Zmasowany atak Rosji na Ukrainę. W Charkowie rakieta balistyczna zniszczyła budynek mieszkalny
Rosja przeprowadziła w nocy z piątku na sobotę zmasowane ataki na Ukrainę, uderzając w kompleksy wojskowo-przemysłowe, lotniska i infrastrukturę energetyczną. W Charkowie rakieta balistyczna zniszczyła budynek mieszkalny, zabijając siedem osób, a tysiące odbiorców w całym kraju zostało pozbawionych prądu i ciepła. O sprawie poinformowana Interia.
Rosyjskie ataki były wymierzone w ukraińskie w kompleksy wojskowo-przemysłowe, lotniska wojskowe oraz zakłady energetyczne - podała agencja Interfax, powołując się na rosyjskie Ministerstwo Obrony.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w Ukrainę wystrzelono 480 dronów i 29 rakiet, atakując m.in. infrastrukturę energetyczną i kolejową.
"Partnerzy powinni zareagować na te brutalne ataki na życie" - napisał Zełenski w serwisie Telegram, apelując o dalsze wsparcie w dostawach obrony powietrznej i broni.
Ukraińskie siły powietrzne zestrzeliły 453 drony i 19 pocisków, jednak dziewięć pocisków i 26 dronów szturmowych trafiło w 22 obiekty, powodując znaczne straty.
Charków stało się celem rosyjskich ataków rakietowych i dronów. W wyniku uderzenia rakiety balistycznej w pięciopiętrowy budynek mieszkalny zginęło siedem osób - poinformował Ołeh Syniehubow. Rannych zostało 15 osób, a 19 budynków mieszkalnych oraz obiekty handlowe i administracyjne zostały uszkodzone.
interia.pl/dm


Skomentuj artykuł