Stanął w ogniu nasz wielki kościelny dom

Stanął w ogniu nasz wielki kościelny dom
(fot. depositphotos.com)
3 tygodnie temu

Jest źle - trzeba to jasno i bez owijania w bawełnę powiedzieć. I to tak źle, że jeszcze chyba nigdy - przynajmniej za mojego niespełna 30-letniego życia w Kościele - nie było. Dużo więc upłynęło w Wiśle wody, zanim wreszcie zabrałam się do podsumowania tego, co w mijającym roku działo się w Kościele.

W dużej mierze właśnie dlatego, że wydarzyło się wiele trudnych rzeczy, a tempo, w jakim narastały kolejne kryzysy zaowocowało tyloma problemami, że spokojnie można by nimi obdzielić ostatnich 10-15 lat funkcjonowania naszej kościelnej wspólnoty.

W końcu opublikowane niedawno przez CBOS wyniki sondażu dotyczącego opinii Polaków na temat działalności Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce (aż 47 proc. ankietowanych ocenia ją negatywnie) znikąd się nie wzięły. Co takiego się wydarzyło, że polski Kościół mierzy się z największym od lat (dekad?) kryzysem wizerunkowym, a zaufanie społeczne względem tej instytucji pikuje w tak szaleńczym tempie? Przyczyn tego stanu rzeczy widzę co najmniej kilka.

Ryba psuje się od głowy

W tym, że ryba jest jednym z najpopularniejszych chrześcijańskich symboli kryje się pewna przewrotność - zwłaszcza gdy zestawimy ją ze starym polskim porzekadłem, że zwierzę to psuje się od głowy. Nie mam wątpliwości, że najwięcej kamieni do obciążającego dziś Kościół wizerunku dorzucili sami hierarchowie. Absolutny prym w dolewaniu oliwy do ognia trawiącego wspólnotę katolików w Polsce wiedzie abp Stanisław Dziwisz. I jest to sprawa tym boleśniejsza, że bardziej niż reportaż „Don Stanislao” autorstwa Marcina Gutowskiego, czy nawet watykański raport ws. ekskardynała Theodore’a McCrricka, krakowskiego duchownego kompromitują jego własne wypowiedzi (jak np. ta z wywiadu udzielonego Telewizji TRWAM tuż przed Bożym Narodzeniem, w którym biskup emeryt przekonuje, że „atak” na jego osobę jest równoznaczny z atakiem na Karola Wojtyłę oraz wielkodusznie „przebacza” niewdzięcznej ojczyźnie za jego służbę u boku papieża Polaka).

Jeśli dodać do tego skandaliczne, piętnujące środowisko osób (tak, osób, a nie „ideologii”) LGBT słowa obecnego metropolity krakowskiego o „tęczowej zarazie”, czy nie mniej gorszące, wystawne (a zarazem ignorujące większość sanitarnych standardów) urodziny Radia Maryja, gdzie Tadeusz Rydzyk najpierw w obecności rządzących polityków próbował bronić skompromitowanego biskupa Janiaka (sprawę nagłośnili Tomasz i Marek Sekielscy w reportażu pt. „Zabawa w chowanego”), a później zwlekał z przeprosinami, by w końcu wydać najwidoczniej wymuszone społeczną presją oświadczenie spod znaku „sorry not sorry”, to z rodzimej kato-bańki maluje nam się bardzo nieciekawa pocztówka: Mariaż Kościoła z państwem.

Era duszpastuchów

Termin „duszpastuch” ukułam jakiś czas temu, również na łamach portalu Deon. I choć do dziś jest on bardzo adekwatny do postawy niektórych duchownych, to bardzo ubolewam nad tym faktem. Tak, żyjemy w erze duszpastuchów, a nie duszpasterzy. I nie mam tu na myśli jedynie odciętego od kontaktu z szarą rzeczywistością „przeciętnego Kowalskiego” Episkopatu, ale przede wszystkim „zwykłych” parafialnych księży, którzy sprzeniewierzyli się swojemu powołaniu i zamiast zapachu owiec, czuć od nich ekskluzywną wodę kolońską (nie mam oczywiście nic do ładnych zapachów, mam nadzieję, że rozumiecie Państwo tę metaforę), niejednokrotnie podlaną sporą dawką protekcjonalności, buty i zwykłej arogancji.

Nie mam wątpliwości, że najwięcej kamieni do obciążającego dziś Kościół wizerunku dorzucili sami hierarchowie.

Zapewne miałabym większy dystans do tych wszystkich smutnych historii, które napływają do mnie od rodziny, znajomych, czy wreszcie Czytelników, gdybym na własnej skórze nie doświadczyła agresywnych zachowań ze strony kapłanów. Jednym z takich przykładów, bardzo jaskrawych, był incydent, do jakiego doszło w mojej własnej parafii, gdy ośmieliłam się delikatnie spytać w zakrystii o to, czy w gablotce zawiśnie plakat informujący o inicjatywie „Zranieni w Kościele” (do czego zachęcał zresztą Prymas Polski Wojciech Polak). Szeroko opisałam tę sprawę w tekście „Jak stoczyłam bitwę o plakat „Zranionych w Kościele” w mojej parafii".

Tym razem więc oszczędzę szczegółów, ale nadmienię tylko, że sposób, w jaki zostałam potraktowana przez księży doprowadził do tego, że od kilku miesięcy omijam parafię szerokim łukiem i jestem zmuszona jeździć na mszę na drugi koniec miasta albo uprawiać tzw. churching (już bez towarzyszącego mi kiedyś poczucia winy - w końcu mamy wolny rynek i skoro część księży kreuje się ba biznesmenów w koloratkach, to ja jako wierna-konsumentka, mam prawo do wyboru miejsca, które duchowo mnie ubogaca, zwłaszcza że stawką, jak wierzymy, jest życie wieczne). W jeszcze trudniejszej sytuacji są mieszkańcy małych miasteczek i wsi, gdzie proboszcz lokalnej parafii często uchodzi za niepodważalny autorytet, a zwrócenie mu uwagi w jakiejkolwiek sprawie urasta do rangi ataku na Kościół jako taki i niesie za sobą ryzyko społecznego ostracyzmu.

