Wypadek polskiego autobusu w Niemczech

Zobacz galerię
(fot. EPA/Patrick Pleul)
PAP / wm

Do 13 wzrosła liczba ofiar wypadku polskiego autokaru w Brandenburgii na wschodzie Niemiec do którego doszło w niedzielę około godziny 10.35 - poinformowało MSZ.

Według agencji dpa, powołującej się na rzecznika policji, do katastrofy w niedzielę doszło na autostradzie A10 na odcinku pomiędzy Rangsdorf i Schoenefeld w okolicach Berlina, gdy kobieta prowadząca wiśniowy samochód osobowy z berlińską rejestracją straciła panowanie nad kierownicą i uderzyła w polski autobus.

Kierowca autobusu również stracił wtedy kontrolę nad pojazdem i wpadł na filar wiaduktu.

Dwie osoby ranne w wypadku polskiego autokaru w Niemczech będą natychmiast operowane - poinformował w niedzielę PAP doktor Gerrit Matthes z berlińskiego szpitala urazowego (UKB) w dzielnicy Marzahn, gdzie trafiło pięcioro poszkodowanych.

Według Matthesa w UKB przebywa trzech mężczyzn i dwie kobiety poszkodowane w niedzielnym wypadku na autostradzie A10 niedaleko Berlina. Osoby wymagające operacji doznały złamań kości.

Jedna z hospitalizowanych tam osób ma ciężkie obrażenia, a dwie lżejsze, lecz - jak powiedział lekarz - muszą pozostać w szpitalu.

PAP ustaliła, że stan czterech rannych, którzy trafili do kliniki Vivantes w dzielnicy Neukoelln, jest stabilny; ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Cztery lżej ranne osoby przebywają w szpitalu w mieście Koenigs Wusterhausen, a jedna w klinice DRK w berlińskiej dzielnicy Koepenick.

Policja nie potwierdza doniesień mediów, jakoby autobusem jechała młodzież. Wśród pasażerów byli przedstawiciele "wszystkich pokoleń".

Rzecznik policji powiedział po południu, że tożsamości ofiar śmiertelnych jeszcze nie ustalono. Nieco później policja poinformowała, że autobusem jechali wyłącznie Polacy.

Autobus był w drodze z Hiszpanii do Polski.

Wiadomo, że do wypadku doszło w deszczu, ale na razie nikt nie wypowiada się na temat dokładnej przyczyny kolizji.

Do akcji ratunkowej wezwano około 250 ratowników, także straż pożarną i śmigłowce. Świadkowie zdarzenia mówią o "okropnych scenach".

Minister obrony po wiadomości o wypadku natychmiast oddał do dyspozycji wszystkim osobom organizującym pomoc samolot transportowy CASA - poinformował rzecznik MON Janusz Sejmej. Kiedy samolot zostanie użyty, zdecydują premier i minister zdrowia.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło specjalne numery telefonów informacyjnych dla bliskich ofiar wypadku polskiego autokaru pod Berlinem - poinformował rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

Pod numerami 22 523 94 48 i 22 523 92 48 rodziny ofiar i poszkodowanych mogą uzyskać bliższe informacje na temat wypadku i organizowanej pomocy.

Polska ambasada w Berlinie uruchomiła specjalne linie telefoniczne dla bliskich ofiar wypadku polskiego autokaru w Niemczech. Informacje są udzielane pod numerami telefonów: +49 30 22 31 32 04, +49 30 22 31 32 05, + 49 30 22 31 32 01.

Premier Donald Tusk rozmawiał telefonicznie w niedzielę z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, która zadeklarowała, że strona niemiecka dołoży starań, aby zapewnić opiekę poszkodowanym w wypadku polskiego autokaru - podało Centrum Informacyjne Rządu.

"Szefowa niemieckiego rządu przekazała wyrazy współczucia rodzinom ofiar wypadku. Poinformowała też, że strona niemiecka dołoży wszelkich starań, aby zapewnić opiekę osobom poszkodowanym w wypadku. Rozmowa odbyła się z inicjatywy strony niemieckiej" - czytamy w komunikacie CIR.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Wypadek polskiego autobusu w Niemczech
Komentarze (1)
W
wicio
26 września 2010, 19:17
Dotykają nas w tym roku same nieszczęścia czyżby Opatrzność chciała nam coś powiedzieć? Może "ukończcie wreszcie tę obiecaną Mi Świątynię Opatrzności Bożej, bo skończycie jak wasze poprzedniczki, I II RP"?