Czy młody ksiądz, który przeżywa kryzys, potrzebuje przede wszystkim przypomnienia o wartości celibatu i wymaganiach kapłaństwa, czy raczej kogoś, kto pomoże mu zrozumieć własne emocje i trudności? To pytanie wróciło za sprawą „Listu do młodego księdza” ks. prof. Jerzego Szymika, opublikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Do tekstu odniósł się na Facebooku dominikanin Maciej Biskup, który choć nie podważa dobrej woli autora, to jednak zarzuca mu paternalizm, klerykalizm i nieufność wobec terapii. W tle tej polemiki znajduje się szerszy problem: jak Kościół powinien troszczyć się o księży, którzy potrzebują pomocy.
Czy młody ksiądz, który przeżywa kryzys, potrzebuje przede wszystkim przypomnienia o wartości celibatu i wymaganiach kapłaństwa, czy raczej kogoś, kto pomoże mu zrozumieć własne emocje i trudności? To pytanie wróciło za sprawą „Listu do młodego księdza” ks. prof. Jerzego Szymika, opublikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Do tekstu odniósł się na Facebooku dominikanin Maciej Biskup, który choć nie podważa dobrej woli autora, to jednak zarzuca mu paternalizm, klerykalizm i nieufność wobec terapii. W tle tej polemiki znajduje się szerszy problem: jak Kościół powinien troszczyć się o księży, którzy potrzebują pomocy.