Hotspoty działają, ośrodki dla uchodźców nadal przepełnione

Hotspoty działają, ośrodki dla uchodźców nadal przepełnione
(fot. shutterstock.com)
PAP/ ed

Tzw. hotspoty usprawniły procedury przyjmowania i rejestrowania imigrantów we Włoszech i Grecji, jednak procedury trwają zbyt długo - wynika z opublikowanego we wtorek raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO), kontrolnego organu Unii Europejskiej.

Unijne podejście oparte na hotspotach, czyli miejscach przyjęć i rejestracji migrantów, zostało wprowadzone przez Komisję Europejską, aby pomóc Grecji i Włochom w poradzeniu sobie z falą uchodźczą.

DEON.PL POLECA




Hotspoty miały "ułatwić procedury"

Hotspoty miały usprawnić rejestrację i identyfikację przybywających migrantów o nieuregulowanym statusie, poddawanie ich kontrolom bezpieczeństwa (w tym pobieranie od nich odcisków palców), a potem kierowanie ich do tzw. odpowiednich "procedur następczych". W praktyce oznacza to np. umożliwienie danej osobie złożenia wniosku azylowego, relokację do innego państwa członkowskiego (jeśli jest taka możliwość) lub odesłanie do kraju pochodzenia.

Z raportu ETO wynika, że hotspoty poprawiły zarządzanie migracjami w obu państwach, zwiększyły ich możliwości w zakresie przyjmowania migrantów, usprawniły procedury rejestracyjne i poprawiły koordynację pracy pomiędzy zaangażowanymi w proces instytucjami. Unijni kontrolerzy zauważyli jednak, że pomimo znacznego wsparcia (także finansowego) udzielonego przez UE zarówno Włochom, jak i Grecji w państwach tych nie udało się odpowiednio przyjąć ani zakwaterować wszystkich uchodźców.

Autorzy raportu zauważyli ponadto, że procedury stosowane wobec przyjezdnych przebiegają zbyt wolno. I tak np. w Grecji od marca ub.r. nowo przybyli nie mogą wyjechać z wysp na kontynent i muszą złożyć wniosek o udzielenie azylu bezpośrednio w hotspocie. Ponadto w Grecji relokacja jest już niemożliwa, natomiast powroty przebiegają zbyt powoli. W rezultacie w dalszym ciągu więcej imigrantów przybywa do hotspotów niż je opuszcza. Tysiące migrantów nie mogą się wydostać z wysp greckich, a ośrodki dla uchodźców są już poważnie przeludnione. Kontrolerzy podkreślają, że wiele z tych osób to małoletni bez opieki.

Obietnice państw Wspólnoty

We Włoszech relokacja jest nadal możliwa, a dzięki hotspotom udało się wytypować więcej kandydatów. Jak jednak podkreśla ETO, największym problemem jest to, że pozostałe państwa członkowskie nie chcą przyjmować do siebie uchodźców. I tak np. z Włoch udało się przesiedlić dotąd jedynie 3 809 migrantów. Tymczasem zgodnie z obietnicami państwa Wspólnoty miały "rozdzielić" między sobą niemal 35 tys. osób.

"Pod koniec 2016 r. w obu państwach nadal brakowało odpowiedniej infrastruktury do zakwaterowania i rozpatrywania wniosków małoletnich bez opieki. I to zarówno w hotspotach, jak i na kolejnym etapie przyjmowania. Jest to problem, który trzeba pilnie rozwiązać" - mówi Hans Gustaf Wessberg z ETO.

Autorzy raportu sformułowali szereg zaleceń dla Komisji Europejskiej ws. usprawnienia funkcjonowania hotspotów, jak konieczność delegowania ekspertów oraz wyraźnego podziału ról i obowiązków konkretnych agencji. Jeśli natomiast chodzi o problem opieki nad nieletnimi migrantami to kontrolerzy zalecają, żeby KE zwróciła się o wyznaczenie dla każdego ośrodka funkcjonariusza zajmującego się ochroną dzieci.

"Będziemy współpracować z Grecją i Włochami"

"Zgadzamy się z konkluzjami ETO co do tego, że hotspoty faktycznie usprawniły proces przyjmowania i rejestracji migrantów. Co prawda zasadnicza odpowiedzialność za kontrole graniczne i rozpatrywanie wniosków o azyl spoczywa na państwach członkowskich UE, ale wsparcie ze strony KE i unijnych agencji było w tej kwestii kluczowe. Będziemy nadal udzielać tego wsparcia oraz współpracować ściśle z Grecją i Włochami" - powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Natasha Bertaud.

Jak przyznała Bertaud, "KE zdaje sobie sprawę z tego, że jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, jeśli chodzi o hotspoty". Powiedziała też, że Komisja zamierza "działać zgodnie z rekomendacjami ETO". Rzeczniczka przyznała, że KE m.in. będzie kontynuowała starania o to, żeby Włochy zwiększyły zdolność przyjmowania migrantów oraz rozszerzyły zakres działania hotspotów, i zapowiedziała, że UE udzieli temu państwu koniecznego wsparcia czy to finansowego, czy to technicznego.

W listopadzie 2016 r. w Grecji było ponad 16 tys. migrantów, w tym 2,5 tys. małoletnich bez opieki, a we Włoszech ponad 20 tys. Komisja Europejska poinformowała, że od początku 2015 r. przydzieliła Grecji ponad 350 mln euro ze specjalnej puli na pomoc w sytuacjach nadzwyczajnych i ponad 190 mln euro pomocy humanitarnej. Włochy otrzymały 63 mln euro. ETO podkreśla jednak, że w momencie przeprowadzania kontroli nie były dostępne sprawozdania na temat sposobu wykorzystania unijnych środków w odniesieniu do hotspotów.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Hotspoty działają, ośrodki dla uchodźców nadal przepełnione
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.