Jeśli wierzyć internetowym komentarzom i biurowym legendom, pokolenie Z jest największym rozczarowaniem rynku pracy. Pod niemal każdym artykułem o młodych pracownikach pojawiają się te same zarzuty: że jesteśmy roszczeniowi, nie umiemy ciężko pracować, uciekamy od odpowiedzialności i bardziej niż kariera interesuje nas work-life balance. Dla wielu osób symbolem Gen Z stał się pracownik, który punktualnie wychodzi z biura, odmawia bezpłatnych nadgodzin i bez wyrzutów sumienia bierze urlop.
Jeśli wierzyć internetowym komentarzom i biurowym legendom, pokolenie Z jest największym rozczarowaniem rynku pracy. Pod niemal każdym artykułem o młodych pracownikach pojawiają się te same zarzuty: że jesteśmy roszczeniowi, nie umiemy ciężko pracować, uciekamy od odpowiedzialności i bardziej niż kariera interesuje nas work-life balance. Dla wielu osób symbolem Gen Z stał się pracownik, który punktualnie wychodzi z biura, odmawia bezpłatnych nadgodzin i bez wyrzutów sumienia bierze urlop.