Katolicyzm kulturowy i złudne przekonanie o własnej wyjątkowości

Kolejnym problemem, który podkopuje autorytet Kościoła od wewnątrz jest tzw. katolicyzm kulturowy (istniejący co prawda od zawsze, ale w trakcie pandemii wyraźniejszy niż zwykle) To właśnie on często skłania osoby nieżyjące na co dzień Ewangelią i nieinteresujące się wyzwaniami kościelnej wspólnoty do tego, by mimo wszystko utrzymywać z nią sztuczną więź — m.in. w postaci chrzcin, kościelnych ślubów, czy paradowania w Wielką Sobotę ze słynnym „jajeczkiem” w koszyku.

Jeszcze innym wyzwaniem, również będącego poniekąd pokłosiem kulturowego podejścia do wiary, jest postępująca radykalizacja niektórych środowisk: Żołnierze Chrystusa, Wojownicy Maryi, czy Rycerze Kolumba (swoją drogą zastanawiający jest fakt militaryzacji tych wspólnot, chociażby na poziomie języka) rosną w siłę i gromadzą w swoich szeregach mężczyzn przekonanych o swojej misji ratunkowo-obronnej względem Kościoła.

To, że takie środowiska kwitną w Polsce, i to za przyzwoleniem hierarchów (choć gwoli sprawiedliwości należy w tym miejscu oddać Episkopatowi zdystansowanie się od działań odpowiedzialnej m.in. za akcję „Różaniec do granic” Fundacji Solo Dios Basta — lepiej późno, niż wcale) świadczy nie tylko o podskórnej, być może nie do końca uświadomionej obawie kościelnych włodarzy przed naruszeniem status quo, ale także o kompletnej porażce w kwestii formacji mężczyzn.

Kościół to ostoja patriarchatu. Ale katoliczki coraz odważniej zabierają głos - i chwała im za to

W końcu - last but not least - tym, co szkodzi Kościołowi w Polsce jest skrajny patriarchalizm, który w równym stopniu co kobietom, zagraża także zmaskulinizowanym kościelnym strukturom. Skostniały , opresyjny system uwidocznił się chociażby w postaci niemal histerycznej reakcji Jacka Pulikowskiego i jego popleczników na teksty opublikowane na łamach Deona i Więzi, w których autorki ośmieliły się skrytykować sposób, w jaki Jacek Pulikowski przekazuje swoje refleksje na temat funkcjonowania małżeństwa.

Zapewne miałabym większy dystans do tych wszystkich smutnych historii, które napływają do mnie od rodziny, znajomych, czy wreszcie Czytelników, gdybym na własnej skórze nie doświadczyła agresywnych zachowań ze strony kapłanów.

Czy zmiana jest możliwa? Nieustannie wierzę, że tak. Nie bez powodu tytuł tego tekstu nawiązuje do słynnej piosenki Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowski, w którym padają słowa „głębokiej, naprawdę czarnej nocy” i ogniu trawiącym dom. Bo właśnie nie czym innym jak domem jest dla mnie Kościół. I tak jak podmiot liryczny w przywołanym utworze, ja również „nie chcę uciekać stąd”. Mam głęboką nadzieję, że nie będę musiała.

Dziennikarka kulturalna, publicystka DEON.pl. Współpracowała m.in. z "Plusem Minusem", "Gościem Niedzielnym", Niezalezna.pl i TVP Kultura.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Marcin Zieliński, ks. Krzysztof Porosło, Dawid Gospodarek
27,93 zł
39,90 zł

Zobacz, jak Duch Święty łączy Kościół 

Jeden z nich rozpala ludzkie serca podczas charyzmatycznych modlitw o uzdrowienie, drugi wiarę i Ewangelię głosi podkreślając wagę dogmatów i liturgii. Obaj chcą pokazać, że ogień i woda...

