Zmarł aktor Stanisław Mikulski. Miał 85 lat

(fot. Cezary p/Wikipedia Commons/CC-BY-SA-2.5)
PAP / psd

Aktor teatralny i filmowy znany m.in. z roli Hansa Klossa w serialu "Stawka większa niż życie", zmarł w czwartek rano w szpitalu w Warszawie - poinformował PAP Krzysztof Genczelewski, wydawca biografii Mikulskiego.

Aktor zadebiutował w 1950 roku rolą junaka młodzieżowej organizacji Służba Polsce w filmie Leonarda Buczkowskiego "Pierwszy start". Pomimo że rola była epizodyczna, Mikulski postanowił zająć się aktorstwem na poważnie.

Jak wspomina krytyk filmowy Andrzej Bukowiecki, jedną z pierwszych znaczących ról zagrał Mikulski w "Kanale" Andrzeja Wajdy; był tam jednym z tragicznych uczestników powstania warszawskiego. "W ogóle dobrze sprawdzał się w filmach, które dotyczyły wojny bądź okresu około wojennego, mam tu na myśli wcześniejszy obraz Jana Rybkowskiego +Godziny nadziei+, +Zamach+ Jerzego Passendorfera - w mundurze było mu do twarzy. Oczywiście najbardziej zapamiętaną rolą będzie Hans Kloss, to oczywiste" - powiedział.

"Rzadko zdarza się aktorowi otrzymanie takiej roli, po której się jest rozpoznawanym przez kilka pokoleń, przez całe lata" - dodał. "Grał postaci z charakterem, ale nie przesadzał ze środkami wyrazu, nie zagrywał się na ekranie. Był wiarygodny, mimo że potrafił to zrobić środkami nie nazbyt ekspresyjnymi. To świadczy o jego talencie i osobowości" - podkreślił krytyk.

DEON.PL POLECA

Urodzony 1 maja 1929 roku w Łodzi, w 1953 roku zdał aktorski egzamin eksternistyczny w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. Po egzaminie rozpoczął występy w Teatrze im. Osterwy w Lublinie. W roku 1964 przeniósł się do Warszawy i grał w stołecznych teatrach - Powszechnym, Ludowym, a następnie w Teatrze Polskim. W latach 1983-88 był aktorem Teatru Narodowego.

Równolegle z karierą teatralną rozwijała się jego kariera filmowa. W 1955 roku Mikulski zagrał w filmie sensacyjnym "Godziny nadziei" Jana Rybkowskiego. Aktor po raz pierwszy wcielił się wówczas w rolę żołnierza SS. Następnie pojawił się jako Blondyn w "Cieniu" (1956) Jerzego Kawalerowicza. Mikulski wystąpił również m.in. w debiucie filmowym Tadeusza Chmielewskiego "Ewa chce spać" (1957); w tym samym roku zagrał rolę Smukłego w "Kanale" (1957) Andrzeja Wajdy, zastępcy dowódcy oddziału AK w "Barwach walki" (1964) oraz Kapitana Sowińskiego w "Skąpanych w ogniu" - oba filmy wyreżyserował Jerzy Passendorfer.

Trzy lata później, w 1968 roku premierę miał serial "Stawka większa niż życie" Andrzeja Konica i Janusza Morgensterna.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Zmarł aktor Stanisław Mikulski. Miał 85 lat
Komentarze (12)
L
listonosz
27 listopada 2014, 17:17
Hans Kloss ,wszystkich szpiegow to jest boss zawsze smieje sie w glos jest silny i odwazny tylko zlych ludzi bije nie pali papierosow i wodki nie pijeee.... ze starej piosenki kapeli  "dzieci kapitana klossa" jest na jutubie
W
wojtek
27 listopada 2014, 17:09
Dzięki ci Boże że go już od nas zabrałeś dotyczy również Janka Gajosa pieszczochom perelu mówimy precz gebelsom kaput
F
farmer
27 listopada 2014, 17:46
Wojtus puknij sie w durny leb , widac ze katolska milosc blizniego przemawia przez ciebie,  dzis zamiast sluchac radia co ma ryja obejzyj odcinek stawki wiekszej niz zycie na kompie
R
Ross
28 listopada 2014, 19:13
Tez jestem za tym żebyś się puknął w ten KATOLSKI ŁEB, zakończony Rydzykowym ryjem.
T
terra
28 listopada 2014, 19:19
Co ty tu wypisujesz? Gajosowi to żaden aktor do pięt nie dorasta. Katolski krytyk sztuki się znalazł. Jasełka sa w sam raz na twój gust?
M
mnm
27 listopada 2014, 16:45
Niech Bóg go sprawiedliwie rozliczy
W
wp
27 listopada 2014, 16:10
taaa bolszewik ideowiec, brawo deonowcy
3
303
27 listopada 2014, 16:24
No co ty, to nasz Hans Kloss
U
ukryta_prawda
27 listopada 2014, 11:36
O Stanisławie Mikulskim zrobiło się ponownie głośno w stanie wojennym. Poparł Jaruzelskiego, za co był wyklaskiwany przez widzów podczas spektakli w teatrze. Pod koniec lat osiemdziesiątych, niejako w nagrodę, został wysłany do Moskwy na dyrektora Ośrodka Informacji i Kultury Polskiej. Długo tam nie pobył. Przełom 1989 roku skrócił jego kadencję. Wrócił do Warszawy, przeszedł na emeryturę.
M
Marcin
27 listopada 2014, 12:20
To nie umniejsza faktu, że zdobył szacunek i jako aktor i jako człowiek. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...
P
Pola
27 listopada 2014, 09:29
Bardzo dobry, prawy człowiek. Niech cieszy się radością bycia z Jezusem.
R
R
27 listopada 2014, 09:13
wieczny odpoczynek racz mu dać Panie