niedziela.pl / jh
Rok 2025 zapisze się w historii Kościoła jako czas szczególny – pełen symbolicznych momentów, przełomowych decyzji i wydarzeń o globalnym znaczeniu. Był to rok Roku Jubileuszowego przeżywanego pod hasłem "Pielgrzymi nadziei", ale także czas pożegnania papieża Franciszka oraz wyboru jego następcy – papieża Leona XIV. Mijające miesiące przyniosły również istotne rocznice, beatyfikacje, kanonizacje oraz ważne decyzje podejmowane przez Konferencję Episkopatu Polski.
Rok 2025 zapisze się w historii Kościoła jako czas szczególny – pełen symbolicznych momentów, przełomowych decyzji i wydarzeń o globalnym znaczeniu. Był to rok Roku Jubileuszowego przeżywanego pod hasłem "Pielgrzymi nadziei", ale także czas pożegnania papieża Franciszka oraz wyboru jego następcy – papieża Leona XIV. Mijające miesiące przyniosły również istotne rocznice, beatyfikacje, kanonizacje oraz ważne decyzje podejmowane przez Konferencję Episkopatu Polski.
Jest źle - trzeba to jasno i bez owijania w bawełnę powiedzieć. I to tak źle, że jeszcze chyba nigdy - przynajmniej za mojego niespełna 30-letniego życia w Kościele - nie było. Dużo więc upłynęło w Wiśle wody, zanim wreszcie zabrałam się do podsumowania tego, co w mijającym roku działo się w Kościele.
Jest źle - trzeba to jasno i bez owijania w bawełnę powiedzieć. I to tak źle, że jeszcze chyba nigdy - przynajmniej za mojego niespełna 30-letniego życia w Kościele - nie było. Dużo więc upłynęło w Wiśle wody, zanim wreszcie zabrałam się do podsumowania tego, co w mijającym roku działo się w Kościele.