Skomentuj artykuł

Stanął w ogniu nasz wielki kościelny dom
Komentarze (70)
AW
~aszzz wer
4 stycznia 2021, 22:37
Cała prawda o tym schyłkowym polskim kościele a beton biskupi w osobie Jędraszewskiego opowiada dalej głupoty :)
B-
~Bono -
2 stycznia 2021, 21:37
Pani Magdo, dziękuję za ten opis sytuacji w naszym Kościele. Trzeba o tym mówić, trzeba o tym pisać, żeby jak największe grono ludzi dowiedziało się, co robią pasterze i w jaki sposób ''służą'' wiernym i Kościołowi, tzn. jak ich OKŁAMUJĄ. Biskupom i księżom nadal wydaje się, że cokolwiek by nie zrobili i jakie KŁAMSTWO puścili w obieg, to i tak są nietykalni. Tymczasem sytuacja jest na tyle DRAMATYCZNA, że już dawno na alarm powinien bić DZWON ZYGMUNTA!! Tymczasem abp Jędraszewski wygłasza pod publiczkę kolejne frazesy i pławi się w chwale, no bo jaki to z niego obrońca wiary. Jakby nie pamiętał, że 20 lat temu zbierał podpisy poparcia dla HOMOSEKSUALISTY Paetza. Normalnie płakać się chce!!!
TB
~Turystyka Bezdroży
3 stycznia 2021, 23:32
Czytałam rozmowę z jednym z księży, który wypowiadał się, że Jedraszewski w czasie pobytu w Rzymie był w zasadzie jedynym przyjacielem Paetza. Razem jeździli na wakacje, razem kąpali się w morzu. To trochę mogłoby tłumaczyć i obronę Paetza i ostentacyjną niechęć do odmiennej orientacji.
KS
Konrad Schneider
4 stycznia 2021, 08:09
~Turystyka Bezdroży: A czym dla Pani jest ta odmienna orientacja? Znaczy sie heteroseksualna, tak? No bo wiemy, jakiej orientacji byl abp Paetz...
J2
Jerzy 2
4 stycznia 2021, 13:48
@Turystyka Bezdroży ". To trochę mogłoby tłumaczyć i obronę Paetza i ostentacyjną niechęć do odmiennej orientacji." Jakieś poplątanie z pomieszaniem. Czyli dlatego że był przyjacielem aktywnego seksualnie homoseksualisty-duchownego jest niechętny tejże orientacji ? Gdyby pan miał przyjaciela homoseksualistę to wszystkich oprócz tego przyjaciela wyzywałby pan od tęczowej zarazy ?
TB
~Turystyka Bezdroży
4 stycznia 2021, 20:35
No faktycznie, trudno zrozumieć, że bronił swego przyjaciela, a jednocześnie nastąpił mechanizm wyparcia więc ostentacyjnie jest przeciw LGBT.
TB
~Turystyka Bezdroży
4 stycznia 2021, 21:41
Niechęć abp Jędraszewskiego, proszę Pana. Być może, że Paetz również wyrażałby dziś niechęć do środowisk homoseksualnych.
JY
~john yossarian
5 stycznia 2021, 22:49
Dziś Paetz pierwszy rzuciłby w tęczę i to nie kamieniem a głazem, jak w Żywocie Briana...
JJ
~Jan Jan
2 stycznia 2021, 18:50
''Czy zmiana jest możliwa? Nieustannie wierzę, że tak.'' ''4 A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości i brudów swego nierządu. 5 A na jej czole wypisane imię - tajemnica: "Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi". 6 I ujrzałem Niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa3, a widząc ją bardzo się zdumiałem. 7 I rzekł do mnie anioł: «Czemu się zdumiałeś? ''«« Ap 17 »»
ET
~ert tre
2 stycznia 2021, 16:49
Tylko przyklasnąć takiej opinii - obecny polski kościół jest żałosny a najbardziej to jest pisowski i to wszystko robi li tylko dla kasy. Ja już taki kościół podziękowałem podobnie jak sporo moich znajomych. Hierarchowie niczego nie dostrzegają i dalej tkwią w samo uwielbieniu. Mam nadzieje że przyjdą takie czasy że będzie za późno na ich opamiętanie :)
RR
~realny realista
2 stycznia 2021, 21:14
Pisowski kosciol nie jest, to za PiSu Wielgus nie zostal prymasem, to za rzadow PiSu afery pedofili wychodza na swiatlo dzienne.PiS przeszkadza uczestnikom Okraglego Stolu, Przy OS zrodzilo sie wszelkie zlo.Tam pederasci biskupi wszystko dogadali.
GH
~Gosc H. M.
3 stycznia 2021, 10:56
Ujawnianie pedofilii i kryjących ją biskupów opinni publicznej to nie zasługa PiS a dziennikarzy (nie pisowskich). Im dłużej hierarchia kościelna będzie walczyć o swoje stołki z tym większym impetem z nich spadnie. Powrorzy się Irlandia.
WC
~Wojciech Chajec
2 stycznia 2021, 12:44
Hm... Kościół ma więcej, niż 30 lat. Nie wszystkie myśli zasługują na zapisanie. Nie wszystkie zapiski zasługują na opublikowanie.
~Tomek Łódzki
2 stycznia 2021, 09:44
Ja, ja, ja i powiem jeszcze raz ja katoliczka...
PH
~Paweł Heród
2 stycznia 2021, 07:29
Chrześcijaństwo powinno być zaraźliwe Po przeczytaniu kilku Pani pism- polemik nie czuję się zarażony lecz zrażony . Jeśli coś się niszczy i burzy to należy wg. mnie uprzątnąć potem teren a Pani pisma pozostawiają u mnie duchowe gruzowisko. Ciekaw jestem, co zrobiłby w takiej sytuacji Jezus...?
BM
~Bozena Maś.
3 stycznia 2021, 11:05
Nasza wspólnotę katolicką niszczą jej pasterze i to jest główny problem. Żaden z biskupów nie powie wprost " ty taki a taki biskupie pedofilu/kryjący pedofilów, idź zgłoś się do więzienia i nie psuj naszej wspólnoty". I to mnie najbardziej boli, że niby są świadomi, że "ubolewają", że "potępiają", tyle że to tyko słowa a czynów brak. To nie "komisję" są potrzebne a prokurator i policja. Ktoś słyszał o komisji d/s pedofilów w związku murarzy czy nauczycieli? Nie, w świecie "cywilnym" działa prokurator i policja a nie kolegium złożone z ludzi z tego samego środowiska.
