Gates: Obama nie wierzył we własną strategię

(fot. EPA/MICHAEL REYNOLDS)
PAP / psd

Prezydent USA Barack Obama podejmował strategiczne decyzje w sprawie wojny w Afganistanie, nie wierząc w ich powodzenie - pisze były sekretarz obrony USA Robert Gates w swojej książce, bardzo krytycznej wobec administracji obecnego szefa państwa.

Były szef Pentagonu twierdzi, że już na początku 2010 roku doszedł do wniosku, że Obama "nie wierzy we własną strategię i nie uznaje tej wojny za swoją. Dla niego liczy się tylko wycofanie z tego konfliktu".

"Prezydent był sceptyczny, a może wręcz przekonany, że (jego strategia) zawiedzie" - dodał.

Legendarny dziennikarz "Washington Post" Bob Woodward w artykule poświęconym książce Gatesa konstatuje, że jest to "jeden z poważniejszych zarzutów, jakie sekretarz obrony może postawić zwierzchnikowi sił zbrojnych, wysyłającemu oddziały do walki".

Po miesiącach sporów z Gatesem i innymi doradcami Obama zdecydował się wysłać do Afganistanu dodatkowe 30 tys. żołnierzy w ostatniej próbie ustabilizowania sytuacji wewnętrznej w tym kraju przed rozpoczęciem planowanego wycofywania oddziałów w połowie 2011 roku.

Jeszcze jako kandydat na prezydenta Obama, wówczas demokratyczny senator z Illinois, zdecydowanie sprzeciwiał się amerykańskiej inwazji w Iraku, a wojnę w Afganistanie akceptował jako "konieczną odpowiedź na ataki terrorystyczne z 2001 roku na Stany Zjednoczone, której powodzenie wymaga dodatkowych nakładów militarnych" - przypomina "WP".

W swoich wspomnieniach Gates pisze, że Obama nie darzył zaufaniem gen. Davida Petraeusa, dowódcy amerykańskich wojsk w Afganistanie w latach 2010-2011, i "nie znosił" afgańskiego prezydenta Hamida Karzaja.

"Washington Post" zauważa w recenzji, że wizerunek Gatesa wyłaniający się z książki stoi "w kontraście do jego publicznego wizerunku opanowanego, zrównoważonego szefa Pentagonu", a autor "często uderza w gorzkie tony".

Gates oskarża też Biały Dom Obamy o chęć kontrolowania wszystkiego oraz uporczywe ingerowanie w wewnętrzne sprawy Pentagonu mimo braku niezbędnej wiedzy.

"WP" pisze również, że "o ile książka kipi od rozczarowania (Gatesa) Obamą, o tyle jawnie wyraża pogardę dla wiceprezydenta Joe Bidena i wielu najwyższych rangą doradców Obamy".

Bidena były sekretarz obrony oskarża o podkopywanie zaufania prezydenta do dowódców wojskowych. Zastępca doradcy Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego Thomas Donilon oraz gen. Douglas E. Lute, koordynator ds. konfliktów zbrojnych z ramienia Białego Domu, mieli regularnie "w sposób agresywny, podejrzliwy, a czasem także lekceważący i obraźliwy kwestionować (autorytet) naszych dowódców wojskowych".

Mimo wytkniętych Obamie wad Gates opisuje prezydenta jako "uczciwego człowieka", którego decyzje w sprawie Afganistanu okazały się słuszne. Chwali go też za zatwierdzenie tajnej akcji wojskowej, podczas której amerykańscy wojskowi zaatakowali kryjówkę Osamy bin Ladena w Pakistanie. Była to "jedna z najodważniejszych decyzji podjętych w Białym Domu, których byłem świadkiem" - pisze.

Robert Gates jako jedyny dotychczas szef resortu obrony służył za prezydentów z różnych partii - republikanina George'a W. Busha oraz demokraty Obamy. W 2011 roku odszedł ze stanowiska.

Książka "In Duty: Memoirs of a Secretary of War" (W służbie. Wspomnienia sekretarza wojny) ma się ukazać na amerykańskim rynku wydawniczym 14 stycznia nakładem oficyny Knopf.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Gates: Obama nie wierzył we własną strategię
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.