Parlament Malty uchwalił małżeństwa homoseksualne

Parlament Malty uchwalił małżeństwa homoseksualne
(fot. shutterstock.com)
2 lata temu
PAP / pk

Niemal jednogłośnie parlament Malty uchwalił w środę ustawę zezwalającą na zawieranie związków małżeńskich przez pary tej samej płci. Od trzech lat na wyspie dopuszczalne były cywilne związki, w tym homoseksualne.

Komentatorzy piszą o rewolucji w liczącym 430 tys. mieszkańców katolickim kraju, w którym rozwody dopuszczone są dopiero od 2011 roku, a aborcja pozostaje zakazana. Kościół katolicki był zdecydowanie przeciwny przyjęciu ustawy.

Jak podliczyła AFP, Malta stała się 25. krajem świata dopuszczającym małżeństwa homoseksualne i 15. w Europie.

- To historyczne głosowanie. Pokazuje ono, że nasza demokracja i nasze społeczeństwo osiągnęły pewien poziom dojrzałości i że możemy teraz powiedzieć, że wszyscy jesteśmy równi - oświadczył po głosowaniu laburzystowski premier Joseph Muscat.

Mimo wewnątrzpartyjnych głosów sprzeciwu główna opozycyjna chrześcijańsko-demokratyczna Partia Nacjonalistyczna opowiedziała się za nową ustawą. Przeciw głosował tylko jeden z jej posłów, który tłumaczył, że sumienie nie pozwala mu poprzeć małżeństw homoseksualnych.

Nowa ustawa całkowicie zrównuje wszystkie małżeństwa w prawie do adopcji dzieci; choć praktycznie pary homoseksualne mogły to już robić na podstawie ustawy z 2014 roku.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Reyes Monforte
26,94 zł
44,90 zł

Miłość silniejsza niż zatruty umysł geniusza

Wyjątkowa, piękna i przepełniona głębokim uczuciem jak utwory genialnego kompozytora Siergieja Prokofiewa. Taka była Lina - jego muza, kochanka i żona. Ich wspólna historia rozgrywa się na tle wielkich...