EN
~Elżbieta Nikoniuk
2 stycznia 2021, 04:10
Zgadzam się. Wielu duchownych z parafii jest oderwanych od rzeczywistości w której parafianie żyją . Przykład : Kolęda w moim domu. Ksiądz zmęczony, siada przerzuca księgę, sprawdza ile domów musi przejść. Nie ma czasu na rozmowę, dobrze, ze choć na chwilę wspólnej modlitwy . Inny : Zdarzyło się, ze byłam bez środków do życia, i praktycznie nie miałam już w domu nic do jedzenia. Poszłam do caritasu _ odesłali z niczym do parafii. W parafii odesłali z niczym bo najpierw trzeba złożyć podanie, które rozpatrzy parafia etc etc. A ja potrzebowałam pomocy na "teraz", w tej chwili . Juz sie nauczyłam , ze w zyciu mogę liczyc tylko na siebie i na Pana Boga
EA
~Ewa Adam
1 stycznia 2021, 22:24
Nie bardzo wiadomo, do kogo te pretensje. Sama się pani postawiła w roli "konsumentki" a księży obsadziła w roli "dostarczycieli dóbr duchowych". Omija pani "szerokim łukiem" parafię, w której spotkały panią przykrości, czyli mówiąc inaczej zwiała pani z placu boju i na bezpiecznych pozycjach wymachuje szabelką. To nie "miejsce", (ani żaden ksiądz) ma panią "duchowo ubogacać", tylko Pan Jezus i osobista z Nim relacja. Ale do tego, nie można być "konsumentem duchowości", bo Kościół, to nie bazar ani supermarket. Lepiej nie stawiać się w roli faryzeusza: "Panie, jak to dobrze, że nie jestem taki, jak ci..." (mężczyźni źle formowani). Bo do domu usprawiedliwiony odszedł celnik, który "bił się w piersi mówiąc: Panie miej litość dla mnie grzesznika". Tak właśnie nawiązuje się z NIM relacje i ubogaca duchowo.
BH
~Bozena H.as
3 stycznia 2021, 11:22
"Kosciol to nie bazar ", ha ha powiedz to Rydzykowi. Rozumiem że wszelkie "posługi" kapłańskie otrzymujesz za "bóg zapłać "? Jeśli w tym wszystkim chodzi o osobista relacje z Bogiem to po co wogule karmimy księży, po co nam ci darmozjadzi?
EA
~Ewa Adam
3 stycznia 2021, 13:58
Bozena H.as Rydzyk, to jeszcze nie Kościół. Tak, wszystkie posługi otrzymuję za "Bóg zapłać". Jeśli chcę, to składam dobrowolną ofiarę w dowolnej wysokości. Po co księża? Cóż... Jeśli zepsuje mi się kran, to idę do hydraulika, kiedy potrzebuję chleba, to idę do piekarni, kiedy potrzebuję sakramentu, to idę do księdza. A przez sakrament mogę nawiązać osobistą relację z Bogiem. Czy Bóg może działać w moim życiu poza sakramentami? Z pewnością! Ale ja jestem "małej wiary" i dlatego potrzebuję "widzialnego znaku". Sama jestem darmozjadem, bo nie mam niczego, co nie byłoby niezasłużonym darem Bożym.
SK
~szen krys
4 stycznia 2021, 11:51
"Omija pani "szerokim łukiem" parafię, w której spotkały panią przykrości, czyli mówiąc inaczej zwiała pani z placu boju i na bezpiecznych pozycjach wymachuje szabelką. " Jakie to chrześcijańskie z Pani strony oceniając autorkę artykułu w tak agresywny sposób. Myślę, że autorka artykułu wykazała się dużą świadomością problemu współczesnego Kościoła i znacznie większą troską i odwagą niż 90 % katolików (włączając mnie) podejmując konkretne działania i opisując je pod własnym imieniem i nazwiskiem. Proszę spojrzeć na to równiez tej strony.
EA
~Ewa Adam
5 stycznia 2021, 16:06
szen krys Tak niestety bywa, że powiedzenie komuś, jak się naprawdę widzi jego postępowanie jest traktowane, jako "ocena...w agresywny sposób" i w dodatku "niechrześcijańskie". Cóż prawdę potrafią mówić i nazywać rzeczy po imieniu nie tylko chrześcijanie. Rozumiem, że po chrześcijańsku, to: "nie pamiętam, nie wiem, jak było naprawdę, w ogóle mnie tam nie było,..." itp.?
BZ
~Bolo Zulus
1 stycznia 2021, 22:04
Choć "duszpastuch" to określ. małoewangeliczne, to jednak trafne. Lepiej jednak mówić o WILKACH w owczych skórach, wtedy będziemy w zgodzie z tym, co o takich typach, które żerują na łatwowiernych owcach, mówił Jezus. Księża i biskupi sami sobie założyli obrożę na szyję, a ich kompromitacja będzie się pogłębiać. Cieszę się, że świeckim wreszcie otwierają się oczy i widzą fasadową wiarę swoich niby-pasterzy. Dobrze pasuje tu określenie GROBY POBIELANE! To jakich grzechów dopuszczają się w uryciu nawet wstyd mówić.. Ale jest nadzieja, że nasza modlitwa wyprowadzi ten brud na światło dzienne. Z pewnością nie można liczyć na to, że sami się oczyszczą - jak widać od lat już czują się bezkarni. Poza tym oni wierzą że ich "misja" usprawiedliwia każde ich świństwo. Tymczasem nie zauważyli, że ich grzechy od dawna już wołają o pomstę do nieba...
AT
~Andrzej Twardowski
1 stycznia 2021, 17:14
Dziękuję za szczery, mądry i potrzebny komentarz do obecnej sytuacji i problemów wielu parafii w kraju. Pozdrawiam i życzę siły i konsekwencji na tej drodze.
GZ
~Gość z Północy
1 stycznia 2021, 04:58
Z Pani artykułami jest trochę tak jak z Terlikowskim: Pan Terlikowski zawsze narzeka na Franciszka, pani narzeka na Kościół w Polsce. Pokazywanie tylko brudu i brzydoty, tylko oskarżanie - z grubsza wiadomo, kto inspiruje do takich działań. Szkoda, bo oprócz zła w Kościele, wydarzyło się w tym roku również dużo piękna i dobra.
