Zrobiła aborcję w 9. miesiącu ciąży. Prokurator: Nie było znamion czynu zabronionego

Ginekolog Gizela Jagielska straciła pracę w szpitalu w Oleśnicy. Pracowała tam 10 lat (Fot. Fundacja Życie i Rodzina/YouTube)

Ginekolog Gizela Jagielska nie będzie już pracować w szpitalu w Oleśnicy (woj. dolnośląskie). Poinformowała o tym w mediach społecznościowych. Tymczasem śledztwo dotyczące przeprowadzenia aborcji w 9. miesiącu ciąży w 2024 roku przez lekarkę, zostało umorzone. „Przerwanie ciąży przez lekarkę 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały znamion czynu zabronionego” – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prok. Karolina Stocka-Mycek.

Lekarce nie przedłużono pracy w szpitalu w Oleśnicy

Ginekolog Gizela Jagielska straciła pracę w szpitalu w Oleśnicy. Placówka nie zdecydowała się na przedłużenie z nią umowy, która wygasa z końcem 2025 roku.

DEON.PL POLECA


O swoim odejściu lekarka opowiedziała w mediach społecznościowych.

– Moi drodzy. Dziś jest taki dzień, że po 10 latach budowania szpitala położniczego w Oleśnicy, nie spotkacie mnie już w nim od 1 stycznia – mówi Gizela Jagielska na nagraniu. – Nie jest to moja decyzja, bo gdyby była moja, to kontynuowałabym to, co robię, nadal. Niedługo powiem wam i zdradzę, gdzie będziecie mogli mnie zobaczyć w przyszłym roku.

W lipcu 2025 ginekolog składa rezygnację

Wcześniej, na początku lipca 2025 roku, ginekolog Gizela Jagielska podjęła decyzję o rezygnacji z funkcji zastępcy dyrektora ds. medycznych szpitala w Oleśnicy. Jak podkreślała, jej decyzja nie ma związku z prowadzonym postępowaniem. – Nawet o nim nie słyszałam. Złożyłam rezygnację z funkcji, ale dalej pracuję jako lekarz – mówiła wtedy ginekolog.

Zabito dziecko zastrzykiem chlorku potasu w serce

Zamieszkanie wokół Gizeli Jagielskiej jest związane z późnią aborcją, którą przeprowadziła w 2024 roku.

DEON.PL POLECA


29 października 2024 roku Jagielska, która pracowała wówczas jako ginekolog na oddziale położniczym i wicedyrektor Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy, przeprowadziła aborcję w 36. tygodniu ciąży. Dziecku, które zostało zabite, nadano imię Felek. U chłopca odkryto wrodzoną łamliwość kości, co było wtedy przesłanką do tak później aborcji. Dziecko zabito zastrzykiem chlorku potasu (KCI) w serce. To substancja wykorzystywana m.in. do przeprowadzania kary śmierci w USA oraz do kończenia życia zwierząt. Zastrzyk w serce z tej substancji to również forma aborcji.

Matce dziecka proponowano wcześniej w szpitalu w Łodzi zakończenie ciąży przez cesarskie cięcie, aby Felek mógł urodzić się żywy i aby następnie mógł zostać objęty specjalistyczną pomocą.

Kontrowersyjna sprawa była głośno komentowana w mediach i na podstawie tych doniesień Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu wszczęła postępowanie. Jego wynik została podany 10 grudnia 2025 do wiadomości.

Aborcja w 9. miesiącu ciąży – umorzono śledztwo

W środę Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała o umorzeniu śledztwa w sprawie aborcji, która miała zostać przeprowadzona niezgodnie z prawem w szpitalu w Oleśnicy przez Gizelę Jagielską.

Postępowanie wszczęto na początku roku po doniesieniach medialnych sugerujących, że doszło tam do nielegalnego przerwania ciąży.

Przerwanie ciąży przez lekarkę 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały znamion czynu zabronionego” – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prok. Karolina Stocka-Mycek.

