Mieczysław Łusiak SJ
Będziemy wysłuchani przez Boga nie przez wzgląd na swoje wielomówstwo, ale wtedy, gdy nasza modlitwa będzie zintegrowana z życiem.
Będziemy wysłuchani przez Boga nie przez wzgląd na swoje wielomówstwo, ale wtedy, gdy nasza modlitwa będzie zintegrowana z życiem.
KAI / pz
Na świadectwo ludzi wierzących jako na najważniejszy element nowej ewangelizacji zwracali uwagę teolodzy moraliści podczas trzydniowego, ogólnopolskiego spotkania w Niepokalanowie. Dziś zakończyło się ono debatą "Nowa ewangelizacja jako odpowiedź na wyzwania nowego ateizmu".
Na świadectwo ludzi wierzących jako na najważniejszy element nowej ewangelizacji zwracali uwagę teolodzy moraliści podczas trzydniowego, ogólnopolskiego spotkania w Niepokalanowie. Dziś zakończyło się ono debatą "Nowa ewangelizacja jako odpowiedź na wyzwania nowego ateizmu".
Mieczysław Łusiak SJ
Co my byśmy bez Niej zrobili?! Co Bóg zrobiłby bez Niej?! Nie zapominajmy więc o Maryi. Pozwalajmy Jej, by często nas nawiedzała, jak Elżbietę. Pozwalajmy Jej pozostawać w naszym życiu ile chce.
Co my byśmy bez Niej zrobili?! Co Bóg zrobiłby bez Niej?! Nie zapominajmy więc o Maryi. Pozwalajmy Jej, by często nas nawiedzała, jak Elżbietę. Pozwalajmy Jej pozostawać w naszym życiu ile chce.
Jednym z podstawowych, bardziej czy mniej jasno formuło­wanych założeń współczesnej kultury zachodniej jest przekonanie, że Bóg nie ingeruje (nie może ingerować) bezpośrednio w materialny świat, w ludz­ką historię. Rządzą się one bowiem swoim ścisłymi prawami, których pozna­nie jest domeną nauk empirycznych, a te z kolei nie znajdują miejsca dla boskich interwencji. Jednak chrześcijanie wierzą, że Bóg raz przynajmniej w historię zaingerował - w osobie i życiu Jezusa z Nazaretu.
Jednym z podstawowych, bardziej czy mniej jasno formuło­wanych założeń współczesnej kultury zachodniej jest przekonanie, że Bóg nie ingeruje (nie może ingerować) bezpośrednio w materialny świat, w ludz­ką historię. Rządzą się one bowiem swoim ścisłymi prawami, których pozna­nie jest domeną nauk empirycznych, a te z kolei nie znajdują miejsca dla boskich interwencji. Jednak chrześcijanie wierzą, że Bóg raz przynajmniej w historię zaingerował - w osobie i życiu Jezusa z Nazaretu.
Mieczysław Łusiak SJ
Życie wieczne to znajomość Jezusa. Chodzi tu jednak o znajomość w znaczeniu biblijnym, a więc nie tylko o zdobycie odpowiedniej ilości informacji, ale o...
Życie wieczne to znajomość Jezusa. Chodzi tu jednak o znajomość w znaczeniu biblijnym, a więc nie tylko o zdobycie odpowiedniej ilości informacji, ale o...
Mieczysław Łusiak SJ
Dlaczego proszenie Ojca "w imię Jezusa" gwarantuje spełnienie prośby? Czy dlatego, że Ojciec kocha Jezusa bardziej niż nas i jeśli powołamy się na Niego to nas wysłucha?
Dlaczego proszenie Ojca "w imię Jezusa" gwarantuje spełnienie prośby? Czy dlatego, że Ojciec kocha Jezusa bardziej niż nas i jeśli powołamy się na Niego to nas wysłucha?
Mieczysław Łusiak SJ
Tak jak dziś nie pamiętamy bólu własnych narodzin i jak pewnie nasze matki nie pamiętają bólu, który towarzyszył naszym narodzinom, tak w Niebie...