DZ
~Dorota Zgdanska
1 stycznia 2021, 13:00
Czyli znaczy to że nie należy pokazywać brudów? Jak inaczej ma się oczyścić wspólnota kiedy żaden biskup nie siedzi jeszcze w więzieniu za ukrywanie pedofili? Sam się nie zgłosi.
AI
~Agata I
1 stycznia 2021, 16:47
Podaj kilka przykładów tego dobra. A co do p. Terlikowskiego to chyba nie czytales_as niczego co napisał od 4 lat
TB
~Turystyka Bezdroży
31 grudnia 2020, 22:31
Też mam złe doświadczenia w związku z wieloletnią butą, arogancją i agresja księdza. W okolicy huczy, kuria udaje że nic się nie dzieje, a duszpastuch- niestety ładniej nie pasuje, robi co chce. Tu jest pytanie czy pokora, modlitwa to działanie adekwatne? Myślę, że dla hierarchów tak, bo nie muszą się wysilać, a widać przyzwoitość nie ma znaczenia dla nich. Szkoda nawet mówić o jakiś głębszych wartościach. Jak długo ludzie nie sprzeciwią się poprzez działanie, obnażanie to nawet pustoszejące Kościoły nie będą ostrzeżeniem. Bardzo dobrze, że Pani porusza ten temat. Osób widzących to rozdwojenie między tym co głoszą a co czynią, wyświęceni w Kościele, jest coraz więcej i sama modlitwa tu nie wystarczy.
J(
~Jezus (z) B(r)atem
2 stycznia 2021, 12:05
wieloletnią buta, arogancja i agresja księdza ... nie jest zła jeśli ksiądz spełnia wolę ojca Jezusa Jezus też pokazał butę arogancję i agresję i za to właśnie został zlinczowany kiedy Piłat oddał go religijnemu molochowi którym kierowała głowa plemienia wężowego budującego sobie świątynie cudzymi rączkami
AK
~Ann Ki
31 grudnia 2020, 18:31
Podziwiam odwagę autorki tekstu,jako kobieta i katoliczka myślę i czuje podobnie. Niestety osoby o takich poglądach są chętnie zaszczuwane przez tzw. obrońców wiary i moralności,ich głos jest słyszany jako atak na Kościół a w rzeczywistości wynika z troski i miłości do niego.
JW
~Jacek Wagner
31 grudnia 2020, 23:07
Proszę panią , Kościół to reformuje się na kolanach przed Najświętszym Sakramentem .Czytając św. Franciszka , o. Dolindo , św Katarzynę ze Sceny a nie Wyborczą , TVN , Onet ...
BK
~Bozena Ka.
3 stycznia 2021, 11:34
Jak widac właśnie że się nie reformuje. I tu jest cały problem. Nawet jeśli wierni na kolanach z Gdańska do Częstochowy pójdą to żaden biskup nie znajdzie się w więzieniu a to jest potrzebne do oczyszczenia.
GS
~Generali Ssimus
31 grudnia 2020, 17:55
Jak to możliwe, że na nominalnie katolickim portalu można publikować takie artykuły. Pa i Fijołek powinna pani publikować w GW ale cóż chyba warsztat za słaby...
AE
~Anna Elżbieta
31 grudnia 2020, 17:30
A czy Pani modli się za nasz polski Kościół? Za Episkopat, za kapłanów, za wiernych świeckich? Dużo racji jest w tym artykule, zgadzam się. Ale co my możemy zrobić? Na pewno właśnie modlitwa, moja zaprzyjaźnione grupa zamawia w każdy pierwszy czwartek miesiąca Mszę św. w intencji kapłanów. Ale oprócz tego rozmawiajmy z księżmi. Nie rezygnujmy, gdy są niechętni rozmowie. Idźmy do innego kapłana. Wiem, że to nie jest łatwe. Sama mam trudne doświadczenia z niektórymi księżmi, ale z innym z kolei bardzo dobre. Walczymy pokojowo o nasz Kościół.
J2
Jerzy 2
1 stycznia 2021, 13:31
@Anna. Dla hierarchów i duchownych to bardzo wygodne co pani pisze. Najlepiej tylko się modlić a ich zostawić w spokoju. Niech mogą robić to co do tej pory i żeby nikt się nie czepiał. Przecież oni są ci "lepsi", "bliżej Boga", "namaszczeni", "wybrani" to jakim prawem taki plebs jak my możemy ich krytykować prawda ? A jakich skutków pani oczekuje po modlitwie ? Konkretnie poproszę. Może liczy pani na to że Jezus osobiście zstąpi na ziemię po raz drugi i przepędzi to towarzystwo skręconym biczem ? Byłoby fajnie ale póki to się nie stanie całe pokolenia duchownych pedofilów, alkoholików, cudzołożników, gwałcicieli, pławiących się w bogactwie biskupów, oszustów finansowych (np. Stella Maris) i innych żyło i i żyje przez nikogo nie niepokojona bo ludzie czekają na cud ! Należy działać i przez nasze działanie Bóg spełni nasze oczekiwania. Siedzenie na fotelu w niczym nie pomoże.
EM
Elzbieta Mazur
1 stycznia 2021, 22:58
Polecam przeczytać, chociaż trochę mocny ale ważny artykuł: https://wiez.pl/2020/12/28/czy-kosciol-to-nie-pomylka-rzecz-o-rozpuszczaniu-pewnej-skorupy/
AE
~Anna Elżbieta
3 stycznia 2021, 11:07
@Jerzy 2. Ze smutkiem przeczytałam Pana wpis. Zło jest krzykliwe, rzuca się w oczy. Tysiące dobrych, Bożych, świętych kapłanów, mądrzy biskupi, którzy są, Pana nie interesują. No cóż, człowiek może żyć kłamstwem, nikt mu nie zabroni. Oprócz modlitwy podałam propozycje rozmowy z mądrymi księżmi, z którymi da się rozmawiać, którzy umieją słuchać i są otwarci na człowieka. Skąd w Panu tyle agresji? Gdyby Pan mówił o zapijaczonym włóczędze, to też nie wypadałoby. W każdym człowieku żyje Jezus, czasem sponiewierany czy opuszczony. Każdemu należy się szacunek jako człowiekowi. Nawet jeśli w naszym odczuciu ten ktoś jest złym człowiekiem. Chyba nie wierzy Pan w Boga, skoro tak ostro reaguje Pan na modlitwę. Nikt Pana ani do wiary, ani do modlitwy nie zmusza. Ja wierzę w moc modlitwy, gdyż wierzę słowom Jezusa. Będę się modlić także za Pana, nawet jeśli Pan nie wierzy w jej moc i sens. Bóg nie zamyka przed Panem drzwi. Jeśli człowiek okaże skruchę serca, zawsze może do Niego powrócić.
