Końcówka czerwca daje nam popalić. Prognozy nie pozostawiają złudzeń – przed nami mordercza fala upałów. Na Dolnym Śląsku termometry mogą wskazać rekordowe 41 stopni Celsjusza. Z tak piekielnymi temperaturami, jakie wkrótce zawitają do Polski, musiałem mierzyć się znacznie częściej podczas swojego trzyletniego pobytu w Rzymie. Oto kilka rad, jak przetrwać w iście tropikalnych warunkach.
Końcówka czerwca daje nam popalić. Prognozy nie pozostawiają złudzeń – przed nami mordercza fala upałów. Na Dolnym Śląsku termometry mogą wskazać rekordowe 41 stopni Celsjusza. Z tak piekielnymi temperaturami, jakie wkrótce zawitają do Polski, musiałem mierzyć się znacznie częściej podczas swojego trzyletniego pobytu w Rzymie. Oto kilka rad, jak przetrwać w iście tropikalnych warunkach.