Nowy termin prawny w Rosji? "Kraj-agresor"

Rosyjski okręt wojenny odpala pocisk podczas parady morskiej w Sewastopolu na Krymie (fot. EPA/Anton Pedko)
PAP / drr

Rosyjscy deputowani chcą wprowadzić do rosyjskiego ustawodawstwa nowe pojęcie "kraj-agresor", którym określano by kraje wprowadzające sankcje na Rosję, jej obywateli oraz osoby prawne - informują we wtorek rosyjskie media.

Poprawki mają być wniesione jednocześnie do kilku federalnych ustaw przez deputowanych reprezentujących wszystkie frakcje w rosyjskiej Dumie, niższej izbie parlamentu.

"Rządowi Federacji Rosyjskiej w celu ochrony podstaw ustroju konstytucyjnego, zagwarantowania obrony kraju i bezpieczeństwa państwa, ochrony rynku wewnętrznego Federacji Rosyjskiej i rozwoju narodowej gospodarki przyznaje się prawo ustalenia, kto jest 'krajem-agresorem'" - napisano w uzasadnieniu do projektu ustawy, cytowanym przez internetowe wydanie dziennika "Izwiestija".

Według dokumentu zagraniczne osoby fizyczne i prawne, zarejestrowane w "kraju-agresorze", a także rosyjskie osoby prawne, zależne od osób zagranicznych będą miały zakaz prowadzenia na terytorium Rosji audytu, usług prawnych i konsultingowych.

Jak powiedział dziennikowi jeden z inicjatorów ustawy deputowany Jewgienij Fiedorow, państwo będzie miało prawo określić, jakie firmy znajdą się na liście, objętej sankcjami. Jednak - wg niego - znajdzie się na niej co najmniej sześć wielkich, działających w Rosji, amerykańskich firm audytorskich i konsultingowych, takich jak Ernst&Joung czy Deloitte.

Projekt ustawy ma być omawiany w Dumie jesienią.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Nowy termin prawny w Rosji? "Kraj-agresor"
Komentarze (3)
8
885
29 lipca 2014, 18:51
Świetny pomysł. Warto tak nazwać między innymi ONZ, MFW, EU i USA, następnie znowu otoczyć kraj drutem kolczastym i dążyć do komunizmu pod inną nazwą. Car się wyżywi, a włościanie jak to zwykle.
MR
Maciej Roszkowski
29 lipca 2014, 15:03
To wcale nie szczyt, to kolejny kroczek. Cdn. -ciąg dalszy nastąpi. A 600 (wg. Le Figaro") poputczików i  agentów Rosji z nową energią będzie tłuc w klawisze, co widzimy również na DEONIE. Przecież liczy się ilość, a nie jakość.
Ł
ŁG
29 lipca 2014, 14:20
To jest szczyt manipulacji opinią publiczną własnego kraju - nazwać inny kraj tak jak sami się powinni nazywać. To tak jakbym nazwał złodziejem kogoś kto widzi jak kradnę i zwraca mi uwagę, że źle robię. Co za farsa