J2
Jerzy 2
3 stycznia 2021, 16:02
@Anna. Mam wrażenie że nie do końca się rozumiemy. Ja wiem, że jest na świecie tysiące a może i setki tysięcy dobrych kapłanów ! Tylko to nie oni są problemem, problemem są ci źli oraz problemem jest bierność tych dobrych na zło, które czynią ich koledzy którzy są wcieleniem zła. Zna pani to powiedzenie ?: "Dla triumfu zła potrzeba jedynie, aby dobrzy ludzie nic nie robili." (E. Burke). Jeśli ma pani na myśli więc rozmowę z tymi dobrymi w celu przekonania ich aby w końcu zareagowali na zbrodnie popełnianie przez kolegów to tak, jak najbardziej tak ! Co do modlitwy to napisałem wyraźnie żeby pani napisała czego pani od niej oczekuje. Konkretnie. Bo postawa typu : "ja już zrobiłem swoje w sprawie pedofilii wśród duchownych bo zmówiłem różaniec" dla mnie jest nie wystarczająca! Piszemy o zbrodniach na dzieciach (!) i z tym musimy walczyć tu i teraz a nie czekać na cud siedząc wygodnie w fotelu. Ja też pomodlę się za Panią aby pani zrozumiała że Bóg działa przez nas.
KR
~Ks. Radosław Duszpasterz
31 grudnia 2020, 17:26
Nie wykluczam, że równie poważnym zagrożeniem dla Kościoła jest autorka powyższego artykułu jak i portal deon.pl .....
TM
~Tomasz M
1 stycznia 2021, 01:28
Dopóki dyskusja będzie zagrożeniem a cenzura wyjściem, nie ma szansy na zdrowy Kościół. Wielu ludzi też tak to widzi, czas wracać ponad wszystko do praktycznej, popartej zmianami i decyzjami wiary w Słowo Boże.
EM
Elzbieta Mazur
1 stycznia 2021, 22:54
Jak byłam mała to diesli nam mówili: ryby i dzieci głosu nie mają. Teraz się nauczyłam że ja też mam głos. I autorka artykułu też ma głos. Wynikający z tego że jesteśmy ludem bożym, częścią Kościoła tak jak ksiądz. Polecam przeczytać ten artykuł, w którym autor oddaje głos ludowi, według tego co powiedział sobór watykański 2. Troszkę mocny ale warto przeczytać. https://wiez.pl/2020/12/28/czy-kosciol-to-nie-pomylka-rzecz-o-rozpuszczaniu-pewnej-skorupy/ Pozdrawiam Elzbieta
KS
Konrad Schneider
2 stycznia 2021, 07:58
~Ks. Radosław Duszpasterz: A dlaczego, prosze Ksiedza?
MN
~Maria N.
31 grudnia 2020, 16:08
Dziecko drogie, od kilkudziesięciu lat należę do Kościoła katolickiego i nigdy nie zaznałam "agresywnych zachowań ze strony kapłanów". Bywało, że w wieku dorosłym potraktowano mnie nieuprzejmie, ale po pierwsze nigdy nie była to "agresja", po drugie takie przypadki były rzadkie. W pamięci mam o wiele więcej zdarzeń, szczególnie z okresu dzieciństwa, młodości (a zwłaszcza studiów), kiedy kapłanom zależało, abym szła za Jezusem. Jeżeli uważa Pani siebie za katoliczkę, to proszę przyjrzeć się bardziej swojemu życiu sakramentalnemu, które każda osoba w Kościele jest zobowiązana prowadzić. Z taką roszczeniowością i brakiem ogłady (chodzi o słowo "duszpastuch") daleko raczej Pani nie zajdzie. Czy umierając w szpitalu nie chciała by Pani przyjąć od kapłana ostatniego namaszczenia?
DR
~Dfghh Rftyy
31 grudnia 2020, 21:48
W punkt. Brawo!!!
J2
Jerzy 2
1 stycznia 2021, 13:39
@Maria N. To co pani pisze to uogólnianie z perspektywy pani własnego doświadczenia. Równie dobrze osoba nie zgwałcona nigdy przez nikogo mogłaby napisać, że nie ma gwałcicieli na świecie skoro ona gwałtu nie doświadczyła. Inna z kolei może napisać, że nie ma pedofilów wśród księży skoro jej konkretnie nikt nie wykorzystał... itd. Przykro mi to pisać ale to co pani pisze to naśmiewanie się z osób które właśnie doświadczyły agresywnych zachowań ze strony kapłanów bo fakt, że pani tego nie doświadczyła nie jest żadnym dowodem że ktoś inny tego sam nie doświadczył. Proszę zatrudnić się na linii pomocy ofiarom takich przestępstw a po kilku telefonach punkt widzenia się diametralnie zmieni.
AI
~Agata I
1 stycznia 2021, 17:09
To że Pani nie zaznała agresywnych zachowań ze strony księży ma się nijak do tego że inni owszem zaznali. I nie jest to żadnym argumentem w tej jak i żadnej innej dyskusji.
MN
~Maria N.
1 stycznia 2021, 21:56
@~Agata I. To proszę mi podać kilka udokumentowanych i znanych (nie wymyślonych) przykładów agresywnych zachowań ze strony księży w stosunku do świeckich (poza udokumentowaną pedofilią, kiedy na dodatek sprawca został skazany prawomocnym wyrokiem). I proszę też pamiętać co oznacza słowo "agresja".
TB
~Turystyka Bezdroży
2 stycznia 2021, 10:27
Proszę np. wpisać w google: "KSIĄDZ Z PARALIZATOREM" choć może dla Pani ksiądz z paralizatorem zamiast z różańcem w ręku to nic takiego. Gdyby cokolwiek chciała Pani konkretnie wiedzieć to już dawno mogłaby Pani to zrobić. Ksiądz Isakowicza również pokazał ignorancję, obojętność hierarchi. Szkoda nawet gadać o ich postrzeganiu nadużyć, elementarnej empatii tam brak. Status quo najważniejszy.
