Morderstwo w Hollywood. Nie żyje gwiazdor „Top Gun”.
Amerykański aktor James Handy, znany z ról w hitach takich jak „Top Gun: Maverick” czy „Jumanji”, został śmiertelnie ugodzony nożem w swojej posiadłości w Los Angeles. Sprawcą okazał się 44-letni syn jego życiowej partnerki, który po zdarzeniu sam zadzwonił pod numer alarmowy. Ta nagła i brutalna śmierć 81-letniego artysty wstrząsnęła środowiskiem filmowym oraz lokalną społecznością.
Do tragicznego zdarzenia doszło w minioną środę około godziny 9:30 rano w dzielnicy Tarzana. Służby ratunkowe otrzymały wówczas telefon od mężczyzny, który przyznał się do ataku na aktora. Treść zgłoszenia była wstrząsająca. „Właśnie zabiłem człowieka grzechu” – usłyszeli policjanci w słuchawce telefonu, o czym informuje redakcja Onet Kultura.
„Człowiek grzechu” i telefon na policję
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli Jamesa Handy'ego nieprzytomnego na podwórku przed jego domem. Artysta miał ranę kłutą klatki piersiowej. Służby medyczne natychmiast przetransportowały go do lokalnego szpitala, jednak lekarze nie zdołali uratować mu życia i stwierdzili zgon 81-latka.
Podejrzanym o dokonanie morderstwa jest 44-letni Michael Gledhill. Jak ustaliły media, mężczyzna mieszkał w tej samej posiadłości co ofiara, wraz ze swoją matką, która była partnerką aktora. Gledhill sam zgłosił się do funkcjonariuszy przebywających w pobliżu, twierdząc, że to właśnie jego szukają.
Odosobniony incydent w Tarzanie
Obecnie podejrzany przebywa w więzieniu Van Nuys. Postawiono mu zarzut morderstwa, a sąd umożliwił mu wyjście na wolność za kaucją w wysokości 2 milionów dolarów. Przedstawiciele policji w oficjalnym oświadczeniu uspokajają mieszkańców, twierdząc, że jest to „incydent odosobniony i na ten moment nie ma zagrożenia dla społeczeństwa”.
Śmierć Jamesa Handy'ego potwierdził jego rzecznik, wyrażając w mediach „wielki smutek” z powodu straty artysty. Aktor pozostawił po sobie ogromny dorobek zawodowy, obejmujący ponad pół wieku pracy na planach filmowych i telewizyjnych.
Ponad pół wieku na ekranie
James Handy urodził się 9 marca 1945 roku w Nowym Jorku. Swoją karierę aktorską rozpoczął w drugiej połowie lat 70., debiutując epizodem w operze mydlanej „Ryan's Hope”. Przez dekady stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów charakterystycznych, gromadząc na koncie ponad 150 ról.
Widzowie mogą kojarzyć go z ról lekarzy, policjantów czy prawników w kultowych produkcjach. Grał w takich filmach jak „Arachnofobia”, „Jumanji” czy „K-9”. W ostatnich latach pojawił się jako lekarz w filmie „Logan: Wolverine” u boku Hugh Jackmana oraz jako barman Jimmy w wielkim hicie „Top Gun: Maverick”, gdzie wystąpił wspólnie z Jennifer Connelly.
Twarz znana z popularnych seriali
Choć Handy często pojawiał się w produkcjach pełnometrażowych, jego domeną były również seriale telewizyjne. Występował gościnnie w najpopularniejszych tytułach kryminalnych i obyczajowych, takich jak „Nowojorscy gliniarze” (NYPD Blue), „Z Archiwum X”, „Ostry dyżur”, „Prawo i porządek” czy „Agentka o stu pełnych”.
Jego filmografia obejmuje także role w „Beverly Hills, 90210”, „Strażniku Teksasu” oraz „Zabójczych umysłach”. Nagła śmierć aktora przerywa długą listę jego aktywności zawodowych, pozostawiając środowisko filmowe w żałobie po cenionym rzemieślniku kina. Policja kontynuuje śledztwo, aby wyjaśnić dokładne motywy działania sprawcy.
PolsatNews/Filmweb/Onet/łs
Skomentuj artykuł