Tak jak dziś nie pamiętamy bólu własnych narodzin i jak pewnie nasze matki nie pamiętają bólu, który towarzyszył naszym narodzinom, tak w Niebie...
Mieczysław Łusiak SJ
Aby być "z owiec Jezusa" trzeba zgodzić się na przynależność do Niego, a to zakłada poddanie się Jemu. Nie oznacza to, że mamy wyłączyć własną wolę...
Aby być "z owiec Jezusa" trzeba zgodzić się na przynależność do Niego, a to zakłada poddanie się Jemu. Nie oznacza to, że mamy wyłączyć własną wolę...
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają, Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych".
Jezus powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają, Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych".
Mieczysław Łusiak SJ
W życiu każdego ucznia Pana Jezusa będą zawsze takie momenty, kiedy Jezus się jakby "zgubi", zejdzie z pola widzenia, powodując, że zaczynamy pytać: "Gdzie jest Pan?" W takich momentach trzeba pytać i szukać...
W życiu każdego ucznia Pana Jezusa będą zawsze takie momenty, kiedy Jezus się jakby "zgubi", zejdzie z pola widzenia, powodując, że zaczynamy pytać: "Gdzie jest Pan?" W takich momentach trzeba pytać i szukać...
Mieczysław Łusiak SJ
Bóg w swej Miłości nie mógł bowiem znieść tego, że Jego dzieci są winne, że ciąży na nich wyrok. Od chwili śmierci Jezusa żaden wyrok na nas nie ciąży. Nie oznacza to jednak, że nie grozi nam już piekło...
Bóg w swej Miłości nie mógł bowiem znieść tego, że Jego dzieci są winne, że ciąży na nich wyrok. Od chwili śmierci Jezusa żaden wyrok na nas nie ciąży. Nie oznacza to jednak, że nie grozi nam już piekło...
Mieczysław Łusiak SJ
Często mamy trudności ze zrozumieniem zachowania człowieka, który autentycznie kocha. Dlaczego? Dzieje się tak dlatego, bo miłość przynależy do innego porządku niż ten świat - jest z natury nieskończona. Człowiek, który kocha jest "nie z tej ziemi", jest z Nieba. A tam nie trzeba tak skrupulatnie liczyć i oszczędzać...
Często mamy trudności ze zrozumieniem zachowania człowieka, który autentycznie kocha. Dlaczego? Dzieje się tak dlatego, bo miłość przynależy do innego porządku niż ten świat - jest z natury nieskończona. Człowiek, który kocha jest "nie z tej ziemi", jest z Nieba. A tam nie trzeba tak skrupulatnie liczyć i oszczędzać...
Mieczysław Łusiak SJ
Świat bardzo potrzebuje ludzi wyróżniających się w swojej dobroci. Każdy człowiek wyróżniający się dobrocią, którego nie udało się nikomu "przykrócić", chociaż jest na ogół odrzucany, to jeśli wytrwa przy swoim, zaczyna bardzo przyciągać.
Świat bardzo potrzebuje ludzi wyróżniających się w swojej dobroci. Każdy człowiek wyróżniający się dobrocią, którego nie udało się nikomu "przykrócić", chociaż jest na ogół odrzucany, to jeśli wytrwa przy swoim, zaczyna bardzo przyciągać.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus był mile widziany w Nazarecie dopóki nie zaczął realizować swojej misji proroka, czyli przemawiającego i działającego w imię Boga. Jest sporo takich ludzi, którzy nie akceptują tego, że nagle ktoś z otoczenia wyrasta ponad nich.
Jezus był mile widziany w Nazarecie dopóki nie zaczął realizować swojej misji proroka, czyli przemawiającego i działającego w imię Boga. Jest sporo takich ludzi, którzy nie akceptują tego, że nagle ktoś z otoczenia wyrasta ponad nich.
KAI / slo
Spotkanie z Chrystusem nie jest jedynie faktem osobistym, gdyż Ewangelia powinna być przekazywana i przepowiada wszystkim - powiedział dziś papież odwiedzając położoną na południowych przedmieściach Rzymu parafię św. Jana Chrzciciela de la Salle.