KS
Konrad Schneider
2 stycznia 2021, 12:35
~Maria N.: Prosze: https://oko.press/bawisz-sie-pisiulka-spowiedz-seks-relacje/
MN
~Maria N.
2 stycznia 2021, 19:08
We IX 2018 ks. Isakowicz-Zaleski dostał maila: „Wszystkich was należy pozabijać i spalić wasze świątynie”. W VI 2019 ksiądz Ireneusz Bakalarczyk z Wrocławia został ugodzony nożem w brzuch i klatkę piersiową, napastnik tłumaczył swoją agresję inspiracją filmem Sekielskich. W VII 2019 w Szczecinie zaatakowano w zakrystii ks. Aleksandra Ziejewskiego, bito go różańcem po twarzy. W tym samym miesiącu w Turku paru mężczyzn w kancelarii zrzuciło z krzesła na podłogę ks. Remigiusza Zacharka. W XI 2019 w Mosinie k. Poznania trzech mężczyzn pobiło księdza w kruchcie. W X 2020 jednego z księży ze Szczecinka obstąpiły smarkule: „Masz macicę? Nie, to wypier…aj!”, „Jest pan ch..em!”. Więcej w google, ja mam tylko 1000 znaków. Proszę się wstydzić za przytaczanie takich mediów jak tvn24, fakt.pl, GW, onet.pl itp. oraz za sugerowanie mi: „może dla Pani ksiądz z paralizatorem zamiast z różańcem w ręku to nic takiego”. Została Pani/Pan dobrze przeszkolona/-ny jak oczerniać innych na forum.
MN
~Maria N.
2 stycznia 2021, 19:10
@Konrad Schneider. Wstydziłby się Pan przytaczać oko.press (portal promujący aborcję, homoseksualizm i dewiacje homoseksualne). Wstydziłby się Pan wskazywać na te nieprawdziwe, obrzydliwe wpisy dotyczące dzieci a zachwalające masturbację. W swoim poprzednim komentarzu mówiłam o przykładach udokumentowanych i niewymyślonych. Poza tym Pani Fijołek pomawia księży o agresję wobec siebie jako osoby dorosłej, więc jak to się ma do tego linku? Przy omawianiu agresji wobec dorosłych wciska Pan pedofilię i to na dodatek podając zmanipulowane forum. Zastanawiam się czy w ogóle jest Pan osobą wierzącą. A Pana komentarz był tylko po to, aby innym zohydzić Kościół i kapłanów.
KS
Konrad Schneider
2 stycznia 2021, 20:30
~Maria N.: Ostro mi Pani odpowiedziala. Ale dziekuje. Prosze mi podac, ktore zrodla sa dla Pani wiarygodne, zebym mogl poszukac.
MN
~Maria N.
2 stycznia 2021, 21:24
@Konrad Schneider. Wszystkie źródła, które nie manipulują Ewangelią i Dekalogiem. Rozumiem, że chce Pan znaleźć przykład na agresję księdza wobec osoby dorosłej. Nie wątpię, że takie przykłady można znaleźć, dlatego, że kapłani - jak wszyscy wierni - są ułomni. Każdemu może zdarzyć się choroba psychiczna i wynikające z tego np. działanie w afekcie czy inne niezrozumiałe zachowanie. W 2008 r. obserwowaliśmy przykre zdarzenia w Kazimierzu Dolnym, gdzie część sióstr zaczęła zachowywać się tak irracjonalnie, że aż musiał interweniować abp. Życiński i Watykan. Kilka lat temu (nie pamiętam, gdzie to było) jeden ksiądz gdzieś na wsi pobił drugiego (spór wikary - proboszcz). Myślę, że problem leży w tym, z jaką intencją patrzymy na agresje.
KS
Konrad Schneider
3 stycznia 2021, 08:23
~Maria N.: Dziekuje Pani za odpowiedz. Pozdrawiam.
TB
~Turystyka Bezdroży
4 stycznia 2021, 22:26
Te przypadki napaści, o których pani pisze mają szansę na zakończenie ich konkretnymi wnioskami prokuratorskim, w odróżnieniu od nieprawości popełnionych przez księży. Po pierwsze bronią ich gorliwi katolicy, po drugie mają ochronę w swoich biskupach, którzy dla zachowania status quo zrobią wiele, użyją również swych wpływów w instytucjach Państwa. Gdyby nie tzw. wrogie media niewiele spraw wyszłoby na jaw. Proszę mi nie imputować jakiś przeszkoleń, bo to co we mnie narosło to za sprawą wspomnianego księdza z paralizatorem, gdzie lata czekamy na reakcję Kurii, rozmowy z biskupami, którzy bagatelizują sprawę, udając i pozwalając na terroryzowanie ludzi, na zwykłą prywatę. Matko! Gdzie tu jest jakaś miłość bliźniego. To raczej my mamy ich tak kochać aby dać się poniewierać.
MN
~Maria N.
7 stycznia 2021, 09:58
@~Turystyka Bezdroży. Przy takim sądownictwie, jakie mamy, to z tymi przypadkami napaści, o których pisałam może być różnie. Sprawa zamordowanego księdza Popiełuszki mi się przypomina. Poza tym pisząc o "nieprawościach popełnionych przez księży" proszę pamiętać, że mówimy o agresji wobec dorosłych, bo p. Fijołek jest dorosła, a podała, że spotkała się z agresją księży w swojej parafii. Gdyby Pani nie napisała zdania: „może dla Pani ksiądz z paralizatorem zamiast z różańcem w ręku to nic takiego”, nie byłoby imputowania. Uprzejmie proszę, żeby Pani uważała na to, co pisze. Jeśli chodzi o tego niespełna rozumu księdza z paralizatorem, to proszę przeczytać moją odpowiedź, jaką dałam p. Konradowi Schneiderowi wyżej. Wykorzystuje Pani tego typu nieszczęsne sytuacje do promowania antyklerykalizmu, Takim językiem, jakiego Pani używa, mówili już komuniści, np. Urban.
WB
~Włodek Bełcikowski
31 grudnia 2020, 15:54
Im bardziej usiłujecie narzucać na siłę tolerancję LBGT i tych wszystkich depilacji tym bardziej ludzie mają już tego dość! Szkoda że z taką gorliwością nie promuje cie Ewangelii. Ja już mam dość! Dobrze że papież Franciszek ogłosił następny rok rokiem rodziny, której wzorem jest Święta Rodzina .
