minister Rostowski nie miałby żadnych problemów z tym, czy transfery pieniędzy z ZUS do OFE są powiększaniem długu publicznego, czy też nie. Powiedział, że jego klub wierzy w to, że można zaproponować rozwiązania bardziej efektywne, a nierujnujące kieszeni przyszłych emerytur i dlatego złoży propozycję w tej sprawie.

Tusk wyjaśniał w czwartek, że 5 proc. składki nadal będzie w drugim filarze, ale operatorem tych środków będzie ZUS. - To model, który z całą pewnością gwarantuje pełne bezpieczeństwo emerytur - zapewniał. Według niego, emerytury będą "trochę wyższe".

II filar w części obsługiwanej przez OFE - według koncepcji rządu - ma docelowo dysponować podobną pulą pieniędzy, jaką dziś daje składka w wysokości 7,3 proc. Wynikać to ma z wprowadzenia systemu dobrowolnego dodatkowego ubezpieczenia - na początek wysokości 2 proc., potem 3 proc., a od 2017 r. 4 proc. Premier zaznaczył, że będzie to odpisane od podstawy opodatkowania.

Przekonywał, że podstawowymi założeniami zmian była naprawa, a nie "wywracanie systemu", czyli zostaną zachowane trzy filary i OFE. Podkreślił, że jakakolwiek zmiana nie może dotknąć stabilności i wysokości dzisiejszych oraz przyszłych emerytur, musi też dać pewne, gwarantowane skutki w odniesieniu do długu i deficytu finansów publicznych.

Minister finansów Jacek Rostowski podkreślał w czwartek, że zmiany zaproponowane przez rząd definitywnie oddalają ryzyko przekroczenia przez dług publiczny poziomu 55 proc. PKB. - Już w przyszłym roku dług publiczny ustabilizuje się na obecnym poziomie, nie będzie rósł w relacji do PKB, a w kolejnych latach będzie już spadał - zwracał uwagę.

