Kardynał Ryś wśród górali. Jak rozpoznać, że moja wiara jest dojrzała?
Twoje czyny nie biorą się z zewnętrznych nakazów, ale z tego, kim jesteś wewnątrz. To przesłanie kardynała Grzegorza Rysia, który w niedzielę 13 czerwca 2026 roku odwiedził parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bukowinie Tatrzańskiej. Metropolita krakowski otrzymał od górali wyjątkowy prezent i przypomniał, że dojrzała wiara zaczyna się w momencie usłyszenia głosu Boga, który przemawia do nas w swoim Słowie.
Wizytę kardynała w bukowiańskiej parafii rozpoczęły tradycyjne akcenty regionalne. Przed wejściem do kościoła hierarchę powitali górale przy dźwiękach lokalnej muzyki, a oficjalne słowa powitania skierował proboszcz, ks. Jan Leśniak. Parafianie wręczyli gościowi tradycyjną spinkę góralską, wykonaną przez miejscowego artystę Janusza Koniecznego.
Biżuteria ta kryje w sobie głęboką symbolikę: widnieje na niej krzyż z Giewontu oraz kozica, będąca znakiem wolności (góralskiej ślebody) i piękna stworzenia. Na spince wygrawerowano również zawołanie biskupie kardynała: „Virtus in infirmitate” – „moc w słabości”. Jak podkreślił przedstawiciel parafii, dar ten ofiarowano „z samego serca”, a spinka ma pasować do góralskiego kapelusza, który kardynał otrzymał wcześniej od bierzmowanej młodzieży z Nowego Targu.
Bóg jak orzeł
W wygłoszonej homilii kardynał Ryś odniósł się do obrazu Bożej miłości. Przywołał metaforę Boga niosącego ludzi na „skrzydłach orlich”. Wyjaśnił, że orzeł w ten sposób uczy swoje młode latać, dając im poczucie bezpieczeństwa na dużej wysokości.
Drugie znaczenie tego obrazu wiąże się z ochroną przed zagrożeniem. – Wzięcie pisklęcia na skrzydła jest rodzajem ochrony przed strzałą z ziemi, osłonięcia dziecka własnym ciałem – tłumaczył kard. Grzegorz Ryś. Według metropolity, Bóg bierze na siebie wszystkie ciosy wymierzone w człowieka, pokazując w ten sposób skalę swojego zaangażowania.
Dojrzała wiara słyszy głos Pana w Jego Słowie
Kluczowym elementem nauczania kardynała była kwestia dojrzałości w wierze. Hierarcha wskazał na górę Synaj jako symbol przełomu w relacji z Bogiem. Zauważył, że wielu wiernych trafia do kościoła dzięki rodzicom, ale w życiu musi nastąpić moment osobistej decyzji.
Moment narodzin dojrzałej wiary to chwila, w której człowiek zaczyna słyszeć głos Boga w Piśmie Świętym. – Cała sztuka polega na tym, żeby tak czytać Pismo, żeby usłyszeć głos Pana, żeby Pan do mnie mówił tym tekstem – podkreślił kard. Grzegorz Ryś. Słowo Boże określił jako dar wynikający z chęci spotkania Stwórcy z człowiekiem.
Królowanie to panowanie nad sobą i swoimi decyzjami
Metropolita wyjaśnił także, na czym polega obiecane przez Boga „królowanie”. W perspektywie biblijnej nie oznacza ono władzy nad innymi ludźmi. Prawdziwe królowanie to panowanie nad samym sobą i posiadanie władzy nad własnymi decyzjami.
Człowiek staje się „szczególną własnością Boga” tylko dzięki wolnemu wyborowi, a nie z przymusu. – Należeć do kogoś można tylko z miłości – zaznaczył hierarcha. Aby móc oddać siebie Bogu, trzeba najpierw być osobą wolną, która dysponuje samym sobą.
Tożsamość wyznacza działanie
Główna teza wystąpienia kardynała dotyczyła relacji między tym, kim jesteśmy, a tym, co robimy. Kardynał Ryś wielokrotnie powtarzał: „Z tego, kim jesteś, wynika twoje działanie”. Wskazał, że w przymierzu z Bogiem nie chodzi o listę zadań do wykonania, ale o ukształtowanie tożsamości.
Przykłady podane przez metropolitę były konkretne i dotyczyły ról społecznych oraz kościelnych. – Jesteś ojcem, niech to będzie widać z twoich czynów. Jesteś księdzem, niech to będzie widać z twoich czynów – wyliczał kard. Grzegorz Ryś. Postępowanie człowieka powinno być naturalną konsekwencją tego, kim się stał w relacji z Bogiem.
Nowe życie starego budynku
Uroczystość miała również wymiar praktyczny dla lokalnej wspólnoty. Po Mszy świętej proboszcz poprosił metropolitę o pobłogosławienie domu parafialnego. Budynek ten przechodzi istotną zmianę swojej funkcji. Przez ostatnie 40 lat obiekt służył jako ośrodek duszpasterstwa młodzieży. Teraz, po renowacji, zaczyna pełnić rolę domu seniora. Kardynał, dziękując za zaproszenie na Podhale, przyznał, że w Bukowinie zawsze odpoczywa i zadeklarował, że przyjedzie do górali zawsze, kiedy go zaproszą.
archidiecezja krakowska/łs
.webp)
Skomentuj artykuł