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Parlament Malty uchwalił małżeństwa homoseksualne
Komentarze (15)
AZ
Andrzej Zduńczyk
13 lipca 2017, 14:29
Coż,nie akceptuję homosekualizmu,ale toleruję.Nie widzę żadnych,ale to żadnych merytorycznych argumentów,że małżeńtstwo to związek każdego z każdym i zapewne niedługo- w dowolnych konfiguracjach.A dlaczego nie poligamia,kazirodzctwo,ba pedofilia nawet, bo choć dziś karalna, nie wiadomo, co np 'postępowcy" wymyślą za np 10 lat.Przypominam,że homoseksualizm nawet w takiej Anglii jeszcze nie tak dawno był karalny.Osobiście tego nie rozumiem, sprawa naukowo nie przesądzona(a może ktoż udowodni,że tak? jak? - przez glosowanie,może powszechne?) i miast być w sferze dyskusji,w niektórych środowiskach/krajach przybiera postać oczywistośći prawnej.
13 lipca 2017, 12:16
Kościoły niemiecki i maltański ochoczo przyklepujące komunię dla cudzołożników mają obecnie wątpliwą satysfakcję znalezienia się w awangardzie sodomickiego postępu. Co zaś się tyczy decyzji politycznej w obu przypadkach pakt z diabłem zawarły partie mieniące się chrześcijańskimi, w rzeczywistości zaś będące sprzedajnymi d...
KJ
k jar
13 lipca 2017, 10:53
Sytuacja jest bardzo prosta.Każdy kraj prowadzi własną politykę populacyjną,która określa,ile funduszy należy w budżetach państw przeznaczyć na wsparcie rodzin i ich potrzeb,np. eduakcyjnych,opiekuńczych, zdrowotnych.Prowadzi się wyliczenia w perspektywie długoterminowej w oparciu o coroczne statystyki,jaka ilość funduszy będzie nam potrzebna na ten cel,bo tyle i tyle dzieci się rodzi, tyle i tyle mamy co roku małzeństw, tyle i tyle osób umiera, itd. Jeśli w Malcie na przestrzeni ostatnich 10 lat gwałtownie spadła ilość zawieranych małżeństw, spadła ilość dzieci to co miała biurokracja robić.Przecież z tego żyje wiele osób: firmy robiące wesela,hotele,restauracje.Gdyby padły,padłyby wpływy do budżetu,a wieć i zmniejszyła się liczba funduszy na dzieci: nie byłoby na remonty szkół, na szpitale,na pomoc społeczną, itd. Na Malcie nie wygrały poglądy, wygrała biurokracja.Roczna ilość małżeństw musi sie w długoterminowej perspektywie bilansować,więc naciski administracji wpłynęły na głosy parlamentarzystów.W końcu oni też z podatków żyją. Lobby LGBT nie jest wpływowe, jest pragamtyczne i na tym wygrywa: mówi wprost-nie żenicie się,nie wychodzicie za mąż,nie płodzicie dzieci,więc my za was to zrobimy. W Polsce będzie podobnie: nie będzie małżeństw hetero i nie będzie dzieci, to zalegalizuje się związki homo i inne,byle uratować budżet i dochody parlamentarzystów.A poglądy i postawy?Kto o nie dziś pyta...
13 lipca 2017, 11:17
Czyli wg. Pani pozwolono na małżeństwa LGBT z powodów ekonomicznych. Ciekawe ile takich małżeństw zostanie zawartych i jakie będa skutki ekonomiczne dla firm robiących wesela,hoteli,restauracji. Wg. mnie znikome.  Maltańczycy stanowią 93% ludności, ponadto Brytyjczycy — 2%; Wyznania: 95% społeczeństwa to katolicy, 1% — anglikanie; Przyrost naturalny wynosi Przyrost naturalny 0,73%  w 2011 roku Maltę zamieszkiwało 416 055 osób w 2014 zamieszkiwało 445 426 osób W 2007 roku Maltę odwiedziło 1 244 000 turystów w 2017 było to ponad 1,791 mln  Sądzi Pani, że np. 300 wesel rocznie uratuje ten kraj gospodarczo? Serio? Piękny napisała Pani wywód ... szkoda, że  bezsensowny
KJ
k jar
13 lipca 2017, 12:07
Przecież nie o wesela tutaj chodzi, a o całą infrastrukturę ekonomiczną, która za tymi weselami stoi: zarabiają firmy transportowe, hotele, restauracje, firmy odzieżowe, kosmetyczne,salony SPA, branża rozrywkowa, itd.Niemcy obliczyli,że 1 Euro hetero równa się 5 Euro LGBT,bo środowisko LGBT wydaje więcej:częściej podróżują, wiecej kupują luksusowych towarów,częściej chodzą do restauracji,więcej korzystają z salonów odnowy biologicznej. Kultura LGBT bardziej odpowiada współczesnej ekonomii niż tradycyjna kultura chrześcijańska nastawiona na oszczędzanie i gromadzenie kapitału dla przyszłych pokoleń. W społeczeństwach,które nie żyją z kopalin jedynym ratunkiem ekonomicznym jest kultura LGBT.
13 lipca 2017, 12:41
Czyli wciąż Pani twierdzi, że w kraju który jest odwiedzany przez 4 razy większą liczbe osób niż liczba mieszkańców, wpływ co najwyżej kilkuset ślubów LGBT będzie miał znaczący wpływ na ekonomię?  Czy myśli Pani, że do tej pory LGBT omijały Maltę, a teraz będą tam przyjeżdżać w większej ilości?  Miom zdaniem takie twierdzenia są nieuzasadnione.
K
k.jarkiewicz.ign
13 lipca 2017, 14:07