KS
Konrad Schneider
2 stycznia 2021, 08:03
~Włodek Bełcikowski: Wie Pan, ja rozrozniam miedzy promowaniem Ewangelii jako owocu naszych solidnych rozwazan a nie jakichs poboznych bajek. Wezmy na ten przyklad Swieta Rodzine: przeciez malzenstwo Maryi i Jozefa bylo zaaranzowane, jak wszystkie malzenstwa na swiecie do XIX w. Naprawde tego chcemy? Czy bedziemy starali sie spogladac glebiej?
WB
~Włodek Bełcikowski
2 stycznia 2021, 18:03
Ewangelia to Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie! a nie owoc rozważań. A przykład Świętej Rodziny to wzór dla tych którzy starają się żyć Ewangelią ! JezPozdrawiam
AZ
~A z
31 grudnia 2020, 14:55
JEST DOBRZE - to wlasnie trzeba jasno i bez owijania w bawelne powiedziec. Kosciol sie oczyszcza. Skad ten pesymizm? Z tesknoty za dawnym?
SB
Szymon Bogusławski
1 stycznia 2021, 08:32
Inaczej bym tego nie ujął. Bywało już gorzej, a najgorsze jest trwanie w grzechu i zakłamaniu, a nie odkrywanie prawdy (która z nich wyzwala).
AM
~Andrzej Mackiewicz
31 grudnia 2020, 12:51
Generalnie masz (swoją ;-) ) relatywnie młoda Autorko, Chrześcijanko/ Siostro w wierze ... (widzę też , że masz mocno sprecyzowane "oczekiwania" wobec innych, nie oceniam tego bo nawet trudno mi to względem Ciebie orzec , czy to "dobrze" czy to "źle" (dla Ciebie)). Napisałem "generalnie" zgadzam się bo np. mój odbiór "wpadek" Pana Pulikowskiego czy Kardynała Dziwisza jest w dużej części inny. Dla mnie: są to ludzie już w starszym czy podeszłym wieku, którzy (conajmniej) tak "nie do końca" dojrzale weszli w swoje lata i w zmiany dziejące się "wokół nich". Nie potrafią (na ten moment) spojrzeć krytycznie NA SIEBIE (w tym miejscu poprzestanę na tej jednozdaniowej próbie oceny tudzież zrozumienia innych). Ale myślę (w swoim, ale i ... być może - Twoim :-) kontekście), raczej ważniejsze jest czy MY mamy "oczy" "szeroko otwarte" oraz ... sumienia wrażliwe (ciągle rozeznające). ORAZ : JAK SIĘ ... ZESTARZEJEMY ... Tak myślę, mylę się ? :-)
AZ
Andrzej Zduńczyk
31 grudnia 2020, 12:48
Doskonały tekst trafiający w sedno sytuacji w polskim Kościele. Hierachia prowadzi ten Kościól ku zagładzie.
JL
Jerzy Liwski
31 grudnia 2020, 11:40
@autorka. Dla pełnego obrazu proszę odnotować, że np ja (a i sporo moich znajomych) negatywnie oceniają działalność Kościoła w Polsce ze względu np na brak zdecydowanej reakcji wobec działalności takich portali jak deon.pl, niejasny stosunek do tzw. strajku kobiet, przenikanie ideologii lgbt do Kościoła etc (w tym etc mieści się również część z tego o czym Pani mówi, że by było jasne).
AZ
~Andrzej Z Doliny
31 grudnia 2020, 11:37
Znowu te same lewackie, feministyczne żale. I spoko. Każdy ma prawo do pisania głupot. Ale koniecznie musi je Pani na portalu katolickim ćwiczyć?
WS
~Wojciech Sobolski
31 grudnia 2020, 11:23
Ciąg dalszy deonowego upadku. Zestawienie podejścia lewackich wywrotowców, modernistów i to same stanowisko. Mamy ostatni dzień roku czas zacząć modlitwy według pomysłu Fundacji Solo Dios Basta.
JY
~john yossarian
31 grudnia 2020, 11:06
Lecz większość [episkopatu] śpi nadal, przez sen się uśmiecha...
TM
~Tomasz M
31 grudnia 2020, 10:49
Potrzebna jest nowa reformacja, ewangelizacja i skupienie się na Jezusie. Nauczanie o byciu uczniem przez nawróconych a nie zatrudnionych i wyuczonych księży. Brak nam praktycznej miłości, codziennego stosowania nauki Jezusa w naszym życiu. Trudno jest ująć wszystko w komentarzu, ale jesteśmy zbyt maryjni, zbyt symboliczni i wspomnieniowi, za mało praktyczni i Jezusowi. Nasza rodzina podjęła dwa lata temu praktykę codziennej modlitwy, wraz z naszymi dorosłymi i nastoletnimi dziećmi, to poprowadziło nas do Biblii, a ta do zmian które się dzieją w naszym otoczeniu.
AS
~Antoni Szwed
31 grudnia 2020, 10:33
Z tekstu pani Fijołek wieje smutek, rozpacz i beznadzieja, nie znajduje bowiem kościoła, w którym czułaby się dobrze, no i w którym nie byłoby mężczyzn (ma uczulenie na płeć męską). Nie odpowiada jej żaden ksiądz, i żaden biskup - zaiste, trudny to przypadek. Informuje nas o swoich starganych nerwach, których nabyła, chodząc do kościoła. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem dla pani Fijołek byłoby założyć własną sektę złożoną z samych pań, wedle własnego obrządku i w izolacji od tego wstrętnego Kk. Innej możliwości chyba nie ma.
TM
~Tomasz Mazur
31 grudnia 2020, 10:26
Czy z takim samym zainteresowaniem podeszła Pani do propagowania akcji,, Różaniec bez granic" w swojej parafialnej gablocie, jak zadbała Pani o to aby wisiał plakat swoją drogą ważnej inicjatywy rozliczenia kościoła z pedofili. Czy oprócz tego, że oskarża Pani swoich parafialnych księży modli się Pani za nich. Czy oprócz tego, że piszę Pani do powoli już protestanckiego portalu Deon ma Pani jeszcze kontakt z realnie żywym kościołem katolickim?

Skomentuj artykuł

Stanął w ogniu nasz wielki kościelny dom
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.