Deon.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zrobiła aborcję w 9. miesiącu ciąży. Prokurator: Nie było znamion czynu zabronionego
Komentarze (8)
RC
~Roman Czytelnik
10 grudnia 2025, 15:26
Pamietam ze w III Rzeszy tez wstrzykiwano dzieciom w 9 miesiacu zastrzyk smierci w serce.
HZ
~Hanys z Namysłowa
10 grudnia 2025, 19:17
Szanowny Panie Niemcy w mordowaniu ludzi używali wszystkiego,fenolu też,gazu,były to tańsze metody, wszędzie liczy się pieniądz.Brak szacunku do życia ludzkiego to cecha dyktatury,w Polsce mamy dalej PRL tylko w zmodyfikowanej formie,przykre i bolesne jest to że w tej modyfikacji brali udział wysłannicy biskupów pederastów i pedofili, biskupów TW, najbardziej bolesne jest to że te kanalie dalej kierują kościołem,nikt ich nie ruguje,ta pani już kończy,biskupi ciągle trwają,zabili sumienie,dawno było wiadomo co dzieje się w Sosnowcu,jednak biskup,był nie do ruszenia, Terlikowski pisze że Ryś ma dobre kontakty w Watykanie,tam gdzie rządzą mianowani przez Dziwisza hierarchowie.Watykan to Sodoma, niedługo Kraków będzie Gomora.
JS
~Jakub Szymczyk
10 grudnia 2025, 14:52
Gratuluję wszystkim pseudokatolikom, głosującym na grupę przestępczą sprawującą władzę w Polsce. Spowiadaliście się już z tego?
RK
~Ryszard Kubiak
10 grudnia 2025, 19:55
Niestety pseudokatolicy głosowali na organizatorów "igrzysk". "Reszta" jest dla nich nieistotna.
SX
~Stanisław X
11 grudnia 2025, 00:06
Katolik może bez żadnego grzechu oddać głos na polityka czy ugrupowanie popierające prawo do aborcji pod warunkiem, że uważa taki głos za dostatecznie uzasadniony z innych względów, np. Uważając, że ugrupowanie przeciwne aborcji nie odniesie większych sukcesów w zmniejszeniu skali tej zbrodni, a za to stworzy szereg innych istotnych problemów. Każda aborcja, zwłaszcza ta z artykułu, jest obrzydliwym złem, ale proszę nie pretendować do mówienia ludziom czy mają iść do spowiedzi za swój osąd sytuacji politycznej czy nie. Magisterium Kościoła zabrania popierać aborcję, ale nie wygraża katolikom, którzy rozstrzygnęli w swoim sumieniu tak a nie inaczej w sprawie decyzji wyborczych, które z reguły nie są prostymi wyborami między partią dobra a partią zła. A jak Pana sumienie? Spowiadał się już Pan z nazywania "pseudokatolikami" braci w wierze?
Jarosław Mytlewski
11 grudnia 2025, 12:23
Przecież tu nie chodzi o Katolików, przyzwolenie na mordowanie dzieci wyznacza granicę miedzy ludźmi, a bestiami.
MW
~Maniek Warszawski
12 grudnia 2025, 09:23
Proszę sobie poczytać dokumenty Kościoła w sprawie popierania partii politycznej która domaga się prawa do aborcji, czy katolik może głosować na takie ugrupowanie polityczne. Lepiej nie otwierać ust jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia...
JS
~Jakub Szymczyk
12 grudnia 2025, 10:00
Dodaj do tego załamanie budżetu NFZ skutkujące odwoływaniem krytycznych terappii, łamanie konstytucji, prześladowanie opozycji i księży (Olszewdki i Rydzyk), próbę nieuznania wyborów prezydenckich, wygaszanie kluczowych inwestycji, ustawianie przetargów pod niemieckich producentów, zgodę na niszczenie rolnictwa przez mercosur itd. Poza tym było jasne, że po przejęciu władzy znajdą sposób na obejście prawa w zakresie aborcji. Katolika obowiązuje troska o dobro wspólne, nie może sobie tak po prostu głosować na bandytów i aborcjonistów "bo tamci inni mu się nie podobają". W skrajnym przypadku lepiej nie iść na wybory niż przykładać rękę do patologii.