W TVN24 minister zapewnił, że w wyniku planowanej zmiany emerytury na pewno nie spadną, a jest szansa, że wzrosną. Zdaniem ministra, zasoby zgromadzone w ZUS miały do tej pory wyższą stopę zwrotu, niż te ulokowane w OFE.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Rząd zdemolował nasz system emerytalny
Komentarze (13)
Szymon Żminda
4 stycznia 2011, 22:34
@leszek. Tak, leszku - nie każdy jest zaradny, nie każdy zawczasu pomyślał o zabezpieczeniu na starość, nie każdy ma już teraz czas. Innymi słowy zgadzam się  z Tobą - nie każdy jest mądry. Natomiast absolutnie każdy musi liczyć się z konsekwencjami zarówno swoich działań jak i zaniedbań.
DM
Dobrej myśli
3 stycznia 2011, 11:18
trzeba być, ale i być przygotowanym na to, że wiek emerytalny może stale rosnąć, aż do przekroczenia 70. i więcej lat... Dlatego warto dbać o kondycję fizyczną - zatroszczyć się o dobro materialne, tak naprawdę jedyne, które posiadamy - ciało. W końcu to świątynia Ducha Świętego! W zdrowym ciele zdrowy duch, a może w zdrowym duchu zdrowe ciało? W każdym razie lepiej porzucić myśli o "bezrobotnym" odpoczynku na starość i myśleć raczej o byciu w pełni zdolnym do pracy zarobkowej aż do śmierci, byciu zdrowym i sprawnym aż do przejścia do domu Ojca.
ZT
za to pełne władzy
3 stycznia 2011, 10:09
Puste gesty, puste słowa, puste serce, pusta mowa, puste, choć zacięte usta polskiego premiera Tuska,  
jazmig jazmig
2 stycznia 2011, 21:10
OFE nie dają zysków tylko straty, ich "zyski" są poniżej stopy inflacji, to oznacza, że realna wartość składek przyszłych emerytów maleje, a nie rośnie. Dlatego należy zlikwidować tę rakowatą narośl na systemie emerytalnym.
WP
własny pomysł?
2 stycznia 2011, 08:12
 płacimy haracz na ZUS i mamy po prostu o tym zapomnieć? skąd taka uległość? to rząd ma nam zapewnić emerytury za pieniądze, które teraz płacimy!!!! nie mam zamiaru ich zwalniać z tego obowiązku  i nie zgadzam sie na zabieranie 5% z OFE!!!
L
leszek
1 stycznia 2011, 22:17
Każdy mądry człowiek nie wierzy w emeryturę z ZUS za 30 lat. Kto jeszcze młody, niech ma własny pomysł na zabezpieczenie na starość, pomysł w ogóle nie biorący pod uwagę ZUS. Bo każdy mądry człowiek wie, że zgodnie zreformą emerytalną to nie ZUS ma za 30 lat zapewniać emerytury. Wypowiadasz się w sposób typowy dla tego jeszcze młodego, mającego własny pomysł na zabezpieczenie na starość, prowadzącego własne biznesy, i z lekceważeniem traktującego tych którzy nie są tak zaradni. Ale weź pod uwagę to, że nie każdy jest jeszcze młody i nie każdy jest w stanie nie tylko mieć własny pomysł na swoje zabezpieczenie na starość ale i jeszcze zrealizować go. Weź również pod uwagę to jaka jest stopa bezrobocia i jak wiele osób zarabia zdecydowanie poniżej średniej krajowej.
Szymon Żminda
1 stycznia 2011, 13:25
Każdy mądry człowiek nie wierzy w emeryturę z ZUS za 30 lat. Kto jeszcze młody, niech ma własny pomysł na zabezpieczenie na starość, pomysł w ogóle nie biorący pod uwagę ZUS.
ZT
ZUS to po prostu
1 stycznia 2011, 07:50
 podatek. czy wy wogóle nie rozumiecie o co chodzi? jak zwykle o pieniądze. nasze w rekach rzadzacych nieudaczników.
T
t
31 grudnia 2010, 15:23
Uwazam, ze OFE to jest takie samo zlodziejstwo jak ZUS. Mowie w oparciu obserwacje indywidualne. Byc moze w wiekszej skali wystepuje niewielka roznica. ZUS byc moze nalezaloby uwazac jako splate dlugu na rzecz starszego pokolenia, ktoremu troche jednak kazdy z nas zawdziecza.
7T
7 tys skłądki?
31 grudnia 2010, 14:36
 to może teraz ZMIaNA. może każdy Polak powinien miec szanse porzadzić?
CT
co to za b...?
31 grudnia 2010, 14:34
 kto im pozwala majstrować przy naszej kasie?
WZ
w ZUS nie ma
31 grudnia 2010, 14:33
 zadnych indywidualnych kont. to wszystko pic na wode fotomontaz. ZUS to worek z którego wydaje sie na bieżace emerytury. nic sie nie inwestuje, nic nie bedzie na przyszłość. na kontah sa tylko wplaty . a to  to nie wszystkie. ZUS to umowa społeczna z czasów komunizmu
K
Kasia
31 grudnia 2010, 14:15
 "W TVN24 minister zapewnił, że w wyniku planowanej zmiany emerytury na pewno nie spadną, a jest szansa, że wzrosną. Zdaniem ministra, zasoby zgromadzone w ZUS miały do tej pory wyższą stopę zwrotu, niż te ulokowane w OFE". No bardzo ciekawe stwierdzenie... Bo komu wzrosną te emerytury? Może tym, którzy teraz są na emeryturze tak, a co z nami za lat 30, 40?? I o zasobach ZUSu a OFE niech się minister nie wypowiada! OFE przetrwały kryzys, który mieliśmy 1,5 roku temu i to normalne, że był spadek - to prawa giełdy. Teraz ten spadek odrabiają. A co zagwarantuje mi ZUS???? Kurna... co za kraj!!!!!!