Do Wenezueli dociera pomoc humanitarna, na granicy doszło do zamieszek

(fot. PAP/EPA/Miguel Gutierrez)
PAP / pk

Pierwsza z dwóch ciężarówek z pomocą humanitarną z Brazylii wjechała w sobotę do Wenezueli - poinformował tymczasowy prezydent tego kraju Juan Guaido. Na granicy z Kolumbią doszło do zamieszek, w których około 20 osób zostało poszkodowanych.

Do starć między protestującymi Wenezuelczykami a siłami bezpieczeństwa doszło w Urena w stanie Tachira, na zachodzie kraju. Poszkodowani trafili do prywatnej kliniki w Urena; władze szpitala poinformowały, że część przywiezionych osób ucierpiała od gazów łzawiących, ale są też osoby, które postrzelono śrutem lub raniono kamieniami.

W sobotę dodatkową pomoc humanitarną zaoferował Wenezueli prezydent Kolumbii Ivan Duque, który spotkał się w miejscowości Cucuta - tam gdzie w ubiegłym tygodniu zatrzymano transport żywności i leków - z Guaido; dołączyli do nich prezydenci Chile i Paragwaju, Sebastian Pinera i Mario Abdo Benitez oraz sekretarz generalny Organizacji Państw Amerykańskich Luis Almagro.

Guaido organizował od czwartku na kolumbijskiej granicy transport pomocy humanitarnej pochodzącej z USA, zatrzymanej w pobliżu przejścia granicznego Cucucie już w ubiegłym tygodniu, ale najprawdopodobniej żywność i leki zostaną rozładowane na moście Simona Bolivara po kolumbijskiej stronie granicy i przekazane dalej przez "łańcuch ludzki" - podała kolumbijska agencja do spraw migracji.

Cztery ciężarówki, które próbują przedostać się do Wenezueli na razie tam nie dotarły - podała kolumbijska telewizja.

Guaido wezwał wojsko, by "stanęło po właściwej stronie historii" i przepuściło wszystkie 14 ciężarówek, które wyruszyły z Cucuty.

W Caracas na ulice wyszli zarówno zwolennicy reżimu, jak i opozycji. Liczniejsza demonstracja zwolenników dotychczasowego prezydenta Nicolasa Maduro przeszła przy akompaniamencie orkiestr dętych do centrum miasta.

Opozycjoniści gromadzą się przy bazie wojskowej w Caracas i wzywają żołnierzy, by stanęli po ich stronie.

13 żołnierzy wenezuelskiej Gwardii Narodowej poprosiło w sobotę o azyl w Kolumbii - podały tamtejsze służby imigracyjne.

Opozycja wzywa wojsko od ponad tygodnia, by przeszło na jej stronę i wpuściło do kraju transporty z pomocą humanitarną, zablokowane na rozkaz Maduro, który ogłosił, że zagraniczna pomoc jest prowokacją i próbą obalenia jego rządu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Do Wenezueli dociera pomoc humanitarna, na granicy doszło do zamieszek
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.