Nominacja o. Michała Bortnika na stanowisko prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej (KAI) wywołała ostre starcie opinii w środowisku mediów katolickich. Choć paulin ma przejąć stery agencji dopiero 1 lipca 2026 roku, publicyści i duchowni już teraz spierają się o kompetencje kandydata oraz kierunek, w którym zmierza najważniejszy kościelny serwis informacyjny w Polsce. Krytycy widzą w tej decyzji przejaw pogłębiającego się klerykalizmu, podczas gdy zwolennicy podkreślają potrzebę lojalności wobec nauczania Kościoła.
Nominacja o. Michała Bortnika na stanowisko prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej (KAI) wywołała ostre starcie opinii w środowisku mediów katolickich. Choć paulin ma przejąć stery agencji dopiero 1 lipca 2026 roku, publicyści i duchowni już teraz spierają się o kompetencje kandydata oraz kierunek, w którym zmierza najważniejszy kościelny serwis informacyjny w Polsce. Krytycy widzą w tej decyzji przejaw pogłębiającego się klerykalizmu, podczas gdy zwolennicy podkreślają potrzebę lojalności wobec nauczania Kościoła.