UOKiK: 6,7 mln zł kary dla Getin Noble Banku

PAP / psd

Getin Noble Bank wprowadzał w błąd klientów zawierających umowy o długoletni produkt inwestycyjno-oszczędnościowy - uznał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Regulator nałożył na bank kary w wysokości ponad 6,7 mln zł.

Według UOKiK w informacjach o oferowanym przez Getin Noble Bank produktach inwestycyjno-oszczędnościowych zabrakło najważniejszej informacji - o ryzyku utraty nawet wszystkich oszczędności oraz o wysokich kosztach rozwiązania umowy.

"Oferta ubezpieczeń na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym była przedstawiana tym konsumentom, którzy chcieli założyć standardową lokatę lub odnowić umowę. Urząd ustalił, że pracownicy banku i placówek współpracujących prowadzili z klientami rozmowy w taki sposób, aby wierzyli oni, że decydują się na bezpieczny produkt, dzięki któremu osiągną wysokie zyski. Proponowano im rozwiązanie korzystniejsze od standardowych lokat terminowych" - poinformował UOKiK w poniedziałek w komunikacie.

Ustalenia urzędu potwierdzają skargi konsumentów. Według UOKiK, zapewnienia pracowników banku o wypłacie wyższych zysków niż w przypadku produktów standardowych było najsilniej oddziałującym bodźcem na decyzje klientów banku.

DEON.PL POLECA

"Podkreślanie wyłącznie korzyści, odwołanie do kwot, które zostałyby wypłacone po 15 latach oszczędzania, było prezentowane w oparciu o wyliczenia, tabele i wykresy. Skarżący się konsumenci wskazywali, że dzięki analizom, danym oraz kalkulacjom wierzyli, że podejmują racjonalną decyzję" - wskazano. Urząd podkreślił, że klienci pytający o możliwość wypłaty środków czy długi czas trwania kontraktu nie byli jasno informowani o ryzyku utraty wszystkich oszczędności oraz o bardzo wysokich kosztach rozwiązania umowy.

Za wprowadzanie konsumentów w błąd UOKiK nałożył na Getin Noble Bank 5 mln 658 tys. 465 zł kary. Bank ma też zapłacić 1 mln 131 tys. 693 zł za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Wątpliwości wzbudziły bowiem także ulotki reklamowe dotyczące grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, które były rozpowszechniane w oddziałach Getin Noble Banku oraz w placówkach franczyzowych.

Zawarte w ulotkach wyjaśnienia o możliwości utraty oszczędności zostały napisane małą czcionką i niejasno, branżowym językiem. UOKiK uznał, że klienci banku nie byli w rzetelny sposób poinformowani o tym, że w sytuacji wcześniejszej rezygnacji z ubezpieczenia mogliby stracić zgromadzone środki.

"Obie decyzje nie są ostateczne, ponieważ bank ma prawo odwołać się do sądu" - poinformował UOKiK.

Rzecznik prasowy Getin Banku Wojciech Sury poinformował PAP, że bank odwoła się od decyzji UOKiK. "Po wnikliwej analizie pisma otrzymanego z UOKiK, bank nie zgodził się w wielu punktach z decyzjami podjętymi przez urząd i odwoła się od nich w całości, zgodnie z obowiązującymi procedurami" - wskazał.

Zgodnie z informacją UOKiK do urzędu dociera wiele skarg od konsumentów na produkty inwestycyjno-oszczędnościowe: ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, tzw. polisolokaty. Umowa taka jest zawierana na wiele lat. Konsument jednorazowo lub w określonych okresach wpłaca kwoty, które są lokowane w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. UOKiK podkreśla, że inwestycja może (ale nie musi, gdyż możliwa jest również strata) przynieść zysk dopiero po wielu latach, np. 10 czy 15.

Według UOKiK konsumenci najczęściej skarżą się, że tego typu produkty są im przedstawiane jako standardowa lokata, czy krótkoterminowe ubezpieczenie. "Wiele osób zawierając kontrakt nie ma świadomości, że jego wcześniejsze zerwanie może oznaczać utratę oszczędności. Ponadto zysk uzależniony jest od ponoszonego ryzyka inwestycji" - ostrzega urząd.

Obecnie urząd prowadzi 10 postępowań w tego typu sprawach.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

UOKiK: 6,7 mln zł kary dla Getin Noble Banku
Komentarze (1)
I
Inwestor
14 lutego 2014, 20:20
"informacje o ryzyku utraty wszystkich oszczędności oraz o bardzo wysokich kosztach rozwiązania umowy" - wszystko to jest zapisane w umowach, których nikt nie czyta a szkoda bo by wszyscy wiedzieli, że mają 30 dni na REZYGNACJE z produktu inwestycyjnego BEZ PONOSZENIA KOSZTÓW I STRAT. najłatwiej jest powiedzieć, że go oszukali. Fakt - nie powiedzieli w placówce o ważnych kwestiach. Wina pracowników bo mają jasno i rzetelnie przedstawić produkt klientowi. Ale ludzie stracili bo chcieli wcześniej wypłacić a nie dla tego, że produkt nie wypalił. Dla pocieszenia powiem, że tych produktów inwestycyjnych nie ma już w ofercie banku.