O Melchiorze Wańkowiczu, pisarzu i dziennikarzu, opowiada się taką anegdotę. Ponoć, gdy był jeszcze dzieckiem, zapytał ojca: „Tato, wujek Stefan uprawia warzywa i modli się o deszcz, a wujek Alfred uprawia zboże i modli się o słońce. Przecież tego nie da się pogodzić”. „Nie martw się, Melchiorku – odpowiedział ojciec. – Pan Bóg znajdzie sposób, by zaszkodzić i jednemu, i drugiemu”. To oczywiste, że historię tę należy odczytać z przymrużeniem oka. Ale czy nigdy nie zdarzyło się wam chwila wątpliwości co do tego, że Bogu rzeczywiście na was zależy i że nie chce wam zaszkodzić?
O Melchiorze Wańkowiczu, pisarzu i dziennikarzu, opowiada się taką anegdotę. Ponoć, gdy był jeszcze dzieckiem, zapytał ojca: „Tato, wujek Stefan uprawia warzywa i modli się o deszcz, a wujek Alfred uprawia zboże i modli się o słońce. Przecież tego nie da się pogodzić”. „Nie martw się, Melchiorku – odpowiedział ojciec. – Pan Bóg znajdzie sposób, by zaszkodzić i jednemu, i drugiemu”. To oczywiste, że historię tę należy odczytać z przymrużeniem oka. Ale czy nigdy nie zdarzyło się wam chwila wątpliwości co do tego, że Bogu rzeczywiście na was zależy i że nie chce wam zaszkodzić?
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}