Twierdzę,że Malta, która zalegalizowała rozwody w 2011 roku,zezwoliła na adopcję dzieci przez pary homo w 2014, zachowując przy tym prawo Mintoffa,nie była w stanie już się bronić przez legalizacją małżeństw homo: nie ma środków na utrzymanie państwa opiekuńczego.Nie miała instrumentów ochrony ekonomicznej,które by pozwalały jej na sprzeciw wobec lobby LGBT:wskutek napływu migrantów po 2011 spadły wpływy z hazardu, turystyki (dopiero zamknięcie portów dla przemytników libijskich w 2015 roku pozwoliło się odkuć Maltańczykom rok później),przemysłu filmowego. Malta żyje z usług i to one generują kulturę LGBT niezależnie od postaw samych Maltańczyków - nastepuje z wyspy odpływ młodych ludzi, maleje liczba małżeństw,dzieci jak na lekarstwo mimo ostrego prawa aborcyjnego z 1981. Kiedy chce się prowadzić niezależną od dominujacych trendów politykę populacyjną winno się mieć zabezpieczenie ekonomiczne dla jej realizacji. Mocne przekonanie społeczeństwa dla tradycyjnych wartości nie wystarczy.Kultura LGBT realizowana przecież nie tylko przez pary homoseksualne, ale całość gospodarki, bo to trend społeczny, odpowiada bardziej liberalnej, nastawionej na użycie ekonomii. Nie myślę przy tym,aby to uratowało prawo Mintoffa - Malta idąc za trendami skazana jest na takie same konsekwencje,jakie pociągnęly legalizacje praw LGBT w innych krajach zachodniej cywilizacji: gigantyczny wzrost długu publicznego,wzrost populizmu i roszczeniowości, kłopoty z edukacją i służbą zdrowia, osłabienie instytucji państwa na rzecz korporacji globalnych.
13 lipca 2017, 15:36
Cieszę, się, że użyła Pani zwrotu "legalizacja praw LGBT", myślę, że właśnie są to prawa których sie odmawiało ludziom. W Polsce mamy gigantyczny wzrost długu publicznego,wzrost populizmu i roszczeniowości, kłopoty z edukacją i służbą zdrowia, osłabienie instytucji państwa na rzecz korporacji globalnych a małżeństw LGBT nie wprowadziliśmy.  Czy czy rzeczywiście więc te elementy pociągają legalizację praw LGBT?
KJ
k jar
13 lipca 2017, 16:01
Pan raczy żartować!LGBT istnieje tylko dlatego,że pary heteroseksualne nie realizują swego powołania i mamy impas w relacjach damsko-męskich.Legalizacja odnosi się jedynie do działań lobby LGBT,które mówią:dajcie nam te prawa,które sami macie,bo je nie realizujecie,a my będziemy.Nie istnieją jakieś osobne prawa LGBT, które by wyróżniały LGBT. Bardzo bym chciała,aby takie istniały,bo to byłby dowód na istnienie jakiejś rzeczywiście odmiennej kategorii ludzi,ale nic takiego nie obserwujemy. To tylko zamiana ról i przejęcie ich przez związki jednopłciowe. LBGT tworzą kulturę użycia oddziałującą na wszelkie sfery życia i trudno w dzisiejszym świecie zachodnim znaleźć państwo, które nie podlega tym przemianom. Porównując dług stanów, które wprowadziły w USA małzeństwa homoseksualne, a tymi, które trzymają sie tradycyjnych wartości mimo nawet słabszego ekonomicznie budżetu można mówić o tendencji do rozluźniania rygorów budżetowych w krajach  liberalizmu obyczajowego. Również w Polsce konserwatywny rząd wspierajacy tradycyjne wartości mocno trzyma budżet,walczy z wyłudzeniami VAT i sprzeciwia się liberalizmowi gospodarczemu.
13 lipca 2017, 17:12
Swojego powołania? O czym Pani mówi? Ko kogo do czego powoływał?  Jeśłi myśli Pani kategoriami zapisów ze "świętej" księgi Biblii to zwracam uwage, że księża, zakonnicy i zakonnice także nie realizują "powołania". Nie istnieja jakies osobne prawa osób LGBT, ale istnieja prawa człowieka i dotychą także osób LGBT. Dlaczego ktoś im miałby odmawiać tych praw? "LBGT tworzą kulturę życia oddziałującą na wszelkie sfery życia" podobnie jak inni ludzie nie LGBT, także tworzą kulturę życia i oddziałującą na wszelkie sfery życia. Prawda? Poprzedni rzą także mocno trzymał budżet,walczył z wyłudzeniami VAT ale  nie dokonywał rozdawnictwa budżetowych pieniędzy.
Paweł Choiński
Paweł Choiński
14 lipca 2017, 01:18
Tylko, że na Malcie w ciągu ostatich 10 lat ilość zawieranych małżeństw i ilość rodzących się dzieci rośnie. Za to ilość umierających trzyma sie na podobnym poziomie.
A
ahdar
14 lipca 2017, 02:09
Ale jaki spadek dochodów z turystyki? Od 2010 roku non stop rośnie liczba turystów odwiedzających Maltę. W zeszłym roku było to blisko 2 mln osób. Liczba maltańczyków emigrujących z krajuza to w ostatnich latach maleje.
13 lipca 2017, 10:17
Polski ciemnogórd musi jeszcze dorosnąć. Nasza demokracja i nasze społeczeństwo nie osiągnęły jeszce pewnego poziomu dojrzałości i nie możemy teraz powiedzieć, że wszyscy jesteśmy równi.  Podobnie z rejestracją wspólnot religijnych w naszym kraju. 
13 lipca 2017, 05:11
No niezły syf, nie powiem. Piękne zdjęcie aż sie na wymioty zbiera. I to na być nowoczesność.
WN
Witold Nowiński
13 lipca 2017, 00:02
Moglibyście sobie darować to zdjęcie

Skomentuj artykuł

Parlament Malty uchwalił małżeństwa homoseksualne
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.