Logo źródła: WAM John i Betty Drescherowie
To właśnie małe rzeczy decydują o dobrym bądź złym funkcjonowaniu małżeństwa. Większość z nas potrafi znaleźć siłę, aby uporać się z wielkimi sprawami, takimi jak wypadek, kłopoty finansowe, a nawet śmierć. Jeśli małżeństwo rozpada się, to dlatego, że małżonkowie nie dbali o drobne gesty serdeczności czy małe słowa miłości.
To właśnie małe rzeczy decydują o dobrym bądź złym funkcjonowaniu małżeństwa. Większość z nas potrafi znaleźć siłę, aby uporać się z wielkimi sprawami, takimi jak wypadek, kłopoty finansowe, a nawet śmierć. Jeśli małżeństwo rozpada się, to dlatego, że małżonkowie nie dbali o drobne gesty serdeczności czy małe słowa miłości.
Na początku powiedzmy sobie pewną prawdę: nie ma małżeństw idealnych. Choć są takie, które sprzeczają się raz w roku i takie, które rzucają w siebie talerzami codziennie. Nie istnieją jednak małżeństwa perfekcyjne, tak jak nie ma wśród nas nieomylnych ludzi – wszyscy grzeszymy, błądzimy, za dużo kombinujemy.
Na początku powiedzmy sobie pewną prawdę: nie ma małżeństw idealnych. Choć są takie, które sprzeczają się raz w roku i takie, które rzucają w siebie talerzami codziennie. Nie istnieją jednak małżeństwa perfekcyjne, tak jak nie ma wśród nas nieomylnych ludzi – wszyscy grzeszymy, błądzimy, za dużo kombinujemy.
Anna Świerzyńska
Zastanawiasz się, co jest nie tak, gdzie zagubiła się twoja miłość, która miała być wieczna i wyjątkowa. Gdzie podziały się uczucia pełne subtelności i oczarowania? Kiedy ostatni raz twój małżonek spojrzał na ciebie z podziwem, dumą czy troską?
Zastanawiasz się, co jest nie tak, gdzie zagubiła się twoja miłość, która miała być wieczna i wyjątkowa. Gdzie podziały się uczucia pełne subtelności i oczarowania? Kiedy ostatni raz twój małżonek spojrzał na ciebie z podziwem, dumą czy troską?
Marta Barnert-Warzecha
Jak to jest, że w niedzielę rano śpiewając w kościele, czuję się natchniona, jakbym latała na chmurze, po czym wsiadam z mężem do auta i mówię do niego coś naprawdę niemiłego?!
Jak to jest, że w niedzielę rano śpiewając w kościele, czuję się natchniona, jakbym latała na chmurze, po czym wsiadam z mężem do auta i mówię do niego coś naprawdę niemiłego?!