Spotkanie z Chrystusem nie jest jedynie faktem osobistym, gdyż Ewangelia powinna być przekazywana i przepowiada wszystkim - powiedział dziś papież odwiedzając położoną na południowych przedmieściach Rzymu parafię św. Jana Chrzciciela de la Salle.
ks. Arkadiusz Lechowski
Prawda o Bożym Miłosierdziu nie może jednak być zachętą do bezrefleksyjnego patrzenia w przyszłość zapewnioną przez wierność Boga. Ona powinna być początkiem refleksji nad własnym życiem i grzechem.
Prawda o Bożym Miłosierdziu nie może jednak być zachętą do bezrefleksyjnego patrzenia w przyszłość zapewnioną przez wierność Boga. Ona powinna być początkiem refleksji nad własnym życiem i grzechem.
Mieczysław Łusiak SJ
Problem w tym, że oczekujemy od Boga działania, ale nie chcemy, by miał władzę. "Boże, pomóż, ale nie ingeruj w moje postępowanie, nie przeszkadzaj mi postępować po swojemu" - mówimy.
Problem w tym, że oczekujemy od Boga działania, ale nie chcemy, by miał władzę. "Boże, pomóż, ale nie ingeruj w moje postępowanie, nie przeszkadzaj mi postępować po swojemu" - mówimy.
Mieczysław Łusiak SJ
Człowiek jest zdolny wymyślić dowolny argument usprawiedliwiający jego niewiarę w Boga. Takim argumentem może być niedostępność i "nadzwyczajność" Boga, ale także Jego wielka bliskość i "zwyczajność".
Człowiek jest zdolny wymyślić dowolny argument usprawiedliwiający jego niewiarę w Boga. Takim argumentem może być niedostępność i "nadzwyczajność" Boga, ale także Jego wielka bliskość i "zwyczajność".
Logo źródła: Radio Watykańskie Radio Watykańskie / ks. Arkadiusz Nocoń
Po powołaniu pierwszych uczniów, Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność. Głosi Ewangelię, czyni znaki i cuda. Pierwszym Jego cudem zapisanym przez św. Marka jest uzdrowienie opętanego. Przypadek czy raczej już na samym początku Ewangelista chce nam powiedzieć, że głównym celem działalności Jezusa na ziemi nie jest "rozmnażanie chleba", "przemienianie wody w wino" czy "uciszanie żywiołów", ale uciszanie nieczystych duchów, którym Chrystus za każdym razem będzie surowo rozkazywał: "Milcz i wyjdź z niego" (Mk 1,25). Żadnej prośby, żadnego dialogu ze złem, żadnej pertraktacji, tylko Milcz i wyjdź!
Po powołaniu pierwszych uczniów, Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność. Głosi Ewangelię, czyni znaki i cuda. Pierwszym Jego cudem zapisanym przez św. Marka jest uzdrowienie opętanego. Przypadek czy raczej już na samym początku Ewangelista chce nam powiedzieć, że głównym celem działalności Jezusa na ziemi nie jest "rozmnażanie chleba", "przemienianie wody w wino" czy "uciszanie żywiołów", ale uciszanie nieczystych duchów, którym Chrystus za każdym razem będzie surowo rozkazywał: "Milcz i wyjdź z niego" (Mk 1,25). Żadnej prośby, żadnego dialogu ze złem, żadnej pertraktacji, tylko Milcz i wyjdź!
Mieczysław Łusiak SJ
To jest chyba dość częste, że w obliczu trudności mamy ochotę "wygarnąć" Panu Bogu: "Nic Cię to nie obchodzi, że ginę?". Tymczasem trudności, jakie nam się przytrafiają w życiu nie oznaczają, że giniemy...
To jest chyba dość częste, że w obliczu trudności mamy ochotę "wygarnąć" Panu Bogu: "Nic Cię to nie obchodzi, że ginę?". Tymczasem trudności, jakie nam się przytrafiają w życiu nie oznaczają, że giniemy...